Pokazuje: 1 - 8 of 8 WYNIKÓW
Europa Francja Paryż

Flying Dress w Paryżu – bajkowa sesja w Luwrze | Moje doświadczenie

Paryż potrafi być oczywisty. Wieża Eiffla, croissanty, spacery nad Sekwaną – piękne, ale powtarzalne. Dlatego kiedy pojawiła się możliwość udziału w sesji Flying Dress w Paryżu, od początku wiedziałam jedno: nie chcę zdjęć pod wieżą Eiffla. Jako historyczka i podróżniczka szukałam miejsca, które połączy estetykę, historię i emocje. Wybór mógł być tylko jeden – Luwr. To doświadczenie …

Europa Francja Kolonia Lwów Moguncja Mołdawia Nadrenia Północna-Westfalia Nadrenia-Palatynat Niemcy Opolskie Paryż Polecam Polska Strasburg Toledo Ukraina

Najpiękniejsze budowle sakralne świata, jakie widziałam!

Każde miasto posiada przynajmniej jeden kościół, nie dziw, że podczas zwiedzania napotykamy ich bardzo dużo. Niekiedy nawet odwiedzamy daną miejscowość właśnie w celu zobaczenia tam konkretnej świątyni. Bez względu na to jakiego wyznania jesteśmy, czy jesteśmy ateistami czy wierzący, budowle sakralne zawsze przyciągają wzrok. Poniżej przedstawiam Wam listę tych, które na długo zapadły mi w pamięci!

Katedra w Kolonii

Katedra w Kolonii to jeden z najpiękniejszych zabytków skalnych na świecie! Dlaczego jest taka wyjątkowa? Warto przynajmniej wspomnieć, że budowano ją ponad 600 lat – od 1248 do 1870 roku. Jednak z powodu braków finansowych prace były wstrzymane od 1560 do początku XIX stulecia. Pomysłodawcą budowy katedry był Konrad von Hochstaden i miała powstać głównie w celu przechowywania w niej relikwii Trzech Króli, które sprowadzono do Kolonii z Mediolanu w 1164 r. Pomimo tego, że większość Kolonii została zrównana z ziemią w czasie bombardowania podczas II wojny światowej, katedra pozostała niemal nienaruszona. Katedra stanowi wybitny przykład adaptacji francuskiego gotyku na ziemiach niemieckich; była także głównym wzorem dla architektury neogotyckiej. Jest zarazem drugą co do wielkości budowlą sakralną na świecie, a jej wieże wznoszą się ponad 157 m w górę (wyższa jest tylko katedra w Ulm)! W 1996 roku katedra w Kolonii została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a w 2006 roku odwiedziło ją ponad 6 mln turystów!

Katedra cesarska w Moguncji

Najważniejsze i najciekawsze budynki w mieście znajdują się wokół głównego placu (Markt). Miejscem, które koniecznie musisz zobaczyć udając się do Moguncji jest monumentalna katedra cesarska św. św Marcina i Szczepana (Der Hohe Dom zu Mainz). Reprezentuje ona romański styl katedry cesarskiej w typie nadreńskim, podobnie jak te w Spirze i Wormacji. Jest to jeden z najważniejszych zabytków Niemiec, zarówno pod kątem historycznym, jak i artystycznym. Nie da się obok niej przejść obojętnie.

Katedry cesarskie były budowane w taki sposób, aby poprzez swój wygląd zilustrować równowagę władzy kościelnej i cesarskiej. Najważniejsza jej cechą jest połączenie dwóch osobnych świątyń – zachodniej przeznaczonej dla najwyższego władcy świeckiego, wschodniej zaś dla kościelnego hierarchy. 

Katedra Najświętszej Marii Panny w Toledo

Katedra Najświętszej Marii Panny (Catedral de Santa María de Toledo lub Catedral Primada de España) bez wątpienia jest jednym z najważniejszych zabytków Toledo (choć niekoniecznie moim ulubionym). Zwłaszcza jej wnętrze robi ogromne wrażenie, jednak żaden opis nie odda tego, co możemy tam zobaczyć. Uważana jest za najważniejszy przykład gotyckiej architektury sakralnej w dzisiejszej Hiszpanii, która prezentuje wielokulturowe wpływy w jakich przyszło jej wzrastać. Powszechnie uważa się także, że to trzecia najważniejsza świątynia w całym kraju, zaraz po tym w Burgos i Walencji.

Toledo podobnie jak większość Półwyspu Iberyjskiego od VIII w. znalazło się pod panowaniem Maurów. Na miejscu dawnego chrześcijańskiego kościoła wybudowano meczet. W 1085 r. miasto zdobył kastylijski król – Alfons VI Mężny. Ten postanowił, że nie będzie niszczył zastanej muzułmańskiej architektury, a meczet został zaadaptowany na świątynię chrześcijańską. Budowę właściwego kościoła rozpoczęto dopiero w 1227 r. z inicjatywy Ferdynanda III Świętego. Prace zakończono w 1493 r., czyli w czasie kiedy Hiszpanią rządzili Królowie Katoliccy – Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński. Co ciekawe do budowy użyto białego kamienia przywiezionego specjalnie z Olihuelas.

Katedra Notre Dame w Paryżu

Kolejny symbol Paryża (mimo, że we Francji możemy zobaczyć ciekawsze zabytki tego typu), Katedra Notre Dame jest jednym z najcenniejszych kościołów na świecie. Do dziś zapewne większość z Was pamięta jak międzynarodowy symbol był pożerany przez ogień na naszych oczach. Powiem szczerze, że cisnęły mi się wtedy łzy do oczu. Teraz można już wejść na plac otaczający słynną katedrę, nie można jednak zobaczyć jej wnętrz. Oby Francuzi nie zrobili z niej kolejnego modernistycznego potworka.

Katedra została wzniesiona w centrum miasta (tzw. Ile de la Cite) na miejscu dwóch wcześniejszych kościołów. Jej budowa trwała 180 lat (1163–1345)!

Sainte-Chapelle de Paris

Saint-Chapelle de Paris, czyli po prostu Święta Kaplica to jeden z najcenniejszych zabytków Francji! Została ufundowana w XIII wieku przez króla Ludwika IX Świętego, który chciał stworzyć miejsce, gdzie przechowywana będzie relikwia korony cierniowej Chrystusa. Tu też swoje miejsce znalazły gwóźdź oraz fragment Krzyża Świetego. Co ciekawe, cena nabycia relikwii była trzykrotnie większa niż koszt budowy świątyni! Niestety w czasie rewolucji francuskiej kaplicę przerobiono na magazyn mąki, zniszczono także relikwiarze. Relikwie i zbiory ze skarbca, które przetrwały trafiły do katedry Notre Dame, Luwru, Musée de Cluny i Biblioteki Narodowej. Rekonstrukcje wykonano w latach 1838-1867.

Katedra w Akwizgranie (Aachener Münster lub Kaiserdom)

Tutejsza katedra to z pewnością największa atrakcja miasta! Zresztą kiedy przyjedziecie do miasta samochodem albo komunikacją miejską to bardzo szybko przyciągnie ona Waszą uwagę, bo góruje nad miastem. Jej budowa rozpoczęła się w latach 90. VIII stulecia, a inspiracją był kościół San Vitale w Rawenie. W związku z tym, że Karol Wielki marzył, aby przyćmiewała ona pozostałe budynki sakralne zatrudnił najwybitniejszych budowniczych, których sprowadzono z zagranicy. Co ciekawe do konstrukcji katedry użyto materiałów z pobliskich obiektów rzymskich, między innymi z Kolonii. W momencie powstania, początkowo kaplica była największym kościołem na północ od Alp.

Obiekt był sukcesywnie rozbudowywany, aby przyjąć pielgrzymów, którzy napływali do miasta w coraz większej ilości. Oddawali oni cześć tzw. Wielkim Relikwiom Akwizgrańskim oraz samemu Karolowi Wielkiemu, który został kanonizowany w 1165 r. W środku możemy oglądać m.in. relikwie Marii, Jezusa oraz Jana Chrzciciela, które pochowane są w późnoromańskich relikwiarzu. Od 1978 roku katedra znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i była pierwszym niemieckim obiektem, który został na nią wpisany.

Więcej o zabytkach Akwizgranu możesz przeczytać tutaj: Witaj w cesarskim mieście! Akwizgran – historia, zabytki i muzea

Katedra św. Piotra w Ratyzbonie, czyli po prostu Katedra Ratyzbońska (Dom St. Peter)

Ratyzbońska katedra to najznamienitszy zabytek w mieście – co do tego chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości. O tym miejscu mogliście zresztą słyszeć nawet zasiadając w szkolnej ławce. 

Nie znamy niestety dokładnej daty rozpoczęcia budowy, ale prawdopodobnie był to koniec XIII w., wiadomo za to, że inicjatorem budowy był biskup Leo Tundorfer. To on przekonał bogatych mieszczan do sfinansowania nowej świątyni. Do tej decyzji przyczynił się także pożar starego kościoła. Budowę świątyni przerwano w XV w. i przez dłuższy okres stała bez wież, a ukończono je dopiero w drugiej połowie XIX wieku. W międzyczasie katedra otrzymała kopułę nad skrzyżowaniem nawy głównej z transeptem, a także powstało kilka ołtarzy. Katedrę ukończono w 1872 r., co oznacza, że budowano ją około pięć-sześć stuleci!

Więcej o Ratyzbonie dowiesz się z osobnego wpisu na blogu: Ratyzbona na weekend! Co warto zobaczyć w jednym z najpiękniejszych miast Bawarii?

Bazylika Sacre Coeur w Paryżu

Gdy w 1870 roku wybuchła wojna francusko-pruska francuscy przemysłowcy obiecali, że jeśli Paryż nie ucierpi to własnymi środkami wybudują oni bazylikę ku czci Serca Jezusowego. Po zakończeniu działań wojennych okazało się, że stolica Francji stoi nienaruszona… Przemysłowcy postanowili dotrzymać słowa i postawić świątynię. Tym sposobem powstała przepiękna Sacre Coeur górująca nad okolicą. Budowę rozpoczęto w 1876 roku, a ukończono w 1914, jednak z powodu wybuchu I wojny światowej nie udało się konsekrować bazyliki. Uczyniono to dopiero 5 lat później.

Sacre Coeur, biała bazylika górującą nad okolicą, cieszy się ogromną popularnością wśród turystów. Najlepiej zdjęcie wykonać ze schodów prowadzących do świątyni. Na miejscu możecie zakupić także obrazy – wokół wystawiają się lokalni malarze.

Bazylika Sainte Denis w Paryżu

Paryż to nie tylko Katedra Notre-Dame! Kilkanaście kilometrów od centrum znajduje się istne cudo i mam tu na myśli Bazylikę Saint-Denis, którą zapewne kojarzycie z lekcji historii. To tutaj w zasadzie od VI wieku do końca XVIII stulecia chowano francuskich królów. Pochowano tu w sumie 42 króli, 32 królowe, 63 książąt i księżniczek oraz 10 wybitnych ludzi dworu. Widzicie, więc że to nie byle jakie miejsce. Znajduje się ono na terenie dawnego galo-romańskiego cmentarza, gdzie znajduje się grób św. Dionizego – patrona bazyliki, a zarazem prawdopodobnie pierwszego biskupa Paryża. Pierwszy kościół został ufundowany w V wieku, a dwa stulecia później król Dagobert ją rozbudowuje. To tutaj koronował się także Pepin Krótki w 754 roku. Niestety w czasie Rewolucji Francuskiej zrabowano ciała królów, a kości zabierano jako amulety. Resztę zasypano w dole, a w świątyni utworzono magazyn. Dopiero Ludwik XVIII sprowadził szczątki królów z powrotem do Bazyliki i przywrócił jej wcześniejszą funkcję. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego warto to miejsce odwiedzić mimo tego, że znajduje się kawałek od centrum? Turystów jest tu bardzo mało, więc można spokojnie pozwiedzać i wczuć się w niezwykłą atmosferę świątyni.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Kościół św. Jakuba Apostoła w Małujowicach (województwo opolskie)

Początki murowanego kościoła w stylu gotyckim sięgają 1250 roku. Później, na początku XIV stulecia dobudowano mu wieżę oraz przedsionek. Kilkadziesiąt lat później kościół został ponownie przebudowany i rozbudowany, a odbywały się one pod patronatem Samboriusa, który był wtedy właścicielem miejscowości. Wtedy też rozpoczęły się prace nad tym z czego kościół słynie – polichromiami o tematyce staro- i nowotestamentowej. Prace nad nimi zakończyły się w 1480 roku. Na początku XVI stulecia dobudowano także nowy strop, które pomalowano na kolorowe ornamenty przedstawiające rośliny i zwierzęta. W 1526 roku kościół został przejęty przez ewangelików. W ich posiadaniu znajdował się do zakończenia II wojny światowej.

Niestety, w 1817 roku piękne polichromię pokryto tynkiem. Zostały odkryte dopiero w latach 60. XIX stulecia. Wtedy poddano je dość prymitywnej i niewłaściwej konserwacji, która polegała na domalowaniu brakujących elementów. Po wojnie kościół wrócił do katolików, a kilkanaście lat później odkryto kolejne, jeszcze starsze fragmenty polichromii.

Słynne polichromie to jeden z najbogatszych w naszym kraju cykli gotyckich malowideł ściennych, tzw. Biblia Pauperum (Biblia Ubogich). W taki sposób dawniej osobom, które nie potrafiły czytać i pisać przekazywano słowo boże. Jednocześnie kościół w Małujowicach jest najważniejszym punktem na Szlaku Polichromii Brzeskich i nazywany jest „śląską Sykstyną”. Tą nazwę zawdzięcza polichromii, która przedstawia Sąd Ostateczny (zdobi ona także watykańską Kaplicę Sykstyńską). Kościół znajduje się także na szlaku św. Jakuba. Możemy na nim zobaczyć także zabytki z Brzegu, Psarach czy Oleśnicy Małej.

Więcej o kościele w Małujowicach przeczytacie tutaj.

Kościół w Małujowicach jest niewielki, z zewnątrz nie różni się od większości świątyń tego typu

Cathédrale de Notre Dame w Strasburgu

Mierząca przeszło 142 metry wysokości Cathédrale Notre Dame w Strasburgu góruje nad miastem i jeśli choć trochę zbliżymy się w okolice starówki, to od razu ją dostrzeżemy. Budowla jest ciekawa głównie z powodu połączenia kilku ważnych nurtów architektonicznych, w tym późnego romanizmu, wczesnego gotyku francuskiego i dojrzałego gotyku niemieckiego. To istny misz-masz, który tworzy powalającą kompozycję. Najbadziej efektowna jest brama wejściowa do katedry wraz z górującą nad nią rozetą. Gdy ją zobaczyłam, zaczęłam zastanawiać się, dlaczego to Notre Dame w Paryżu jest tą najsławniejszą świątynią na świecie? Budowla katedry została zakończona w 1439 r., stanęła na miejscu starszej piaskowej budowli, która spłonęła. Wieża kościoła przez przeszło dwa wieki była najwyższa na świecie – ma 142 metry wysokości.

Jedną z atrakcji znajdujących się wewnątrz Cathédrale Notre Dame w Strasburgu jest zegar astronomiczny. Za każdym razem o godzinie 12.30 pojawiają się ma nim figury Jezusa i apostołów, które odgrywają najważniejsze sceny z życia Zbawiciela Świata. Zegar powstał w latach 1571-1574 według projektu architekta Bernharda Nonnenmachera. 

Monaster Japca w Mołdawii

Pobyt w Monaster Japca był dla mnie bardzo ciekawym przeżyciem. Nie każdemu, bowiem jest dane zobaczenie tego miejsca, a tym bardziej bycie poczęstowanym przez tamtejsze mniszki wyśmienitym obiadem! 

Monaster to aktualnie prawosławny żeński klasztor we wsi Japca (po polsku Żabka). Najstarszą częścią kompleksu jest pustelnia, cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego wykuta w skale w końcu XVII w., z wysuniętą elewacją z białego kamienia. Aby się tam dostać musiałam wdrapać się po naprawdę wielu dziwnie skonstruowanych stopniach, ale było warto! 

Druga cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego zbudowana w stylu neoklasycystycznym pochodzi z 1915 r. Usytuowana została na miejscu rozebranej w 1911 r. świątyni ufundowanej przez Andronika. Cerkiew ta została wzniesiona na planie kwadratu, posiada jedną kopułę i trzy przepiękne, iskrzące się złotem ołtarze. Obok można było także napić się wody ze źródełek nazwanych od różnych świętych.

Aby się tu dostać trzeba wejść po wielu stopniach, ale warto!
Widoki są piękne!

Kościół Bernardynów we Lwowie

A w zasadzie Kościół św. Andrzeja i klasztor Bernardynów we Lwowie – tego miasta w tym zestawieniu nie mogło zabraknąć! To zdecydowanie jedna z najpiękniejszych świątyń jakie widziałam w życiu! Po wejściu do środka zaparło mi dech w piersi, bo jak sami przyznajcie z zewnątrz nie wygląda jakoś specjalnie.

Kościół powstał w latach 1600-1630 na miejscu dawnej drewnianej świątyni. W związku z tym, że znajdował się poza murami obronnymi Lwowa sam w sobie stanowi ufortyfikowany kompleks. Łączy on w sobie najlepsze wzory włoskiego i flamandzkiego manieryzmu. Nie bez powodu uważa się go za jeden z najpiękniejszych kościołów Lwowa!

Myślę, że ten wpis będzie skrupulatnie przeze mnie uzupełniany! To zresztą jeszcze nie wszystkie świątynie, które widziałam i mam ich jeszcze nieco w zanadrzu! Zaglądajcie więc tutaj co jakiś czas żeby sprawdzić czy nie pojawiło się nic nowego!

Możesz pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Chantilly Europa Fontainebleau Francja Paryż Vincennes

Pomysły na jednodniowe wycieczki z Paryża!

Paryż ma tyle atrakcji do zaoferowania, że bardzo rzadko myślimy o tym co można zobaczyć w jego okolicy! A jest tego ogrom i wcale nie trzeba jechać daleko! Przeważnie wystarczy maksymalnie godzina w metrze i możemy zobaczyć coś naprawdę cudownego. Tak jest właśnie w przypadku miejsc, które opisałam poniżej. Mam nadzieje, że z każdym wyjazdem do Paryża ta lista będzie się powiększać!

Ale w jaki sposób trafiłam na te miejsca? Planując nasze wyjazdy do Paryża często bierzemy pod uwagę ścisłe centrum miasta i tzw. must see, czyli Wieże Eiffla i Wersal (który też poniżej opiszę). Ja odwiedzajac stolicę Francji już po raz enty (wiem, że słabo to brzmi, ponieważ niektórzy nie mieli okazji w ogóle tu być, ale taką mam pracę), chciałam zobaczyć coś nowego. Nie Luwr, nie Katedrę Notre Dame, którą i tak zawsze odwiedzam, czy Sacre Coeur. Zaczęłam więc szukać. Szukać miejsc, które w zasadzie przecież znałam, bo przecież nie raz czytałam o nich w książkach, które stoją w mojej domowej biblioteczce. Tym bardziej te paryskie wycieczki były dla mnie ogromną przyjemnością. Mam nadzieje, że będziecie mieli podobne odczucia!

Wersal

Dawna siedziba Króla Słońce przyciąga miliony turystów, co nie powinno jednak nikogo dziwić. Przepych, wszędobylskie złoto, zapach romansu – czego więcej potrzeba ciekawej duszy podróżnika? Poza samym pałacem warto odwiedzić także tamtejsze ogrody – to one stały się inspiracją dla większości parków w stylu francuskim. Tylko uważajcie, największe i najbardziej reprezentacyjne fontanny działają tylko w wyznaczone dni (głównie weekendy), a wtedy wstęp jest płatny!

Pierwsza budowla królewska w tym miejscu związana była z pasją Ludwika XIII, który uwielbiał polowania. W związku z tym, że często powracał z niego o zmierzchu potrzebna mu była siedziba, gdzie mógłby pozostać na noc. W związku z tym, powstał w tym miejscu pałacyk, w którym król pierwszą noc spędził w 1624 roku. Ludwik XIV po raz pierwszy odwiedził to miejsce w wieku dwunastu lat, czyli w 1651 roku i od razu przypadło mu ono do gustu. Zaledwie kilka lat później zaczęto jego rozbudowę i wybudowano oranżerię.

Większą rozbudowę zaplanowano na koniec lat 60. XVII stulecia. Ostateczny projekt Ludwik XIV zaakceptował w 1668 roku. o budowy pałacu użyto kamienia Saint-Leu. Niestety rozbudowa odebrała pałacowi intymności, która była niezwykle ważna dla Ludwika XIV, który nakazał w wybudowanie kolejnego pałacyku Trianon. Prace nad ostatecznym obiektem zakończono w 1670 roku, dobudowano między innymi fasadę z ogromną, marmurową fasadą, apartamenty króla, skrzydło dla królowej oraz osobne dla rodziny królewskiej. Następnie rozpoczęto budowę apartamentów dla ministrów monarchy. Zaledwie kilka lat później Wersal był już popularny w całej Europie i odwiedzać mógł go w zasadzie każdy, kto był tylko „przyzwoicie” ubrany. Ludwik XIV mieszkał w pałacu przez przeszło 30 lat, zmarł także w swojej ukochanej rezydencji w wieku 76, 1 września 1715 roku.

Dojazd do Wersalu

Na stacji RER Saint-Michel – Notre-Dame wystarczy wsiąść w pociąg C. Jeśli macie wykupioną kartę Navigo lub bilet na wszystkie strefy to dojedziecie za darmo. Należy wysiąść na stacji Versailles-Chateâu-Rive Gauche. Stamtąd znaki doprowadzą nas już do pałacu, droga zajmuje około 10-15 minut.

Château de Chantilly

Chantilly znajduje się około 50 km od Paryża w departamencie Oise. Główną atrakcją turystyczną jest moim zdaniem, przepiękny zamek, który powstał na fundamentach średniowiecznej twierdzy w XVI wieku. Wybudowano go w stylu renesansowym, a jej inicjatorem był urodzony w Chantilly żołnierz, a zarazem dyplomata książę Anne de Montmorency. Za projekt odpowiadał architekt Pierre Chambiges. Dzięki niemu powstał wtedy przepiękny pałac z przeszło 100-hektarowymi ogrodami.

W kolejnym stuleciu zamek i okoliczne tereny przeszły na własność słynnego rodu Kondeuszy (franc. Condé) spokrewnionych z francuską rodziną królewską. Przedstawiciele tej rodziny zapisali się nie tylko w historii Francji, ale także Rzeczypospolitej, kiedy to m.in. Wielki Kondeusz kandydował do tronu polskiego w 1669 roku. Jak wiemy, nie udało mu się jednak zdobyć korony. Ten jednak nie cieszył się jednak ciągłą popularnością na dworze Ludwika XIV i w czasie wygnania to właśnie Chantilly służyło mu jako schronienie.

Ciężki okres w historii zamku nastąpił podczas Rewolucji Francuskiej, kiedy to został całkowicie splądrowany, a później urządzono w nim więzienie. Odbudował go dopiero książę Henryk Orleański w II połowie XIX wieku. Później zamek został przekazany w ręce Instytutu Francuskiego, który pełni nad nim opiekę do dziś.

Budynek stajni w Château de Chantilly

Dojazd do Chantilly

Pociągi do Chantilly odjeżdżają z Gare du Nord. Jeśli nam się uda złapiemy RER D, który się tam zatrzymuje. W innym przypadku trzeba kupić osobny bilet na pociąg (ok. 10-12 euro). Podróż trwa około 30-4 minut. Wysiadamy na stacji Gare de Chantilly Gouvieux. Nieopodal dworca kolejowego znajduje się parking, z którego odjeżdża kilka darmowych busików do zamku. Można też tam podejść pieszo, spacerem zajmuje to około 20 minut. Jeśli macie wykupioną kartę Navigo lub bilet na wszystkie strefy to dojedziecie za darmo.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Château de Fontainebleau

Aktualny pałac powstawał na miejscu średniowiecznej gotyckiej warowni. Pierwsze przebudowy rozpoczęto w XVI wieku za panowania Franciszka I, a głównym architektem był Gilles de Breton. Na początku rezydencja składała się z dwóch części i dopiero później połączono je galerią, gdzie król zgromadził pokaźną galerię. Franciszek I do dekoracji pałacu zatrudnił wybitne osoby, w tym między innymi Leonarda da Vinci.

Główny portal w czasie mojego pobytu niestety był w remoncie…
Rezydencja od strony ogrodów

Kolejne przebudowy przeprowadzili Henryk II i jego żona Katarzyna. Wtedy wzniesiono m.in. Salę Balową oraz schody od strony Dziedzińca Białego Konia. Znacznie pałac rozbudował także Henryk IV, który zabudował Dziedziniec Książąt, a także trzy skrzydła (administracyjne, gospodarcze i prywatne, nazywane Kwartałem Henryka IV – franc. Quartier Henri IV). To temu władcy zawdzięczamy także założenie ogromnego przeszło 80-hektarowego parku.

W rezydencji urodziło się aż trzech królów francuskich – Filip IV, Henryk III i Ludwik XIII. Odwiedzało ją także masa notabli i osobistości (np. car Rosji Piotr I Wielki czy król Danii Chrystian VII). To tu po swojej abdykacji (1654) przeniosła się królowa szwedzka Krystyna Waza. Było to także miejsce odwołania edyktu nantejskiego w 1685 roku.

Dojazd do Château de Fontainebleau

Pociągi do Fontainebleau odjeżdżają z Gare de Lyon. Najlepiej wsiąść w RER E, który się tam zatrzymuje (podróż trwa około godzinę). Wysiadamy na stacji Fontainebleau-Avon, spod której odjeżdża bezpośrednio autobus (linia nr 21) pod pałac. Można też poszukać w okolicy linii 1 i 3, które także zatrzymują się pod rezydencją. Jeśli macie wykupioną kartę Navigo lub bilet na wszystkie strefy to dojedziecie tam za darmo (zarówno RER, jak i autobus).

Château de Vincennes i Sainte-Chapelle de Vincennes

Chateâu de Vincennes swoimi korzeniami swoją już XII wieku, kiedy mieli tutaj swój pałacyk myśliwski królowie francuscy. W związku ze swoim dobrym położeniem i sympatią kilku monarchów (Filipa II Augusta, Ludwika IX), budowla była rozbudowywana. Szczególnie zamek upodobał sobie Karol V i nakazał jego rozbudowę oraz przeniósł do niego swoją bibliotekę. To właśnie dzięki temu władcy przybrał on formę późnośredniowiecznego zamku i zyskał swoją najsłynniejszą cześć – donżon (wieża łącząca w sobie funkcje mieszkalne i obronne). Po przeniesieniu się królów francuskich do Luwru, zamek zaczął sprawiać smutne wrażenie i nie sprzyjał już rozrywką. Zaczęło więc tu działać więzienie, a w tutejszych salach wieziono m.in. króla francuskiego Henryka IV Burbona czy markiza de Sade!

Sainte-Chapelle de Vincennes powstała zaraz przy tamtejszym zamku i miała być kopia świątyni o tej samej nazwie znajdującej się w centrum Paryża. Została ufundowana w 1379 roku przez Karola V. Nie przypomina ona jednak wewnątrz swojego pierwowzoru, nie posiada np. dwóch kondygnacji a jedną i z pewnością nie jest tak bogata, jak Sainte-Chapelle de Paris.

Dojazd do Château de Vincennes

Dojazd do zamku jest stosunkowo łatwy! Wystarczy wsiąść w metro nr 1 (żółte) i wysiąść na ostatniej stacji o nazwie Château de Vincennes. Zamek znajduje się zaraz przy wyjściu z metra.

Mam nadzieje, że te kilka wycieczek pomoże Ci w zagospodarowaniu Twojego wolnego dnia podczas pobytu w Paryżu. Naprawdę warto opuścić choć na chwilę uliczki stolicy Francji i pojechać nieco dalej, aby poczuć klimat rezydencji, w których mieszkali najznamienitsi władcy tego państwa. A jeśli chcesz się dowiedzieć co zobaczyć w Paryżu to zapraszam do osobnego wpisu na blogu: Stolica mody, zabytków i bagietki. Co zobaczyć w Paryżu?

A może Ty masz jakiś pomysł na jednodniową wycieczkę z Paryża? A może już byłeś w tych miejscach i chciałbyś podzielić się swoimi wrażeniami? Zapraszam do komentowania!

Uważasz wpis za pożyteczny? Możesz pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Europa Francja Paryż

Gdzie zjeść w Paryżu? Pink Mamma – stylowa włoska restauracja w sercu Montmartre

Paryż jest ogromny, a w związku z tym ciężko znaleźć tam dobrą restaurację, która do tego zachwyci nas swoim wnętrzem. Ja sama spacerując ulicami stolicy Francji nie raz zastanawiałam się, gdzie warto wejść, aby nie przepłacić, a zjeść coś dobrego, a nie zwykłego czy przeciętnego. Zanim udało mi się trafić do Pink Mammy wypróbowałam sporo miejsc, ale to właśnie tą restaurację zapamiętam na dłużej! I na pewno tu wrócę!

Przepiękna klatka schodowa w restauracji Pink Mamma

Gdzie znajduje się Pink Mamma i jak tu dojechać

Restauracja Pink Mamma znajduje się zaledwie kilka kroków od stacji metra Pigalle – linie 2 i 12. W podobnej odległości znajduje się stacja Blanche (linia 2). Stosunkowo niedaleko (ok. 15-20 minut pieszo) znajduje się także stacja metra Place de Clichy (linie 2 i 13).

Adres Pink Mamma: 20bis Rue de Douai, 75009

Pink Mamma – instagramowa restauracja Paryża

Pink Mamma oferuje głównie dania włoskie, a robi to znakomicie. Znajdziecie tu przepyszne pizzy, makarony, ale także dania mięsne (polecam wołowinę z ziemniaczkami) i owoce morza. Ceny za danie zaczynają się od 12 euro. Ja jako, że uwielbiam kuchnię włoską byłam zachwycona. Do tego wszystkie dania są przepięknie podane na artystycznej zastawie! Aż chce się jeść!

Ale uwaga! Zaletą tego miejsca jest nie tylko jedzenie, a przepiękny wystrój! Spójrzcie tylko na zdjęcia! Restauracja ciągnie się w górę aż na taras, z którego rozpościera się przepiękny widok na okolice.

Pamiętajcie jednak, że najlepiej zarezerwować miejsce w Pink Mamma wcześniej, ponieważ przeważnie stoi się tutaj w kolejce! Ja miałam akurat szczęście i znalazłam miejsce bez rezerwacji zaraz przy kuchni – mogłam oglądać jak przygotowywane było jedzenie i uwaga! Wcale nie było to uciążliwe i nie było czuć żadnych zapachów.

W Paryżu znajdziecie także inne restauracje w ramach grupy Big Mamma: East Mamma, Ober Mamma, Big Love, Mamma Primi, Pizzeria Popolare oraz Libertino.

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do odwiedzenia Pink Mamma! A Ty masz jakąś ulubioną restaurację w Paryżu? Daj znać w komentarzu!

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Europa Francja Paryż

Marchés de Noël, czyli świąteczne jarmarki w Paryżu

W okresie świątecznym największe miasta Europy robią wszystko, aby poczuć ducha Bożego Narodzenia. Podobnie dzieje się w Paryżu, który już pod koniec listopada zmienia swoją szatę, a w najważniejszych punktach w mieście unosi się zapach przypraw korzennych za sprawą licznych jarmarki, ulice i zaułki są przepięknie oświetlone, a w galeriach możecie spotkać św. Mikołaja i jego pomocników.

Świąteczne Champs Élysées

Jednym z najsłynniejszych miejsc w czasie świąt w Paryżu są rozsławione Pola Elizejskie. Już pod koniec listopada od Łuku Triumfalnego aż po Plac Concorde pojawia się miliony światełek, które zawieszone są na ponad 400 drzewach rosnących wzdłuż alei.

Najlepsze stacje metra: Concorde (linie 1, 8, 12), Charles de Gaulle – Etoile (linie 1, 2, 6).

Świąteczna Galeria Lafayette

Jednym z moich małych podróżniczych marzeń było zobaczenie choinki w Galerii Lafayette. W tym roku udało mi się je spełnić (piszę to w 2021)! Co roku tutejsza choinka ma inny motyw przewodni, tym razem był to kosmos. Spacerując po całej galerii możemy napotkać akcenty do tego nawiązujące – Mikołaje w skafandrach, kosmicznego królika, bombki przypominające planety itp. 

Sama Galeria Lafayette sięga historią roku 1893. Wtedy Théophile Bader wraz z kuzynem Alphonse Kahn założyli pasmanterie przy skrzyżowaniu ulic Lafayette i Chaussée d’Antin. Później ich interes zaczął szybko się rozrastać, zakupiono okoliczne domy, aż w końcu połączono je pod wspólną kopułą.

Metro: Chaussée d’Antin — La Fayette (linie 7 i 9)


Paryskie jarmarki

Spacerując po Paryżu natknecie się na kilka jarmarków, ten największy znajduje się w Jardin Tuileries nieopodal Luwru. Ten zrobił na mnie zdecydowanie największe wrażenie. Masa tu domków z przeróżnym jedzeniem, picie, prezentami pod choinkę i ozdobami. Nie brakuje oczywiście także grzanego wina czy specjalnego namiotu, gdzie napijecie się prawdziwego szampana! Jednak cena powala, bo wynosi aż 10 euro za 100 ml, jednak dla chcącego nic trudnego. Znajdziecie tu także inne atrakcje, na przykład karuzele zarówno dla dorosłych i dzieci, ale także różnego rodzaju rozrywki głównie dla najmłodszych – Manoix de Noël czy dom strachów.

Metro: Tuileries (linia 1), Concorde (linie 1, 8, 12).

Jarmark w Jardin Tuileries

Jeden z innych jarmarków, ale już zdecydowanie mniejszy, znajduje się przy ratuszu, czyli Hotel de Ville. Znajdziemy tam kilka pięknie przystrojonych domeczków z różnościami pod choinkę oraz wiedeńską karuzelę. Poza ozdobami świątecznymi i wyrobami rękodzielniczymi można tu kupić różne pyszności. Wszędzie natkniecie się na tradycyjne naleśniki, churros, ciastka czy grzane wino.

Metro: Hôtel de Ville (linie 1 i 11)

Jarmark przy Hotel de Ville

Niewielki jarmark w kształcie koła znajduje się także nieopodal Katedry Notre Dame (stacja metra RER: Saint-Michel – Notre-Dame, linie B i C). Znajdziecie tutaj masę rękodzieła oraz ciepłe napoje (oczywiście grzane wino) i nieliczne przekąski oraz francuskie specjalności, jak sery różnego rodzaju.

Gdzie jeszcze znajdziecie inne jarmarki w Paryżu (wymieniam najważniejsze):

  • Wieża Eiffla
  • Montmarte
  • Disnayland
  • Dworzec Wschodni (Gare d’Est)
  • Boulevard Saint-Germain

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam zwiedzać europejskie miasta i miasteczka w okresie świątecznym. Chyba nigdzie na świecie nie jest tak magicznie! Wyjazd do Paryża w tym czasie z pewnością zapamiętam na długo i mam nadzieje, że tak krótka internetowa wycieczka także Wam przypadła do gustu!

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Europa Francja Paryż

Stolica mody, zabytków i bagietki. Co zobaczyć w Paryżu?

Chyba każdy marzy o odwiedzeniu stolicy Francji! Współcześnie Paryż odwiedzany jest rocznie przez miliony turystów z całego świata, także z Polski. To piękne miasto ma wiele do zaoferowania i często zapiera oddech w piersiach. Co warto więc tam zobaczyć? Poniżej znajdziecie listę miejsc, które sama odwiedziłam. Umieściłam na niej oczywiście te najbardziej popularne atrakcje, ale myślę, że także te mniej znane. Mam nadzieje, że każdy z Was znajdzie tu coś interesującego!

Wieża Eiffla

Niepodważalny symbol Paryża, a czasem nawet całej Francji. Tylko pomyśleć, że był to pomysł tymczasowy a wieża miała być rozebrana… Powstała w 1889 roku z okazji paryskiej wystawy światowej. Miała upamiętnić setną rocznice wybuchu rewolucji francuskiej, a także pokazać możliwości inżynieryjne tego kraju.

Czy Paryż byłby tak sławny bez tego zabytku? „Żelazna dama” może jest nieco przereklamowana, ale mówią tak przeważnie osoby, które jej nie widziały na żywo i nie jechały metrem numer 6 (charakteryzuje się oponami zamiast zwykłych kół jak w standardowym metrze), z którego rozpościera się widok na nią – szczególnie piękny nocą! Ja do dziś pamiętam dojazdy do przyjaciela w Paryżu, w których w drodze towarzyszyła mi właśnie Wieża Eiffla. Niezapomniane wspomnienia 🙂

Widok ze szczytu Wieży Eiffla

Trocadéro

Znikąd nie rozpościera się taki widok na Wieżę Eiffla, jak z Trocadero. To właśnie stąd Hitler oglądał zdobyty Paryż. Dzisiaj spotkamy tam głównie handlarzy wciskających na siłę breloczki z miniaturowym przedstawieniem wieży. Plac zawdzięcza swoją nazwę wygranej bitwie pod Trocadero w Hiszpanii. Od Wieży Eiffla oddziela go Sekwana i niewielki plac du Varsovie. Podobnie jak „Żelazna dama” powstał na wystawę, tym razem EXPO w 1937 roku. Najlepiej przyjść tu choć raz w ciągu dnia oraz w nocy, wtedy będziemy mogli wykonać najlepsze zdjęcia w nastrojowym klimacie.

Luwr

Dawna siedziba królów Francji aktualnie mieści jedno z najsławniejszych (a zarazem największych) muzeów sztuki na świecie. Już od XII wieku znajdował się tutaj zamek warowny, który cztery stulecia później został przekształcony na renesansowy pałac. Można tu zobaczyć jedne z najsławniejszych dzieł sztuki i zabytki o znaczeniu międzynarodowym, m.in: Mona Lise Leonarda da Vinci, kodeks Hammurabiego, Nike z Samotraki czy Wenus z Milo.

Ogromną popularnością wśród turystów cieszy się charakterystyczna szklana piramida, znana Wam zapewne z filmu z Tomem Hanksem „Kod Leonarda da Vinci”. Do dziś budzi ona jednak sporo kontrowersji, a część Francuzów twierdzi, że niszczy ogólny widok na Luwr. Pomysłodawcą jej budowy był prezydent François Mitterrand. To jednak idealne miejsce do zdjęć 🙂

Wersal

Co prawda to nie Paryż, ale nie mogę nie wspomnieć o tym miejscu! Dawna siedziba Króla Słońce przyciąga miliony turystów, co nie powinno jednak nikogo dziwić. Przepych, wszędobylskie złoto, zapach romansu – czego więcej potrzeba ciekawej duszy podróżnika? Poza samym pałacem warto odwiedzić także tamtejsze ogrody – to one stały się inspiracją dla większości parków w stylu francuskim. Tylko uważajcie, największe i najbardziej reprezentacyjne fontanny działają tylko w wyznaczone dni (głównie weekendy), a wtedy wstęp jest płatny!

Jeśli zawitasz do Paryża na kilka dni, to koniecznie musisz odwiedzić Wersal! Inaczej nie mów nikomu, że byłeś w stolicy Francji… To jak być w Egipcie i nie widzieć piramid!

Pusta Sala Lustrzana to prawdziwa rzadkość! W czasie standardowego zwiedzania nie uświadczycie takiego widoku…
Ja miałam okazję brać udział w oprowadzaniu po Wersalu uczestników konferencji naukowej, w której brałam udział – cały Wersal był nasz!!!

Łuk Triumfalny i Champs Élysées

Wielki Napoleon Bonaparte musiał przecież pozostawić po sobie ślad w stolicy Francji. Upamiętnieniem jego zwycięstw miał być właśnie Łuk Triumfalny (Grande Arc) przy słynnych Champs Élysées. Co ciekawe można także na niego wejść i zobaczyć widok na okolice. Do tego pojawiają się informacje, że Pola Elizejskie do 2024 roku będą terenem zielonym dostępnym tylko dla pieszych! To świetna wiadomość!

Bazylika Sacre Coeur

Gdy w 1870 roku wybuchła wojna francusko-pruska francuscy przemysłowcy obiecali, że jeśli Paryż nie ucierpi to własnymi środkami wybudują oni bazylikę ku czci Serca Jezusowego. Po zakończeniu działań wojennych okazało się, że stolica Francji stoi nienaruszona… Przemysłowcy postanowili dotrzymać słowa i postawić świątynię. Tym sposobem powstała przepiękna Sacre Coeur górująca nad okolicą. Budowę rozpoczęto w 1876 roku, a ukończono w 1914, jednak z powodu wybuchu I wojny światowej nie udało się konsekrować bazyliki. Uczyniono to dopiero 5 lat później.

Sacre Coeur, biała bazylika górującą nad okolicą, cieszy się ogromną popularnością wśród turystów. Najlepiej zdjęcie wykonać ze schodów prowadzących do świątyni. Na miejscu możecie zakupić także obrazy – wokół wystawiają się lokalni malarze.

Bazylika Sainte Denis

Paryż to nie tylko Katedra Notre-Dame! Kilkanaście kilometrów od centrum znajduje się istne cudo i mam tu na myśli Bazylikę Saint-Denis, którą zapewne kojarzycie z lekcji historii. To tutaj w zasadzie od VI wieku do końca XVIII stulecia chowano francuskich królów. Pochowano tu w sumie 42 króli, 32 królowe, 63 książąt i księżniczek oraz 10 wybitnych ludzi dworu. Widzicie, więc że to nie byle jakie miejsce. Znajduje się ono na terenie dawnego galo-romańskiego cmentarza, gdzie znajduje się grób św. Dionizego – patrona bazyliki, a zarazem prawdopodobnie pierwszego biskupa Paryża. Pierwszy kościół został ufundowany w V wieku, a dwa stulecia później król Dagobert ją rozbudowuje. To tutaj koronował się także Pepin Krótki w 754 roku. Niestety w czasie Rewolucji Francuskiej zrabowano ciała królów, a kości zabierano jako amulety. Resztę zasypano w dole, a w świątyni utworzono magazyn. Dopiero Ludwik XVIII sprowadził szczątki królów z powrotem do Bazyliki i przywrócił jej wcześniejszą funkcję. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego warto to miejsce odwiedzić mimo tego, że znajduje się kawałek od centrum? Turystów jest tu bardzo mało, więc można spokojnie pozwiedzać i wczuć się w niezwykłą atmosferę świątyni.

Katedra Notre Dame

Kolejny symbol Paryża (mimo, że we Francji możemy zobaczyć ciekawsze zabytki tego typu), Katedra Notre Dame jest jednym z najcenniejszych kościołów na świecie. Do dziś zapewne większość z Was pamięta jak międzynarodowy symbol był pożerany przez ogień na naszych oczach. Powiem szczerze, że cisnęły mi się wtedy łzy do oczu. Teraz można już wejść na plac otaczający słynną katedrę, nie można jednak zobaczyć jej wnętrz. Oby Francuzi nie zrobili z niej kolejnego modernistycznego potworka.

Katedra została wzniesiona w centrum miasta (tzw. Ile de la Cite) na miejscu dwóch wcześniejszych kościołów. Jej budowa trwała 180 lat (1163–1345)!

Ratusz – Hôtel de Ville de Paris

Ratusz w Paryżu z pewnością nie raz przyciągnął Waszą uwagę charakterystycznymi wieżyczkami i strzelistością. Wydaje się, że swoimi korzeniami sięga przynajmniej XVI-XVII wieku, jednak aktualny budynek powstał dopiero w drugiej połowie XIX stulecia na miejscu spalonego podczas Komuny Paryskiej budynku o tej funkcji. Jest on rozbudowaną wersją oryginalnego ratusza w stylu neorenesansowym. Jego fasada jest wyjątkowo bogato zdobiona, możemy zobaczyć tam aż 136 rzeźb paryskich przedstawiających elity Paryża.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Ogrody Luksemburskie

Ogrody Luksemburskie z pałacem o tej samej nazwie to raczej nie podstawowy punkt wycieczek do Paryża, jednak moim zdaniem jak najbardziej warto je odwiedzić. Poza turystami spotkacie tutaj także mieszkańców miasta próbujących odetchnąć od codziennego, pędzącego życia. Ogrody wybudowano po 1630 roku na życzenie Marii Medycejskiej, drugiej żony Henryka IV. Powstały głównie z powodu tęsknoty królowej do rodzinnych stron, przede wszystkim Florencji, z której pochodziła. Pałac jest obecnie siedzibą Senatu.

La Grande Arche de La Défense

Większość myśli, że Paryż ma tylko jeden Łuk Triumfalny. Nic bardziej mylnego! W linii prostej od zabytkowego łuku wybudowano nowy i o wiele większy – La Grande Arche (powstał w latach 1982-1989). Do tego otacza go supernowoczesna dzielnica La Défanse. To gratka przede wszystkim dla osób lubujących się w wieżowcach i nowoczesnych budynkach. Ale z pewnością warto! Ogrom La Grande Arche jest powalający!

Sainte-Chapelle de Paris

Saint-Chapelle de Paris, czyli po prostu Święta Kaplica to jeden z najcenniejszych zabytków Francji! Została ufundowana w XIII wieku przez króla Ludwika IX Świętego, który chciał stworzyć miejsce, gdzie przechowywana będzie relikwia korony cierniowej Chrystusa. Tu też swoje miejsce znalazły gwóźdź oraz fragment Krzyża Świetego. Co ciekawe, cena nabycia relikwii była trzykrotnie większa niż koszt budowy świątyni! Niestety w czasie rewolucji francuskiej kaplicę przerobiono na magazyn mąki, zniszczono także relikwiarze. Relikwie i zbiory ze skarbca, które przetrwały trafiły do katedry Notre Dame, Luwru, Musée de Cluny i Biblioteki Narodowej. Rekonstrukcje wykonano w latach 1838-1867.

Kanały Saint Martin

To atrakcja raczej mało znana wśród turystów i odwiedza się ją raczej jeśli mamy możliwość dłuższego pobytu w Paryżu. Ale to błąd! Kanały mają prawie 5 km długości, powstały z powodu problemów z wodą pitną dla mieszkańców miasta. Mimo, że borykano się z tą kwestią od lat, to dopiero Napoleon postanowił temu zaradzić. Do tego Kanały Saint Martin pełniły ważną rolę ekonomiczną, gdyż transportowano nimi liczne towary. Powstawały 23 lata – od 1802 do 1825 roku.

Panteon

Jeden z francuskich królów, Ludwik XV poprzysiągł wznieść świątynię ku czci św. Genowefy (patronki Paryża) w zamian za przywrócenie zdrowia. Jego prośba spełniła się więc fundamenty pod kościół położono w 1758 roku i ukończono go w 1789 roku.

Jednak od czasów rewolucji francuskiej świątynia zmieniła swoją funkcje i stała się mauzoleum, gdzie chowano wybitnych Francuzów. W tutejszych kryptach możemy zobaczyć nagrobki Voltaire’a, Jeana-Jacques’a Rousseau, Alexandra Dumasa, Victora Hugo, Marii Curie-Skłodowskiej i jej męża Pierra czy Louisa Braille’a.

BONUS! Château de Vincennes i Sainte-Chapelle de Vincennes

Chateâu de Vincennes swoimi korzeniami swoją już XII wieku, kiedy mieli tutaj swój pałacyk myśliwski królowie francuscy. W związku ze swoim dobrym położeniem i sympatią kilku monarchów (Filipa II Augusta, Ludwika IX), budowla była rozbudowywana. Szczególnie zamek upodobał sobie Karol V i nakazał jego rozbudowę oraz przeniósł do niego swoją bibliotekę. To właśnie dzięki temu władcy przybrał on formę późnośredniowiecznego zamku i zyskał swoją najsłynniejszą cześć – donżon (wieża łącząca w sobie funkcje mieszkalne i obronne). Po przeniesieniu się królów francuskich do Luwru, zamek zaczął sprawiać smutne wrażenie i nie sprzyjał już rozrywką. Zaczęło więc tu działać więzienie, a w tutejszych salach wieziono m.in. króla francuskiego Henryka IV Burbona czy markiza de Sade!

Sainte-Chapelle de Vincennes powstała zaraz przy tamtejszym zamku i miała być kopia świątyni o tej samej nazwie znajdującej się w centrum Paryża. Została ufundowana w 1379 roku przez Karola V. Nie przypomina ona jednak wewnątrz swojego pierwowzoru, nie posiada np. dwóch kondygnacji a jedną i z pewnością nie jest tak bogata, jak Sainte-Chapelle de Paris

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz dowiedzieć się, gdzie można pojechać z Paryża na jednodniową wycieczkę zapraszam do osobnego wpisu na ten temat: Pomysły na jednodniowe wycieczki z Paryża!

Europa Francja Paryż

10 top atrakcji w Paryżu!

Paryż przyciąga rocznie masy turystów… Obfituje w tyle ciekawych i zabytkowych miejsc, że ciężko wybrać te kilka najważniejszych jeśli na zwiedzanie mamy zaledwie weekend. W związku z tym poniżej przedstawiam Wam mój subiektywny ranking 10 top atrakcji w Paryżu. Znajdziecie tam znane wszystkim miejsca, ale nie tylko, bo także atrakcje co prawda mocno turystyczne, ale rzadziej odwiedzane w czasie krótkiego wypadu. Po kilkukrotnych pobytach w stolicy Francji, myślę, że wybrałam dla Was najciekawsze atrakcje! Zapraszam w krótką podróż po Paryżu!

Wieża Eiffla

Niepodważalny symbol Paryża, a czasem nawet całej Francji. Tylko pomyśleć, że był to pomysł tymczasowy a wieża miała być rozebrana… Powstała w 1889 roku z okazji paryskiej wystawy światowej. Miała upamiętnić setną rocznice wybuchu rewolucji francuskiej, a także pokazać możliwości inżynieryjne tego kraju.

Czy Paryż byłby tak sławny bez tego zabytku? „Żelazna dama” może jest nieco przereklamowana, ale mówią tak przeważnie osoby, które jej nie widziały na żywo i nie jechały metrem numer 6 (charakteryzuje się oponami zamiast zwykłych kół jak w standardowym metrze), z którego rozpościera się widok na nią – szczególnie piękny nocą! Ja do dziś pamiętam dojazdy do przyjaciela w Paryżu, w których w drodze towarzyszyła mi właśnie Wieża Eiffla. Niezapomniane wspomnienia 🙂

Widok ze szczytu Wieży Eiffla

Trocadéro

Znikąd nie rozpościera się taki widok na Wieżę Eiffla, jak z Trocadero. To właśnie stąd Hitler oglądał zdobyty Paryż. Dzisiaj spotkamy tam głównie handlarzy wciskających na siłę breloczki z miniaturowym przedstawieniem wieży. Plac zawdzięcza swoją nazwę wygranej bitwie pod Trocadero w Hiszpanii. Od Wieży Eiffla oddziela go Sekwana i niewielki plac du Varsovie. Podobnie jak „Żelazna dama” powstał na wystawę, tym razem EXPO w 1937 roku. Najlepiej przyjść tu choć raz w ciągu dnia oraz w nocy, wtedy będziemy mogli wykonać najlepsze zdjęcia w nastrojowym klimacie.

Luwr

Dawna siedziba królów Francji aktualnie mieści jedno z najsławniejszych (a zarazem największych) muzeów sztuki na świecie. Już od XII wieku znajdował się tutaj zamek warowny, który cztery stulecia później został przekształcony na renesansowy pałac. Można tu zobaczyć jedne z najsławniejszych dzieł sztuki i zabytki o znaczeniu międzynarodowym, m.in: Mona Lise Leonarda da Vinci, kodeks Hammurabiego, Nike z Samotraki czy Wenus z Milo.

Ogromną popularnością wśród turystów cieszy się charakterystyczna szklana piramida, znana Wam zapewne z filmu z Tomem Hanksem „Kod Leonarda da Vinci”. Do dziś budzi ona jednak sporo kontrowersji, a część Francuzów twierdzi, że niszczy ogólny widok na Luwr. Pomysłodawcą jej budowy był prezydent François Mitterrand. To jednak idealne miejsce do zdjęć 🙂

Wersal

Co prawda to nie Paryż, ale nie mogę nie wspomnieć o tym miejscu! Dawna siedziba Króla Słońce przyciąga miliony turystów, co nie powinno jednak nikogo dziwić. Przepych, wszędobylskie złoto, zapach romansu – czego więcej potrzeba ciekawej duszy podróżnika? Poza samym pałacem warto odwiedzić także tamtejsze ogrody – to one stały się inspiracją dla większości parków w stylu francuskim. Tylko uważajcie, największe i najbardziej reprezentacyjne fontanny działają tylko w wyznaczone dni (głównie weekendy), a wtedy wstęp jest płatny!

Jeśli zawitasz do Paryża na kilka dni, to koniecznie musisz odwiedzić Wersal! Inaczej nie mów nikomu, że byłeś w stolicy Francji… To jak być w Egipcie i nie widzieć piramid!

Pusta Sala Lustrzana to prawdziwa rzadkość! W czasie standardowego zwiedzania nie uświadczycie takiego widoku…
Ja miałam okazję brać udział w oprowadzaniu po Wersalu uczestników konferencji naukowej, w której brałam udział – cały Wersal był nasz!!!

Łuk Triumfalny i Champs Élysées

Wielki Napoleon Bonaparte musiał przecież pozostawić po sobie ślad w stolicy Francji. Upamiętnieniem jego zwycięstw miał być właśnie Łuk Triumfalny (Grande Arc) przy słynnych Champs Élysées. Co ciekawe można także na niego wejść i zobaczyć widok na okolice. Do tego pojawiają się informacje, że Pola Elizejskie do 2024 roku będą terenem zielonym dostępnym tylko dla pieszych! To świetna wiadomość!

Bazylika Sacre Coeur

Gdy w 1870 roku wybuchła wojna francusko-pruska francuscy przemysłowcy obiecali, że jeśli Paryż nie ucierpi to własnymi środkami wybudują oni bazylikę ku czci Serca Jezusowego. Po zakończeniu działań wojennych okazało się, że stolica Francji stoi nienaruszona… Przemysłowcy postanowili dotrzymać słowa i postawić świątynię. Tym sposobem powstała przepiękna Sacre Coeur górująca nad okolicą. Budowę rozpoczęto w 1876 roku, a ukończono w 1914, jednak z powodu wybuchu I wojny światowej nie udało się konsekrować bazyliki. Uczyniono to dopiero 5 lat później.

Sacre Coeur, biała bazylika górującą nad okolicą, cieszy się ogromną popularnością wśród turystów. Najlepiej zdjęcie wykonać ze schodów prowadzących do świątyni. Na miejscu możecie zakupić także obrazy – wokół wystawiają się lokalni malarze.

Katedra Notre Dame

Kolejny symbol Paryża (mimo, że we Francji możemy zobaczyć ciekawsze zabytki tego typu), Katedra Notre Dame jest jednym z najcenniejszych kościołów na świecie. Do dziś zapewne większość z Was pamięta jak międzynarodowy symbol był pożerany przez ogień na naszych oczach. Powiem szczerze, że cisnęły mi się wtedy łzy do oczu. Teraz można już wejść na plac otaczający słynną katedrę, nie można jednak zobaczyć jej wnętrz. Oby Francuzi nie zrobili z niej kolejnego modernistycznego potworka.

Katedra została wzniesiona w centrum miasta (tzw. Ile de la Cite) na miejscu dwóch wcześniejszych kościołów. Jej budowa trwała 180 lat (1163–1345)!

Ogrody Luksemburskie

Ogrody Luksemburskie z pałacem o tej samej nazwie to raczej nie podstawowy punkt wycieczek do Paryża, jednak moim zdaniem jak najbardziej warto je odwiedzić. Poza turystami spotkacie tutaj także mieszkańców miasta próbujących odetchnąć od codziennego, pędzącego życia. Ogrody wybudowano po 1630 roku na życzenie Marii Medycejskiej, drugiej żony Henryka IV. Powstały głównie z powodu tęsknoty królowej do rodzinnych stron, przede wszystkim Florencji, z której pochodziła. Pałac jest obecnie siedzibą Senatu.

La Grande Arche de La Défense

Większość myśli, że Paryż ma tylko jeden Łuk Triumfalny. Nic bardziej mylnego! W linii prostej od zabytkowego łuku wybudowano nowy i o wiele większy – La Grande Arche (powstał w latach 1982-1989). Do tego otacza go supernowoczesna dzielnica La Défanse. To gratka przede wszystkim dla osób lubujących się w wieżowcach i nowoczesnych budynkach. Ale z pewnością warto! Ogrom La Grande Arche jest powalający!

Kanały Saint Martin

To atrakcja raczej mało znana wśród turystów i odwiedza się ją raczej jeśli mamy możliwość dłuższego pobytu w Paryżu. Ale to błąd! Kanały mają prawie 5 km długości, powstały z powodu problemów z wodą pitną dla mieszkańców miasta. Mimo, że borykano się z tą kwestią od lat, to dopiero Napoleon postanowił temu zaradzić. Do tego Kanały Saint Martin pełniły ważną rolę ekonomiczną, gdyż transportowano nimi liczne towary. Powstawały 23 lata – od 1802 do 1825 roku.

Oczywiście, wyżej wymienione miejsca, to nie wszystkie atrakcje, które warto odwiedzić w Paryżu, a wypisanie ich wszystkich zajęłoby o wiele więcej miejsca! Wielu może mówić, że zabrakło w moim rankingu takich miejsc jak Moulin Rouge, cmentarz Père-Lachaise, Panteonu czy Opery Garnier. Chciałam tu jednak także pokazać kilka miejsc, które nie są powszechnie znane turystom. Mam nadzieje, że ten krótki ranking przypadł Wam do gustu!

Jeśli podobał ci się wpis zostaw serduszko albo komentarz! Odwiedziłeś Paryż? Koniecznie daj znać jaka atrakcja najbardziej zapadła ci w pamięci!
Europa Francja Niezbędnik Paryż Polecam

Luwr – wystawa prac Leonarda da Vinci

W Paryżu byłam już kilkukrotnie, przeważnie służbowo, ale także dla relaksu. Jednak tym razem udałam się do światowej stolicy mody w określonym celu – zobaczeniu wystawy prac Leonarda da Vinci. Bez wątpienia to kulturowe wydarzenie roku, nie tylko dla Francji, ale także całego świata!

Kolejka do najsłynniejszego obrazu świata – Mona Lisy

Wystawa znajduje się w muzeum w Luwrze. Jest to centrum Paryża, najłatwiej dostać się tutaj oczywiście metrem i wysiąść na jednej ze stacji przy pałacu królewskim.

Ekspozycja prac chyba najsłynniejszego malarza wszech czasów organizowana jest z okazji pięćsetnej rocznicy jego śmierci. Krytycy jeszcze przed jej otwarciem okrzyknęli ją wystawą stulecia.

La Belle Ferronière

Wystawa czasowa prac da Vinci otwarta jest do 24 lutego 2020 roku. Prawdopodobnie później będzie można ją zobaczyć jeszcze w innych miastach europejskich.

Bilety zarezerwowałam już w listopadzie, w zasadzie kilka dni po ogłoszeniu otwarcia ekspozycji. Bilet normalny kosztuje 17 euro, przy czym na jego podstawie możemy także zwiedzać cały Luwr. Należy zakupić go przez stronę internetową muzeum, nie ma możliwości zakupienia wejściówek na miejscu. Według mnie to korzystna cena, ponieważ, normalny bilet do Luwru kosztuje tyle samo! Wystawa zaczęła bić już rekordy kilka miesięcy przed otwarciem, pod koniec października sprzedano ponad 200 tys. biletów! Aktualnie nie wiem czy można zakupić jeszcze bilety na luty…

Do wystawy przygotowywano się już od przeszło 10 lat, a w tym czasie pracownicy muzeum i naukowcy wertowali wszystkie źródła, aby jak najdokładniej opisać biografię słynnego malarza. W zasadzie do samego otwarcia ekspozycji nie było wiadomo, co dokładnie na niej zobaczymy! Nie wszystkie organizacje zgodziły się na wystawienie dzieł da Vinci zgromadzonych w ich zbiorach. Przykładem może być słynna „Dama z gronostajem”, która jest własnością Muzeum Narodowego w Krakowie. Według mnie lepiej byłoby dla nas, gdyby nasz skarb jednak tam zawisł. Jest się czym chwalić!

Problem był także z innymi dziełami, np. „Człowiekiem witruwiańskim”. Ostatecznie pojawił się on jednak na wystawie. Mnie niestety nie było już dane go zobaczyć, ponieważ zgodzono się na jego udostępnienie tylko na dwa miesiące.

Bitwa pod Anghiari

Na ekspozycji znajdują się przede wszystkim rysunki i szkice da Vinci, a także kilka obrazów (11 z zachowanych 20). Ogólnie można na niej zobaczyć ponad 160 rekwizytów, ale nie tylko Leonarda, ale także jego uczniów i nauczycieli.

Obrazy, rysunki i szkice pokazywane na ekspozycji pochodzą z najważniejszych zbiorów na całym świecie! Warto tu wymienić chociaż Pinacoteke Ambrosiana w Mediolanie, Galerie Nazionale w Parmie, petersburski Ermitaż czy National Gallery w Edynburgu. Wiele dzieł pochodzi ze zbiorów prywatnych.

Ciekawą metodą zastosowaną na wystawie są zdjęcia w podczerwieni. W ten sposób prezentowanych jest kilka dzieł, obecnych, jak i nie na wystawie. Taki sposób pozwala obserwować kompozycyjne zmiany, które były wprowadzane od szkicu do obrazu. Po prostu, dzięki podczerwieni widać pod farbami pociągnięcia ołówka i to jak bardzo różniły się one miedzy sobą.

Wśród obrazów nie zabrakło jednego z najsłynniejszych, a także najdroższego na świecie – „Salvatora Mundi”, który aktualnie jest własnością prywatnego kolekcjonera.

Salvator Mundi

Zapytacie zapewne teraz: ok, ale gdzie jest Mona Lisa?! Najsłynniejszy obraz da Vinci znajduje się na swoim starym, ukochanym miejscu w Luwrze w Salle des Étates. Na podstawie biletu na wystawę czasową, możecie spokojnie pójść ją zobaczyć. Niektórzy dziwią się, że wiele międzynarodowych instytucji zgodziło się na przewiezienie bezcennych dzieł sztuki do Luwru, a samo muzeum nie włożyło trudu, aby przenieść Mona Lisę piętro niżej… To takie francuskie 🙂

Jest i ona 😉

Po obejrzeniu wystawy odczuwałam pewien niedosyt, jednak ogólnie byłam zadowolona. Najbardziej w odbiorze przeszkadzała masa ludzi błąkająca się tak naprawdę bez celu, przyciągnięta masą reklam. Ciężko było, więc skupić się na analizie obrazów, w miejscu gdzie każdy „turysta” uważał się za artystę i wpatrywał w dzieła nie wiedząc, czego tak naprawdę szukać. Wystawa z pewnością jest ciekawa i warta zobaczenia, to jeden z must see, jednak nie powala na kolana!