Pokazuje: 11 - 20 of 25 WYNIKÓW
Dolnośląskie Polska

Zamek Świny – najstarsza warownia na Szlaku Zamków Piastowskich

Zamek Świny odwiedziłam w zasadzie przypadkiem po pobycie na pobliskim Zamku w Bolkowie. Zreszta według mnie to idealny pomysł na spędzenie wolnego dnia. Zamek Świny widać nawet z samego Bolkowa jeśli dobrze się rozglądniemy. Te majestatyczne ruiny w przyszłości mają być przekształcone w hotel i aktualnie prowadzone są różnego rodzaju prace, które mają przystosować obiekt do zwiedzania i …

Czechy Europa

Zamek Trosky (Hrad Trosky) w Czechach – dwie diabelskie wieże, które musisz zobaczyć

Kiedy zobaczyłam Hrad Trosky na zdjęciach pomyślałam dwie rzeczy. Po pierwsze, że muszę tam pojechać, a po drugie, jak ja tam wejdę! Na miejscu na szczęście okazało także nie takie straszne, bo zamek jest doskonale przygotowany dla odwiedzających. Jednak jeśli planujecie tu wyjazd to pamiętajcie, że to jedna z najpopularniejszych atrakcji w Czechach, więc w …

Bawaria Europa Niemcy

Schloss Mespelbrunn – uroczy pałac na wodzie w Bawarii!

Jeśli planujecie wycieczkę po Frankonii czy Bawarii to będzie Wam ciężko wybrać miejsca, które chcielibyście odwiedzić! Ja bywałam w tym rejonach już wielokrotnie i odhaczam tylko odwiedzone miejsca z dłuuugiej listy. Jeśli lubicie pałace i zamki to koniecznie musicie zobaczyć Schloss Mespelbrunn, który znajduje się zaledwie 30 minut drogi samochodem od Würzburga i godzinę jazdy od Frankfurtu nad Menem.

Historia Schloss Mespelbrunn

Pierwsza budowla, która powstała na miejscu dzisiejszego zamku pojawiła się tutaj już na początku XV wieku i należała wtedy do rycerza Hamanna Echtera. Był to wtedy zwykły budynek mieszkalny, bez ufortyfikowań. Echter otrzymał ten majątek wraz z lokalnymi lasami i jeziorem od arcybiskupa Moguncji Johanna bon Nassau-Wiesbaden-Idstein i była to nagroda za zasługi w walce z Czechami. W tym czasie okolica była terenem dość niebezpiecznym, po którym grasowały masy złodziei. W późniejszych latach syn Echtera, Hamann zdecydował się rozbudować budynek i go umocnić. Powstały więc mury, wieża, a jezioro wykorzystano do utworzenia fosy. Z tego czasu przetrwała tylko okrągła wieża nazywana po niemiecku Bergfied (to typ wysokiej wieży często spotykanej przy zamkach).

Największa przebudowa miała miejsce w latach 1551-1569, kiedy to zamek przeobrażono w pałac w stylu renesansowym. Została ona zlecona przez Petera Echtera oraz jego żonę Gertrudę Adelsheim. Jako jeden z nielicznych we Frankonii Mespelbrunn ocalał w czasie wojny 30-letniej najprawdopodobniej ze względu na swoje położenie.

Ciekawostka: Najsłynniejszym przedstawicielem rodziny Echter był Julius, książę biskup Würzburga w latach 1573-1617. To dzięki jego działaności możemy oglądać w Würzburgu szpital jego imienia, który słynie z produkcji wyśmienitych win (Juliusspital); to także on wskrzesił działaność tamtejszego uniwersytetu, niegdyś niezwykle popularnego wśród Polaków i Litwinów żyjących w dawnej Rzeczypospolitej.

W 1665 roku zmarł ostatni męski przedstawiciel rodziny Echter. Pochodząca z tej rodziny Maria Otylia wyszła za mąż za Filipa Ludwiga Ingelheim, w których posiadaniu zamek znajduje się do dziś. Dopiero w latach 30. XX rodzina zdecydowała się udostępnić pałac do zwiedzania, jednak stało się to z powodu nacisków ekonomicznych. Od tamtego czasu rodzina Ingelheim zajmuje wschodnie skrzydło budynku. Mi w czasie zwiedzania nawet udało się zobaczyć tutejszą hrabinę, która spacerowała po swojej posiadłości! Ale wyobraźcie sobie, że turyści zwiedzają Was dom w czasie, kiedy Wy tam mieszkacie? Dla mnie byłoby to niezwykle niekomfortowe!

Zwiedzanie Schloss Mespelbrunn

Tak jak wspomniałam najłatwiej dostaniesz się tutaj samochodem. Zaledwie kilka kroków od pałacu znajduje się parking w cenie 2 euro za całe parkowanie (warto mieć drobne!). Google Maps może także wyprowadzić Cię w pole… Nas chciał doprowadzić zaraz pod pałac przez leśne ścieżki, do których nie można wjechać samochodem, ani motorem! Lepiej więc dojechać do miejscowości Mespelbrunn i stamtąd do pałacu kierować się już lokalnymi drogowskazami.

Zwiedzanie pałacu kosztuje 5 euro, jednak bez opłaty nie możecie nawet wejść na teren pałacu. Jeśli zdecydujecie się przyjechać i zwiedzić Schloss Mespelbrunn to do dyspozycji na miejscu będziecie mieć także restauracje z kilkoma tradycyjnymi niemieckimi daniami do wyboru i masą napojów. Roztacza się z niej oczywiście widok na pałac.

W cenie biletu poza wejściem na teren pałacu jest oprowadzanie z przewodnikiem po jego wnętrzach. Niestety tylko w języku niemieckim. Jednak to jedyny sposób, aby dostać się do środka, ponieważ rodzina nie życzy sobie, aby turyści „szwendali” się sami po ich domostwie. Warto wejść do środka, nawet jeśli nie znacie niemieckiego, ponieważ pokoje są naprawdę przepiękne! Nie w każdym niestety można było robić zdjęcia, więc to co Wam tu pokazuje to nie wszystko, co można zobaczyć!

Mam nadzieje, że zachęciłam Was do odwiedzenia tego małego, ale niezwykle uroczego pałacu!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Austria Europa

Austria to nie tylko Wiedeń! Co warto tam jeszcze zobaczyć? Zamek Kreuzenstein!

Austrię odwiedzałam dość często, przynajmniej raz do roku od kilku lat. Wychodziło jednak tak, że zawsze spędzałam czas w Wiedniu, który uwielbiam i nie zapuszczałam się w inne miejsca. Miał być Salzburg, ale z powodu pandemii musiałam przełożyć wyjazd. Korzystając z ostatniego wyjazdu do Chorwacji postanowiłam jednak zobaczyć w Austrii coś więcej niż jej stolicę (którą oczywiście bardzo polecam każdemu)! I był to bardzo dobry wybór, bo Zamek Kreuzenstein zachwyca!

Dojazd do zamku Kreuzenstein i informacje praktyczne

Zamek Kreuzenstein znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od Wiednia, z pewnością rzuci Wam się w oczy kiedy będziecie go mijać drogą A22 w kierunku ze stolicy Austrii do Brna. Dojazd z centrum Wiednia trwa od 20 do 30 minut w zależności od tego skąd startujemy. Zaledwie kilkaset metrów od zamku znajduje się duży darmowy parking.

Godziny otwarcia zamku i informacje praktyczne:

  • zamek jest otwarty dla zwiedzających od 1 kwietnia do 1 listopada
  • godziny otwarcia od poniedziałku do piątku – od 10.00 do 16.00; w weekendy i święta – od 10.00 do 17.00
  • zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem o okrągłych godzinach, przeważnie trwa od 45 minut do godziny
  • wewnątrz zamku nie można wykonywać zdjęć, można je wykonywać na dziedzińcach itp.
  • prosi się o nie dotykanie eksponatów
  • przed zamkiem znajduje się niewielki z bar z napojami i daniami ciepłymi

Cennik:

  • bilet normalny – 12 euro
  • dzieci od 3 do 12 roku życia – 10 euro
  • w kasie można poprosić o informator w języku polskim, oprowadzanie odbywa się tylko po niemiecku

Historia Zamku Kreuzenstein

Przypuszcza się, że pierwotny zamek powstał w 1115 roku, ale został zniszczony przez Szwedów w 1649 roku. Przez dwieście lat pozostawał ruiną, mimo tego, że już od 1698 roku znajdował się w posiadaniu rodziny Wilczków.

W momencie kiedy Johann Nepomucen Wilczek postanowił odbudować dawny zamek nie pozostało z niego zbyt wiele. Nie jest więc to budowla średniowieczna, a bardziej fantazja mecenasa sztuki. Zamek Kreuzenstein jest jednak wyjątkowy, ponieważ powstał z 11 tysięcy części budynków reprezentujących różne style architektoniczne, które pochodziły z całej Europy. Budowle rozbierano, a ich fragmenty dostosowywano w taki sposób, aby powstało coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Przykładem jest już brama wejściowa do zamku, która jest wierną kopią bramy arsenału w Innsbrucku. Z tego powodu zamek, który ma nieco ponad sto lat składa się w sporej części z materiałów z XV i XVI wieku. Budowa (a może bardziej odbudowa?) trwała od 1874 do 1906 roku, czyli 32 lata i zatrudniono przy niej tysiąc ludzi. Koszt wraz z eksponatami wyniósł około 50 000 guldenów, czyli w przeliczeniu na dziś 250 milionów euro! Zamek już w zamyśle Wilczka został przeznaczony na muzeum.

Zwiedzanie

Zwiedzanie rozpoczyna się od dziedzińca, który także jest istnym miszmaszem. Możemy na nim zobaczyć gotycką emporę organową z katedry w Koszycach, dom cechowy z Norymbergi, zaś z przodu znajduje się loggia z okolic Wenecji. Wszystkie te eksponaty to oryginały, które zostały tu przywiezione na polecenie Wilczka. Na samym środku dziedzińca znajduje się 60-metrowa studnia.

W czasie zwiedzania wnętrz zamkowych ogląda się kilka pokoi:

  • kuchnię, w której można zobaczyć ogromny tonowy stół wykonany z jednego kawałka drewna dębowego. To tak naprawdę przęsło z mostu w Salzburgu, które Wilczek zakupił i nakazał przetransportować. Co ciekawe dopiero po postawieniu stołu nadbudowano kuchnię!
  • zbrojownię – można tu zobaczyć broń różnego rodzaju: chłopskie kosy, działa, broń rycerską i turniejową, a także zbroje rycerskie
  • loggię – jej drzwi wejściowe są kopią drzwi kościoła w Irrse. Wilczek chciał zakupić oryginał, jednak nie udało mu się to. Przedstawiają one postacie dwóch brzemiennych kobiet, mówi się, ze jeśli ktoś bardzo pragnie potomstwa powinien je dotknąć
  • pijalnię – zwieńczona jest westfalskim witrażem z 1688 roku
  • komnatę rycerską – największa podczas zwiedzania
  • pokój myśliwski – warto zwrócić uwagę na dwie głowy jednorożców znajdujących się nad drzwiami. Zamiast rogów posiadają one zęby morsa. Jest to pamiątka po wyprawie polarnej w 1884 roku, w której brał udział Wilczek
  • garderoba
  • sypialnia – w jej boku stoi niewielkie łóżko, którego rozmiar może dziwić. W tamtych czasach niektórzy sypiali jednak na siedząco!
  • kaplicę

Coś magicznego jest w Zamku Kreuzenstein, czego do końca nie potrafię wytłumaczyć. Ale kiedy zwiedza się jego wnętrza i dziedzińce człowiek jest jakby w magicznym świecie. Rzadko spotyka się miejsce z takim klimatem i historią. To co uczynił z zamku Johann Nepomucen Wilczek to istny majstersztyk!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Polska Śląskie

Na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek biskupi w Siewierzu

Kolejnym zamkiem znajdującym się na Szlaku Orlich Gniazd, o którym chciałbym Wam opowiedzieć jest Zamek Biskupi w Siewierzu. To chyba jedna z rzadziej odwiedzanych warowni przez turystów, a przez dłuższy czas była także zamknięta dla zwiedzających. Mi udało się ją odwiedzić w zasadzie w ponownego dniu otwarcia! Jeśli jesteście ciekawi co można tam zobaczyć to zapraszam do lektury!

Informacje praktyczne

Wejście na zamek jest bezpłatne. Zaledwie kilka kroków od niego znajduje się bezpłatny parking na kilkadziesiąt samochodów. Zwiedzanie zajmuje do godziny, można zobaczyć wnętrze zabezpieczonych ruin zamkowych, a także przespacerować się nad fosą. Na miejscu znajduje się niewielki sklepik z pamiątkami (np. magnesy, monetki, informatory itp.).

Godziny otwarcia:

  • poniedziałek-piątek: 10.00-15.00
  • sobota-niedziela: 10.00-18.00

Historia Zamku w Siewierzu

Prawdopodobnie pierwsza drewniana warowania kasztelańska powstała tutaj już w drugiej połowie XIII stulecia. Ulokowano ją na specjalnie usypanej wyspie umocnionej drewnianymi palami. Ciężko jednak określić, kiedy powstał murowany zamek, ponieważ nadal prowadzone są badania archeologiczne z tym związane. Niektórzy naukowcy uważają, że powstał on już w pierwszej połowie XIV wieku. Zaś pierwszym murowanym elementem budowli miał być cylindryczny słup, który powstał w XIII stuleciu.

W 1443 roku Księstwo Siewierskie wraz z zamkiem zostało wykupione od książąt cieszyńskich przez biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego. Po kilkudziesięciu latach tutejsi duchowni zaczęli już oficjalnie tytułować się książętami siewierskimi. Jeden z biskupów, Jan Rzeszowski zarządził rozbudowę zamku oraz budowę nowej bramy. Następnie warowania była przebudowywana przez kolejnych biskupów, którzy nadawali jej renesansowy wystrój, a dzięku Janowi Konarskiemu powstała charakterystyczna wieża, którą możemy oglądać do dziś. Zaś Franciszek Krasiński podjął się umocnienia warowni i dostosował ją do użytkowania broni palnej. Przez kolejne stulecia zamek był przebudowywany przez następnych biskupów. Po likwidacji Księstwa Siewierskiego w 1790 roku budowla zaczęła popadać w ruinę, lecz mimo tego wykorzystano ją w celach militarnych podczas wojen napoleońskich.

Ciekawostka: Księstwo Siewierskie istniało jako odrębny byt polityczny, najpierw pod panowaniem Piastów różnych linii (zależne od państwa czeskiego), zaś w latach 1312-1337 i 1443-1790 jako samodzielne księstwo, którego władcami byli książęta siewierscy (od 1443 byli nimi biskupi krakowscy). Dopiero na mocy postanowień Sejmu Wielkiego księstwo zostało włączone w granice Rzeczypospolitej.

Jeśli interesują Was inne warownie znajdujące się na Szlaku Orlich Gniazd to zapraszam do osobnych wpisów:

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

MOŻESZ TEŻ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Europa Kiejdany Litwa Wilno

Co warto zobaczyć na Litwie? Najpopularniejsze atrakcje, miasta i zabytki

Turystyka Polaków na Litwę przeżywała ogromną popularność na początku XXI wieku. Teraz jednak kiedy odwiedzam moje kochane Wilno dostrzegam spadek liczby turystów (i to jeszcze w czasach sprzed pandemii – żeby nie było!), nie ma już problemów z przejściem przez ulicę czy odwiedzeniem najpopularniejszych atrakcji. Ciężko mi powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Litwa ma do zaoferowania wiele ciekawych miejsc, zwłaszcza dla nas, gdzie możemy odnaleźć ślady po naszych przodkach. Ja do Litwy i Wilna mam szczególnie duży sentyment. To tutaj stawiałam swoje pierwsze, prawdziwe kroki jako historyk pracując z rękopisami w tutejszym Lietuvos mokslų akademijos Vrublevskių biblioteka. Spędziłam tutaj zresztą niezły kawałek mojego życia. Więc jeśli zbyt dobrze będę się wyrażać o niektórych miejscach to musicie mi wybaczyć 🙂

Poniżej przedstawiam Wam kilka propozycji miast i atrakcji, które warto odwiedzić będąc na Litwie! Mam nadzieje, że niedługo będę mogła wrócić do mojego Wilna i pokazać je Wam ponownie na Facebooku i Instagramie!

Wilno – stolica Litwy

W czasie pobytu w Wilnie z pewnością warto zwiedzić starówkę z monumentalną śnieżnobiałą Bazyliką Archikatedralną św. Stanisława Biskupa i św. Władysława z ogromną dzwonnicą i górującym nad nią starym zamkiem. Bardzo przyjemny jest także spacer już legendarną ulicą Pilies (Zamkową), a na zakupy można udać się na ulicę Giedymina, gdzie poza butikami, licznymi kawiarenkami i restauracjami napotkamy galerię Giedymino 09. Na obiad polecam któreś z tradycyjnych ziemniaczanych dań, najlepiej zacząć od słynnych cepelinów (zeppelinów), do których koniecznie trzeba spróbować tutejszego piwo (polecam Baltijos). Restauracja, którą uwielbiam (i możecie tu spotkać masę Polaków!) znajduje się przy ulicy Pilies – Etno Dvaras (cepeliny kosztują ok. 4 euro, piwo 2 euro).

Po obiedzie możemy pospacerować uliczką w górę w kierunku Matki Boskiej Ostrobramskiej, stamtąd mamy już kilka kroków do murów miasta i kilku innych zabytków, w tym kościołów (np. charakterystycznego z czerwonej cegły św. Anny). Najważniejsze atrakcje Wilna znajdują się w większości w niedużej odległości od siebie, co pozwala na przyjemne i bezproblemowe zwiedzanie. W centrum znajdziemy masę restauracyjek i kawiarenek, a także sklepików z różnego rodzaju pamiątkami, np. popularnymi bursztynami czy ubraniami z lnu.

Jeśli szukasz ciekawego miejsca w Wilnie, gdzie chciałbyś się posilić albo napić kawy zapraszam do wpisu: Kačiu Kavine w Wilnie – miejsce relaksu

Troki

Jeśli mamy trochę czasu i zostajemy w Wilnie na dłużej koniecznie trzeba podjechać (samochodem lub marszrutką, które zatrzymują się przed bazyliką) do Trok. Z pewnością zachwyci Was wykonany z czerwonej cegły zamek okrążony jeziorem – scenografia idealna do zdjęć. Dodatkową atrakcją jest wyjątkowe na skalę europejską jedzenie przygotowywane przez mniejszość etniczną – Karaimów. Koniecznie musicie spróbować kibinów (pierogi z ciasta drożdżowego z różnym nadzieniem). Można je kupić na każdym kroku w stojących na kółkach małych budkach. Aby spróbować czegoś bardziej sycącego warto usiąść w jednej z restauracyjek i delektować się widokiem na zamek. Jestem pewna, że Troki Was zauroczą 🙂

Kowno

Jeśli pozostajemy dłużej na Litwie koniecznie trzeba odwiedzić także Kowno, to największe miasto po Wilnie. Z pewnością warto tu zobaczyć ruiny zamku, który powstał w XIV wieku, ale został najechany przez Krzyżaków. Można go teraz zwiedzać. Odwiedzenie Kowna najlepiej zacząć właśnie od tego miejsca, ponieważ znajduje się blisko niego parking. Koniecznie trzeba przespacerować się na stare miasto, gdzie można zobaczyć piękny ratusz (powstał w XVI wieku) i urocze małe kamieniczki. Warto podejść pod Dom Percuna – to dawny budynek kupiecki wybudowany w stylu gotyckim. Teraz można tu zwiedzać Muzeum Adama Mickiewicza. Koniecznie trzeba przespacerować się także Aleją Wolności, którą wieńczy Kościół Świętego Michała Archanioła. W Kownie można zobaczyć także masę kościołów, więc jeśli interesują Cię zabytki sakralne to jest to miasto dla Ciebie. Rozejrzyjcie się także wokół siebie, ponieważ na ulicach i w zakamarkach możecie natknąć się na piękny street art! Warto także wspomnieć, że miasto stara się o wpisanie modernistycznej architektury Kowna (nazywana także międzywojenną architekturą) na listę światowego dziedzictwa UNESCO! Trzymajcie kciuki!

Ruiny zamku w Kownie
Dom Percuna
Kościół Świętego Michała Archanioła
Street Art w Kownie

Kiejdany

Z pewnością kojarzycie to miejsce z Potopu i słynnej powieści Henryka Sienkiewicza! 20 października 1655 r. w Kiejdanach Radziwiłłłowie – Janusz i Bogusław – podpisali układ z królem szwedzkim Karolem X Gustawem. Zakładał on oddanie pod protekcję Szwecji Wielkiego Księstwa Litewskiego. Plany te zostały jednak udaremnione skuteczną obroną Częstochowy oraz powszechnym oporem przeciwko najeźdźcy.

Będąc w Kiejdanach „must see” jest kościół kalwiński Radziwiłłów. Możemy w nich zobaczyć trumny przedstawicieli tej rodziny, w tym słynnego zdrajcy Janusza czy Krzysztofa. Warto także przejść się po starym mieście (spotkamy tu pięknie pomalowane kamieniczki) i malutkim ryneczku z pomnikiem Janusza Radziwiłła (my uważamy go za zdrajcę, dla Litwinów to bohater walczący o suwerenność Litwy).

Więcej o Kiejdanach możesz przeczytać o osobnym wpisie na ich temat: Kiejdany – miejsce zdrady! Co zobaczyć w Kiejdanach?

Zamek w Birżach

Birże to niewielkie miasto położone niecałe 200 km od Wilna, niedaleko granicy z Łotwą. Jest malowniczo położone nad dwoma rzekami Oposzcza i Egłona oraz jeziorem Szyrwena. Najlepiej przedostać się do Birż własnym samochodem lub ewentualnie komunikacją publiczną z Wilna. Poza zamkiem można tutaj jeszcze zobaczyć pałac Tyszkiewiczów oraz kilka kościołów.

Pierwszy zameczek, początkowo drewniany wzniesiono w Birżach już w XIV wieku, a jego właścicielami byli Friedkonisowie. Dopiero po bezpotomnej śmierci przedstawiciela ich rodziny Grzegorza, dobra odziedziczyła jego żona pochodząca z Radziwiłłów. Zamek rozbudowywali najbardziej znaczący przedstawiciele tej rodziny, kolejno Mikołaj „Rudy”, Krzysztof Mikołaj i Krzysztof II. Ten ostatni wzniósł wokół niego fortyfikacje na wzór niderlandzki. Później zamek przez jakiś czas służył jako kwatera główna króla szwedzkiego Gustawa Adolfa i ostatecznie został splądrowany.

Nową budowlę wzniesiono na rozkaz Janusza Radziwiłła (słynny zdrajca), a wyposażeniem zajął się Bogusław, który odziedziczył zamek w 1655 r. Zapewne wielu z Was patrząc na budowlę nie widzi w niej cech zamku, tak też miało być. Wybudowany został w nurcie palazzo in fortezza, czyli był to pałac posiadający cechy obronne. Po śmierci Ludwiki Karoliny zamek przeszedł we władanie jej córki, księżniczki neuburskiej. Później dzieje zamku były dość burzliwe, wrócił do posiadania Radziwiłłów, jednak w 1811 r. zajęła go Rosja i sprzedano go tanio Tyszkiewiczom. Ci jednak nie zajmowali się nim wystarczajaco, a budowla w Birżach popadała w ruinę.

O Zamku w Birżach więcej przeczytacie tutaj: Zamek w Birżach na Litwie – na włościach Radziwiłłów

Na razie to tyle o Litwie, ale mam nadzieje, że niedługo będę mogła pokazać Wam o wiele więcej miejsc, które warto tam zobaczyć! Jeśli byłeś w jakiś pięknych miejscach u naszego sąsiada koniecznie daj znać w komentarzach!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Opolskie Polska

Zamek Książęcy w Niemodlinie i spotkanie z danielami. Informacje praktyczne, zwiedzanie i historia zamku

Zamek w Niemodlinie miałam na swojej liście „do zobaczenia” już od dłuższego czasu. Jednak jak to często bywa, najbliższe okolice pozostawiamy na koniec naszych podróży i często odkrywamy ciekawe miejsca przypadkowo. Zamek w Niemodlinie to zdecydowanie jeden z najciekawszych zabytków tego typu w województwie opolskim. Co prawda sporo jeszcze przed nim pod kątem remontów, ale z pewnością warto tu podjechać na chwilę na spacer wśród stada przyjaznych danieli. Z ciekawostek warto wspomnieć, że w trakcie prac renowacyjnych i prowadzonych badań odnaleziono kopię bursztynowej komnaty!

Informacje praktyczne

  • Godziny otwarcia: wtorek-niedziela: 10.00-16.00
  • Istnieją dwie trasy zwiedzania: Trasa 1 – przedzamcze, figury mostu zamkowego, fosa, ogród zamkowy, dziedziniec wewnętrzny (bez wejścia na Zamek Główny i zwiedzania wnętrz); Trasa 2 – z przodownikiem, dziedziniec, kaplica, wnętrza zamkowe, krypty, piwnice, zwiedzanie o określonych godzinach: wtorek-piątek 13.00; sobota-niedziela 12.00, 13.00, 14.00
  • Cennik: Trasa 1 – bilet normalny 10 zł, ulgowy 5 zł; Trasa 2 – bilet normalny 15 zł, ulgowy – 10 zł
  • Uwaga! Do 9 kwietnia 2021 roku z powodu obostrzeń możliwe jest tylko zwiedzanie dziedzińca (koszt 5 zł). Warto sprawdzać stronę internetową zamku i aktualności – tutaj
  • Przed zamkiem znajduje się bezpłatny parking na kilka samochodów
  • Przy wejściu na zamek w sklepiku poza biletami, można zakupić pamiątki w tym „Kieskę dla danieli”
  • Spacer po dziedzińcu itp. zajmuje kilkanaście minut
  • Bez wątpienia ogromną atrakcją na zamku są tutejsze daniele, które swobodnie spacerują po parku zamkowym. Można spokojnie je karmić, raczej nie boją się ludzi. Ja poczułam się jak dziecko! Świetne doświadczenie 🙂

Historia Zamku w Niemodlinie

Zamek w Niemodlinie został wybudowany z polecenia Bolesława, syna księcia opolskiego Bolka I. Powstał na miejscu XIII wiecznej kasztelanii. Ciężko niestety wskazać dokładnie, które fragmenty dzisiejszego zamku pochodzą z tego czasu, ponieważ zostały one doskonale wkomponowane w renesansową budowlę. W rękach Piastów śląskich zamek pozostał do 1532 roku.

Później często zmieniał swoich właścicieli; pojawili się tutaj członkowie takich rodzin, jak Hohenzollernowie, Logau, Puckler czy Promnitz. Dokonali oni licznych zmian w architekturze zamku, a ważniejsze miały miejsce w XVI i XVII wieku, kiedy przebudowano go w stylu renesansowym. W XVIII stuleciu dokonano renowacji w stylu baroku.

Z XVIII wieku pochodzi także piękny most, na którym warto wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie – stąd perspektywa w stronę wieży zamkowej jest zdecydowanie najpiękniejsza. Most już od samego początku ozdobiony był rzeźbami. Dzięki niemu połączono z zamkiem budynki gospodarcze, które pojawiły się w XIX wieku. W tym czasie przebudowano także sam zamek, zamurowano niektóre krużganki i zmieniono wygląd kaplicy. Ostatnim właścicielem zamku (do 1945 roku) był Fryderyk Leopold von Praschma.

Niestety zamek miał też tragiczniejsze momenty w swojej historii. Wielokrotnie był niszczony (m.in. przez husytów w XV wieku, w czasie wojny trzydziestoletniej w 1643 roku) i ulegał pożarom (np. 1552). Także jego powojenne dzieje były skomplikowane. Po 1945 roku działał tutaj Państwowy Urząd Repatriacyjny, liceum czy szkoły podoficerskie. Przez wiele lat zamek niszczał i popadał w ruinę. W 1990 roku kupiła go prywatna osoba. Później w jego murach nakręcono zapewne znany Wam film „Jasminum” (reżyseria Jakub Kolski). Ostatecznie w 2015 roku trafił w ręce spółki Centrum z Łodzi, która rozpoczęła prace renowacyjne na zamku.

Legendy Zamku w Niemodlinie

Biała Dama

Dawno temu na Zamku w Niemodlinie odbywało się wesele młodego pana z dziewczyną z Czech. O północny, po oddaniu 12 strzałów miało dojść do oczepin. Jednak z niewiadomych powodów panna młoda uciekła z sali. Wszyscy szukali jej po całym zamku – na darmo. Odnaleziono ją dopiero nad ranem w trumnie na katafalku. Najprawdopodobniej wieko zatrzasnęło się, a ta nie umiejąc się uwolnić, udusiła się. Pannę młodą pochowano w podziemiach zamku. Ta podobno nadal przechadza się nocami po salach i woła swojego ukochanego. Nie wielu jednak wie, że Biała Dama pilnuje także tutejszego skarbu, a jej klątwa dotknęła już nie jednego złodzieja i jego rodziny.

Rozpustni mnisi

Pewnego dnia na zamku podczas balu pojawiała się wiadomość, że król potrzebuje wsparcie w wojnie. W związku z tym wszyscy mężczyźni ruszyli z odsieczą, a kobiety pozostawili pod opieką sześciu mnichów. Mężowie jednak szybko powrócili, ponieważ okazało się, że ich wsparcie nie było już konieczne. Po wejściu na zamek zastali nagich mnichów, którzy zbyt ochoczo zajęli się opieką nad ich paniami. Właściciel zamku rozkazał rzucić zakonników z okna zamkowego – żaden nie przeżył.

O ciotce Elżbiecie

Na zamku trwały przygotowania do ślubu. Zaślubiny miały odbyć się w kaplicy, w miejscu gdzie znajdowała się ruchoma cześć podłogi, przez którą spuszczano trumny do krypty. Dzieci chciały wyrządzić psikusa i w czasie, kiedy narzeczeni ślubowaliby sobie miłość uruchomić mechanizm. Odkryła to jednak ciotka Elżbieta i ukarała dzieci.

A poniżej już informacja ze strony zamku na temat podobno złośliwej ciotki:

„– Kiedy przeszukiwaliśmy kaplicę wykrywaczem metali, urządzenie silnie reagowało przy jednej ze ścian – opowiada Bogdan Szpryngiel. – Pod tynkiem znalazłem żelazną bramę, a za nią ukryta była trumna. Była w dobrym stanie, a kiedy ją otworzyłem, okazało się, że pochowano w niej kobietę. Najprawdopodobniej była to właśnie ciotka Elżbieta. Praschmowie chcieli ją ukarać i pochowali na uboczu, a ona na tym skorzystała. Jej trumna pozostała nienaruszona, a ich grobowce zostały splądrowane. Miejsce zamurowałem, żeby ciotce nie burzyć spokoju”.

Cud nad Ścinawą

W 1241 roku na ziemie Królestwa Polskiego wtargnęli Tatarzy, którzy niszczyli napotkane miasta i wsie oraz charakteryzowali się wyjątkowym okrucieństwem. Mieszko II przygotowywał się do obrony Opola, gdzie pojawili się także uzbrojeni rycerze z Niemodlina. Pewnej nocy zobaczono łuny od wschodu, od strony Wawelna pojawili się Tatarzy. O tym fakcie poinformowano także mieszkańców Niemodlina, którzy zgromadzili się w grodzie. 5 kwietnia 1241 roku niebo zostało pokryte przez ciemne chmury, a na przedpolu pojawiła się gęsta mgła. Przerażeni mieszkańcy (kobiety i dzieci) miasta szli w procesji błagając o zmiłowanie. I stał się cud. Zza ciemnych chmur przebił się świecący orszak aniołów ze św. Urszulą na czele. Blask oślepił Tatarów, a trąby anielskie spłoszyły konie. Tym sposobem Niemodlin został ocalony. W ramach podziękowań mieszkańcy miasta umieścili nad bramą opolską płaskorzeźbę św. Urszuli, która przetrwała do 1860 roku.

Tunel pod Niemodlinem

Każdy mieszkaniec miasta podobno zna legendę o podziemnym tunelu, do którego wejście znajduje się w podziemiach zamku. Ciągnie się on pod rynkiem i kończy w krypcie kościoła, a wyjście ukryte jest pod płytą jednego z grobowców. W piwnicy zamkowej przy wejściu do tunelu znajduje się odcisk krwawej dłoni, który ma podobno pochodzić z czasu, gdy właściciel zamku, rozbójnik uwięził niewinnego człowieka w tunelu. Próbując się uwolnić pozostawił krwawy odcisk dłoni, który mimo tego, że nie raz zbijano powierzchnię ściany pozostawał widoczny. Właściciel zamku pewnego dnia został zaatakowany przez uciemiężonych mieszkańców miasta i musiał uciekać właśnie przez wspomniany tunel. Potknął się jednak o ciało swojej ofiary i zahaczył o słup, który podpierał strop. Ten zawalił się, a pod gruzami zginął rozbójnik.

Jeśli mieszkasz w województwie opolskim lub okolicy polecam, abyś odwiedził Zamek Książęcy w Niemodlinie! Możliwość nakarmienia danieli w tym okolicznościach jest naprawdę fajnym uczuciem! Myślę, że nie raz tu jeszcze wrócę!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Możesz też zostać moim Patronem! Więcej informacji znajdziesz w zakładce Patronite albo pod linkiem: https://patronite.pl/HisTravel/description

Dolnośląskie Polska

Zamek Grodziec – pierwsza warownia turystyczna w Europie

Niedawno odwiedziłam cudowny Zamek Grodziec! W planach miałam go już od dłuższego czasu, czekałam jednak na otwarcie wnętrz zamkowych, aby za jednym razem zobaczyć wszystko. Czy warto? Jak najbardziej! Moim zdaniem, to jeden z najciekawszych architektonicznie zamków na Dolnym Śląsku. Jeśli nie byłeś, to koniecznie wpisz go do swoich planów!

Położenie i dojazd

Zamek Grodziec leży w województwie dolnośląskim w powiecie złotoryjskim; dokładnie we wsi Grodziec w gminie Zagrodno. Znajduje się na bazaltowym, powulkanicznym wzgórzu o wysokości 389 m. n.p.m.

Do zamku podjedziecie jedynie samochodem. Na wzniesieniu, na którym został usytuowany znajdziecie dwa parkingi, jeden jest oddalony około kilometrową drogą pod niewielką górkę od obiektu. Z tym wzniesieniem powinien poradzić sobie każdy. Kolejny parking znajduje się zaraz przy wejściu do zamku. Oba są darmowe, a miejsc jest sporo.

Informacje praktyczne, zwiedzanie

Na podstawie biletu można zobaczyć zarówno wewnętrzne sale zamkowe, jak i obwarowania. W środku można zobaczyć m.in. Wielką Salę, Salę Rycerską, Pokój Staroniemiecki czy kaplice zamkową. Warto zwrócić uwagę na zdobienia, w niektórych miejscach można znaleźć kilkusetletnie dekoracje, ciekawe są również sklepienia oraz kominki.

Cennik biletów (można płacić kartą, w cenie biletu ulotka informacyjna):

  • Bilet normalny – 18 zl
  • Bilet ulgowy (uczniowie) – 12 zł
  • Emeryci/renciści – 15 zł

Godziny otwarcia:

  • Od 1 listopada do 15 lutego – 10.00-16.00
  • Od 16 lutego do 30 marca – 10.00-16.00; w weekendy do 17.00
  • Od kwietnia do końca października – 10.00-17.00; w weekendy lipcowe i sierpniowe 9.00-19.00

TIP: Spacerując murami starajcie się odnaleźć wszystkie przejścia, przeważnie prowadzą na piękne punkty widokowe.

Na zwiedzanie trzeba przeznaczyć przynajmniej godzinę, w przypadku wyjazdu z dziećmi należy zaplanować więcej czasu. Podczas spaceru po murach i wieżach zamkowych do pokonania są wąskie schody, więc warto zaopatrzyć się w wygodne obuwie. Problem z przejściem czasem mogą mieć osoby wysokie, powyżej 1,8 m. Poza zamkiem warto zobaczyć okoliczny park, polecam także przejść się do lapidarium skąd roztacza się piękny widok na zamek i jego wieżę.

Na dziedzińcu, w palatinum działa niewielka restauracja (w ofercie m.in. pierogi, żurek, kiełbaska, którą można samodzielnie upiec na ognisku). Można tutaj także wynająć pokoje gościnne, które usytuowane są w jednej z wież. Poniżej cennik ze strony internetowej zamku:

  • 2-osobowy z łazienką w pokoju – 70 zł/os.
  • 2-osobowy z łazienką na korytarzu – 50 zł/os.
  • 3-osobowy z łazienką na korytarzu – 50 zł/os.
  • 8-osobowy z łazienką na korytarzu – 45 zł/os.
  • 16-osobowy (łazienki na parterze) – 40 zł/os.

Istnieje możliwość zabrania ze sobą zwierzaka, to dodatkowy koszt 15 zł/dzień.

Ciekawostka: zwiedzając zarówno wnętrza zamkowe, jak i obwarowania zwróćcie uwagę na małe zakątki, znajdziecie tam dawne „toalety”, czyli po prostu dziurę w podłodze. Jest ich dość sporo na całym obiekcie! Uwaga na nogi!!!

Na zamku organizowane są także rożnego rodzaju imprezy:

  • Legnicko-Brzeski Turniej Rycerski o Srebrny Pierścień Kasztelana,
  • Międzynarodowe Biesiady Zespołów Kresowych,
  • Śląskie Święto Pieśni,
  • Agroturystyczne Święto Wina i Miodu Pitnego,
  • The Witcher School, edycja polska karła osadzonego w świecie z powieści „Wiedźmin”.

Historia Zamku Grodziec

Pierwsze wzmianki o Zamku Grodziec pochodzą z XII wieku, prawdopodobnie jego budowa rozpoczęła się w 1159 roku. Wtedy był to drewniano-ziemny gród. Wybór jego położenia na powulkanicznym wzgórzu nie był przypadkiem. Tego rodzaju wzniesienia charakteryzują się stożkowym kształtem i przeważnie górują nad okolicą. Umiejscowienie w takim miejscu zamku było bardzo praktyczne, gdyż z warowni z każdej strony można było obserwować ruchy wrogich wojsk. Do tego wzgórze jest strome, co powodowało trudności w jej zdobyciu.

W czasie powstania zamek wraz z okoliczną miejscowością należały do Bolesława I Wysokiego. W latach późniejszych właścicielami warowni byli kolejni przedstawiciele dynastii piastowskiej: książę świdnicko-Jaworski Bolko I, Bolesław III Rozrzutny, książęta legniccy Fryderyk I i Fryderyk II oraz rycerz Budziwój. Za ich panowania budowla była kilkukrotnie przebudowywana i rozbudowywana.

W czasie wojen husyckich Zamek Grodziec został zdobyty i splądrowany przez wrogie wojska. Palatinum, które dominuje nad pozostałą częścią obiektu powstało dopiero w XVI wieku i w tym czasie zamek został umocniony na wzór warowni legnickiej. Później Grodziec często zmieniał właścicieli. Uległ także poważnemu pożarowi, który doprowadził go do ruiny i niezbędne było przeprowadzenie poważnego remontu. Jeden z największych przeprowadził na początku XIX wieku Hans Heinrich VI von Hochberg, właściciel słynnego Książa. Odbudowano w tym czasie palatinum, a sale zamkowe zapełniono pamiątkami i udostępniono dla turystów. Zamek szybko zmienił jednak właściciela.

W 1899 roku zakupił go Willibald von Driksen, który zlecił przebudowę słynnemu Bodo Ebhardtowi, który specjalizował się w rekonstrukcjach i odbudowach zamków. Ten zdecydował się zachować cześć warowni jako stałą ruinę i odbudował między innymi palatinum, bramę wjazdową i mury z gankami.

Ostatnim właścicielem zamku był nazistowski polityk Herbert von Dirksen, który często przebywał w Grodźcu. Ten jednak w czasie inwazji Armii Sowieckiej został przechwycony przez niemieckich oficerów i udało mu się przedostać w głąb Rzeszy. Po zakończeniu II wojny światowej zamek miał różnych właścicieli. Aktualnie dzierżawi go Zenon Biernacki.

Ciekawostki o Zamku Grodziec

  • Powstał na bazaltowym, powulkanicznym wzgórzu. Aktualnie znajduje się w Krainie Wygasłych Wulkanów
  • Zamek Grodziec był pierwszym obiektem tego typu w Europie, który dostosowany był do zwiedzania. Miało to miejsce już na początku XIX wieku, a właścicielem budowli w tym czasie był Hans Heinrich VI von Hochberg
  • Tutejsze palatinum jest jedną z nielicznych zachowanych na Śląsku książęcych siedzib
  • Jednym z właścicieli zamku był cesarz Leopold I (od 1675 roku przez 5 lat)
  • Na zamku kręcono masę filmów, m.in.: „Kwiat Diabła” oraz „Taras Bulba”, a także liczne filmy dokumentalne
  • W czasie Bożego Narodzenia na dziedzińcu organizowany jest jarmark

Moim zdaniem, Zamek Grodziec to jeden z najciekawszych zabytków tego typu na Dolnym Śląsku i okolicy. Wielkością i majestatycznym położeniem może nie dorównuje popularnemu Książowi, jednak powiem szczerze, że dawno nie bawiłam się tak dobrze spacerując po murach obronnych. Kiedy spoglądałam na wieże zamkowe, na myśl przychodziły mi obwarowania miejskie pięknego Rothenburg ob der Tauber. Jeśli więc szukasz czegoś nowego w swojej okolicy albo planujesz dłuższy wypad na Dolny Śląsk to koniecznie musisz zobaczyć Zamek Grodziec. Myślę, że będziesz zadowolony!

JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ WPIS ZOSTAW SERDUSZKO LUB KOMENTARZ! A jaki jest twój ulubiony zamek na dolnym Śląsku?
Możesz także pomóc w rozwoju bloga!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dolnośląskie Polska

Co zobaczyć na Dolnym Śląsku? Zamki i Pałace – moje autorskie propozycje na wycieczkę!

Dolny Śląsk słynie ze swoich zamków i pałaców, które rocznie odwiedzają tysiące turystów. Najłatwiej znaleźć jednak informacje na temat tych najpopularniejszych, dobrze wypromowanych, posiadających fanpage’e na Facebooku i puszczane w telewizji. Jednak Dolny Śląsk to nie tylko Zamek Książ (o którym informacje także znajdziecie poniżej), ale także masa mniejszych pałaców i zamków, które także potrafią zachwycić. W związku z tym, że odwiedziłam ostatnio sporo z nich, postanowiłam stworzyć ich listę, która może będzie pomocna przy planowanych przez Was jednodniowych (a może i dłuższych) wypadach. Myślę, że z czasem, znajdziecie tutaj coraz więcej propozycji! Zapraszam!

Zamek Księcia Henryka

Zamek Księcia Henryka (niem. Heinrichsburg), nazywany jest także Zamkiem w Staniszowie lub Zamkiem w Marczycach. Wynika to z jego położenia na skraju obu miejscowości. Formalnie leży jednak w Staniszowie, na wzgórzu Grodna (506 m. n.p.m.).

Budowę zamku (początkowo samej 15 metrowej wieży) rozpoczęto w 1806 r. z inicjatywy Henryka von Reuss – to właśnie od imienia fundatora pochodzi nazwa obiektu. Ukończono go dopiero 12 lat później. W 1841 r. dobudowano resztę zameczku, z pawilonem myśliwskim w stylu rycerskim i belwederem w kształcie zamkowego stołpu, który zwieńczono krenelażem. Pierwotnie pełnił rolę domku myśliwskiego. Na starych rycinach i grafikach widoczna jest także drewniana kapliczka stojąca na uboczu, nie wiadomo o niej jednak nic więcej. Jeszcze przed rokiem 1939 zamek został opuszczony i stopniowo popadał w ruinę. W XXI w. zamek został przekazany w rękę prywatne, a w latach 2015-2016 został wyremontowany. Utworzono także Fundację Zamku Księcia Henryka, która organizuje różne wydarzenia kulturalne i pełni opiekę nad budowlą. Dodatkowo, w 2018 r., obiekt został Pomnikiem Historii w (status nadawany przez Prezydenta RP). 

Więcej informacji na temat Zamku Księcia Henryka znajdziecie w osobnym wpisie: Dolny Śląsk zachwyca! Zamek Księcia Henryka

Zamek Karpniki

Prawdopodobnie pierwszy zamek wzniesiono w Karpnikach w XV wieku i miał tego dokonać rycerz Czirn. W tym czasie składał się on z budynku mieszkalnego oraz cylindrycznej wieży. Przez późniejsze lata tutejszy zamek często zmieniał swoich właścicieli aż w końcu trafił w ręce kanclerza księstwa świdnicko-jaworskiego Hansa Schoffa-Gotschego. Jego syn przeprowadził pewne prace rozbudowujące budowlę, która znajdowała się już wtedy na sztucznej wyspie otoczonej fosą. Schoffa-Gotschowie nie byli jednak długo właścicielami Karpników, które odsprzedano Melchiorowi Friedrichowi baronowi von Kanitz und Talewitz w 1580 roku. Ten rozpoczął kolejną przebudowę zamku, tym razem w stylu renesansowym.

W XVII i XVIII stuleciu budowla przechodziła z rąk do rąk, ciężko wręcz wymienić wszystkich właścicieli. Warto jednak wspomnieć o najpotężniejszym z nich, a był nim książę Wilhelm von Hohenzollern. To właśnie on przyczynił się do dzisiejszego wyglądu zamku, który postanowił wyremontować w stylu neogotyku angielskiego. Prace rozpoczęto od utworzenia ogrodu angielskiego. W zamku zaczęto także urządzać muzeum, które było udostępniane dla wybranej publiczności. Można tu było zobaczyć między innymi rzeźby, zbiory klejnotów, broń, witraże a na pierwszym piętrze prezentowano zbiory rękopiśmienne.

W czasie II wojny światowej w Karpnikach utworzono składnicę muzealną, w której skład wchodziły drogocenne przedmioty zrabowane przez Hitlera. Po zakończeniu konfliktu zamek odremontowano w 1962 roku. Aktualnie znajduje się w rękach prywatnych, przeprowadzono prace renowacyjne, a w jego wnętrzach mieści się hotel i restauracja.

Pałac Wojanów i Pałac Łomnica

Pierwsze wzmianki o dobrach w Wojanowie pochodzą już z XIII w. Przez stulecia należały one do rodziny von Zeidlitz, choć przez pewien czas ich właścicielami byli np. Schaffgotschowie. Na początku XVII stulecia postawiono tu renesansowy dwór, który został niestety zniszczony przez Szwedów w czasie wojny 30-letniej. Odbudowano go w 1667 r., a dobra przez następne lata często zmieniały właścicieli. Niecałe sto lat później pałac przebudowano w stylu barokowym. Kolejne zmiany nastąpiły także w XIX stuleciu. W czasie II wojny światowej urządzono tu obóz dla robotników przymusowych, zaś po 1945 r. znajdował się tu PGR. Aktualnie zamek jest własnością prywatną, spłonął w 2002 r. – udało się go jednak zrekonstruować i dziś może cieszyć nasze oko. W budynkach pałacowych znajduje się hotel oraz restauracja.

O Pałacu Wojanów powstał osobny wpis, zapraszam: Zwiedzamy Dolny Śląsk – Pałac w Wojanowie

Zaledwie kilka kroków od Pałacu Wojanów znajduje się kolejny budynek, który warto zobaczyć w okolicy – Pałac Łomnica. Pierwsze wzmianki na temat tutejszych dóbr pochodzą z XV stulecia. W tym czasie ich właścicielami była rodzina von Zedlitz. Pałac w stylu wczesnobarokowym wzniesiono w drugiej połowie XVII wieku. Później był on jednak przebudowywany, np. w latach 20. XVIII stulecia. W latach 1838-1844 dokonano największych zmian w wyglądzie pałacu, a remontem kierował Albert Tollberg. Po II wojnie światowej budowla została przejęta przez państwo polskie i utworzono tu szkołę. Podobny los spotkał przynajmniej kilka zabytków tego typu na Dolnym Śląsku. Po 1977 roku pałac został jednak opuszczony i ulegał dewastacji. Dopiero w 1992 roku budowlę zakupiła spółka polsko-niemiecka, która rozpoczęła remont.

Poza samym Pałacem Łomnica warto podejść także do tzw. „Domu Wdowy”, który znajduje się zaraz obok. Został wzniesiony w latach 1803–1804 przez Christiana Gottfrieda Mentzla. W „Domu Wdowy” mieszkał najstarszy członek rodziny. Aktualnie mieści się tu hotel, kawiarnia i restauracja.

Pałac Łomnica
Dwór „Dom Wdowy”

Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim

Najważniejszym zabytkiem Kamieńca Ząbkowickiego jest bez wątpienia Pałac Marianny Orańskiej. Przez lata trzymany w rękach prywatnego właściciela podupadał, czego efekty widać do dziś. Dopiero 2012 r. gminie udało się przejąć zamek i rozpoczęły się działania mające na celu uporządkowanie okolicznego terenu oraz wyremontowanie pałacu. Należy przyznać, że władze działają w dobrym kierunku, budowla wygląda już bardzo okazale z zewnętrz. Zresztą tego rodzaju architektura jest raczej ewenementem na terenach Śląska, co z pewnością przyciąga turystów. Udało się już także wyremontować kilka sal i dach, zabezpieczyć budowlę przed zawaleniem się. Co cieszy na renowację pałacu pozyskano ogromne środki nie tylko z Unii Europejskiej, ale także ministerstwa.

Pałac w Gorzanowie

Pałac w Gorzanowie to jedna z odkrytych niedawno przeze mnie perełek na Dolnym Śląsku! Pierwsza budowla pałacowa/zamkowa powstała w Gorzanowie już w średniowieczu; ulokowana była na północ od aktualnego pałacu. Uległa ona jednak zniszczeniu w czasie wojen husyckich, a pozostałości rozebrano w 1804 roku. Aktualny pałac, który teraz możemy oglądać w Gorzanowie zaczęto wznosić w 1573 roku. Pózniej rozbudowywano go w połowie XVII wieku aż osiągnął obecne rozmiary. Przebudową kierowali Wawrzyniec Nicelo i Andrei Carove. Kolejne prace były prowadzone w 1735 roku, a w 1900 odnowiono całość budowli, a przede wszystkim dekoracje zewnętrzne. Co warto podkreślić przez ponad 300 lat pałac znajdował się w rękach rodziny Herbersteinów. Po II wojnie światowej pałac stał się własnością państwa, a w latach 60. XX wieku zaczął podupadać. Później budowla przechodziła z rąk do rąk. Nie raz była okradana przez swoich właścicieli z najpiękniejszych mebli i dekoracji. Zdarzyło się nawet, że część z nich została wywieziona do antykwariatu w Wiedniu. Brak troski doprowadził w końcu do zawalenia się dachu. Sytuacja pałacu zmieniła się w 2012 r. kiedy utworzono Fundację Pałac Gorzanów, która stopniowo przeprowadza renowacje budynku. Jednym z dużych osiągnięć było ponowne uruchomienie zegara na wieży zamkowej w 2013 r. Aktualnie od 2012 r. w Gorzanowie bez przerwy trwają prace remontowe. Uważa się, że tamtejszy pałac jest jednym z najcenniejszych obiektów utrzymanych w stylu renesansu południowoniemieckiego w Polsce południowo-zachodniej.

Jeśli potrzebujesz więcej informacji na temat Pałacu w Gorzanowie i jego zwiedzania zapraszam do osobnego wpisu: Pałac w Gorzanowie – dolnośląska, ocalała perełka

Zamek Leśna Skała

Nie każdy z nas słyszał o Zamku w Szczytnej lub, jak kto woli, Zamku Leśna Skala. Ta górująca nad okolicą budowla od razu przyciąga wzrok już z okolicznej drogi przejazdowej. Jak to się stało, że taki zamek przez lata nie był udostępniony dla turystów i dopiero od 2020 roku można swobodnie spacerować po okolicznym parku?

Zamek powstał w latach 1831-1837 – jest więc stosunkowo nowy w porównaniu z większością budowli tego typu na Dolnym Śląsku. Fundatorem był hrabia Leopold von Hochberg. Po śmierci Hochberga otrzymała go jego córka, później miał wielu różnych właścicieli. Ostatecznie trafił do rąk Misjonarzy Dobrej Rodziny, którzy rozbudowali zamek i dobudowali kaplicę. Inicjatywy nie udało się jednak dokończyć ze względu na II wojnę światową. Po jej zakończeniu przeszedł na własność państwa polskiego. Przez ostatnie 70 lat obiekt należał do DPS-u i mieścił się tutaj ośrodek pomocy dla niepełnosprawnych intelektualnie mężczyzn. Aktualnie zamek powoli przygotowywany jest do zwiedzania, teraz można oglądać go z zewnątrz oraz wejść na dziedziniec, czasem można zobaczyć wnętrza. Obok znajduje się także trasa piesza oraz punkt widokowy na Góry Stołowe. Bez wątpienia jest to bardzo ciekawe miejsce, które warto zwiedzić w czasie wycieczki po Dolnym Śląsku!

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Pałac w Bożkowie

Pałac w Bożkowie to atrakcja raczej rzadko odwiedzana przez turystów, głównie z dwóch powodów. Po pierwsze obiekt nie jest udostępniony do zwiedzania (podobno niektórym udaje się wejść do środka jeśli trafi się na odpowiednią osobę we wsi…), a po drugie nie jest promowany w mediach społecznościowych czy po prostu w internecie. A to bardzo ciekawe i piękne miejsce. Pierwsza budowla stała już tutaj w XVI wieku. Obecny kształt pałac przybrał w latach 1787–1791 z inspiracji Aleksandra von Magnisa. W 1800 roku obok budowli, od strony północnej postanowiono stworzyć park z tarczami herbowymi i płytami nagrobnymi. Ostatnia przebudowa pałacu miała miejsce po pożarze w 1870 r., którą przeprowadził Wilhelm von Magnis. Po II wojnie światowej przeszedł na rzecz skarbu państwa, później przez wiele lat mieściły się tutaj liczne szkoły agrotechniczne, których dyrektorzy dbali o stan obiektu. Niestety pod koniec XX w. budowla zaczęła popadać w ruinę, pomimo tego, że w latach 80. i 90. była w całkiem niezłym stanie. Aktualnie znajduje się w rękach inwestora z Sobótki, który niestety nie podjął się renowacji pałacu. Chodzą słuchy, że ponownie został wystawiony na sprzedaż.

Zamek Książ

Zamek powstał w latach 1288–1292, a inicjatorem budowy był książę świdnicko-jaworski Bolko I Surowy. Po wygaśnięciu linii książąt świdnicko-jaworskich Książ wraz z przyległymi ziemiami przeszedł pod władanie króla czeskiego, Wacława IV. Przez następne lata zamek często zmieniał swoich właścicieli. W 1509 roku został przekazany wraz z okolicznymi ziemiami rodzinie Hochbergów (wywodzili się z Miśni, a w XIV wieku osiedlili się na stałe nieopodal Jeleniej Góry). Podczas II wojny światowej zamek został przejęty przez władze III Rzeszy. Jednocześnie przystąpiono do przekształcenia budowli w jedną z kwater Adolfa Hitlera. W tym czasie zniszczono większość zabytkowego wystroju wnętrza w celu dostosowania ich do nowej funkcji. Przed głównym portalem wydrążono dół (szyb windowy) o głębokości 40 metrów. Pod zamkiem powstała sieć tuneli i podziemny schron (aktualnie są one udostępnione do zwiedzania). Legenda głosi, że zamek połączony jest z nazistowską siedzibą w Wałbrzychu – Totenburgiem. W okolicach poszukiwano także słynnego Złotego Pociągu.

Jeśli interesuje Cię więcej informacji na temat Zamku Książ to zapraszam do osobnych wpisów na blogu:

Pałac (Zamek) Sarny

Pałac w Sarnach nie jest raczej mocno rozpromowany wśród mieszkańców Dolnego Śląska, a tym bardziej Polski. A naprawdę warto odwiedzić to miejsce – mi skradło ono serce (a na pewno przyczyniło się do tego pyszne ciasto czekoladowe w tutejszej restauracji)!

Już w XV wieku istniał tutaj niewielki obiekt obronny, który został rozbudowany do trójkondygnacyjnego w 1590 roku przez Fabiana von Reichenbacha. Kolejna przebudowa miała miejsce w 1661 roku i w pierwszej połowie XVIII wieku, kiedy to powstała zabudowa pałacowa. Przeprowadziła ją rodzina Götzenów. Mówi się, że w tym czasie była to jedna z najbardziej okazałych rezydencji w Kotlinie Kłodzkiej.

Jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w kompleksie pałacowym jest kaplica św. Jana Nepomucena, która powstała w latach 20. XVIII wieku z inspiracji Franciszka Antoniego Götzena. W XIX stuleciu rodzina sprzedała jednak pałac, który zaczął podupadać. Po upaństwowieniu budynku po II wojnie światowej znajdował się tutaj PGR, ale najgorsze spotkało pałac po jego likwidacji. Przez lata mieszkali tutaj byli pracownicy PGRu, a w rękach prywatnych znalazł się tylko pałac letni. W 2010 roku pojawił się pomysł zakupienia pałacu przez fundacje Save Britain’s Heritage, pod patronatem księcia Walii, Karola. Pomysł spełzł jednak na niczym. Pod koniec 2013 r. Agencja Restrukturyzacji Rolnictwa odsprzedała pałac osobom prywatnym, które powołały Fundację Odbudowy Dworu Sarny i rozpoczęły kompleksowy remont obiektu. W przyszłości ma się tutaj znajdować instytucja kultury muzycznej.

Pałac Krobielowice

Zaledwie kilkanaście kilometrów od granic Wrocławia znajduje się kolejne miejsce, które warto odwiedzić – Pałac Krobielowice (Schloss Krieblowitz). Możecie tu spokojnie pospacerować z daleka od zgiełku miasta.

Już w XIV wieku znajdowała się tutaj budowla obronna, którą w 1349 roku kupił Heinrich von Sitten. W 1417 roku ziemie wraz z zamkiem zakupił opat Andreas Rügler i włączył je do klasztoru św. Wincentego na Ołbinie. W XVI stuleciu na miejscu dawnego zamku wybudowano renesansowy murowany dwór, w którym mieścił się klasztorny zarząd dóbr, a także przez jakiś czas mieszkali tu zakonnicy. Kolejna duża przebudowa i rozbudowa miała miejsce w latach 1699-1704, a zarządził ją opat wrocławskich norbertanów Karl Keller. To właśnie w tym czasie pałac przyjął obecny wygląd.

Podczas przejęcia tych terenów przez państwo pruskie i późniejszą sekularyzację dóbr kościelnych, pałac wraz z okolicznymi wsiami trafił w ręce zasłużonego na polu bitwy feldmarszałka Gebharda Leberechta von Blücher. W posiadaniu tej rodziny pałac znajdował się do II wojny światowej. W międzyczasie, w XIX wieku dobudowano jeszcze trzy charakterystyczne eklektyczne wieże z ceglanymi hełmami, taras i werandę z arkadami – czyli wszystkie najbardziej charakterystyczne elementy pałacu, które przyciągają turystów. W okresie PRLu budynek został upaństwowiony. Później wykupił go potomek angielskiej linii rodziny Blücher – Chris Vaile, który po 1993 roku wyremontował obiekt. Obecnie mieści się w nim restauracja i hotel, a obok można pograć w golfa.

Śląski Windsor, czyli Pałac Sybilli w Szczodrem

Dawna rezydencja książąt oleśnickich przyciągała niegdyś tłumy. Teraz nie pozostało z niej zbyt wiele…

W 1685 roku Krystian Ulryk (książę oleśnicki z rodziny Wirtembergów) zakupił Szczodre i postanowił wybudować w nim rezydencję letnią dla swojej żony Sybilli Marii, na której cześć nazwano pałac. Miejsce to było odwiedzane przez wpływowe osoby, w tym królów polskich i elektorów Saksonii Augusta II Mocnego i jego syna Augusta III Sasa. Po śmierci pierwszych właścicieli pałac przejął ich drugi syn Karol Fryderyk, który puścił ją w dzierżawę, a ta stopniowo podupadała.

Później pałac należał do przedstawicieli rodziny Welfów, którzy rozbudowali i odremontowali zdewastowaną budowlę. Ogrody w tym czasie zaprojektował Christian Weiss pochodzący ze Szczodrem. Jego dziełem są także ogrody w Wilanowie. Wtedy też Pałac Sybilli udostępniony był do zwiedzania, a w środku funkcjonował nawet teatr. W 1884 roku rezydencja przeszła w posiadanie króla saskiego Alberta I. Ten zmarł w pałacu w 1902 roku, podobnie jak jego następca Fryderyk August III. W tym czasie zgromadzono to przepiękną kolekcję słynnej miśnieńskiej porcelany. Niestety, gdy pałac przeszedł w rękę Fryderyka Krystiana część wyposażenia zlicytowano, a resztę przewożono do innych rezydencji.

Niestety pałac nie miał szczęścia w czasie II wojny światowej. Początkowo znajdowały się tutaj magazyny Wehrmachtu, a później budowla została podpalona. Nie wiadomo do końca kto tego dokonał; albo wycofujący się żołnierze SS lub żołnierze sowieccy. Po zakończeniu wojny utworzono tutaj Urząd Bezpieczeństwa, ośrodek wypoczynkowy dla tamtejszych pracowników oraz gospodarstwo rolne. Niszczejący pałac został rozebrany w latach 1955-1957, a w latach później ten sam los spotkał inne przypałacowe budynki. Prace rozbiórkowe trwały do 1989 roku, do dziś zachowała się tylko niewielka część rezydencji.

Zamek Grodziec

Zamek Grodziec to zdecydowanie jeden z moich ulubionych zamków na Dolnym Śląsku. To jedna z nielicznych warowni, na których udostępnione do zwiedzania są liczne przejścia i większość pomieszczeń. Mi ogromną frajdę sprawiło spacerowanie ciasnymi przejściami i wspinanie się na wieże!

Pierwsze wzmianki o Zamku Grodziec pochodzą z XII wieku, prawdopodobnie jego budowa rozpoczęła się w 1159 roku. Wtedy był to drewniano-ziemny gród. Wybór jego położenia na powulkanicznym wzgórzu nie był przypadkiem. Tego rodzaju wzniesienia charakteryzują się stożkowym kształtem i przeważnie górują nad okolicą. Umiejscowienie w takim miejscu zamku było bardzo praktyczne, gdyż z warowni z każdej strony można było obserwować ruchy wrogich wojsk. Do tego wzgórze jest strome, co powodowało trudności w jej zdobyciu. Dziś za to przyciąga turystów już z daleka!

Jeśli interesuje Cię więcej informacji na temat Zamku Grodziec zapraszam do wpisu: Zamek Grodziec – pierwsza warownia turystyczna w Europie

Pałac w Oleśnicy Małej

Na Dolnym Śląsku warto także odwiedzić Pałac w Oleśnicy Małej. Przypuszcza się, że w XIII wieku na jego miejscu istniała komandorią templariuszy, zaś od 1312 roku teren ten należał do Joannitów. W ich posiadaniu pałac i okolica były aż do sekularyzacji w 1810 roku. Później budowla przeszła do rąk odznaczonego za zasługi w walce z Napoleonem, feldmarszałka Hansa Yorcka von Wartenburg. W posiadaniu tej rodziny pałac pozostawał do końca II wojny światowej, a od 1955 roku został siedzibą Zakładu Doświadczalnego Hodowli i Aklimatyzacji Roślin.

Pałac można zwiedzać bezpłatnie tylko z zewnątrz oraz wejść na dziedziniec. Warto zwrócić uwagę na kartusze herbowe, kamienne płyty stołu sędziowskiego czy nagrobek ukochanego konia Wartenberga Siwka z Möckern. Szczególnie pięknie pałac prezentuje się od strony błoni, gdzie aktualnie znajduje się boisko…Niestety budowla jest dość zaniedbana, co dziwi skoro znajduje się tutaj państwowy ośrodek. Wielka szkoda, bo to piękne miejsce.

Mapka zamków i pałaców na Dolnym Śląsku

[googlemaps https://www.google.com/maps/d/u/0/embed?mid=1wINTA0UIWLokXG7LQSeVm-R_ieSWr38o&w=640&h=480]
JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ WPIS ZOSTAW SERDUSZKO LUB KOMENTARZ! A MOŻE JUŻ ZWIEDZAŁEŚ, któreś z powyższych atrakcji I CHCIAŁBYŚ PODZIELIĆ SIĘ SWOJĄ OPINIĄ?
Możesz pomóc w rozwoju bloga, jeśli przypadł Ci do gustu. Z góry dziękuje!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dolnośląskie Polska

Park Iluminacji „Podróż do Krainy Wyobraźni” – świąteczny Zamek Topacz

W ostatnim czasie tworzenie parków iluminacji, ogrodów światła czy po prostu świetliste zdobienia centrów miast cieszy się ogromną popularnością w Polsce! Nie powinno to dziwić, bo przechadzając się uliczkami udekorowanego świątecznie miejsca od razu czujemy klimat Bożego Narodzenia, a nasz nastrój się poprawia. W tym roku niezwykle piękną przygodę tego typu przygotował dla nas Zamek Topacz …