Pokazuje: 1 - 4 of 4 WYNIKÓW
Meklemburgia-Pomorze Przednie Schwerin

Schweriner Schloss – niemiecka gwiazda wśród zamków

Kto nie słyszał o gwieździe niemieckiej północnej architektury? Mam czasem wrażenie, że minął bum na Schloss Neuschwainstein i coraz częściej „atakują” nas w mediach właśnie jego północnym odpowiednikiem. Bo nie wiem czy słyszeliście, ale Schweriner Schloss nazywany jest właśnie „Neuchwainsteinem Północy” (nie mam pojęcia czy dobrze to odmieniłam…). Ochów i achów na stronach internetowych na jego temat jest masa, a widok z powietrza który łatwo można znaleźć w przeglądarkach internetowych jest faktycznie imponujący. Będąc na wyjeździe w pobliskiej Lubece postanowiłam sprawdzić ile jest w tym wszystkim prawdy! Czy Schweriner Schloss jest faktycznie kolejną niemiecką gwiazdą wśród zamków?

Położenie, dojazd i informacje praktyczne

Schweriner Schloss (miejscowość Schwerin) leży w Meklemburgii Pomorze Przednie, na wyspie nad jeziorem Schwerin See. Polacy mieszkający blisko północnej granicy z Niemcami mogą do niego pojechać na jeden dzień. Ze Szczecina jedzie się tam trochę ponad 3 godziny. Jeśli jedziemy z innych terenów Polski najlepiej wynająć już jakiś pokój, czy to w Schwerinie czy w okolicznych miejscowościach. Ja odwiedziłam pałac w drodze z Lubeki do Bremy, trochę musiałam zrobić kółko, ale tak bardziej odpowiadało mi to czasowo.

Widok na Schweriner Schloss od strony jeziora

Historia Pałacu Schwerin

Swój pierścieniowy kształt Schweriner Schloss zawdzięcza grodowi i jego wałom, które znajdowały się w tym miejscu w X wieku. Wspominał o nim nawet w trakcie swojej podróży słynny, żydowski kupiec Ibrahim ibn Jakub. Samo miasto Schwerin powstało w XII wieku, a w momencie ustanowienia tam biskupstwa uzyskało duże wpływy. W XIV stuleciu posiadłość zakupili potomkowie Nikolta, którzy uzyskali tytuł książąt Meklemburgii. To właśnie oni doprowadzili do rozbudowy tutejszego grodu i dostosowali go do potrzeb mieszkalnych. Z tego czasu zachował się dom biskupi.

Przez następne lata pałac był przebudowywany lub dobudowywano do niego kolejne pomieszczenia. Na początku XVII wieku opracowano nowe plany budynku, tym razem w stylu renesansu niderlandzkiego. Przebudowę przerwała jednak wojna 30-letnia i dopiero po jej zakończeniu ukończono prace.

W latach 30. i 40. XIX wieku zamek znajdował się w złym stanie technicznym, do tego złożony z budowli powstałych w rożnym stylu architektonicznym nie spełniał oczekiwań wielkiego księcia Pawła Fryderyka I. Postanowiono więc wznieść całkiem nową budowlę w starym ogrodzie, gdzie teraz znajduje się muzeum. Tego planu nie udało się ukończyć z powodu nagłej śmierci władcy. Jego następca, Fryderyk Franciszek II postanowił przebudować historyczny zamek.

Zawsze mam takie szczęście, że muszą coś remontować 😀

Dzisiejszą formę, którą możemy oglądać zamek uzyskał w latach 1845-1857. Przebudowa nawiązywała do popularnego wtedy w Niemczech nurtu historyzmu romantycznego. Wiele osób myśli, że najpiękniejsze pałace w Niemczech pochodzą z epoki nowożytnej, jednak większość z nich powstała właśnie w XIX stuleciu. Nie bez powodu się mylimy. Inspiracją do budowy Schweriner Schloss w takim kształcie były renesansowe budowle tego typu we Francji. Wiele detali przejęto z zamku Chambord, może dlatego też ten w Schwerinie nazywany jest „Niemieckim Chambord”. Możemy czuć się tutaj troszkę oszukani, ale musimy pamietać, że te zamki w takiej formie powstały właśnie po to żeby zachwycać. I rzeczywiście niezmiernie cieszą one oko.

Początkowo przebudowa miała objąć cały kompleks, jednak pod wpływem sugestii Demmlera oszczędzono cztery historyczne budynki z XVI i XVII wieku. Głównym architektem (kilka razy odrzucanym) był Demmler, a zamek w Schwerinie to jego największe dzieło. W czasie prac dbał on o swoich pracowników, starając się łagodzić wyrządzane im krzywdy społeczne. Założył między innymi kasę chorych i wstawiał się za sprawiedliwym wynagrodzeniem dla zatrudnionych. Kręgi dworskie, którym nie odpowiadało zachowanie Demmlera wykorzystały jego zaangażowanie w ruch obywatelsko-demokratyczny i doprowadziły do jego zwolnienia ze służby wojskowej w 1851 roku. Jego miejsce na placu budowy przejął przejął architekt z Berlina Stüler. Inauguracja „nowego” zamku odbyła się w 1857 roku.

Ciekawostka: w 2007 roku Schweriner Schloss pojawił się na monecie o nominale 2 euro

Niestety, w 1913 roku 1/3 zamku spłonęła, zniszczeniu uległa także okazała Złota Sala i urządzona z przepychem główna klatka schodowa. Budowli nie udało się odbudować do 1918 roku, kiedy to abdykował książę Meklemburgii-Schwerina w powodu rozruchów związanych z rewolucją listopadową. Potem zamek przeszedł na własność państwa, a jego sale udostępniono dla turystów (utworzono muzeum zamkowe). Po II wojnie światowej znajdowała się tutaj Komendantura Radzieckiej Administracji Wojskowej w Meklemburgii. W tym czasie powstała także sala plenarna dla tutejszego parlamentu, gdzie obraduje on do dziś. Później mieściła się tutaj szkoła pedagogiczna. Od 1993 r oku od strony jeziora istniało muzeum historyczne, zaś w oranżerii muzeum politechniczne. Aktualnie część muzealna należy do państwowego muzeum w Schwerinie.

Legenda Schweriner Schloss

Każdy porządny zamek powinien mieć swojego ducha. Ma także ten w Schwerinie. Petermännchen to duch, który podług legendy ma zamieszkiwać sklepienia piwnic, które miały być połączone z zamkiem Petersberg w Pinnow. Tam mieszkał zaś złośliwy skrzat (kobold), który pracował jako kowal. Ten spacerując po korytarzach z latarnią, mieczem i pękiem kluczy miał karać złodziei i intruzów czy to żartami czy plagami i torturami zmuszając ich do ucieczki. Uczciwych ludzi miał zaś nagradzać. Petermännchen miał także budzić żołnierzy, którzy przysnęli na warcie.

Zwiedzanie Pałacu Schwerin

Informacje praktyczne
  • godziny otwarcia: od 15 kwietnia do 14 października: wtorek-niedziela od godz. 10.00 do 18.00; od 15 października do 14 kwietnia: wtorek-niedziela od godz. 10.00 do 17.00; ogrody i park otwarte są przez cały rok
  • ceny biletów: 8,5 euro (normalny), 6,5 euro (ulgowy), dzieci poniżej 18 roku życia wstęp bezpłatny; w czasie pandemii ceny biletów zostały obniżone, ja zapłaciłam 6,5 euro
  • czas zwiedzania: na zwiedzanie wnętrz wystarczy maksymalnie godzina; jeśli chcemy spokojnie pochodzić po ogrodach i parku kolejna godzina lub nawet dwie
  • parking: obok zamku znajduje się kilka parkingów, ok. 1,5 euro za godzinę

Schwerin odwiedziłam w drodze z Lubeki do Bremy, musiałam zrobić małe kółko, ale ogólnie tak lepiej wpasowało się to w ogólny plan. Pogoda nie sprzyjała, strasznie wiało (naprawdę mocno!), więc zapewne zamek nie zrobił tak dużego wrażenia, jak podczas słonecznego dnia. Do tego był to czas pandemii i wejścia do pałacu były limitowane. Staliśmy w kolejce około 3 godziny i pewnie dlatego wchodząc do środka miałam nadzieje na „coś więcej”, na wielkie „wow”, które wszędzie obiecywano. Niestety go nie było. Schwerin okazał się pałacem, jak każdy inny – przynajmniej wewnątrz, bo to mam tu przede wszystkim na myśli. Sal do zwiedzania nie jest zbyt dużo, może jakieś 10-15. Kilka jest naprawdę ładnych, ale jak zawsze z każdego zamku zapamiętuję choć jedną, wyjątkową, to niestety tu tak nie było. Choć teraz jak patrzę na poniższe zdjęcia po pewnej przerwie wnętrze wydaje się bardzo piękne!

Zwiedzanie ogrodów Zamku Schwerin

Moim zdaniem najważniejszym miejscem do zobaczenia w Schwerinie są ogrody znajdujące się obok zamku oraz jezioro. To właśnie stąd rozpościera się imponujący widok na naszą „gwiazdę”. Zwiedzanie parku i ogrodów przypałacowych jest darmowe. Warto zarezerwować sobie na to około godziny żeby spokojnie pospacerować i poszukać idealnych ujęć!

Ważna informacja: planuje się wpisanie Schweriner Schloss na Listę światowego dziedzictwa UNESCO

Od strony Oranżerii Schweriner Schloss jest bardzo fotogeniczny!

Park i ogrody zostały przygotowane w ramach BUGA 2009 (Bundesgartenschau 2009). Miało to na celu odpowiednie zaprezentowanie gościom tutejszej roślinności. W tym celu przedłużono jezioro i doprowadzono tutaj tory tramwajowe. Odnowiono także tutejszą Oranżerię, z której rozpościera się piękny widok na zamek. Obok znajduje się także kawiarnia. Niestety w celu stworzenia „idealnego” ogrodu pozbawiono go starych zamkowych lip, co wywołało oburzenie niektórych środowisk. Mimo tego, projekt cieszył się ogromną popularnością.

Widok z parku na Schweriner Schloss
Mówiłam, że padało i wiało 😀

Warto czy nie?

Na koniec, ciężko mi niestety odpowiedzieć na pytanie czy Schweriner Schloss to „Neuschwainstein Północy” czy „Niemiecki Chambord”, bo nie udało mi się odwiedzić tych miejsc. Z pewnością ogromną zaletą tego zamku jest jego malownicze położenie na wyspie wśród ogrodu i parku, choć najlepiej widać to z wysokości więc niezbędny będzie tu dron jeśli chcemy uwiecznić go z tej perspektywy. Jeśli szkoda Wam pieniędzy na zwiedzanie wnętrz zbyt wiele nie stracicie, są one dość skromne i mało tam eksponatów. Choć uprzedzam, że moja opinia może wynikać z 3-godzinnego czekania w kolejce i może akurat Wam przypadnie do gustu! Z pewnością jednak musicie zajrzeć do tamtejszych ogrodów i parku. Schwerin najpiękniej wygląda z pewnej odległości! Zdecydowanie warto!

Dolnośląskie Polska

Ogrody Światła na Zamku Książ – magia Świąt na Dolnym Śląsku

Zawsze zarzucam sobie, że ze mało znam swoją najbliższą okolice. W wolnym czasie wyruszyłam, więc na wycieczkę po Dolnym Śląsku, który ma nam naprawdę bardzo dużo do zaoferowania! W tym wpisie chciałabym opowiedzieć Wam o jednym z odwiedzonych przeze mnie miejsc. A co ciekawe trwa ono tylko kilka miesięcy na przełomie roku 2020/2021. Spieszcie więc szybko je zobaczyć! Oczywiście chodzi mi o Ogrody Światła na Zamku Książ w Wałbrzychu.

Główne wejście do Zamku Książ
Widok na Ogrody Światła na Zamku Książ

Położenie i dojazd

Zamek Książ aktualnie znajduje się w granicach miasta Wałbrzych (ul. Piastów Śląskich 1) w województwie Dolnośląskim, na terenie Książańskiego Parku Krajobrazowego. 

Do zamku najlepiej dojechać samochodem. Na miejscu znajduje się kilka parkingów. Jeden z nich znajduje się zaraz przy zamku (mieści się kilkanaście samochodów), drugi przy stajni, o wiele większy. Parkingi są płatne – samochód osobowy 15 zł.

Do Książa można dojechać także komunikacją miejską. Musimy dostać się na Dworzec Wałbrzych Główny lub lepiej Wałbrzych Miasto. Następnie trzeba odnaleźć niedaleko przystanek, z którego odjeżdża autobus numer 8 lub 12. Dokładne informacje o dojeździe znajdziecie tutaj. W zależności od tego na jakim przystanku wysiądziemy do zamku idzie się od kilku do kilkunastu minut.

Krótka historia Zamku Książ

Zamek powstał w latach 1288–1292, a inicjatorem budowy był książę świdnicko-jaworski Bolko I Surowy. Rozbudowano go za panowania Bolka II Małego. Po wygaśnięciu linii książąt świdnicko-jaworskich Książ wraz z przyległymi ziemiami przeszedł pod władanie króla czeskiego, Wacława IV. Przez następne lata zamek często zmieniał swoich właścicieli.

W 1509 roku został przekazany wraz z okolicznymi ziemiami rodzinie Hochbergów (wywodzili się z Miśni, a w XIV wieku osiedlili się na stałe nieopodal Jeleniej Góry). Podczas wojny trzydziestoletniej wrogie wojska kilkukrotnie plądrowały i niszczyły zamek. Po zakończeniu konfliktu umocnienia zamku przebudowano na tarasy ogrodowe w stylu francuskim. W pierwszej połowie XVIII stulecia dokonano przebudowy zamku w stylu barokowym, którą zlecił Konrad Ernst Maksymilian von Hochberg. Głównym architektem był Feliks Antoni Hammerschmidt.

Zamek Książ w XIX i XX wieku odwiedzany był przez wiele wpływowych osób, w tym Izabelę Czartoryską, Zygmunta Krasińskiego, cara Mikołaja I Romanowa czy Winstona Churchilla. Kolejna przebudowa zamku miała miejsce w latach 1909–1923 na polecenie księcia Jana Henryka XV Hochberg. W tym czasie dobudowano nowe skrzydło i zmodernizowano tarasy z fontannami. Przed wybuchem I wojny światowej wybudowano także palmiarnię w Lubiechowie i ogród japoński. Mniej więcej od lat 20. XX wieku, Książ podupadał w związku z problemami finansowymi Hochbergów. Ostatnią przedstawicielką tej rodziny, która przebywała na zamku była Maria Teresa Oliwia Hochbergvon Pless. W 1940 r. została zmuszona do wyjazdu z Książa. 

Podczas II wojny światowej zamek został przejęty przez władze III Rzeszy. Jednocześnie przystąpiono do przekształcenia budowli w jedną z kwater Adolfa Hitlera. W tym czasie zniszczono większość zabytkowego wystroju wnętrza w celu dostosowania ich do nowej funkcji. Przed głównym portalem wydrążono dół (szyb windowy) o głębokości 40 metrów. Pod zamkiem powstała sieć tuneli i podziemny schron (aktualnie są one udostępnione do zwiedzania). Legenda głosi, że zamek połączony jest z nazistowską siedzibą w Wałbrzychu – Totenburgiem. W okolicach poszukiwano także słynnego Złotego Pociągu.

Książ aktualnie wpisany jest na Szlak Zamków Piastowskich. To także trzeci największy zamek w Polsce, zaraz po zamku w Malborku i Zamku Królewskim na Wawelu. 

Ogrody Światła na Zamku Książ

Na zamku Książ bywałam już kilka razy z moimi studentami w ramach zajęć o walorach turystycznych Dolnego Śląska. Były to więc głównie wyjazdy służbowe, choć oczywiście wiele z nich zapamiętałam i sama się nauczyłam. Takie „praktyki” w terenie odbywałam jednak głównie latem, kiedy pogoda bardziej dopisywała. Teraz to był mój pierwszy wyjazd „prywatny” do Książa i także wspominam go bardzo pozytywnie. Zamek wygląda jeszcze piękniej oświetlony przez setki kolorowych i mrugających świateł.

Informacja ze strony internetowej Zamku Książ o Ogrodach Światła:

„Już od 30 października zapraszamy Was do Zamku Książ na książęcy bal pośród świetlistych drzew i krzewów, gdzie strumienie ruchomych fontann tworzą magiczny klimat jak z bajki. Gdzie połyskujące kwiaty wyznaczają drogę, a wodny taras zachwyca świetlnymi dekoracjami… Dajcie się oczarować magii świateł.

Po raz pierwszy w historii Ogrody Światła znajdziecie także w wałbrzyskiej Palmiarni. W zaczarowanym ogrodzie, pośród szumu wody i śpiewu ptaków odnajdziecie barwne motyle, bajkowe kwiaty oraz magiczne fale pełne kolorowych ryb.

Zamkowe tarasy i Ogród w Palmiarni rozświetlą Wasze wieczory”.

Informacje praktyczne o Ogrodach Światła na Zamku Książ:

  • Ogrody Światła otwarte są od 30 października 2020 do 31 marca 2021 – jest więc sporo czasu, aby zaplanować swój wyjazd!
  • Koszt biletu: 25 zł (normlany), 20 zł (ulgowy)
  • Godziny otwarcia: 16.30-20.00
  • Czas zwiedzania: same ogrody światła 30 minut, maksymalnie godzina jeśli zatrzymamy się np. na wino grzane; dłużej jeśli chcemy pochodzić także wokół samego zamku i po parku
  • W tym roku pojawiła się możliwość wejścia na Taras Kasztanowy (przejście przez Basztę Jerzego), skąd można podziwiać z góry Ogrody Światła. Tam też można zakupić ciepłe i zimne napoje oraz zamówić jedzenie z tamtejszej restauracji – wszystko oczywiście na wynos
  • Co kilkanaście minut na końcu ogrodów odbywa się pokaz świateł przy muzyce do walca
  • Aktualnie zwiedzanie zamku nie jest możliwe. Otwarta jest jeszcze Palmiarnia, w której także znajdziemy Ogrody Światła. Koszt: 20 zł (normalny), 15 zł (ulgowy); godziny otwarcia: 16.30-20.00 lub 21 (w zależności od dnia). Palmiarnia jest czynna także wcześniej bez Ogrodów Światła, 12.00-16.00 lub 10.00-160 (w zależności od dnia). Dokładne informacje na temat godzin otwarcia Palmiarni znajdziecie tutaj.

Pokazy świateł przy muzyce, czy ogrody świateł cieszą się coraz większą popularnością w Europie i Polsce. Ostatnio bardzo często zastępuje się nimi fajerwerki, którymi tradycyjnie witamy Nowy Rok. Cieszy więc fakt, że także na Zamku Książ organizuje się takie wydarzenia. Zawsze to bardzo miła odskocznia od często szarej, listopadowej czy ogólnie zimowej rzeczywistości, która nas nie rozpieszcza 🙂

Myślę, że warto odwiedzić Ogrody Światła na Zamku Książ. Wystawa jest pięknie wykonana, a spacerując po tarasach Zamku Książ poczułam już święta, mimo że dopiero jest połowa listopada. Rzeczywiście jest magicznie, a zapach korzeni i grzanego wina roznoszący się dookoła dodaje tylko nastroju. Spodoba się tu każdemu, parom, rodzinom, dorosłym i dzieciom.

JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ WPIS ZOSTAW SERDUSZKO LUB KOMENTARZ! A może już byłeś na zamku Książ i chciałbyś podzielić się swoją opinią?
Bawaria Bayreuth Europa Niemcy

Co zobaczyć w Bawarii? Bayreuth w jeden dzień!

Tak jak przypuszczałam wyjazd do Bayreuth był moim ostatnim wyjazdem zagranicę w tym roku – chyba, że sytuacja w Polsce się poprawi, ale z tym może być różnie! Nie obyło się jednak bez stresu, bo w dzień przyjazdu okazało się, że Niemcy wprowadziły kwarantannę dla mieszkańców niektórych polskich województw, ale dzięki Bogu opolskie się do tego nie zaliczało. Niedługo potem u naszego sąsiada wprowadzono już obostrzenia dla wszystkich przyjeżdżających z Polski. Moje przeczucie sprawdziło się więc w 100%, a wyjazd do Bayreuth starałam się wykorzystać na ile się da. Mimo, że miasto może nie jest tak atrakcyjne jak niektóre inne niemieckie miejscowości z masą zabytków i szachulcową zabudową to znajdziemy tu kilka miejsc, które trzeba w życiu zobaczyć.

Centrum Bayreuth, w październiku widać już przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia

Położenie, dojazd i inne informacje praktyczne o Bayreuth

Bayreuth leży w Niemczech, w kraju związkowym Bawaria, a dokładnie w Górnej Frankonii. Jest zarazem największym miastem w tym regionie. W okolicy znajduje się kilka popularnych turystycznie miast, z których spokojnie możecie dojechać na jeden dzień do Bayreuth. Są to m.in. Norymberga, Bamberg, Monachium i Ratyzbona. Z pierwszych dwóch samochodem dojedziecie tu w godzinę, w przypadku pozostałych w maksymalnie 2 godziny. Równie dobrze to Bayreuth może być bazą wypadową do innych miast.

Dla mnie przemieszczanie się po Niemczech autem wydaje się najbardziej opłacalne, ponieważ autostrady są bezpłatne i często można znaleźć niezbyt drogi parking. W przypadku podróży innymi środkami lokomocji do Bayreuth można dojechać autobusem (z Wrocławia 80 zł Flixbusem w jedną stronę) lub pociągiem (z Wrocławia ok. 83 euro w jedną stronę, można sprawdzić wszystko tutaj). Dojazd pociągiem jest jednak dość skomplikowany, bo trzeba dojechać do Drezna, później do Hof, a dopiero stamtąd mamy bezpośrednie połączenie z Bayreuth. Inna opcja to zakup samolotu do Monachium i stamtąd musimy już dostać się do Bayreuth (Flixbus 80 zł w jedną stronę, pociąg od 34 euro).

TIP: W centrum Bayreuth znajdziemy sporo hoteli, warto więc zanocować w którymś z nich żeby nie tracić czasu na dojście do starówki. Niektóre mają umowy z okolicznymi parkingami podziemnymi lub piętrowymi. Normalnie w centrum kosztują one od 10 euro wzwyż za 24 godziny, w moim przypadku było to 7 euro. Nocowałam w Hotelu B&B zaraz przy głównym deptaku.

Historia Bayreuth

Niestety nie jest znana data założenia miasta, z pewnością istniało już w XII stuleciu, gdyż z tego czasu posiadamy pierwszą wzmiankę na jego temat. Wtedy nazywano je Baierrute, co chyba oznacza miejsce wykarczowane przez Bajuwarów, czyli po prostu lud germański Bawarów. Prawa miejskie Bayreuth uzyskał w XIII wieku, nie rozwijał się jednak zbyt szybko, a do tego zrabowali go husyci. W latach 1450-1457 margrabia Jan Alchemik z dynastii Hohenzollernów wybudował tu pałac. W 1528 roku władcy marchii Brandeburg-Kulmbach przyjęli religię luterańska, a Bayreuth został ich oficjalną siedzibą. Dzięki temu miasto stało się znaczącym punktem na mapie politycznej tego regionu. Na Bayreuth padło w tym czasie jednak dużo nieszczęść: dwa pożary i dżuma. Do tego ucierpiał także w czasie wojny 30-letniej (1618-1648). Kolejnych większych inwestycji dokonano w XVII wieku, powstały wtedy mury miejskie, gimnazjum, kościół pałacowy i wiele innych.

Największy swój rozwój Bayeruth zawdzięcza Wilhelminie, siostrze króla pruskiego Fryderyka Wielkiego, która przybyła do miasta w 1735 roku i wyszła za mąż za tutejszego margrabię Fryderyka. Nowa władczyni poniekąd z nudów rozpoczęła inwestować w rozwój miasta i zaczęła ściągać do niego wybitnych poetów, artystów i architektów. Większość najpiękniejszych budowli powstała właśnie dzięki Wilhelminie (więcej o nich przeczytacie niżej). Po śmierci małżonków, większość tutejszych artystów przeniosła się do Berlina i Poczdamu – świadczy to poniekąd o ich randze.

Bayreuth ma jednak także mroczniejszą historię. Niedługo po I wojnie światowej w mieście pojawił się bardzo prężny ruch nazistowski, a także rodzinę Wagnerów (potomków Ryszarda Wagnera) łączyły silne więzi z Adolfem Hitlerem. Kontakty były na tyle zażyłe, że dzieci mówiły do niego „wujku”. W momencie przejęcia władzy przez nazistów Bayreuth został siedzibą okręgu partyjnego Bawarska Marchia Wschodnia. Chwalono się, że to ulubione miasto Hitlera. Naziści przeprowadzili także pierwsze przebudowy Bayreuth, m.in. zburzono stajnie margrabiów, a budynek ujeżdżali zaadaptowano na miejsce wieców. Żydów, którzy pozostali w mieście po wybuchu wojny deportowano do Rygi, Auschwitz, Izbicy i Theresienstadt. Po zakończeniu wojny Bayreuth znalazł się w amerykańskiej strefie okupacyjnej.

Co zobaczyć w Bayreuth?

Spacer po starówce

Zwiedzanie najlepiej zacząć od spaceru po starówce. Zresztą wtedy natkniecie się także na większość zabytkowych budynków. Bayreuth różni się od standardowych niemieckich miasteczek, gdzie często dominuje zabudowa szachulcowa (zwłaszcza tutaj w Bawarii). Szeroki deptak pozwala na dokładne przyjrzenie się kamienicom często wykonanym z piaskowca. Można się dziwić, bo ten szybko przecież czernieje, a Bayreuth jest wyjątkowo jasne. Choć może miałam akurat szczęście i piaskowce zostały niedawno wyczyszczone. Deptak to centrum życia, nie tylko turystów, ale także mieszkańców miasta. Napotkamy tutaj masę kawiarni, restauracji (od lokalnego jedzenia do pizzerii) czy sklepiki i galerie handlowe. Samo stare miasto nie jest duże, spokojnie przejdziemy je w kilkadziesiąt minut.

Rynek w Bayreuth

Opera Margrabiów

Największą atrakcją Bayreuth jest Opera Margrabiów. Powstawała w latach 1745-1748 na polecenie hrabiny Wilhelminy, która zachowała się szczególnie dobrze w pamięci mieszkańców miasta. Opera wybudowana została na cześć księcia Karola Eugeniusza von Württemberg i jego żony, Elżbiety Fryderyki Zofii von Brandenburg-Bayreuth. Największym atutem tego miejsca jest fakt, że jest jednym z ostatnich tego typu budynków barokowych, które przetrwały do naszych czasów w oryginalnym kształcie. Nie powinien więc dziwić fakt, że Opera Margrabiów została w 2012 r. wpisana na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Kilka lat później budynek przeszedł także renowację. O ile portal wejściowy nie wygląda specjalnie imponujące (do tego był remont elewacji, jak odwiedziłam Bayreuth), to wnętrze wykonane w całości z drewna powala na kolana. Zdjęcia nie oddają piękna Opery, trzeba to zobaczyć na własne oczy!

Informacje praktyczne o operze margrabiów w bayreuth
  • Godziny otwarcia: kwiecień-wrzesień: 9-18; październik-marzec: 10-16
  • Koszt wstępu: 8 euro od osoby, bilet ulgowy 7 euro
  • Zwiedzanie jest dostępne jednie w grupie, głównie w języku niemieckim, poza godziną 13.00, kiedy wycieczka jest w języku angielskim
  • Warto podejść do kasy biletowej, aby zarezerwować wejście dzień wcześniej lub rano w dniu zwiedzania, ponieważ można nie dostać się w konkretny dzień (nawet teraz, gdy ruch turystyczny nie jest zbyt duży)
  • W trakcie zwiedzania puszczany jest krótki film o historii powstania Opery. Później przewodnik opowiada różnego rodzaju ciekawostki, a następnie jest czas na samodzielne pooglądanie budynku i zrobienie zdjęć
  • czas zwiedzania: maksymalnie godzina, raczej około 30 minut
Fontanna przed Operą Margrabiów w Bayreuth

Nowy zamek (Neues Schloss)

Wcześniejszy pałac wybudowany jeszcze przez Jana Alchemika w XV stuleciu, mimo, że przebudowany w dwa wieki później, przestał spełniać oczekiwania tutejszych margrabiów. W związku z tym zaczęły pojawiać się pomysły związane z postawieniem nowej siedziby rodziny. Alte Schloss margrabiów spłonął w 1753 r., co zmusiło władców marchii Brandenburg-Kulmbach do budowy kolejnej rezydencji. Co ciekawe w tym celu rozbudowano istniejący już pałac, dwa sąsiadujące z nim domy i kaplicę, które połączono ostatecznie w jeden budynek. Ogromny wpływ na wygląd wnętrz miała Wilhelmina, która samodzielnie projektowała nawet dekoracje niektórych pomieszczeń.

Przed Nową Rezydencją w Bayreuth stoi ciekawa fontanna

Pałac można aktualnie zwiedzać, jednak jego wnętrza nie są tak imponujące jak Opery Margrabiów. Widać, że zadbano jedynie o wystrój niektórych, najważniejszych pokoi. Jednym z najbardziej charakterystycznych pomieszczeń jest Sala Palmowa, najlepszy przykład rokoko w Bayreuth. Charakteryzuje się dekoracją wykonaną z drewna z orzecha włoskiego, a wystrojem nawiązuje do gaju palmowego. W pałacu można pooglądać także wyroby tutejszych manufaktur porcelany, piękne obrazy duńskich i niemieckich malarzy z XVIII wieku czy miniaturowe obrazki przedstawiające życie erotyczne w dawnych epokach.

Sala Palmowa
Informacje praktyczne o Nowej rezydencji w Bayreuth
  • Godziny otwarcia: kwiecień-sierpień 9.00-18.00/ październik-marzec 10.00-16.00
  • Koszt biletu: 5.5 euro (normalny), 4,5 euro (ze zniżką); 2 euro za krótki opis zwiedzanych pokoi w języku angielskim
  • Czas zwiedzania: około godziny
  • Przy kasie biletowej znajduje się mały sklepik z pamiątkami

Ogrody Nowej Rezydencji

Park znajdujący się przy Nowej Rezydencji nazywany jest „zielonymi płucami” w centrum miasta Bayreuth. Mieszkańcy często przychodzą tu na spacery pomiędzy alejkami kasztanów i dębów. Historia parku sięga XVI stulecia i w tym miejscu istniał niewielki ogród warzywny i kwiatowy. Artystyczne założenie parkowe pojawiło się dwa wieki później. Początkowa główna oś służyła do gry w popularną niegdyś grę Braille-Maille. W związku z budową w pobliżu Nowej Rezydencji rozbudowano także park. Początkowo zaplanowano go w stylu barokowym, później zmieniono w formę nawiązującą do parków angielskich. Tego w pełni nie udało się jednak nigdy osiągnąć. W związku z tym do dziś możemy zobaczyć tam statuy, sztuczne wysepki itp., które nawiązują do parków barokowych.

Zwiedzanie ogrodów przy Nowej Rezydencji jest darmowe i są one otwarte przez cały dzień (do 18.00) także w weekendy. Park zamknięty jest tylko w wybrane święta.

Stary Zamek i Schlosskirche

Stary Zamek w Bayreuth został zbudowany w 1455 r. Był rezydencją margrabiów Brandenburgii-Bayreuth od 1603 do 1753 r., później jak wspomniałam już wyżej władcy przenieśli się do Nowej Rezydencji. Ciężko ominąć ten budynek, ponieważ mieści się w centralnej części miasta. Od 1953 roku zamek służy jako siedziba urzędu skarbowego. W kompleksie Starego Zamku powstał także kościół (Schlosskirche). To świątynia halowa wybudowana w stylu rokoko, która została przebudowana po pożarze Starego Zamku w 1753 r. Był to wtedy kościół luterański, aktualnie to świątynia katolicka.

W oddali widać Schlosskirche

Kościół powołania św. Trójcy

Pierwszy kościół miejski stał już w centrum Bayreuth pod koniec XII w. Ten został jednak zniszczony w czasie najazdów husytów trzy stulecia później, choć jego pozostałości można zobaczyć w piwnicach aktualnej świątyni. Postanowiono wznieść na jego miejscu kolejny kościół, której budowę ukończono w 1495 r. W XVII w. budynek został jednak strawiony przez dwa pożary, przez co ciągle był przebudowywany; nieznacznemu uszkodzeniu uległ także w czasie wojny 30-letniej.

Ermitaż (Hermitage)

W 1715 roku margrabia Jerzy Wilhelm postanowił wybudować niedaleko Bayreuth pałac (Stary Pałac/Zamek – Altes Schloss). Dwadzieścia lat później, w momencie przejęcia władzy przed Fryderyka sprezentował on to miejsce swojej żonie – Wilhelminie. Na początku zaczęła rozbudowywać pałac i dodawać do niego nowe pomieszczenia, np. pokój muzyczny czy gabinet japoński. Przez następne lata stopniowo adaptowano park w stylu barokowym, wznoszono nowe fontanny i mniejsze budynki. W tamtym czasie w całych Niemczech nie było ogrodów podobnych do tego, który powstał pod Bayreuth.

Świątynia Słońca (Neues Schloss)

Najwięcej turystów przyciąga Nowy Zamek, nazywany także Świątynią Słońca. Powstał w połowie XVIII stulecia, dzięki inicjatywie wspomnianej już kilkukrotnie Wilhelminy. Przyznajcie sami, że jest przepiękny!

Nowy Pałac z grotami w parku i innymi małymi budynkami nadal dominuje w Ermitażu i to on przede wszystkim przyciąga turystów. To kolejne „must see” w czasie pobytu w Bayreuth. Pod koniec XVIII wieku tutejszy ogród dworski został przekształcony w ogród krajobrazowy, w ramach którego posadzono w naturalny sposób drzewa i łąki. W ciągu ostatnich 30 lat zrekonstruowano poszczególne części parku, które zniknęły w XIX wieku. To idealne miejsce na dłuższy spacer, pojawiają się tutaj także mieszkańcy miasta spacerujący między alejkami z rodziną, przyjaciółmi czy pieskami. Wstęp do parku i ogrodów jest bezpłatny.

Untere Grotte (Dolna Grota)

Poza Starym (Alte Schloss) i Nowym Pałacem (Neues Schloss) w Bayreuth warto pospacerować także po tutejszych ogrodach i parku. Jedną z jego większych atrakcji jest Untere Grotte (Dolna Grota), która znajduje się kilka minut od Świątyni Słońca. Powstała w 1737 roku kiedy to architekci Johann Friedrich Grael i Joseph Saint-Pierre zaczęli rozbudowywać tutejsze ogrody. Warto się tu przespacerować, klimat jest wyjątkowy!

Pierwsze groty tego rodzaju zaczęły powstawać, a zarazem zyskiwać popularność od połowy XVI wieku. Często były stylizowane w taki sposób, aby z zewnątrz przypominały wielką skałę, choć odnajdujemy odchylenia od tego wzorca, którym jest przynajmniej grota znajdująca się w Bayreuth. Wokół były one przeważnie udekorowane różnymi statuami i fontannami. Pierwotnie służyły one dla ochłodzenia, ale przyjęły się także w regionach chłodniejszych. Czasem używano ich także jako teatry czy kaplice.

Festpielhaus

Festpielhaus (Teatr Operowy) to kolejne miejsce, które warto zobaczyć w Bayreuth. Budynek ukończono w 1876 roku, a jej inicjatorem był Ryszard Wagner, który uznał, że Opera Margrabiów jest zbyt mała dla jego orkiestry. Całość powstawała na podstawie projektu teatru, który pierwotnie miał stanąć w Monachium. Od 1876 roku, corocznie w Festpielhaus odbywają się słynne festiwale wagnerowskie, podczas których odgrywa się wyłącznie muzykę znanego kompozytora. Obok Festpielhaus znajduje się także bardzo przyjemny, niewielki park po którym można spacerować, a jesienną porą zbierać kasztany. Znajdziemy tam także niewielką wystawę przedstawiającą biografie muzyków z Bayreuth.

Browar Maisel

Będąc w Bayreuth koniecznie trzeba spróbować tutejszego piwa! Największą popularnością cieszy się browar Maisel utworzony w XIX wieku przez dwójkę braci Maisel. Nie jest to więc piwo z długimi średniowiecznymi czy nowożytnymi korzeniami, ale jest uwielbiane przez Niemców i nie tylko. Najpopularniejszy jest trunek pszeniczny tej firmy. Co ciekawe, browar do dziś znajduje się w rękach rodziny Maisel!

Poza browarem (który można zwiedzać – koszt to 8 euro, w cenie aplikacja na telefon z audio guidem) warto zajść do tutejszej restauracji, gdzie mamy ogromny wybór piw, nie tylko marki Maisel (4-5 euro za 0.5l). Można także zamówić deskę piw (8 euro) w ramach której otrzymamy kilka najbardziej rozpoznawalnych piw firmy Maisel. Do tego oczywiście koniecznie tutejszy burger!

Bonus: gdzie zjeść w Bayreuth? Tylko Oskar!

A dokładnie Oskar Das Wirtshaus am Markt. Restauracja znajduje się niedaleko rynku więc z pewnością na nią traficie. Specjalizuje się w lokalnej kuchni, zjecie więc tutaj sznycla z sałatką ziemniaczaną, golonkę czy kiełbaski. Można też tu spróbować regionalnego piwa Maisel czy Bayreuther Hell (to specjalnie przypadło mi do gustu). Do tego restauracja charakteryzuje się ciekawym wystrojem nawiązującym do gospód w dawnych czasach! Tylko uwaga… Zawsze jest tu masa ludzi więc warto zarezerwować sobie stolik z wyprzedzeniem.

Jeśli chcielibyście coś przekąsić na szybko to polecam kiełbaski w bułce z budki w centrum miasta!

Tyle ode mnie na dziś! Bayreuth polecam szczególnie na krótkie jedno- lub dwudniowe wypady, nie zapomnijcie wtedy przede wszystkim zobaczyć Opery Margrabiów i Ermitażu!
JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ WPIS ZOSTAW SERDUSZKO LUB KOMENTARZ!
Europa Niemcy

Pięć uroczych miasteczek w Niemczech. Moje propozycje na romantyczny weekend!

Niemcy usiane są zamkami i pałacami, w których mieszkali przedstawiciele arystokratycznych rodzin, małymi średniowiecznymi miasteczkami, twierdzami wznoszącymi się na wzgórzach czy przepięknymi parkami i ogrodami, po których spacerowały niegdyś damy ubrane w obszerne suknie. Nie bez powodu uważam więc, że Niemcy to jeden z najromantyczniejszych krajów (bardziej niż Włochy? 🤨). Bo niby dlaczego miałby znajdować się tam szlak najromantyczniejszych miejsc, na którym znajdują się liczne małe miasteczka, zamki i urocze zakątki?

Poniżej przedstawiam Wam mój krótki, autorski „szlak romantyczny” po Niemczech. Niektóre z tych miejscowości faktycznie znajdują się na prawdziwym Szlaku Romantycznym (Romantische Straße). Jeśli wybierzecie się w podróż do któregokolwiek z nich – nie zawiedziecie się i spędzicie tam wspaniały weekend we dwoje! Gwarantuje to!

Rothenburg ob der Tauber (Bawaria)

Rothenburg ob der Tauber w Bawarii, a dokładniej we Frankonii to zdecydowanie mój faworyt w tym rankingu. Wielu mogłoby pomyśleć, że to przereklamowane miasto, ja jednak jestem innego zdania. To miejsce w którym się zakochasz!

Każde miasto ma swoją legendę, a ta rothenburska mnie urzeka… Podobno w czasie wojny 30-letniej, w 1631 r. pod murami miasta stanęły oddziały hrabiego Johanna von Tilly. Ten obiecał, że jeśli ktoś w czasie trwania dzwonu ratuszowego wypije galon wina Rothenburg zostanie ocalony. Burmistrz Nush przyjął wyzwanie i wygrał zakład! Dzięki temu miasto nie ucierpiało w czasie jednej z najkrwawszych wojen epoki nowożytnej. W związku z legendą mieszkańcy co roku, w dniu Zielonych Świątek obchodzą „Święto Ratowania Miasta”.

Rothenburg ob der Tauber (lepiej zapisywać całą nazwę, ponieważ w Niemczech jest kilka innych Rothenburgów) to niewielkie miasteczko charakteryzujące się średniowieczną zabudową. Jedną z największych atrakcji są mury miejskie okalające całe stare miasto. Dzięki nim można także zobaczyć miejscowość z nieco innej perspektywy. Dodatkowo w Rothenburgu można odwiedzić najlepsze Średniowieczne Muzeum Kryminalne (Mittelalterliches Kriminalmuseum) w Niemczech, wejść na wieżę ratuszową i zobaczyć piękną panoramę miasta. Ogromną atrakcją jest także Muzeum Bożego Narodzenia (Weihnachtsmuseum), gdzie można nabyć ręcznie wykonane ozdoby choinkowe – naprawdę urocze! W Rothenburgu znajduje się także jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Niemczech, jeśli nie na świecie – Das Plönlein. Wystarczy spojrzeć na profil tego miejsca na TripAdvisor. Ogromną atrakcją jest także kościół św. Jakuba oraz pozostałości po starym zamku i tamtejsze ogrody, z których pięknie rozpościera się panorama na miasto.

https://www.instagram.com/p/B683k4QFIY8/?utm_source=ig_web_copy_link

Najważniejsze miejsca do zobaczenia w Rothenburg ob der Tauber to:

  • Marktplatz z ratuszem
  • Das Plönlein
  • Gerlachschmiede
  • Christkindlmarkt Kathe Wohlfahrt
  • mury miejskie z wieżami i bramami
  • Średniowieczne Muzeum Kryminalne
  • ruiny zamku
  • kościół św. Jakuba.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym mieście zapraszam do osobnego wpisu: Rothenburg ob der Tauber – na Romantycznym Szlaku (część pierwsza).

Goslar (Dolna Saksonia)

Miasteczko to odwiedziłam w czasie mojego 10-dniowego tour po Niemczech. W tym czasie zobaczyłam kilka urokliwych miejsc, jednak to Goslar na dłużej zapadł w mojej pamięci. Głównie dlatego, że wyróżniał się znaczenie od innych miasteczek niemieckich, które charakteryzowały się często kolorowymi, szachulcowymi kamienicami. Goslar jest za to w większości szary, co wiąże się z wykorzystaniem do dekoracji budynków kamienia, który wydobywany był w pobliskiej kopalni rud metali Rammelsberg (pracowała nieprzerwanie przez tysiąc lat!) wpisanej razem ze starym miastem w 1992 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Kaiserworth

Miasteczko zostało założone podobno w 922 r., a jego historia była mocno związana z pobliską kopalnią. Między innymi z tego powodu założono tu palatium cesarskie (Kaiserpfalz), które w kolejnych wiekach było rozbudowywane. Największy swój rozwój Goslar przeżywał w I połowie XVI w. Nie trwało to jednak długo, a czasy świetności przerwał konflikt prawny o kopalnie. Z powodu błędnej polityki książąt a także rozwoju handlu dalekomorskiego miasto zaczęło podupadać. W czasie II wojny światowej Goslar był ważnym miastem garnizonowym Wehrmachtu, później znajdował się w brytyjskiej strefie wpływów.

Goslar najlepiej zwiedza się spacerując po starówce. Największą atrakcją z pewnością jest piękny rynek, gdzie zobaczymy m.in. Hotel Kaiserworth założony w 1494 r., w którym mieściła się niegdyś gildia kupców, charakteryzujący się pomarańczową fasadą. Obok znajduje się XIII-wieczna fontanna, która symbolizuje status Goslar jako wolnego miasta. Kiedy pokręcimy się dłużej po starówce natrafimy sami na resztę piękniejszych jego zakątków, w tym kilka kościołów, Lohmühle (młyn) czy wspomniane palatium cesarskie. Do kopalni Rammelsberg najlepiej dojechać samochodem.

Palatium cesarskie (Kaiserpfalz)

Miejsca do zobaczenia w Goslar:

  • palatium cesarskie (Kaiserpfalz)
  • Marktplatz
  • Lohmühle
  • kopalnia Rammelsberg
  • mury miejskie
  • kamienice na starym mieście

Bamberg (Bawaria)

Bamberg to raj dla lubujących się w pięknych starówkach, ale także w piwie – znajdziemy tu bowiem przeszło 50 rodzajów tego złotego napoju.

Bamberg to miasto, do którego mam ogromny sentyment i uwielbiam tu wracać. Pierwsze wzmianki na jego temat pochodzą z X w. Podobnie, jak Rzym wznosi się na siedmiu wzgórzach. To tutaj w XVII w. rozegrał się dramat czarownic. Wyjątkowo okrutny biskup Johan Georg II skazał na stos dziesiątki kobiet i nakazał budowę więzienia dla „służebniczek diabła” – Drudenhaus. Co ciekawe budynek ten został rozebrany i teraz znajduje się tam zakon.

Innym wyjątkowym miejscem jest XIV-wieczny tzw. Ratusz Niezgody (Altes Rathaus). Dlaczego niezgody? Jak w wielu innych miastach tego okresu dochodziło do sporów między władzą świecką i duchowną. Kwintesencją kłótni jest Altes Rathaus i miejsce, w którym go wybudowano – nad rzeką. Było to, bowiem jedyne miejsce, które nie należało do roszczącego sobie prawa do wszelkich spraw biskupa. Dzięki temu powstał budynek UNIKATOWY W SKALI ŚWIATOWEJ. Wzniesiony jest na specjalnych palach wbitych w rzekę Regnitz, a część budynku wręcz wisi w powietrzu!

Ratusz Niezgody

Miasto posiada piękną starówkę, która w 1993 r. wpisana została na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Warto także odwiedzić tzw. Małą Wenecję, archikatedrę św. Piotra i św. Jerzego ze słynnym Jeźdzcem Bamberskim, romańskie opactwo benedyktyńskie, barokowy pałac biskupi z XVIII w. (Neue Residenz), a także pobliski Altenburg.

Jeździec Bamberski
Widok na tzw. Małą Wenecję

Miejsca, które musisz zobaczyć w Bambergu:

  • Ratusz Niezgody
  • browary
  • Mała Wenecja
  • archikatedra św. Piotra i św. Jerzego ze słynnym Jeźdzcem Bamberskim
  • romańskie opactwo benedyktyńskie
  • barokowy pałac biskupi z XVIII w. (Neue Residenz)
  • Altenburg

Dinkelsbühl (Bawaria)

O ile kiedy odwiedzamy Rothenburg ob der Tauber mamy do czynienia z miastem w części odbudowanym (ale bardzo przyzwoicie!) po bombardowaniach w czasie II wojny światowej, to kiedy zajedziemy do pobliskiego Dinkelsbühl to stoi przed nami średniowieczny „oryginał”. Miasto cudem uniknęło zniszczenia, dzięki czemu jest jedyne w swoim rodzaju. Nie zostało też naruszone przez wcześniejszą wielką wojnę – wojnę 30-letnią (1618-1648).

Podobnie jak w przypadku innych wspomnianych miasteczek Dinkelsbühl najlepiej zwiedzać na piechotę spacerując alejkami pomiędzy kolorowymi kamieniczkami. Ja w czasie kilkugodzinnego pobytu przeszłam całe miasto dookoła jego średniowiecznymi murami, gdzie można zobaczyć 18 wież i 4 bramy.

Jednym z najważniejszych zabytków miasta jest kościół św. Jerzego, który powstał w II połowie XV w. Przy Weinmarkt znajdują się także przepiękne domy kupieckie; przede wszystkim warto zajrzeć do szczególnie bogato zdobionego Domu Niemieckiego. W Dinkensbühl z pewnością warto spróbować lokalnego wina i potraw. W centrum znajdziecie przynajmniej kilka restauracji z nagrodami od Michelina (nie chodzi tutaj o gwiazdki a o wyróżnienie). Są naprawdę świetne i nie tak drogie jakby mogło się wydawać. Szczególnie polecam Maiser’s Café i tamtejsze gnocchi.

Wörnitztor

Przede wszystkim odwiedzając Dinkelsbühl musisz zobaczyć:

  • mury miejskie z wieżami
  • kościół pw. św. Jerzego
  • barokowy pałac zakonu krzyżackiego z XVIII w.
  • starówkę z licznymi zabytkowymi kamienicami kupieckimi

Quedlinburg (Saksonia-Anhalt)

Quedlinburg to kolejne średniowieczne miasteczko (założone w 922 r.), które zapomniało o upływającym czasie. W 1992 r. został wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Quedlinburg słynie przede wszystkim z zawrotnej liczby 1400 zachowanych budynków szachulcowych! Niesamowite!

Sam spacer po Quedlinburgu dostarczy niezwykłych doznań dla Waszych zmysłów. Dominującą częścią miasta jest Marktplatz z ratuszem z 1320 r. Przed jego frontem stoi statua Rolanda z XV w. Zaraz za ratuszem znajduje się kościół św. Benedykta (1233). Niedaleko można natknąć się także na maleńką uliczkę Schuhhof, która przyciąga masę fotografów ze względu na swój urok. Warto pokręcić się po pięknych uliczkach, natkniecie się tutaj na kilka kościołów, piękne zaułki i uliczki czy urocze sklepiki i kawiarenki.

W Quedlinburgu znajdziecie także mega stylową kawiarnie Ruinenromantik mieszczącą się w starym, nie do końca kompletnym budynku, którą zapamiętam długo, długo! Jej namiary: Kornmarkt 3, 06484 Quedlinburg, Niemcy.

Ruinenromantik

Jedną z atrakcji w Quedlinburgu jest także tutejszy zamek o tej samej nazwie. Powstał na początku X w. a inicjatorem budowym był Henryk I. W środku mieści się muzeum, a z góry na której stoi budowla roztacza się piękny widok na miasto.

Zamek Quedlinburg

Miejsca, które musisz zobaczyć w Qudelinburgu:

  • kolegiata pw. św. Serwacego
  • kościół św. Wiperta
  • Kościół Mariacki
  • zabudowa szachulcowa
  • kamieniczki na starym mieście
  • Marktplatz z ratuszem
  • zamek Quedlinburg

Na romantycznym szlaku, ale inaczej!

Powyżej pokazałam Wam kilka moim zdaniem najpiękniejszych i najbardziej romantycznych niewielkich miasteczek w Niemczech. Mam nadzieję, że ten krótki ranking przypadł Wam do gustu i zakochacie się w tym kraju na nowo!

JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ WPIS ZOSTAW SERDUSZKO LUB KOMENTARZ, możesz także wesprzeć blog „stawiając mi kawę”! a MOŻE CHCESZ POLECIĆ INNE romantyczne MIASTECZKA EUROPY? PODZIEL SIĘ SWOIMI WRAŻENIAMI W KOMENTARZACH!
Postaw mi kawę na buycoffee.to