Pokazuje: 1 - 2 of 2 WYNIKÓW
Europa Francja Kolonia Lwów Moguncja Mołdawia Nadrenia Północna-Westfalia Nadrenia-Palatynat Niemcy Opolskie Paryż Polecam Polska Strasburg Toledo Ukraina

Najpiękniejsze budowle sakralne świata, jakie widziałam!

Każde miasto posiada przynajmniej jeden kościół, nie dziw, że podczas zwiedzania napotykamy ich bardzo dużo. Niekiedy nawet odwiedzamy daną miejscowość właśnie w celu zobaczenia tam konkretnej świątyni. Bez względu na to jakiego wyznania jesteśmy, czy jesteśmy ateistami czy wierzący, budowle sakralne zawsze przyciągają wzrok. Poniżej przedstawiam Wam listę tych, które na długo zapadły mi w pamięci!

Katedra w Kolonii

Katedra w Kolonii to jeden z najpiękniejszych zabytków skalnych na świecie! Dlaczego jest taka wyjątkowa? Warto przynajmniej wspomnieć, że budowano ją ponad 600 lat – od 1248 do 1870 roku. Jednak z powodu braków finansowych prace były wstrzymane od 1560 do początku XIX stulecia. Pomysłodawcą budowy katedry był Konrad von Hochstaden i miała powstać głównie w celu przechowywania w niej relikwii Trzech Króli, które sprowadzono do Kolonii z Mediolanu w 1164 r. Pomimo tego, że większość Kolonii została zrównana z ziemią w czasie bombardowania podczas II wojny światowej, katedra pozostała niemal nienaruszona. Katedra stanowi wybitny przykład adaptacji francuskiego gotyku na ziemiach niemieckich; była także głównym wzorem dla architektury neogotyckiej. Jest zarazem drugą co do wielkości budowlą sakralną na świecie, a jej wieże wznoszą się ponad 157 m w górę (wyższa jest tylko katedra w Ulm)! W 1996 roku katedra w Kolonii została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a w 2006 roku odwiedziło ją ponad 6 mln turystów!

Katedra cesarska w Moguncji

Najważniejsze i najciekawsze budynki w mieście znajdują się wokół głównego placu (Markt). Miejscem, które koniecznie musisz zobaczyć udając się do Moguncji jest monumentalna katedra cesarska św. św Marcina i Szczepana (Der Hohe Dom zu Mainz). Reprezentuje ona romański styl katedry cesarskiej w typie nadreńskim, podobnie jak te w Spirze i Wormacji. Jest to jeden z najważniejszych zabytków Niemiec, zarówno pod kątem historycznym, jak i artystycznym. Nie da się obok niej przejść obojętnie.

Katedry cesarskie były budowane w taki sposób, aby poprzez swój wygląd zilustrować równowagę władzy kościelnej i cesarskiej. Najważniejsza jej cechą jest połączenie dwóch osobnych świątyń – zachodniej przeznaczonej dla najwyższego władcy świeckiego, wschodniej zaś dla kościelnego hierarchy. 

Katedra Najświętszej Marii Panny w Toledo

Katedra Najświętszej Marii Panny (Catedral de Santa María de Toledo lub Catedral Primada de España) bez wątpienia jest jednym z najważniejszych zabytków Toledo (choć niekoniecznie moim ulubionym). Zwłaszcza jej wnętrze robi ogromne wrażenie, jednak żaden opis nie odda tego, co możemy tam zobaczyć. Uważana jest za najważniejszy przykład gotyckiej architektury sakralnej w dzisiejszej Hiszpanii, która prezentuje wielokulturowe wpływy w jakich przyszło jej wzrastać. Powszechnie uważa się także, że to trzecia najważniejsza świątynia w całym kraju, zaraz po tym w Burgos i Walencji.

Toledo podobnie jak większość Półwyspu Iberyjskiego od VIII w. znalazło się pod panowaniem Maurów. Na miejscu dawnego chrześcijańskiego kościoła wybudowano meczet. W 1085 r. miasto zdobył kastylijski król – Alfons VI Mężny. Ten postanowił, że nie będzie niszczył zastanej muzułmańskiej architektury, a meczet został zaadaptowany na świątynię chrześcijańską. Budowę właściwego kościoła rozpoczęto dopiero w 1227 r. z inicjatywy Ferdynanda III Świętego. Prace zakończono w 1493 r., czyli w czasie kiedy Hiszpanią rządzili Królowie Katoliccy – Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński. Co ciekawe do budowy użyto białego kamienia przywiezionego specjalnie z Olihuelas.

Katedra Notre Dame w Paryżu

Kolejny symbol Paryża (mimo, że we Francji możemy zobaczyć ciekawsze zabytki tego typu), Katedra Notre Dame jest jednym z najcenniejszych kościołów na świecie. Do dziś zapewne większość z Was pamięta jak międzynarodowy symbol był pożerany przez ogień na naszych oczach. Powiem szczerze, że cisnęły mi się wtedy łzy do oczu. Teraz można już wejść na plac otaczający słynną katedrę, nie można jednak zobaczyć jej wnętrz. Oby Francuzi nie zrobili z niej kolejnego modernistycznego potworka.

Katedra została wzniesiona w centrum miasta (tzw. Ile de la Cite) na miejscu dwóch wcześniejszych kościołów. Jej budowa trwała 180 lat (1163–1345)!

Sainte-Chapelle de Paris

Saint-Chapelle de Paris, czyli po prostu Święta Kaplica to jeden z najcenniejszych zabytków Francji! Została ufundowana w XIII wieku przez króla Ludwika IX Świętego, który chciał stworzyć miejsce, gdzie przechowywana będzie relikwia korony cierniowej Chrystusa. Tu też swoje miejsce znalazły gwóźdź oraz fragment Krzyża Świetego. Co ciekawe, cena nabycia relikwii była trzykrotnie większa niż koszt budowy świątyni! Niestety w czasie rewolucji francuskiej kaplicę przerobiono na magazyn mąki, zniszczono także relikwiarze. Relikwie i zbiory ze skarbca, które przetrwały trafiły do katedry Notre Dame, Luwru, Musée de Cluny i Biblioteki Narodowej. Rekonstrukcje wykonano w latach 1838-1867.

Katedra w Akwizgranie (Aachener Münster lub Kaiserdom)

Tutejsza katedra to z pewnością największa atrakcja miasta! Zresztą kiedy przyjedziecie do miasta samochodem albo komunikacją miejską to bardzo szybko przyciągnie ona Waszą uwagę, bo góruje nad miastem. Jej budowa rozpoczęła się w latach 90. VIII stulecia, a inspiracją był kościół San Vitale w Rawenie. W związku z tym, że Karol Wielki marzył, aby przyćmiewała ona pozostałe budynki sakralne zatrudnił najwybitniejszych budowniczych, których sprowadzono z zagranicy. Co ciekawe do konstrukcji katedry użyto materiałów z pobliskich obiektów rzymskich, między innymi z Kolonii. W momencie powstania, początkowo kaplica była największym kościołem na północ od Alp.

Obiekt był sukcesywnie rozbudowywany, aby przyjąć pielgrzymów, którzy napływali do miasta w coraz większej ilości. Oddawali oni cześć tzw. Wielkim Relikwiom Akwizgrańskim oraz samemu Karolowi Wielkiemu, który został kanonizowany w 1165 r. W środku możemy oglądać m.in. relikwie Marii, Jezusa oraz Jana Chrzciciela, które pochowane są w późnoromańskich relikwiarzu. Od 1978 roku katedra znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i była pierwszym niemieckim obiektem, który został na nią wpisany.

Więcej o zabytkach Akwizgranu możesz przeczytać tutaj: Witaj w cesarskim mieście! Akwizgran – historia, zabytki i muzea

Katedra św. Piotra w Ratyzbonie, czyli po prostu Katedra Ratyzbońska (Dom St. Peter)

Ratyzbońska katedra to najznamienitszy zabytek w mieście – co do tego chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości. O tym miejscu mogliście zresztą słyszeć nawet zasiadając w szkolnej ławce. 

Nie znamy niestety dokładnej daty rozpoczęcia budowy, ale prawdopodobnie był to koniec XIII w., wiadomo za to, że inicjatorem budowy był biskup Leo Tundorfer. To on przekonał bogatych mieszczan do sfinansowania nowej świątyni. Do tej decyzji przyczynił się także pożar starego kościoła. Budowę świątyni przerwano w XV w. i przez dłuższy okres stała bez wież, a ukończono je dopiero w drugiej połowie XIX wieku. W międzyczasie katedra otrzymała kopułę nad skrzyżowaniem nawy głównej z transeptem, a także powstało kilka ołtarzy. Katedrę ukończono w 1872 r., co oznacza, że budowano ją około pięć-sześć stuleci!

Więcej o Ratyzbonie dowiesz się z osobnego wpisu na blogu: Ratyzbona na weekend! Co warto zobaczyć w jednym z najpiękniejszych miast Bawarii?

Bazylika Sacre Coeur w Paryżu

Gdy w 1870 roku wybuchła wojna francusko-pruska francuscy przemysłowcy obiecali, że jeśli Paryż nie ucierpi to własnymi środkami wybudują oni bazylikę ku czci Serca Jezusowego. Po zakończeniu działań wojennych okazało się, że stolica Francji stoi nienaruszona… Przemysłowcy postanowili dotrzymać słowa i postawić świątynię. Tym sposobem powstała przepiękna Sacre Coeur górująca nad okolicą. Budowę rozpoczęto w 1876 roku, a ukończono w 1914, jednak z powodu wybuchu I wojny światowej nie udało się konsekrować bazyliki. Uczyniono to dopiero 5 lat później.

Sacre Coeur, biała bazylika górującą nad okolicą, cieszy się ogromną popularnością wśród turystów. Najlepiej zdjęcie wykonać ze schodów prowadzących do świątyni. Na miejscu możecie zakupić także obrazy – wokół wystawiają się lokalni malarze.

Bazylika Sainte Denis w Paryżu

Paryż to nie tylko Katedra Notre-Dame! Kilkanaście kilometrów od centrum znajduje się istne cudo i mam tu na myśli Bazylikę Saint-Denis, którą zapewne kojarzycie z lekcji historii. To tutaj w zasadzie od VI wieku do końca XVIII stulecia chowano francuskich królów. Pochowano tu w sumie 42 króli, 32 królowe, 63 książąt i księżniczek oraz 10 wybitnych ludzi dworu. Widzicie, więc że to nie byle jakie miejsce. Znajduje się ono na terenie dawnego galo-romańskiego cmentarza, gdzie znajduje się grób św. Dionizego – patrona bazyliki, a zarazem prawdopodobnie pierwszego biskupa Paryża. Pierwszy kościół został ufundowany w V wieku, a dwa stulecia później król Dagobert ją rozbudowuje. To tutaj koronował się także Pepin Krótki w 754 roku. Niestety w czasie Rewolucji Francuskiej zrabowano ciała królów, a kości zabierano jako amulety. Resztę zasypano w dole, a w świątyni utworzono magazyn. Dopiero Ludwik XVIII sprowadził szczątki królów z powrotem do Bazyliki i przywrócił jej wcześniejszą funkcję. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego warto to miejsce odwiedzić mimo tego, że znajduje się kawałek od centrum? Turystów jest tu bardzo mało, więc można spokojnie pozwiedzać i wczuć się w niezwykłą atmosferę świątyni.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Kościół św. Jakuba Apostoła w Małujowicach (województwo opolskie)

Początki murowanego kościoła w stylu gotyckim sięgają 1250 roku. Później, na początku XIV stulecia dobudowano mu wieżę oraz przedsionek. Kilkadziesiąt lat później kościół został ponownie przebudowany i rozbudowany, a odbywały się one pod patronatem Samboriusa, który był wtedy właścicielem miejscowości. Wtedy też rozpoczęły się prace nad tym z czego kościół słynie – polichromiami o tematyce staro- i nowotestamentowej. Prace nad nimi zakończyły się w 1480 roku. Na początku XVI stulecia dobudowano także nowy strop, które pomalowano na kolorowe ornamenty przedstawiające rośliny i zwierzęta. W 1526 roku kościół został przejęty przez ewangelików. W ich posiadaniu znajdował się do zakończenia II wojny światowej.

Niestety, w 1817 roku piękne polichromię pokryto tynkiem. Zostały odkryte dopiero w latach 60. XIX stulecia. Wtedy poddano je dość prymitywnej i niewłaściwej konserwacji, która polegała na domalowaniu brakujących elementów. Po wojnie kościół wrócił do katolików, a kilkanaście lat później odkryto kolejne, jeszcze starsze fragmenty polichromii.

Słynne polichromie to jeden z najbogatszych w naszym kraju cykli gotyckich malowideł ściennych, tzw. Biblia Pauperum (Biblia Ubogich). W taki sposób dawniej osobom, które nie potrafiły czytać i pisać przekazywano słowo boże. Jednocześnie kościół w Małujowicach jest najważniejszym punktem na Szlaku Polichromii Brzeskich i nazywany jest „śląską Sykstyną”. Tą nazwę zawdzięcza polichromii, która przedstawia Sąd Ostateczny (zdobi ona także watykańską Kaplicę Sykstyńską). Kościół znajduje się także na szlaku św. Jakuba. Możemy na nim zobaczyć także zabytki z Brzegu, Psarach czy Oleśnicy Małej.

Więcej o kościele w Małujowicach przeczytacie tutaj.

Kościół w Małujowicach jest niewielki, z zewnątrz nie różni się od większości świątyń tego typu

Cathédrale de Notre Dame w Strasburgu

Mierząca przeszło 142 metry wysokości Cathédrale Notre Dame w Strasburgu góruje nad miastem i jeśli choć trochę zbliżymy się w okolice starówki, to od razu ją dostrzeżemy. Budowla jest ciekawa głównie z powodu połączenia kilku ważnych nurtów architektonicznych, w tym późnego romanizmu, wczesnego gotyku francuskiego i dojrzałego gotyku niemieckiego. To istny misz-masz, który tworzy powalającą kompozycję. Najbadziej efektowna jest brama wejściowa do katedry wraz z górującą nad nią rozetą. Gdy ją zobaczyłam, zaczęłam zastanawiać się, dlaczego to Notre Dame w Paryżu jest tą najsławniejszą świątynią na świecie? Budowla katedry została zakończona w 1439 r., stanęła na miejscu starszej piaskowej budowli, która spłonęła. Wieża kościoła przez przeszło dwa wieki była najwyższa na świecie – ma 142 metry wysokości.

Jedną z atrakcji znajdujących się wewnątrz Cathédrale Notre Dame w Strasburgu jest zegar astronomiczny. Za każdym razem o godzinie 12.30 pojawiają się ma nim figury Jezusa i apostołów, które odgrywają najważniejsze sceny z życia Zbawiciela Świata. Zegar powstał w latach 1571-1574 według projektu architekta Bernharda Nonnenmachera. 

Monaster Japca w Mołdawii

Pobyt w Monaster Japca był dla mnie bardzo ciekawym przeżyciem. Nie każdemu, bowiem jest dane zobaczenie tego miejsca, a tym bardziej bycie poczęstowanym przez tamtejsze mniszki wyśmienitym obiadem! 

Monaster to aktualnie prawosławny żeński klasztor we wsi Japca (po polsku Żabka). Najstarszą częścią kompleksu jest pustelnia, cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego wykuta w skale w końcu XVII w., z wysuniętą elewacją z białego kamienia. Aby się tam dostać musiałam wdrapać się po naprawdę wielu dziwnie skonstruowanych stopniach, ale było warto! 

Druga cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego zbudowana w stylu neoklasycystycznym pochodzi z 1915 r. Usytuowana została na miejscu rozebranej w 1911 r. świątyni ufundowanej przez Andronika. Cerkiew ta została wzniesiona na planie kwadratu, posiada jedną kopułę i trzy przepiękne, iskrzące się złotem ołtarze. Obok można było także napić się wody ze źródełek nazwanych od różnych świętych.

Aby się tu dostać trzeba wejść po wielu stopniach, ale warto!
Widoki są piękne!

Kościół Bernardynów we Lwowie

A w zasadzie Kościół św. Andrzeja i klasztor Bernardynów we Lwowie – tego miasta w tym zestawieniu nie mogło zabraknąć! To zdecydowanie jedna z najpiękniejszych świątyń jakie widziałam w życiu! Po wejściu do środka zaparło mi dech w piersi, bo jak sami przyznajcie z zewnątrz nie wygląda jakoś specjalnie.

Kościół powstał w latach 1600-1630 na miejscu dawnej drewnianej świątyni. W związku z tym, że znajdował się poza murami obronnymi Lwowa sam w sobie stanowi ufortyfikowany kompleks. Łączy on w sobie najlepsze wzory włoskiego i flamandzkiego manieryzmu. Nie bez powodu uważa się go za jeden z najpiękniejszych kościołów Lwowa!

Myślę, że ten wpis będzie skrupulatnie przeze mnie uzupełniany! To zresztą jeszcze nie wszystkie świątynie, które widziałam i mam ich jeszcze nieco w zanadrzu! Zaglądajcie więc tutaj co jakiś czas żeby sprawdzić czy nie pojawiło się nic nowego!

Możesz pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Mołdawia Niezbędnik Porady

Co zobaczyć w Mołdawii?

Kraje Europy Południowo-Wschodniej i Wschodniej, nie cieszą się dużym zainteresowaniem turystów. Wynika to głównie ze złej komunikacji, ciężko dostępnych informacjach na ich temat, małej reklamy czy obaw związanych z wysokim ryzykiem oraz przestępczością zorganizowaną. Mimo tego stopniowo kraje takie, jak Rumunia, Mołdawia, Białoruś czy Ukraina zaczynają otwierać się na turystów. Kiedyś udało mi się już odwiedzić Białoruś i Ukrainę, teraz przyszedł czas na Mołdawię! Kraj dość egzotyczny dla europejskiego czy światowego turysty!

Wjeżdżając do Kiszyniowa od strony lotniska przywita nas taki widok!

Jak dostać się do Mołdawii?

Najwygodniejszą opcją wyjazdu do Mołdawii to zakup biletu lotniczego. Samoloty latają do Kiszyniowa z Warszawy kilka razy w tygodniu (Polskie Linie Lotnicze LOT). Ceny biletu zmieniają się w zależności od pory roku, ale przeważnie wynosi on od 600 zł do 1000 zl (pierwsze, najtańsza opcja to ta z bagażem podręcznym). Lot z Warszawy trwa niecałe 2 godziny. Oczywiście można do Mołdawii dojechać także własnym środkiem transportu oraz liniami autobusowymi, których ja jednak nie sprawdzałam, ponieważ cenowo wychodzi to bardzo podobnie do samolotu. W związku z tym polecam zwłaszcza tą opcję. Na lotnisku w Kiszyniowie można wynająć samochód na czas pobytu. Do centrum miasta możemy dostać się autobusem, który zatrzymuje się pod lotniskiem, bądź taksówką (lepiej jednak korzystać z sieciówek, niż tych prywatnych).

Kiszyniów – jeszcze wiele przed nim!

Pewnego razu miałam okazję służbowo odwiedzić stolicę Mołdawii – Kiszyniów. Na zwiedzanie miałam zaledwie kilka godzin, więc udało mi się jedynie zobaczyć kilka najważniejszych zabytków tego miejsca oraz przejść się szybko po centrum. Niestety miasto nie posiada zbyt wielu atrakcji. Do najważniejszych zalicza się kilka soborów, cerkwi czy synagog oraz łuk triumfalny.

Jednym z ważniejszych zabytków Kiszyniowa jest Łuk Triumfalny, z którym łączy się dość ciekawa historia. Na początku XIX w. Rosjanie zdobyli Atanazy tureckie, które przetopiono na dzwon. Miał on zawisnąć w znajdującej się aktualnie obok łuku Cerkwi Narodzenia Pańskiego. Dzwon okazał się jednak zbyt duży. W tym celu wzniesiono w 1840 r. właśnie Łuk Triumfalny, który poza dzwonem miał uczcić zwycięstwo Rosji nad Imperium Osmańskim wojnie rosyjsko-tureckiej toczonej w latach 1806-1812. Może nie dorównuje on łukowi z Paryża, ale ta historia z pewnością dodaje mu smaczku… Mi się podoba, choć nie powala 😉

Łuk Triumfalny w Kiszyniowie
Łuk Triumfalny w Kiszyniowie

Tuż obok Łuku Triumfalnego znajduje się XIX-wieczny Sobór Narodzenia Pańskiego, które wspólnie tworzą jeden z najczęściej odwiedzanych miejsc Kiszyniowa przez turystów. Znajdują się zaraz przy głównej ulicy miasta, którą także warto się przejść i pooglądać zabudowania, które w tym miejscu prezentują się dość przyzwoicie. W przypadku soboru warto wejść do środka i podziwiać tamtejsze zdobienia i freski. Są naprawdę okazałe!

Sobór Narodzenia Pańskiego w Kiszyniowie
Sobór Narodzenia Pańskiego w Kiszyniowie

Z pewnością zaletą Kiszyniowa jest to, że posiada wiele zieleni, w centrum miasta rosną piękne drzewa. Warto przejść się do pięknego parku Stefana Wielkiego i odpocząć na ławeczce.

Pomnik Stefana Wielkiego w Kiszyniowie
Pomnik Stefana Wielkiego w Kiszyniowie

Park jest dość urokliwy 🙂


Jednak jedną z najpiękniejszych budowli jaką widziałam w Kiszyniowie był Sobór św. Teodory z Sihli. XIX-wieczny budynek sakralny został ufundowany przez Fiodora Krupienskiego i jego siostrę Jewfrosiniję Wiaziemską. Co ciekawe po ukończeniu budowla nie została poświęcona. Jedna z wersji podaje, że nie uczyniono tego z powodu tragicznego wypadku, który wydarzył się w środku. Podług innej uważa się, że to fundatorka zakazywała z niewiadomego powodu oddanie budynku do użytku liturgicznego. W związku z tym świątynie konsekrowano dopiero w 1922 r.

Sobór św. Teodory z Sihli w Kiszyniowie
Sobór św. Teodory z Sihli w Kiszyniowie

Podróż do Kiszyniowa to trochę podróż w czasie, podróż w przeszłość. Poza nielicznymi wyjątkami miasto niestety jest zaniedbane, piękne niegdyś neoklasyczne budowle są w opłakanym stanie, czasem nawet blisko centrum zabraknie chodnika, komunikacja miejska jest mocno przestarzała. Często „atakują” nas postsowieckie zabudowania, brutalizm dominuje na każdym kroku. Nie można się jednak dziwić, gdyż Mołdawia jest najbiedniejszym krajem Europy i potrzeba czasu oraz dobrego zarządcy, który podreperuje stan finansowy miasta, jak i całego kraju.

Twierdza w Sorokach (Cetatea Soroca), czyli niezwykle uroczy zameczek

W czasie pobytu w Mołdawii udało mi się odwiedzić kilka ciekawych miejsc. Poza Kiszyniowa zobaczyłam Soroki, które urzekły mnie zamkiem, o bardzo charakterystycznym kształcie a także przepięknym widokiem na Dniestr! To chyba właśnie przede wszystkim piękna, mało naruszona przez człowieka przyroda Mołdawii może podbić serca podróżników. O tym jednak więcej kiedy indziej. Wracając do Sorok, jest to niewielka miejscowość oddalona od Kiszyniowa około 150 km. Ze względu na średni stan dróg w tym kierunku jedzie się tam ponad dwie godziny samochodem. Sam zamek wybudowany został w 1489 r. na planie okręgu (37m) z inicjatywy księcia mołdawskiego Stefana III Wielkiego. Następnie był rozbudowywany, a także przejęty przez wojska polskie, które przeciwstawiały się w nim atakom tureckim. Ostatecznie pod koniec XVIII w. został spalony przez Rosjan i nie odzyskał już dawnej świetności. Jeśli odwiedzicie Mołdawie to tzw. „must see” 😀 Ja bardzo polecam!

Twierdza w Sorokach
Twierdza w Sorokach
Twierdza w Sorokach
Twierdza w Sorokach od wewnątrz
Twierdza w Sorokach od wewnątrz
Twierdza w Sorokach od wewnątrz
Twierdza w Sorokach

Monaster Japca – miejsce owiane tajemnicą

Pobyt w Monaster Japca był dla mnie bardzo ciekawym przeżyciem. Nie każdemu, bowiem jest dane zobaczenie tego miejsca, a tym bardziej bycie poczęstowanym przez tamtejsze mniszki wyśmienitym obiadem! 

Monaster Japca
Wejście do Monasteru Japca

Monaster to aktualnie prawosławny żeński klasztor we wsi Japca (po polsku Żabka 😀). Najstarszą częścią kompleksu jest pustelnia, cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego wykuta w skale w końcu XVII w., z wysuniętą elewacją z białego kamienia. Aby się tam dostać musiałam wdrapać się po naprawdę wielu dziwnie skonstruowanych stopniach, ale było warto! 

Podwyższenia Krzyża Pańskiego
Droga do cerkwi Podwyższenia Krzyża Pańskiego
Monaster Japca
Cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego

Druga cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego zbudowana w stylu neoklasycystycznym pochodzi z 1915 r. Usytuowana została na miejscu rozebranej w 1911 r. świątyni ufundowanej przez Andronika. Cerkiew ta została wzniesiona na planie kwadratu, posiada jedną kopułę i trzy przepiękne, iskrzące się złotem ołtarze. Obok można było także napić się wody ze źródełek nazwanych od różnych świętych.

Monaster Japca
Cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego

Jednak nie tylko zabudowania monasteru wzbudzają zachwyt. Popatrzcie tylko na widok z góry na Dniestr!

Monaster Japca, widok na Dniepr
Widok na Dniepr

W czasie pobytu w monasterze miałam okazję zjeść kilkudaniowy obiad przygotowany przez tutejsze mniszki. Jedzenie było pyszne! A ten kompot i wino…mmm…

Jedzenie w Mołdawii
Domowy, mołdawski obiad

Cecora – miejsce bitwy

Innym ciekawym miejsce, które wydaje mi się, że jest ważne dla nas, Polaków to miejsce bitwy pod Cecorą. Dla przypomnienia, w czasie jednej z wojen polsko-tureckich (1620-1621) hetman wielki koronny wyruszył na czele wojska w kierunku Mołdawii. Bitwa miała miejsce jesienią 1620 roku, a w czasie odwrotu wojsko polskich śmierć poniósł hetman wielki koronny Stefan Żołkiewski. Szlachta i magnateria przez dłuższy czas nie mogła uwierzyć w śmierć dowódcy i porażkę strony polskiej.

Obraz „Bitwa pod Cecorą” autorstwa Witolda Piwnickiego

W związku ze stratą, jaką poniosła wdowa, Regina Herburt po Stanisławie Żółkiewskim postanowiła ona wybudować pomnik w miejscu, w której poległ jej mąż. Budową pomnika zajął się syn zmarłego hetmana, Jan. Ściągnął on kamieniarzy z pobliskiego Mohylewa, których ochraniał zaciągniętą na własny koszt chorągwią pancerną. Podobno posiadał także nieoficjalną zgodę hospodara mołdawskiego na budowę pomnika.

Obelisk postawiono na miejscu kurhanu, gdzie spoczywały prochy poległych. Znajdowała się na nim także tablica z bardzo znamiennym napisem:

Jakże słodko i zaszczytnie jest umrzeć za Ojczyznę

Stanisław Żółkiewski, hetman wielki koronny

Pomnik przetrwał do 1868 r., kiedy to jeden z mieszkańców pobliskich wsi obalił obelisk i rozkopał kurhan w celu poszukiwania domniemanych skarbów. Pomnik w obecnej formie został odbudowany w 1912 r., a w 2003 r. poddany został renowacji.

Pomnik Stanisława Żółkiewskiego w Berezowce

Monastyr Orhei i powalający widok

Dość popularnym i znanym zabytkiem Mołdawii jest Monastry Orhei i rozpościerający się z niego widok ze wzgórza. W tym regionie kraju znajduje się przynajmniej kilka męskich klasztorów prawosławnych, które są coraz częstszym celem turystów. Nie ma się co dziwić, kiedy spojrzymy na to zdjęcie.

Przyroda!

Inną rzeczą, która zachwyciła mnie w Mołdawii to piękna przyroda! Warto wynająć samochód i pojeździć po okolicy Kiszyniowa w celu odnalezienia pięknych okolic. Poniżej kilka zdjęć, na których widać „mołdawską, złotą jesień”!

Co zobaczyć w Mołdawii? Mapka

Poniżej mapka dla Was z najważniejszymi miejscami do zobaczenia w Mołdawii:

[googlemaps https://www.google.com/maps/d/u/0/embed?mid=1Z2C5QpYNd8SrGBTIZPWOMZyYZIyFlwwp&w=640&h=480]

Jedzenie, koniaki, wina…

Oficjalną walutą Mołdawii jest lej mołdawski, w skrócie MDL (1 MDL to 0,22 zł).

Mołdawianie mogą się także poszczycić pyszną kuchnią, szczególnie polecam mini gołąbki – mięso z ryżem zawijane w liście winogron. Poniżej kilka wskazówek, za ile można zjeść w restauracjach.

Przykładowe ceny w restauracjach:

  • pierożki zawinięte w liście winogron – ok. 55 MDL
  • mamałyga – ok. 60 MDL
  • butelka wina w restauracji – od 75 MDL
  • przekąska – słonina z chlebem – od 75 MDL
  • sałatki – od 30 MDL

Szczególnie polecam restaurację LaPlacinte, znajdziecie jej w Kiszyniowie kilka filii. Z jej usług korzystałam sama, stołowali się tutaj także moi znajomi i nigdy się nie zawiedli. Tutaj link do strony restauracji.

Wiele osób interesuje się zakupem alkoholi w sklepach mołdawskich. W sklepach nie jest drogo, wyjazd do Kiszyniowa nie naruszy, więc mocno naszego portfela. Warto pamiętać, że Mołdawianie słyną z pysznym win i koniaków. Ich ceny plasują się:

  • Wino w sklepie – od 60 MDL w górę
  • Koniak w sklepie (większość poleca markę KVINT) – od 80 MDL w górę

To po co do Mołdawii?

Mołdawia zalicza się raczej do egzotycznych krajów Europy, gdzie turyście nie przybywają zbyt często. Najbardziej wartościowym walorem turystycznym Mołdawii wydaje mi się piękna przyroda oraz monastery i zamki porozrzucane po całym kraju. W związku z tym, aby w pełni skorzystać z wyprawy do tego państwa niezbędne będzie wypożyczenie samochodu lub przyjazd własnym. Jeśli miałabym wrócić do Mołdawii to właśnie w celu zobaczenia zabytków, do których nie łatwo się dostać. Wiele jest jeszcze do zobaczenia!