Planując swoje podróże często szukamy miejsc dobrze znanych, popularnych, dzięki którym będziemy mogli zabłysnąć ponownie na naszej fejsbukowej tablicy. Często niestety nie znamy swojej najbliższej okolicy, wyjeżdżamy nieraz na koniec świata, aby zobaczyć jakieś miejsce, które uważamy za wyjątkowe. Sama przyznaję się, że nie znam wszystkich pięknych miejsc, które oferuje mi mój region, choć w …
sierpień 2020
Na Szlaku Orlich Gniazd – plan 3-dniowej wycieczki
Mój wyjazd na Szlak Orlich Gniazd bez wątpienia był wynikiem koronawirusa – gdyby nie to to z pewnością tą wycieczkę odkładałabym jeszcze długo, długo w czasie. Ale nie żałuje, że wyruszyłam w tym kierunku. Szukałam różnych pomysłów w sieci szukając odpowiedzi na pytanie: „co zobaczyć w Polsce?”. Miasteczka na Dolnym Śląsku (Ząbkowice Śląskie, Paczków) nie spełniły niestety moich oczekiwań. Aż bałam się ruszyć dalej 😁 Ale Szlak Orlich Gniazd to był dobry wybór! Trzeba przyznać, że zarówno ruiny, jak i odbudowane zamki mają w sobie to coś. Coś niepowtarzalnego i urokliwego, mimo że pałaców i zamków u nas masa. Zawsze fascynowały, zawsze przyciągały. Każdy turysta szuka tutaj jakiegoś ducha czy tragicznej historii. Zamki na Szlaku Orlich Gniazd dostarczają nam wszystkiego, dlatego postanowiłam przygotować dla Was plan 2-3 dniowej wycieczki w te okolice!
Plan wycieczki
Informacje ogólne
Ja swoją wycieczkę rozpoczęłam w Brzegu w województwie opolskim w związku z tym z tego kierunku opisze ją na blogu. Myślę, że plan będzie podobny także dla okolicznych województw, Wielkopolskiego, Dolnośląskiego, Lubuskiego itp. W zależności od odległości będzie po prostu trzeba wcześniej wstać 😁 Nie musicie się także trzymać dokładnie mojego planu, wskaże Wam różne alternatywy i możliwości wyboru różnych atrakcji. Powszechnie jednak wiadomo – im wcześniej wstaniesz tym więcej zobaczysz 😁 Choć ja lubię zwiedzać wyspana, więc w moim przypadku wyglada to różnie. Niektórzy preferują także styl slow, co z sugeruje, że zwiedzamy bez pośpiechu, co wydłuża wyprawę. Ja podróżowałam samochodem, więc także z tej perspektywy opisze wycieczkę.
TIP: Koniecznie zaopatrzcie się w gotówkę!!! Płatność kartą nie jest dostępna w wielu miejscach opisanych na trasie!
1 dzień wycieczki
Wstajemy rano 🤨 Ruszamy w kierunku na Częstochowę; z Brzegu zajęło to jakieś 1,5 do 2 h, z Opola macie bardzo blisko. Droga jest bezpłatna, więc nie pociąga to ze sobą dodatkowych kosztów.
- Zamek Olsztyn koło Częstochowy
Pierwszym celem wycieczki są ruiny Zamku Królewskiego w Olsztynie. Zaraz przy zamku znajduje się kilka płatnych parkingów (ok. 10 zł za dzień), najwygodniej stanąć nieopodal bramy wejściowej. Znajdziemy tutaj także małą bazę gastronomiczną, kilka restauracji, stoiska z lodami, Żabkę 😁 i sklepiki z pamiątkami (głównie dla dzieci). Przy bramie wejściowej do ruin przy stoliczku siedzi Pan, który sprzeda nam bilety.


Zamek Olsztyn to jedna z ciekawszych budowli, którą zaplanowałam w wycieczce, śmiało można więc poświecić mu więcej czasu. Warto pospacerować po ruinach i porobić zdjęcia w malowniczym otoczeniu. Po wspięciu się na górę widok na okolicę jest urzekający, a zamek dodaje wszystkiemu uroku. Także skały okazują się niezwykle fotogeniczne.

Jeśli chcemy poświecić więcej czasu na zwiedzanie Zamku Olsztyn możemy pospacerować dookoła ruin, aby przyjrzeć się im z każdej strony. Inną opcją jest wykupienie dodatkowej wejściówki na wieżę.
Warownia powstała za panowania Kazimierza Wielkiego, jak zresztą większość zamków znajdująca się na Szlaku Orlich Gniazd. Miały one strzec granicy ze Śląskiem, który należał w tym czasie do Czech. Zamek przez wieki pełnił ważną rolę obronną, utracił ją jednak w XVI-XVII stuleciu kiedy warownie starego typu straciły na znaczeniu. Mocno ucierpiał w czasie potopu szwedzkiego i w zasadzie od tamtego momentu podupadał.
Jeśli interesują Cię dokładniejsze informacje na temat Zamku Olsztyn zapraszam do osobnego wpisu na blogu.
- Złoty Potok
Następnie udajemy się w kierunku Zamku w Mirowie, jednak nie docieramy do niego… Zatrzymujemy się po drodze na chwile przy Pałacu Raczyńskich w Złotym Potoku. Zobaczenie atrakcji zajmie nam zaledwie kilkanaście do kilkudziesięciu minut, ale warto tu zajechać bo pałac jest bardzo malowniczo położony. Zaopatrzcie się także w ziarna dla kaczek, ponieważ te lubują się w turystach i chętnie do nich podchodzą chcąc wyłudzić jakiś smakołyk. Sama powiem szczerze, że na ten zakątek natrafiłam przypadkiem jadąc z Olsztyna do Mirowa, a do zjechania z wytyczonego szlaku zachęcił mnie widok przez bramę na pałac.


Pałac został wybudowany w połowie XIX w. na miejscu dawnego dworu zwanego Zameczkiem, który popadał w ruinę. Inicjatorem budowy był Wincenty Krasiński. Obok postawiono dworek, który przeznaczony został dla jego syna Zygmunta. Po jego śmierci pałac odziedziczyła córka poety Maria, która była żoną Edwarda Aleksandra Raczyńskiego. W tym czasie rezydencja została ponownie przebudowana i uzyskała dzisiejszy kształt. Po II wojnie światowej budynek został upaństwowiony i znajdowała się w nm szkoła. Aktualnie pałac znajduje się w złym stanie technicznym, a wnętrza nie można zwiedzać. Prawa do rezydencji roszczą sobie spadkobiercy Raczyńskich, Krzysztof i Stefan Dembińscy, te zostały jednak zakwestionowane przez wojewodę śląskiego. W dworku Zygmunta Krasińskiego aktualnie mieści się Muzeum Regionalne jego imienia, jednak jeśli dobrze pamiętam to budynek także nie znajduje się w zbyt dobrym stanie technicznym.



- Zamek Mirów
Zaledwie kilka kilometrów dzieli nas od Zamku w Mirowie, który jest kolejnym punktem na mapie wycieczki. Niedaleko warowni znajdziemy bezpłatny parking, najlepiej nie jechać w kierunku restauracji, ale skręcić wcześniej w uliczkę, gdzie znak wskazuje parking. Bilet wejściowy na zamek kosztuje 7 zł (normalny), zaś ulgowy 5 zł.
Zwiedzając zamek w Mirowie warto pamiętać, że to jedna z najstarszych warowni na Szlaku Orlich Gniazd! Aktualnie można go oglądać wyłącznie z zewnątrz, ponieważ budowla znajduje się w kiepskim stanie technicznym. Istnieją jednak plany jego odbudowy – przyjdzie nam pewnie jednak na to poczekać.
Wokół zamku znajduje się także bardzo przyjemna łąka, gdzie wielu odwiedzających rozkładało się na kocach na piknikach. Niektórzy woleli jednak bardziej aktywnie spędzić czas i pójść powspinać się po pobliskich skałkach.
Jeśli chcecie poczytać więcej o Zamku w Mirowie zapraszam do osobnego wpisu na blogu – tutaj.


I teraz decyzja dnia 😁 Od Zamku w Bobolicach dzieli nas zaledwie 1,5 km. Idziemy na piechotę czy wracamy do zaparkowanego samochodu?
- Zamek Bobolice
Ja polecam drogę pieszo, jednak zrozumiem jeśli podjedziecie tu samochodem. Obok znajduje się bezpłatny parking, wejście na błonia kosztuje podobnie jak w pozostałych przypadkach 7 zł (bilet normalny) lub 5 zł (bilet ulgowy). To jeden z niewielu zamków na szlaku, który został odbudowany i można go zwiedzać wewnątrz. Łączy to się jednak z koniecznością wykupienia kolejnego biletu: 15 zł (normalny), 10 zł (ulgowy). Obok zamku znajduje się także hotel i restauracja, możemy więc tutaj zostać na dłużej i potraktować warownie jako punkt wypadowy.


Podobnie jak większość zamków na Szlaku Orlich Gniazd ten w Bobolicach powstał w XIV w. Warownia mocno ucierpiała w czasie wojen, m.in. po rozdwojonej elekcji w 1587 r. czy w czasie potopu szwedzkiego. Część zamku została rozebrana i użyta do budowy drogi do pobliskiego Mirowa. Dopiero pod koniec XX w. budowla znalazła opiekunów, którzy podjęli się jej odbudowy – rodzinę Lisieckich.
Jeśli szukacie więcej informacji na temat Zamku Bobolice to zapraszam tutaj.
Tym punktem kończymy pierwszy dzień naszej wycieczki. Ja nocleg zarezerwowałam w Krakowie, gdzie można zobaczyć jeden z zamków, który niektórzy uwzględniają w Szlaku Orlich Gniazd. Chodzi mi tutaj oczywiście o Zamek Królewski na Wawelu! Jeśli jednak będziecie chcieli możecie pozostać na Zamku Bobolice lub w okolicy.
PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION
Dzień 2 – Zamek Królewski na Wawelu
Kraków wszyscy dobrze znamy i kochamy! W dawnej stolicy bywam stosunkowo często z powodów służbowych dlatego zawsze brakuje mi czasu na zwiedzanie. Warto jednak rozejrzeć się po Krakowie w stylu slow przynajmniej jeden dzień. Teraz skupimy się jednak przede wszystkim na zobaczeniu Zamku Królewskiego na Wawelu. Na początku tylko wspomnę, że jeśli chcemy zobaczyć wszystkie „części” Wawelu to nie jest to inwestycja tania, zwłaszcza jeśli zwiedzamy rodziną. Możemy się jednak zawsze zdecydować na wykupienie biletów wstępu tylko na cześć ekspozycji. Ceny przedstawiają się następująco:
- Reprezentacyjne Komnaty Królewskie: normalny 25 zł, ulgowy 15 zł
- Prywatne Apartamenty Królewskie: normalny 25 zł, ulgowy 15 zł
- Skarbiec Koronny i Zbrojownia: poniedziałek wstęp bezpłatny, pozostałe dni: normalny 25 zł, ulgowy 15 zł
- Ogrody Królewskie: normalny 5 zł, ulgowy 2 zł
- Smocza Jama: 7 zł
- Baszta Sandomierska: 5 zł




Istnieje oczywiście także możliwość zwiedzania „bezpłatnego”. Możemy pooglądać elementy zamku, które nie wymagają opłat, za darmo można np. wejść na dziedziniec arkadowy i zewnętrzny, zobaczyć zamek z zewnątrz, pospacerować nad Wisłą i przejść się do smoka wawelskiego.
Historia wawelskiej rezydencji sięga aż XI w. Później tamtejsze palatium było rozbudowywane przez kolejnych władców, a największe inwestycje poczynili m.in. Władysław Łokietek, Władysław Jagiełło, Aleksander Jagiellończyk czy Zygmunt I Stary. Za panowania Wazów stolica została przeniesiona do Warszawy, więc królowie rzadziej gościli już na Wawelu, a pojawiali się na nim przeważnie w czasie uroczystości, jak koronacje, pogrzeby czy śluby. W XVII i XVIII w. budynek kilkukrotnie musiał zostać odremontowany po pożarach.


Na zwiedzanie Wawelu możemy śmiało poświęcić cały dzień, jeśli nawet nie dwa! Zamek oferuje nam wiele możliwości spędzania wolnego czasu.

Dzień 3
Pozostawiam Wam tutaj pewną dowolność 😁 Zakładam, że w większości przypadków dzień 3 to może być niedziela, więc jeśli nie zwiedziliście któregoś ze wcześniejszych zamków to proponuje do nich wrócić. Można także poranek i popołudnie spędzić w Krakowie – tyle tu ciekawych miejsc do zobaczenia!
Jeśli jednak chcesz ruszyć dalej jest kilka możliwości. Zaledwie kilka kilometrów od Krakowa znajduje się piękny Zamek Pieskowa Skała. Został on odrestaurowany, a jego wnętrza udostępnione są do zwiedzania. Ja na razie jeszcze tutaj nie byłam, ale patrząc na zdjęcia z pewnością warto.
- Zamek Pilcza w Smoleniu
Innym zamkiem, który warto odwiedzić na Szlaku Orlich Gniazd jest Zamek Pilcza w Smoleniu (ok. godzina jazdy samochodem z Krakowa, niecałe 56 km). Na miejscu znajduje się bezpłatny parking.
Prawdopodobnie już w okresie lateńskich wzgórze było zasiedlone, nie do końca jednak wiadomo, kiedy dokładnie wybudowano w tym miejscu murowaną warownie. Pewna wzmianka na jego temat pochodzi z XIV stulecia.

- Zamek Ogrodzieniec
Bez wątpienia jednym z najpiękniejszych zamków na Szlaku Orlich Gniazd jest ten znajdujący się we wsi Podzamcze, bardziej znany jako Zamek Ogrodzieniec. Znajduje się 15 km od Zamku Pilcza. Wejście kosztuje 18 zł (bilet normalny) lub 13 zł (bilet ulgowy – dzieci, studenci, emeryci), niedaleko znajdują się także płatne prywatne parkingi (cały dzień około 10 zł). Na zwiedzanie należy zaplanować przynajmniej godzinę, warto też zabrać ze sobą wygodne buty ze względu na dużą ilość schodów. Ta atrakcja przypadnie do gustu każdemu, spacerowanie po obwarowaniach zamku jest bardzo przyjemne, a piękne widoki na okolicę dodają wszystkiemu uroku.
Zamek w Ogrodzieńcu powstał na miejscu drewnianej wartowni za panowania Kazimierza Wielkiego. Później puszczany był w dzierżawę. Zamek został spalony i zniszczony zarówno za potopu szwedzkiego, jak i w czasie Wielkiej Wojny Północnej. Później nie został już odbudowany.
Więcej o Zamku w Ogrodzieńcu przeczytasz tutaj: Król na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek Ogrodzieniec


Przedstawiony wyżej szlak i jego pozycje można swobodnie zmieniać, wszystkie zamki znajdują się dość blisko siebie, więc nie zakłóci to Waszej wycieczki. Można także pominąć Kraków i nocleg złapać gdzieś po drodze, np. z widokiem na którąś z warowni. Jeśli chcecie przedłużyć sobie wypoczynek tą trasę możecie połączyć ze zwiedzaniem zamków i pałaców w województwie opolskim i województwie dolnośląskim. Na moim blogu powstały dwa osobne wpisy na ich temat, zapraszam:
- Co zobaczyć na Dolnym Śląsku? Zamki i Pałace – moje autorskie propozycje na wycieczkę!
- Zamki i pałace Województwa Opolskiego – moje polecenia!
Na blogu znajdziecie także obszerny wpis na temat prawie wszystkich zamków znajdujących się na Szlaku Orlich Gniazd:
Mapa wycieczki
[googlemaps https://www.google.com/maps/d/u/0/embed?mid=1472zAjj6chlHiu49ThQovAjD-dVJw9TU&w=640&h=480]Jeśli podobał Ci się wpis zostaw serduszko lub komentarz! A może masz własne propozycje wycieczki? Chętnie się z nimi zapoznam 🙂 Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!
Najpiękniejsze plaże na Korfu
Grecja jest bardzo popularnym celem turystycznym wśród Polaków, choć nie tylko. Korfu, które udało mi się niedawno odwiedzić zajęło podobno 4 miejsce wśród najpopularniejszych destynacji właśnie tego kraju. Do Grecji jedziemy głównie „złapać słońce” i opaleniznę. Miło jednak wykąpać się w ładnym otoczeniu. Dlatego stworzyłam mały ranking najpiękniejszych moim zdaniem plaż na Korfu. Wszystkie z nich znajdują się w najpopularniejszej części wyspy, czyli północnym-wschodzie. Do większości z nich dojedziecie samochodem lub komunikacją miejską, w innym przypadkach znajdziecie dokładną informację poniżej.
Sidari i Canal D’Amour
Legenda głosi, że jeśli jesteś singlem i szukasz miłości to powinieneś pojechać do Sidari i Canal D’Amour (Kanału Miłości). Po kąpieli na tamtejszej plaży szybko znajdziesz drugą połówkę! Mówi się także, że pary powinny zakosztować kąpieli w niebieskich wodach, a to zapewni im szczęśliwy związek do końca życia!




A jeśli to nie zachęca Was do odwiedzenia Canal D’Amour to może zrobi to sam widok na jedyne w swoim rodzaju przesmyki i klify ukształtowane przez naturę, a wypełnione krystalicznie niebieską wodą. Sidari to także jeden z najpopularniejszych kurortów na Korfu, więc znajdziecie tu masę sklepików i restauracyjek, gdzie po kąpieli można spędzić ciekawie czas. Możemy tu dojechać samochodem, autobusem ze stolicy wyspy czy zamówić sobie łódkę lub taxi boat z pobliskich miejscowości.

Porto Timoni
Porto Timoni, znana także jako podwójna zatoka czy zatoka piratów to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych plaż na Korfu. Zarówno odpoczynek na niej, jak i wspinaczka, aby zobaczyć ją z góry daje dużą satysfakcję. Tak jak wspomniałam plaża składa się z dwóch zatok, więc w trakcie pobytu możemy skorzystać z obu możliwości!
Możemy się tutaj dostać na kilka sposobów. Jeden z nich to dojście na piechotę z pobliskiej miejscowości Agios Georgios. Podobno przy dobrej kondycji trwa to ok. 1,5 godziny. Droga powrotna pewnie dłużej. Inna ewentualność to podjechanie samochodem do miejscowości znajdującej się na pobliskim szczycie – Afionas. Stamtąd w około 30 minut dojdziemy do plaży. Droga nie jest jednak najprostsza, dużo tam kamieni i nierówności, do tego prowadzi nad urwiskiem. W drodze powrotnej trzeba się trochę powspinać, dlatego nie polecam dla wszystkich tej możliwości, zwłaszcza dla rodzin z małymi dziećmi czy osobom starszym. Warto też wziąć dobre buty. Co prawda widziałam tam osoby wspinające się w japonkach, ja jednak nie polecam takiej ewentualności!


Najłatwiej podpłynąć jednak do plaż wypożyczoną łódką (od 50 do 100 euro za dzień za najmniejszą łódkę) lub wziąć taxi boat z Agios Georgios (15 euro za osobę w przypadku dwóch osób, im większa grupa tym taniej). W przypadku taxi boat umawiamy się z panem, o której ma po nas wrócić. Możemy także przedzwonić, aby podpłynął wcześniej.
Wybierając się na plażę pamiętajcie o parasolu przeciwsłonecznym i dużej ilości wody oraz jedzeniu. Plaża nie jest bowiem zagospodarowana pod kątem turystycznym.
PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION
Paleokastritsa – Agios Spiridon i Ampelaki Beach
W Paleokastritsa znajdują się najsłynniejsze na Korfu zatoczki z urokliwymi płazami piaszczysto-kamiennymi. W zasadzie każda z nich gwarantuje nam miłe spędzony czas, ale ja upatrzyłam sobie szczególnie dwie z nich. Pierwsza to Agios Spirydon Beach, jedna z najbardziej rozwiniętych pod kątem gastronomicznym w tym rejonie. Po przejściu przez ulicę wejdziecie już na Ampelaki Beach. Obok znajdziecie masę sklepików, kawiarni i restauracji, duży parking. Na miejscu można także wynająć leżaki. Plaża jest wyjątkowo malowniczo położona pomiędzy wzniesieniami i skałami. Do tego, stosunkowo nieduża. Niestety powoduje to, że Ampelaki Beach jest oblężona przez turystów. Mimo to warto jednak zajechać tutaj chociaż na chwilę.
Paleokastritsa – Agia Triada Beach
Agia Triada to zdecydowanie moja ulubiona plaża na Korfu. Z zatoczek Paleokastritsy jest największa i bardzo dobrze przygotowana dla turystów. Można tutaj wynająć leżaki i zjeść coś smacznego w moim ulubionym beach barze – Akron Beach Bar. Tutaj jadłam najlepszy makaron z pesto, cukinia i rukolą (11 euro). To świetne, lekkie danie idealne na ciepłą pogodę, która w Grecji panuje latem! Polecam także leżaki tej knajpy – są mega wygodne!



Acharavi
Plaża Acharavi znajduje się w niedużej odległości od Sidari i Kiassopi (ok. 10 km). W wolnej chwili warto tu zajęciach i delektować się obszerną, żwirowo-piaszczystą plażą. W wielu miejscach woda jest długo płytka, dlatego jest idealna dla rodzin z dziećmi. Można tu także wynająć leżaki i parasole oraz zjeść coś w beach barach. Obok znajdują się też sklepiki i restauracje, więc z pewnością nie będziecie się nudzić. Kurort ciągle się rozwija, aby przyciągnąć rzesze turystów.


Agios Spiridon – północno-wschodnia część wyspy
To według mnie najprzyjemniejszy wybór dla rodzin z małymi dziećmi, które uwielbiają piaszczyste plaże. I to faktycznej w odróżnieniu np. od Agios Georgios delikatny piaseczek a nie mały żwirek. Do tego Agios Spirydon ma naprawdę bardzo delikatnie zejście do morza. Idziemy i idziemy a woda ciagle sięga do połowy łydki, ewentualnie kolan. Wokół nie znajdziemy jednak żadnych sklepów czy stoisk z jedzeniem dlatego całe zaopatrzenie warto zabrać ze sobą. Nie ma tutaj także możliwości wynajęcia leżaków czy parasola.





TIP: W czasie pobytu na plażach na północy wyspy, w tym Sidari, Acharavi, Kassiopi czy Agios Spirydon warto zablokować w telefonie funkcję automatycznego wyboru sieci. Niedaleko znajduje się Albania (poza UE), która ma strasznie silne nadajniki i telefony zmieniają sieć na dodatkowo płatną! Lepiej więc przed wyjazdem wybrać ręcznie najsilniejszą sieć grecką.
Agios Georgios
Plaża w Agios Georgios odznaczona została niebieską flagą przez EEC. Szczególnie podkreśla się jej piękny, złoty piasek oraz przeźroczystą wodę. Plaża jest także ogromna, bo ciągnie się na 5 km, a także wyjątkowo pięknie usytuowana wśród pobliskich wzgórzy. Znajdziemy tutaj także kilka restauracji, tawerny, kawiarnie oraz miejsca do wynajęcia leżaków z parasolami czy łódek. Woda niestety przeważnie jest chłodniejsza niż w pozostałych częściach wyspy!




Kassiopi – Bataria Beach
Bardzo chciałam poleżeć chwile na tej plaży jednak nie było mi to dane, ponieważ obok znajduje się bardzo mały parking, a żadnego innego nie było w pobliżu. W związku z tym nie udało mi się także zrobić własnego zdjęcia, ale podrzucam Wam jedno z ładniejszych, które znalazłam w necie! W opinii wielu to jedna z najpiękniejszych plaż na wyspie. Pamiętajcie jednak żeby przyjechać wcześnie rano by znaleźć miejsce parkingowe!
Mam nadzieje, że to krótkie podsumowanie pomoże Wam w wyborze najpiękniejszej plaży na Korfu! Warto zwrócić na to uwagę kiedy szukamy hotelu czy ośrodka noclegowego, gdzie planujemy spędzić wakacje. Moim zdaniem, najprzyjemniejsze są zatoczki Paleokastritsa, ale decyzja należy do Was! Na koniec podrzucam Wam mapkę z powyższymi plażami – miłego wypoczynku!
[googlemaps https://www.google.com/maps/d/u/0/embed?mid=1BAwAz6S52xu6lfJqbAEqMd47uyX8JKio&w=640&h=480]Jeśli podobał Ci się wpis, a blog przypadł Ci do gustu to możesz pomóc w jego rozwoju. Z góry dziękuje!
Wakacje all inclusive w czasach koronawirusa – Grecja, Korfu
W czasie pandemii koronawirusa wielu z nas zastanawia się nad wyjazdem za granicę. Jeszcze większe wątpliwości mamy w czasie dalszego wyjazdu organizowanego przez biura turystyczne typu Rainbow Tours, Itaka czy Tui. Wiąże się to z obawami konieczności odwołania wakacji z powodu wzrostu zachorowań w naszym kraju, bądź destynacji turystycznej. Z drugiej strony nie wiemy także …