Jazda konna na Gran Canarii – trzy godziny w siodle, które zapamiętam na długo
Jednym z moich ulubionych sposobów na poznawanie nowych miejsc – poza zwiedzaniem i szukaniem śladów historii – jest jazda konna. Gdziekolwiek się nie znajdę, jeśli tylko mam możliwość, próbuję wskoczyć w siodło i spojrzeć na okolicę z perspektywy końskiego grzbietu. Tak też było podczas sierpniowych wakacji na Gran Canarii. I muszę przyznać – to była…