Pokazuje: 1 - 2 of 2 WYNIKÓW
Europa Francja Kolonia Lwów Moguncja Mołdawia Nadrenia Północna-Westfalia Nadrenia-Palatynat Niemcy Opolskie Paryż Polecam Polska Strasburg Toledo Ukraina

Najpiękniejsze budowle sakralne świata, jakie widziałam!

Każde miasto posiada przynajmniej jeden kościół, nie dziw, że podczas zwiedzania napotykamy ich bardzo dużo. Niekiedy nawet odwiedzamy daną miejscowość właśnie w celu zobaczenia tam konkretnej świątyni. Bez względu na to jakiego wyznania jesteśmy, czy jesteśmy ateistami czy wierzący, budowle sakralne zawsze przyciągają wzrok. Poniżej przedstawiam Wam listę tych, które na długo zapadły mi w pamięci!

Katedra w Kolonii

Katedra w Kolonii to jeden z najpiękniejszych zabytków skalnych na świecie! Dlaczego jest taka wyjątkowa? Warto przynajmniej wspomnieć, że budowano ją ponad 600 lat – od 1248 do 1870 roku. Jednak z powodu braków finansowych prace były wstrzymane od 1560 do początku XIX stulecia. Pomysłodawcą budowy katedry był Konrad von Hochstaden i miała powstać głównie w celu przechowywania w niej relikwii Trzech Króli, które sprowadzono do Kolonii z Mediolanu w 1164 r. Pomimo tego, że większość Kolonii została zrównana z ziemią w czasie bombardowania podczas II wojny światowej, katedra pozostała niemal nienaruszona. Katedra stanowi wybitny przykład adaptacji francuskiego gotyku na ziemiach niemieckich; była także głównym wzorem dla architektury neogotyckiej. Jest zarazem drugą co do wielkości budowlą sakralną na świecie, a jej wieże wznoszą się ponad 157 m w górę (wyższa jest tylko katedra w Ulm)! W 1996 roku katedra w Kolonii została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a w 2006 roku odwiedziło ją ponad 6 mln turystów!

Katedra cesarska w Moguncji

Najważniejsze i najciekawsze budynki w mieście znajdują się wokół głównego placu (Markt). Miejscem, które koniecznie musisz zobaczyć udając się do Moguncji jest monumentalna katedra cesarska św. św Marcina i Szczepana (Der Hohe Dom zu Mainz). Reprezentuje ona romański styl katedry cesarskiej w typie nadreńskim, podobnie jak te w Spirze i Wormacji. Jest to jeden z najważniejszych zabytków Niemiec, zarówno pod kątem historycznym, jak i artystycznym. Nie da się obok niej przejść obojętnie.

Katedry cesarskie były budowane w taki sposób, aby poprzez swój wygląd zilustrować równowagę władzy kościelnej i cesarskiej. Najważniejsza jej cechą jest połączenie dwóch osobnych świątyń – zachodniej przeznaczonej dla najwyższego władcy świeckiego, wschodniej zaś dla kościelnego hierarchy. 

Katedra Najświętszej Marii Panny w Toledo

Katedra Najświętszej Marii Panny (Catedral de Santa María de Toledo lub Catedral Primada de España) bez wątpienia jest jednym z najważniejszych zabytków Toledo (choć niekoniecznie moim ulubionym). Zwłaszcza jej wnętrze robi ogromne wrażenie, jednak żaden opis nie odda tego, co możemy tam zobaczyć. Uważana jest za najważniejszy przykład gotyckiej architektury sakralnej w dzisiejszej Hiszpanii, która prezentuje wielokulturowe wpływy w jakich przyszło jej wzrastać. Powszechnie uważa się także, że to trzecia najważniejsza świątynia w całym kraju, zaraz po tym w Burgos i Walencji.

Toledo podobnie jak większość Półwyspu Iberyjskiego od VIII w. znalazło się pod panowaniem Maurów. Na miejscu dawnego chrześcijańskiego kościoła wybudowano meczet. W 1085 r. miasto zdobył kastylijski król – Alfons VI Mężny. Ten postanowił, że nie będzie niszczył zastanej muzułmańskiej architektury, a meczet został zaadaptowany na świątynię chrześcijańską. Budowę właściwego kościoła rozpoczęto dopiero w 1227 r. z inicjatywy Ferdynanda III Świętego. Prace zakończono w 1493 r., czyli w czasie kiedy Hiszpanią rządzili Królowie Katoliccy – Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński. Co ciekawe do budowy użyto białego kamienia przywiezionego specjalnie z Olihuelas.

Katedra Notre Dame w Paryżu

Kolejny symbol Paryża (mimo, że we Francji możemy zobaczyć ciekawsze zabytki tego typu), Katedra Notre Dame jest jednym z najcenniejszych kościołów na świecie. Do dziś zapewne większość z Was pamięta jak międzynarodowy symbol był pożerany przez ogień na naszych oczach. Powiem szczerze, że cisnęły mi się wtedy łzy do oczu. Teraz można już wejść na plac otaczający słynną katedrę, nie można jednak zobaczyć jej wnętrz. Oby Francuzi nie zrobili z niej kolejnego modernistycznego potworka.

Katedra została wzniesiona w centrum miasta (tzw. Ile de la Cite) na miejscu dwóch wcześniejszych kościołów. Jej budowa trwała 180 lat (1163–1345)!

Sainte-Chapelle de Paris

Saint-Chapelle de Paris, czyli po prostu Święta Kaplica to jeden z najcenniejszych zabytków Francji! Została ufundowana w XIII wieku przez króla Ludwika IX Świętego, który chciał stworzyć miejsce, gdzie przechowywana będzie relikwia korony cierniowej Chrystusa. Tu też swoje miejsce znalazły gwóźdź oraz fragment Krzyża Świetego. Co ciekawe, cena nabycia relikwii była trzykrotnie większa niż koszt budowy świątyni! Niestety w czasie rewolucji francuskiej kaplicę przerobiono na magazyn mąki, zniszczono także relikwiarze. Relikwie i zbiory ze skarbca, które przetrwały trafiły do katedry Notre Dame, Luwru, Musée de Cluny i Biblioteki Narodowej. Rekonstrukcje wykonano w latach 1838-1867.

Katedra w Akwizgranie (Aachener Münster lub Kaiserdom)

Tutejsza katedra to z pewnością największa atrakcja miasta! Zresztą kiedy przyjedziecie do miasta samochodem albo komunikacją miejską to bardzo szybko przyciągnie ona Waszą uwagę, bo góruje nad miastem. Jej budowa rozpoczęła się w latach 90. VIII stulecia, a inspiracją był kościół San Vitale w Rawenie. W związku z tym, że Karol Wielki marzył, aby przyćmiewała ona pozostałe budynki sakralne zatrudnił najwybitniejszych budowniczych, których sprowadzono z zagranicy. Co ciekawe do konstrukcji katedry użyto materiałów z pobliskich obiektów rzymskich, między innymi z Kolonii. W momencie powstania, początkowo kaplica była największym kościołem na północ od Alp.

Obiekt był sukcesywnie rozbudowywany, aby przyjąć pielgrzymów, którzy napływali do miasta w coraz większej ilości. Oddawali oni cześć tzw. Wielkim Relikwiom Akwizgrańskim oraz samemu Karolowi Wielkiemu, który został kanonizowany w 1165 r. W środku możemy oglądać m.in. relikwie Marii, Jezusa oraz Jana Chrzciciela, które pochowane są w późnoromańskich relikwiarzu. Od 1978 roku katedra znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i była pierwszym niemieckim obiektem, który został na nią wpisany.

Więcej o zabytkach Akwizgranu możesz przeczytać tutaj: Witaj w cesarskim mieście! Akwizgran – historia, zabytki i muzea

Katedra św. Piotra w Ratyzbonie, czyli po prostu Katedra Ratyzbońska (Dom St. Peter)

Ratyzbońska katedra to najznamienitszy zabytek w mieście – co do tego chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości. O tym miejscu mogliście zresztą słyszeć nawet zasiadając w szkolnej ławce. 

Nie znamy niestety dokładnej daty rozpoczęcia budowy, ale prawdopodobnie był to koniec XIII w., wiadomo za to, że inicjatorem budowy był biskup Leo Tundorfer. To on przekonał bogatych mieszczan do sfinansowania nowej świątyni. Do tej decyzji przyczynił się także pożar starego kościoła. Budowę świątyni przerwano w XV w. i przez dłuższy okres stała bez wież, a ukończono je dopiero w drugiej połowie XIX wieku. W międzyczasie katedra otrzymała kopułę nad skrzyżowaniem nawy głównej z transeptem, a także powstało kilka ołtarzy. Katedrę ukończono w 1872 r., co oznacza, że budowano ją około pięć-sześć stuleci!

Więcej o Ratyzbonie dowiesz się z osobnego wpisu na blogu: Ratyzbona na weekend! Co warto zobaczyć w jednym z najpiękniejszych miast Bawarii?

Bazylika Sacre Coeur w Paryżu

Gdy w 1870 roku wybuchła wojna francusko-pruska francuscy przemysłowcy obiecali, że jeśli Paryż nie ucierpi to własnymi środkami wybudują oni bazylikę ku czci Serca Jezusowego. Po zakończeniu działań wojennych okazało się, że stolica Francji stoi nienaruszona… Przemysłowcy postanowili dotrzymać słowa i postawić świątynię. Tym sposobem powstała przepiękna Sacre Coeur górująca nad okolicą. Budowę rozpoczęto w 1876 roku, a ukończono w 1914, jednak z powodu wybuchu I wojny światowej nie udało się konsekrować bazyliki. Uczyniono to dopiero 5 lat później.

Sacre Coeur, biała bazylika górującą nad okolicą, cieszy się ogromną popularnością wśród turystów. Najlepiej zdjęcie wykonać ze schodów prowadzących do świątyni. Na miejscu możecie zakupić także obrazy – wokół wystawiają się lokalni malarze.

Bazylika Sainte Denis w Paryżu

Paryż to nie tylko Katedra Notre-Dame! Kilkanaście kilometrów od centrum znajduje się istne cudo i mam tu na myśli Bazylikę Saint-Denis, którą zapewne kojarzycie z lekcji historii. To tutaj w zasadzie od VI wieku do końca XVIII stulecia chowano francuskich królów. Pochowano tu w sumie 42 króli, 32 królowe, 63 książąt i księżniczek oraz 10 wybitnych ludzi dworu. Widzicie, więc że to nie byle jakie miejsce. Znajduje się ono na terenie dawnego galo-romańskiego cmentarza, gdzie znajduje się grób św. Dionizego – patrona bazyliki, a zarazem prawdopodobnie pierwszego biskupa Paryża. Pierwszy kościół został ufundowany w V wieku, a dwa stulecia później król Dagobert ją rozbudowuje. To tutaj koronował się także Pepin Krótki w 754 roku. Niestety w czasie Rewolucji Francuskiej zrabowano ciała królów, a kości zabierano jako amulety. Resztę zasypano w dole, a w świątyni utworzono magazyn. Dopiero Ludwik XVIII sprowadził szczątki królów z powrotem do Bazyliki i przywrócił jej wcześniejszą funkcję. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego warto to miejsce odwiedzić mimo tego, że znajduje się kawałek od centrum? Turystów jest tu bardzo mało, więc można spokojnie pozwiedzać i wczuć się w niezwykłą atmosferę świątyni.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Kościół św. Jakuba Apostoła w Małujowicach (województwo opolskie)

Początki murowanego kościoła w stylu gotyckim sięgają 1250 roku. Później, na początku XIV stulecia dobudowano mu wieżę oraz przedsionek. Kilkadziesiąt lat później kościół został ponownie przebudowany i rozbudowany, a odbywały się one pod patronatem Samboriusa, który był wtedy właścicielem miejscowości. Wtedy też rozpoczęły się prace nad tym z czego kościół słynie – polichromiami o tematyce staro- i nowotestamentowej. Prace nad nimi zakończyły się w 1480 roku. Na początku XVI stulecia dobudowano także nowy strop, które pomalowano na kolorowe ornamenty przedstawiające rośliny i zwierzęta. W 1526 roku kościół został przejęty przez ewangelików. W ich posiadaniu znajdował się do zakończenia II wojny światowej.

Niestety, w 1817 roku piękne polichromię pokryto tynkiem. Zostały odkryte dopiero w latach 60. XIX stulecia. Wtedy poddano je dość prymitywnej i niewłaściwej konserwacji, która polegała na domalowaniu brakujących elementów. Po wojnie kościół wrócił do katolików, a kilkanaście lat później odkryto kolejne, jeszcze starsze fragmenty polichromii.

Słynne polichromie to jeden z najbogatszych w naszym kraju cykli gotyckich malowideł ściennych, tzw. Biblia Pauperum (Biblia Ubogich). W taki sposób dawniej osobom, które nie potrafiły czytać i pisać przekazywano słowo boże. Jednocześnie kościół w Małujowicach jest najważniejszym punktem na Szlaku Polichromii Brzeskich i nazywany jest „śląską Sykstyną”. Tą nazwę zawdzięcza polichromii, która przedstawia Sąd Ostateczny (zdobi ona także watykańską Kaplicę Sykstyńską). Kościół znajduje się także na szlaku św. Jakuba. Możemy na nim zobaczyć także zabytki z Brzegu, Psarach czy Oleśnicy Małej.

Więcej o kościele w Małujowicach przeczytacie tutaj.

Kościół w Małujowicach jest niewielki, z zewnątrz nie różni się od większości świątyń tego typu

Cathédrale de Notre Dame w Strasburgu

Mierząca przeszło 142 metry wysokości Cathédrale Notre Dame w Strasburgu góruje nad miastem i jeśli choć trochę zbliżymy się w okolice starówki, to od razu ją dostrzeżemy. Budowla jest ciekawa głównie z powodu połączenia kilku ważnych nurtów architektonicznych, w tym późnego romanizmu, wczesnego gotyku francuskiego i dojrzałego gotyku niemieckiego. To istny misz-masz, który tworzy powalającą kompozycję. Najbadziej efektowna jest brama wejściowa do katedry wraz z górującą nad nią rozetą. Gdy ją zobaczyłam, zaczęłam zastanawiać się, dlaczego to Notre Dame w Paryżu jest tą najsławniejszą świątynią na świecie? Budowla katedry została zakończona w 1439 r., stanęła na miejscu starszej piaskowej budowli, która spłonęła. Wieża kościoła przez przeszło dwa wieki była najwyższa na świecie – ma 142 metry wysokości.

Jedną z atrakcji znajdujących się wewnątrz Cathédrale Notre Dame w Strasburgu jest zegar astronomiczny. Za każdym razem o godzinie 12.30 pojawiają się ma nim figury Jezusa i apostołów, które odgrywają najważniejsze sceny z życia Zbawiciela Świata. Zegar powstał w latach 1571-1574 według projektu architekta Bernharda Nonnenmachera. 

Monaster Japca w Mołdawii

Pobyt w Monaster Japca był dla mnie bardzo ciekawym przeżyciem. Nie każdemu, bowiem jest dane zobaczenie tego miejsca, a tym bardziej bycie poczęstowanym przez tamtejsze mniszki wyśmienitym obiadem! 

Monaster to aktualnie prawosławny żeński klasztor we wsi Japca (po polsku Żabka). Najstarszą częścią kompleksu jest pustelnia, cerkiew Podwyższenia Krzyża Pańskiego wykuta w skale w końcu XVII w., z wysuniętą elewacją z białego kamienia. Aby się tam dostać musiałam wdrapać się po naprawdę wielu dziwnie skonstruowanych stopniach, ale było warto! 

Druga cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego zbudowana w stylu neoklasycystycznym pochodzi z 1915 r. Usytuowana została na miejscu rozebranej w 1911 r. świątyni ufundowanej przez Andronika. Cerkiew ta została wzniesiona na planie kwadratu, posiada jedną kopułę i trzy przepiękne, iskrzące się złotem ołtarze. Obok można było także napić się wody ze źródełek nazwanych od różnych świętych.

Aby się tu dostać trzeba wejść po wielu stopniach, ale warto!
Widoki są piękne!

Kościół Bernardynów we Lwowie

A w zasadzie Kościół św. Andrzeja i klasztor Bernardynów we Lwowie – tego miasta w tym zestawieniu nie mogło zabraknąć! To zdecydowanie jedna z najpiękniejszych świątyń jakie widziałam w życiu! Po wejściu do środka zaparło mi dech w piersi, bo jak sami przyznajcie z zewnątrz nie wygląda jakoś specjalnie.

Kościół powstał w latach 1600-1630 na miejscu dawnej drewnianej świątyni. W związku z tym, że znajdował się poza murami obronnymi Lwowa sam w sobie stanowi ufortyfikowany kompleks. Łączy on w sobie najlepsze wzory włoskiego i flamandzkiego manieryzmu. Nie bez powodu uważa się go za jeden z najpiękniejszych kościołów Lwowa!

Myślę, że ten wpis będzie skrupulatnie przeze mnie uzupełniany! To zresztą jeszcze nie wszystkie świątynie, które widziałam i mam ich jeszcze nieco w zanadrzu! Zaglądajcie więc tutaj co jakiś czas żeby sprawdzić czy nie pojawiło się nic nowego!

Możesz pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Europa Francja Strasburg

We Francji po niemiecku – Strasburg

Strasbourg to miasteczko o bardzo bogatej historii. Do XVII stulecia znajdowało się pod władzą niemiecką, później zostało zdobyte przez wojska „króla Słońce” – Ludwika XIV. W XX wieku kilkukrotnie zmieniało swoją przynależność, raz przechodząc w ręce Niemiec, później znów wracając do Francji. Ostateczne, tutaj właśnie pozostało. Przysłuchując się rozmowom mieszkańców czy opowieściom przewodników, znamienna jest niemiecka przeszłość Strasburga, który także mi, przypomina bardziej bawarskie miasteczka niż ulice Paryża. Nie bez powodu został, więc wybrany na siedzibę Parlamentu Europejskiego, niejako jako miasto pograniczna, wielokulturowe, tolerancyjne, położone przez całe wieki istnienia między Niemcami a Francją. Z drugiej strony symbolizuje także połączenie dawnych, minionych już epok z ciągłym podążaniem w przyszłość. Mikstura wyśmienita dla podróżnika!

Place Kléber nocą

Tego nie możesz przegapić – Grande Île

Grand Île – stare miasto jest największą atrakcją europejskiego Strasburga. Położone na wyspie okrążonej kanałami rzeki Ill jest idealną scenerią dla fotografów, czy turystów uwielbiających pić kawę wśród różnokolorowych kamieniczek. Całe stare miasto w 1998 r. zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Centrum stanowi Place Kléber, nazwany od generała z czasów Rewolucji Francuskiej Jean-Baptise Kléber’a. Wcześniej nosił jednak nazwę Barfüsserplatz, czyli placu bosych zakonnic; zaraz obok znajdował się bowiem kościół franciszkanów.

Place Kléber
Sklepy przy Place Kléber
Pomnik Jean-Baptise Kléber’a

Warto zobaczyć tutaj kilka najważniejszych kamieniczek, w tym Maison Kammerzell – chyba najsławniejsza budowla Strasburga po katedrze. Powstała w 1427 r. i reprezentuje gotyk niemiecki. Jest bardzo charakterystyczna, bogato zdobiona, biało-czarna w drewnianej ramie.

Maison Kammerzell po prawej

Cathédrale de Notre Dame

Mierząca przeszło 142 metry wysokości Cathédrale Notre Dame w Strasburgu góruje nad miastem i jeśli choć trochę zbliżymy się w okolice starówki, to od razu ją dostrzeżemy. Budowla jest ciekawa głównie z powodu połączenia kilku ważnych nurtów architektonicznych, w tym późnego romanizmu, wczesnego gotyku francuskiego i dojrzałego gotyku niemieckiego. To istny misz-masz, który tworzy powalającą kompozycję. Najbadziej efektowna jest brama wejściowa do katedry wraz z górującą nad nią rozetą. Gdy ją zobaczyłam, zaczęłam zastanawiać się, dlaczego to Notre Dame w Paryżu jest tą najsławniejszą świątynią na świecie? 

Budowla katedry została zakończona w 1439 r., stanęła na miejscu starszej piaskowej budowli, która spłonęła. Wieża kościoła przez przeszło dwa wieki była najwyższa na świecie – ma 142 metry wysokości.

Jedną z atrakcji znajdujących się wewnątrz Cathédrale Notre Dame w Strasburgu jest zegar astronomiczny. Za każdym razem o godzinie 12.30 pojawiają się ma nim figury Jezusa i apostołów, które odgrywają najważniejsze sceny z życia Zbawiciela Świata. Zegar powstał w latach 1571-1574 według projektu architekta Bernharda Nonnenmachera. 

Palais Rohan

Jedną z najpiękniejszych budowli Strasburga jest Palais Rohan – dawna siedziba biskupów i kardynałów z rodziny Rohan. Pierwotnie pochodziła ona z Bretanii. Pałac został postawiony nieopodal Cathédrale Notre Dame, zaraz na przeciw rzeki Ill, w 1742 r. według projektu Roberta de Cotte. Od tamtego czasu gościł Ludwika XV, Marię Antoninę czy Napoleona.

Aktualnie mieści się tutaj muzeum, a budynek nazywają czasem małym wersalem. Możemy pooglądać tutaj eksponaty archeologiczne (Musée Archéologique), ceramikę inne przedmioty użytkowane przez arystokrację w XVIII wieku (Musée des Arts Décoratifs), a także obrazy namalowane w okresie od późnego średniowiecza do XIX stulecia (Musée des Beaux-Arts’). Można tu zobaczyć m.in. Boticellego czy El Greco. Bilety wstępu do wszystkich trzech muzeów kosztują 12 euro (dzieci wchodzą za darmo) lub każde muzeum osobno 6,50 euro.

Petite France i spacer wzdłuż kanałów rzeki Ill

Najbardziej turystycznym, a także uwiecznianym na zdjęciach przez turystów miejscem w Strasburgu jest Petite France, czyli „Mała Francja”. To historyczne centrum miasta sięga korzeniami średniowiecza i było wtedy domem dla rybaków, młynarzy czy garbarzy. Petite France charakteryzuje się uroczymi kamieniczkami, miedzy którymi przepływa rzeka Ill, co tworzy piękną mozaikę kolorów i kształtów. Jej nazwa nie jest związana jednak z patriotyzmem czy względami kulturowymi. W średniowieczu Strasburg był niemiecki i widać to na każdym kroku. Petite France pochodzi od hospicjum leczącego syfilis, które zostało wybudowane pod koniec XV stulecia. Schorzenie to było wtedy nazywane „chorobą francuską”.

Warto także pospacerować wzdłuż rzeki Ill i porobić sobie kilka zdjęć na tle romantycznych kamieniczek. Jest to także miejsce uczęszczane przez mieszkańców, zwłaszcza młodzież, która po szkole przesiaduje na ławeczkach i chodniku zaraz przy kanale.

Ponts Couverts

Przechadzając się uroczą Petite France dochodzimy do pięknego Ponts Couverts, trzech wież pełniących pierwotnie funkcje obronne, które zostały wybudowane w XIII wieku nad kanałami rzeki Ill. Miejsce to najlepiej fotografować od strony Barrage Vauban – zimą niestety było otwarte jedynie do 17 i mi się niestety nie udało… Latem możecie korzystać z tarasu do 21.00.

Pomiędzy kanałami przepływającymi pod Ponts Couvert znajduje się uroczy domek nazwany Protection des Mineurs (czyli ochrona małoletnich). Aktualnie mieści się tutaj instytucja zajmująca się ochroną dzieci. Jest to jednocześnie jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Strasbourgu.

Przechadzka uliczkami starego miasta

Poza głównymi atrakcjami warto pospacerować uliczkami całej Grande Île, wstąpić do sklepików, zjeść coś pysznego w tamtejszych kawiarenkach.

Dzielnica europejska

Strasburg zasłynął także jako miejsce obrad Parlamentu Europejskiego. W momencie utworzenia po zakończeniu II wojny światowej Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (można powiedzieć matki Unii Europejskiej) większość jej instytucji znajdowało się w Luksemburgu. Jednak Rada Europy miała już swoją siedzibę w Strasburgu i postanowiła ją udostępnić dla obrad plenarnych Wspólnoty, co później przekształciło się w Parlament Europejski. Po utworzeniu w 1958 r. Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej większość jej działalności koncentrowała się w Brukseli, a mniej więcej od lat 90. najważniejsze zgromadzenia odbywają się w budynkach w Strasburgu.

Parlament Europejski

Zakupy i pamiątki

Także osoby lubujące się w zakupach będą miały co robić w Strasburgu. W ścisłym centrum znajduje się kilka shoppingowych uliczek i placów: Place Kléber i Rue de Grandes Arcades. Nie daleko można także pobuszować w lokalnej Galerie Lafayette oraz Printemps. W środku zawsze znajdziemy jakąś promocję.

Na każdym kroku natkniemy się także na sklepiki z pamiątkami. Masa tutaj standardowych przedmiotów tego typu, jak magnesy czy pocztówki. Warto jednak zaopatrzyć się w coś lokalnego. Mamy do wyboru ogromną ilość chustek i ścierek w różnego rodzaju wzory i nadruki, np. z napisem Strasbourg, Alsace czy naszytymi bocianami. Gratką dla osób lubujących się w gotowaniu będą pięknie zdobione ceramiczne formy do wyrabiania babek, alzackiego smakołyku, czy naczynia żaroodporne, w których tradycyjnie zapieka się tutaj Baeckeoffe (o tym daniu niżej 😉 ).

Hansi i bociany

Spacerując uliczkami Strasburga z pewnością natraficie na masę podobizn bocianów. Nam Polakom oczywiście zawsze wydawało się, że to nasz kraj to stolica tych czerwononogich ptaków, jednak we Francji uważa się za nią Alzację. To tutaj też narodziła się legenda o bocianach przynoszących dzieci zrezygnowanym rodzicom. Mówi się, że kobieta musiała wystawić na okno kostki cukru, aby zwabić ptaka. W samym Strasburgu rocznie przebywa podobno 740 par bocianów!

Na każdym kroku spotkacie także podobiznę małej dziewczynki w specyficznej, ogromnej kokardzie. Ich autorem jest francuski malarz, rysownik Jean-Jacques Waltz, który używał pseudonimu Hansi. Tak też nazywa się charakterystyczną dziewczynkę.

W soboty w Strasburgu odbywa się także regionalny targ bibelotów. Wokół centrum mieszkańcy rozstawiają stragany, gdzie można zakupić różne przedmioty, od biżuterii i domowe ozdoby, książki, po używane ubrania znanych marek, jak Louis Vuitton czy Gucci.

Rejs statkiem – Batorama

Jedną z atrakcji Strasburga jest możliwość odbycia około godzinnej wycieczki statkiem wokół Grande Île. Bilety można zakupić zaraz przy statkach lub w sklepiku z pamiątkami zaraz na przeciwko Cathédrale Notre Dame. Na dłuższą trasę (zobaczymy też dzielnicę europejską) kosztuje on 13 euro, na skróconą (tylko Grande Île) 10 euro. Na pokładzie możemy skorzystać z audioprzewodnika (w cenie), który dostępny jest w kilku językach, m.in: angielskim, francuskim, rosyjskim czy chińskim.

Informacje praktyczne

Jak tu dojechać?

Można się tutaj dostać samolotem, Strasburg posiada własne lotnisko. Bezpośrednio latają tu samoloty z Frankfurtu nad Menem, więc najpierw musimy dostać się tutaj. Ja korzystając z usług Lufthansy doleciałam właśnie do tej miejscowości, a później busem tej samej linii (Lufthansa Express Bus) dojechałam w 2 godziny do Strasburga. Koszt to około 500 zł z bagażem podręcznym (tam i powrót). W przypadku bezpośredniego lotu do Strasburga z Wrocławia koszt wynosił mniej więcej dwa razy tyle. Bilety kupowałam w styczniu na luty. Można tutaj także dojechać Flixbusem (ok. 170 zł w jedną stronę), jedzie się od 17 do 20 godzin. Lepiej, więc chyba troszkę dopłacić do Lufthansy.

Gdzie spać?

Ja wynajęłam pokój dwuosobowy w City Residence Access Strasburg przez stronę Booking.com (wystarczy, że w wyszukiwarce wpiszecie nazwę hotelu). Za 4 noce zapłaciłam 960 zł, w pokoju znajduje się łazienka, lodówka i mały aneks kuchenny, w tym mikrofalówka, płyta kuchenna, czajnik, naczynia i sztućce. Sprzątanie pokoju przysługuje jednak dopiero po tygodniu (inaczej trzeba dopłacić), a także wydzielany jest papier toaletowy na osobę! Trochę to dziwne, ale niczego nam nie zabrakło 😀 Jeśli nie szukacie luksusów, możecie śmiało rezerwować ten hotel. Pieszo do centrum idzie się jakieś 5-10 minut, niedaleko jest także mały Carrefoure Express oraz duży Auchan w galerii handlowej.

Czego spróbować i gdzie?

Jeśli nigdy nie byliście we Francji jest kilka podstawowych smaków, których koniecznie musicie spróbować! Oczywiście jednym z nich są tutejsze bagietki, ja zajadam się nimi tutaj każdego dnia, przeważnie pałaszuje je z serem pleśniowym, którego wybór jest tutaj ogromny! W Alzacji warto spróbować tego tutejszego Munster, choć każdy, który weźmiecie z półki będzie wyśmienity!

Bagietki to francuskie dobro narodowe! Są pyszne!

Oczywiście – wina! Jest ich naprawdę ogromny wybór, nie jest też strasznie drogie, choć to zależy od gatunku, rocznika itd. W przeciwieństwie do Polski we Francji smaczne wino kupicie już w granicy 3 euro (ok. 12 zł), czasem zdarzy się nawet taniej. Nie zbankrutujecie, więc na tym. W knajpach kieliszek wina kosztuje od 3,50 do 7 euro, czasem więcej zależy od restauracji. Będąc w Strasburgu warto spróbować win Alzackich, to tutaj znajduje się bowiem ich szlak. Warto, więc sięgnąć do tych produkowanych w pobliskim Colmarze, Eguisheim czy Riquewihr.

W przypadku win i piw mogę Wam polecić Aux douze apôtres, bar znajdujący się zaraz Cathédrale Notre Dame. Latem, kiedy siądziecie przy stolikach wystawionych na zewnątrz będziecie mieli powalający widok na jeden z najważniejszy zabytków Strasburga. Można tu spróbować lokalnych alzackich win, także tych z miejscowości, które wymieniłam wyżej. Ceny zaczynają się już od 4 euro. Do tego możecie tutaj także próbować tart (o których niżej), przystawek, a także zjeść coś konkretniejszego. Zawsze jest tu pełno ludzi, czasem trzeba chwilę poczekać na miejsce. Warto jednak, gdyż jest to bar dość klimatyczny, jak najbardziej w stylu Francuzów.

Restauracje, a bardziej tawerny nazywane są tutaj winstube i to właśnie tam najlepiej zajść żeby skosztować pysznego, lokalnego jedzenia. Jednym z najpopularniejszych dań jest tarte flambée, w Niemczech znane jako flamkuchen – cienka pizza w stylu alzackim ze śmietanką, cebulą i boczkiem. Mamy tutaj do wyboru także inne kombinacje, z owocami morza, ślimakami, serami itd. Wyglądają pysznie! Z restauracji mogę śmiało polecić Wam Restaurant Au Gurtlerhoft.

Jako koneser wszelkiego rodzaju zapiekanek z ogromną przyjemnością skosztowałam Baeckeoffe. W dialekcie alzackim oznacza to po prostu piec piekarski. Pokrojone w plastry ziemniaki, cebulę, mięsa różnego rodzaju na noc marynuje się w tutejszym winie, a później zapieka w specjalnych glinianych naczyniach (możemy je kupić w każdy sklepie z pamiątkami). Tradycyjnie potrawa ta związana jest z zakazem używania ognia od piątkowej nocy, do wieczoru w sobotę. Np. ortodoksyjni luteranie zapiekali takie dania w piątek, a w sobotnie popołudnie było ono jeszcze ciepłe. Inna legenda mówi, że kobiety w Alzacji wykonywały pranie w poniedziałki, nie miały więc czasu, aby przygotować wtedy obiad. W związku z tym z rana wstawiały potrawę do piekarnika i szły zająć się swoimi obowiązkami.

Tradycyjny Baeckeoffe z bagietką i winem!

Alzacja słynie także ze słodkości! Nie sposób pominąć tutaj pysznych babeczek, różnokształtnych pierników, ptysi czy tart na słodko. Do wyboru, do koloru! Kto się oprze?

Wyruszając do Strasburga nie spodziewałam się, że mogę aż tak zauroczyć się we francuskiej miejscowości (może nie do końca francuskiej!). Każdemu kto zastanawia się nad kolejnym wyjazdem mogę polecić to wspaniałe miasteczko z jego uroczymi kamieniczkami, urzekającym Petite France i Ponts Couvert oraz powalającą Catédrale Notre Dame. Wyprawę do Strasburga zapamiętacie na długo – zapewniam!

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION
Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!
Postaw mi kawę na buycoffee.to