Grecja cieszy się ogromną popularnością wśród Polaków, którzy w ostatnim czasie odwiedzają ją masowo. Bez wątpienia Korfu różni się od pozostałych wysp tego kraju. Głównie słynie z tego, że w porównaniu do innych miejsc Grecji jest wyjątkowo zielona (i to nawet prawda), ale moim zdaniem to nie jedyna jej zaleta. Poniżej przedstawiam Wam moje 10 must see …
Grecja
Co zobaczyć na Korfu? Kompletny plan Twojego must see!
Grecja jest bardzo popularnym celem turystycznym wśród Polaków, choć nie tylko. Korfu, które udało mi się niedawno odwiedzić zajęło podobno 4 miejsce wśród najpopularniejszych destynacji właśnie tego kraju. To także najbardziej zielona z greckich wysp. Poza pięknymi plażami oferuje nam piękne widoki, a także masę ciekawych zabytków do zobaczenia. Co więc warto zobaczyć na Korfu?
Korfu (Kerkyra) – stolica wyspy
Stolice wysp są zawsze miastami najlepiej rozwiniętymi głównie z powodu znajdującego się w nich portu. To tutaj przypływali handlowcy i sprzedawali swoje towary. W związku z tym to także stolicy wysp charakteryzują się piękną zabudową i masą zabytków. Podobnie jest także w przypadku Korfu (Kerkyry), którego stare miasto w 2007 roku zostało umieszczone na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Spacerując uliczkami Kerkyry będziecie mieć jednak wrażenie, że jesteście w Chorwacji, może we Włoszech, ponieważ swoją zabudową nie nawiązuje raczej do architektury typowo greckiej.





Co można zobaczyć w stolicy wyspy?
- uliczki starego miasta – są urocze! Znajdziecie tu masę restauracyjek, kawiarni i sklepików. Ja uwielbiam spacerować pomiędzy małymi uliczkami miast sięgającymi swoją historią daleko, daleko wstecz
- stara (Paleo Frurio z XVI wieku) i nowa twierdza (Fortezza nuova, Neo Frurio, koniec XVII i początek XVIII wieku). Zdecydowanie górują nad miastem i wpływając do portu z pewnością rzucą Wam się w oczy!
- kościół św. Spirydona
- pozostałości świątyni Artemidy (Artemizjonu) z końca VI wieku p.n.e. – jednak nie polecam, ponieważ to tak naprawdę kilka kamieni, nie robi to dobrego wrażenia
- Muzeum Archeologiczne
- Liston
Na temat samej stolicy wyspy Korfu zapewne w przyszłości powstanie osobny wpis, dlatego zachęcam do śledzenia bloga!









Achillion – pałac cesarzowej Sisi
Zaledwie kilkanaście kilometrów od stolicy wyspy znajduje się pałac Achillion, który wybudowała z pewnością Wam znana księżniczka Sisi (Elżbieta Bawarska). Jest to miejsce bardo chętnie odwiedzane przez turystów, charakteryzuje się także nieco inną architekturą niż reszta zabytków na wyspie. Pałac powstał jako azyl dla księżniczki Sisi, która po śmierci syna Rudolfa potrzebowała samotności. Budowla swoją nazwę otrzymała po ulubionym mitologicznym bohaterze Elżbiety Bawarskiej – Achillesie. Z tego też powodu w ogrodzie znajdziecie jego rzeźby. Pałac składa się z dwóch kondygnacji i przepięknego ogrodu, z którego rozpościera się widok na pobliskie wybrzeże. Warto jednak pozwiedzać pałac także w środku – zobaczycie tam piękne obrazy i wystrój wnętrz.
Informacje praktyczne:
- Godziny otwarcia: poniedziałek-niedziela – 8.00-20.00
- Ceny: normalny – 10 euro; ulgowy dla dzieci – 8 euro
- Pałac najlepiej zwiedzać rano albo popołudniu, ponieważ jest to częste miejsce odwiedzin wycieczek zorganizowanych




Ciekawostka: Sisi uwielbiała historię Grecji, a do tego biegle posługiwała się tutejszym greckim.




Przylądek Kanoni – monastyr Vlacherna, Mysia Wyspa i punkt widokowy na lądowanie samolotów
To z pewnością jedno z najpopularniejszych miejsc na wyspie! Znajdziecie go na magnesach i pocztówkach z Korfu. To miejsce możemy już zresztą zobaczyć w momencie lądowania samolotem na wyspie. Poza ciekawym klasztorem, znajdującym się na niewielkiej wyspie połączonej z lądem mostem to miejsce słynie z punktu widokowego na lądujące samoloty. Mi udało się wykonać filmik jednego z nich (zdjęcia już nie zrobiłam!), który możecie zobaczyć w relacjach wyróżnionych na Instagramie. Możemy tu zobaczyć także Pontikonisi, czyli Mysią Wyspę. Podług mitologii to statek Feaków, który został zamieniony przez Posejdona w skałę. Na wyspie można zobaczyć kościół Chrystusa Pantokratora.






Sidari i Canal D’Amour
Legenda głosi, że jeśli jesteś singlem i szukasz miłości to powinieneś pojechać do Sidari i Canal D’Amour (Kanału Miłości). Po kąpieli na tamtejszej plaży szybko znajdziesz drugą połówkę! Mówi się także, że pary powinny zakosztować kąpieli w niebieskich wodach, a to zapewni im szczęśliwy związek do końca życia!
A jeśli to nie zachęca Was do odwiedzenia Canal D’Amour to może zrobi to sam widok na jedyne w swoim rodzaju przesmyki i klify ukształtowane przez naturę, a wypełnione krystalicznie niebieską wodą. Sidari to także jeden z najpopularniejszych kurortów na Korfu, więc znajdziecie tu masę sklepików i restauracyjek, gdzie po kąpieli można spędzić ciekawie czas. Możemy tu dojechać samochodem, autobusem ze stolicy wyspy czy zamówić sobie łódkę lub taxi boat z pobliskich miejscowości.
Ja odwiedziłam to miejsce po porannej burzy, dlatego woda jest nieco wzburzona. Przeważnie jest jednak turkusowa! Więc nie zrażajcie się patrząc na zdjęcia 🙂




Afionas i zachód słońca
Jednym z pięknych, niewielkich miasteczek na Korfu jest Afionas położone niedaleko Porto Timoni i Agios Georgios. Z pewnością zauroczą Was malutkie uliczki i lokalne, małe sklepiki z ciekawymi pamiątkami. Do tego miejscowość ta słynie z pięknych widoków na zachód słońca! Możecie zarezerwować miejsce w jednej z tutejszych restauracji albo posiedzieć na specjalnie ustawionych ławeczkach. Jeśli dopisze Wam szczęście spotkacie tu także osiołka!



Polecam także odwiedzić tutejsze sklepiki z pamiątkami, są one o wiele ładniejsze i staranniej wykonane niż np. w Kerkirze. Wiele z nich to rękodzieło, znajdziecie tu wyroby drewniane, odzież, mydełka, oliwę, kosmetyki, ręcznie robioną biżuterię itp. Na pewno na nie traficie spacerując między malutkimi uliczkami.






Podoba Ci się wpis? Uważasz, że to co robię jest pożyteczne i ci pomaga? Możesz zostać moim Patronem, abym mogła skuteczniej rozwijać swoją działalność w internecie! Więcej informacji znajdziesz w zakładce Patronite albo pod linkiem: https://patronite.pl/HisTravel/description
Porto Timoni
Porto Timoni, znana także jako podwójna zatoka czy zatoka piratów to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych plaż na Korfu. Zarówno odpoczynek na niej, jak i wspinaczka, aby zobaczyć ją z góry daje dużą satysfakcję. Tak jak wspomniałam plaża składa się z dwóch zatok, więc w trakcie pobytu możemy skorzystać z obu możliwości!
Możemy się tutaj dostać na kilka sposobów. Jeden z nich to dojście na piechotę z pobliskiej miejscowości Agios Georgios. Podobno przy dobrej kondycji trwa to ok. 1,5 godziny. Droga powrotna pewnie dłużej. Inna ewentualność to podjechanie samochodem do miejscowości znajdującej się na pobliskim szczycie – Afionas. Stamtąd w około 30 minut dojdziemy do plaży. Droga nie jest jednak najprostsza, dużo tam kamieni i nierówności, do tego prowadzi nad urwiskiem. W drodze powrotnej trzeba się trochę powspinać, dlatego nie polecam dla wszystkich tej możliwości, zwłaszcza dla rodzin z małymi dziećmi czy osobom starszym. Warto też wziąć dobre buty. Co prawda widziałam tam osoby wspinające się w japonkach, ja jednak nie polecam takiej ewentualności!
Najłatwiej podpłynąć jednak do plaż wypożyczoną łódką (od 50 do 100 euro za dzień za najmniejszą łódkę) lub wziąć taxi boat z Agios Georgios (15 euro za osobę w przypadku dwóch osób, im większa grupa tym taniej). W przypadku taxi boat umawiamy się z panem, o której ma po nas wrócić. Możemy także przedzwonić, aby podpłynął wcześniej.
Wybierając się na plażę pamiętajcie o parasolu przeciwsłonecznym i dużej ilości wody oraz jedzeniu. Plaża nie jest bowiem zagospodarowana pod kątem turystycznym.



Paleokastritsa – plaże
W Paleokastritsa znajdują się najsłynniejsze na Korfu zatoczki z urokliwymi płazami piaszczysto-kamiennymi. W zasadzie każda z nich gwarantuje nam miłe spędzony czas, ale ja upatrzyłam sobie szczególnie dwie z nich. Pierwsza to Agios Spirydon Beach, jedna z najbardziej rozwiniętych pod kątem gastronomicznym w tym rejonie. Po przejściu przez ulicę wejdziecie już na Ampelaki Beach. Obok znajdziecie masę sklepików, kawiarni i restauracji, duży parking. Na miejscu można także wynająć leżaki. Plaża jest wyjątkowo malowniczo położona pomiędzy wzniesieniami i skałami. Do tego, stosunkowo nieduża. Niestety powoduje to, że Ampelaki Beach jest oblężona przez turystów. Mimo to warto jednak zajechać tutaj chociaż na chwilę.
Agia Triada to zdecydowanie moja ulubiona plaża na Korfu. Z zatoczek Paleokastritsy jest największa i bardzo dobrze przygotowana dla turystów. Można tutaj wynająć leżaki i zjeść coś smacznego w moim ulubionym beach barze – Akron Beach Bar. Tutaj jadłam najlepszy makaron z pesto, cukinia i rukolą (11 euro). To świetne, lekkie danie idealne na ciepłą pogodę, która w Grecji panuje latem! Polecam także leżaki tej knajpy – są mega wygodne!



Klasztor Paleokastritsa
Poza pięknymi plażami Paleokastritsa zachwyca jeszcze czymś więcej – pięknym męskim klasztorem Maryi Dziewicy znajdującym się na wzgórzu. Powstał w 1225 roku, kilkukrotnie został zniszczony m.in. przez Genueńczyków i Turków. Za każdym razem był jednak odbudowywany.
Sam klasztor można zwiedzać, znajduje się tutaj także muzeum, gdzie można oglądać bizantyjskie ikony i relikwie oraz naczynia religijne. Warto tu podjechać, nie tylko ze względu na piękny kościół klasztorny, eksponaty, urocze kotki, które na pewno tu spotkacie, ale także ze względu na widoki! Najelepiej dojechać tutaj samochodem albo skuterem jednak wytrwali mogą także wejść na piechotę. Na miejscu znajduje się bezpłatny parking.












Plaża Acharavi
Plaża Acharavi znajduje się w niedużej odległości od Sidari i Kiassopi (ok. 10 km). W wolnej chwili warto tu zajęciach i delektować się obszerną, żwirowo-piaszczystą plażą. W wielu miejscach woda jest długo płytka, dlatego jest idealna dla rodzin z dziećmi. Można tu także wynająć leżaki i parasole oraz zjeść coś w beach barach. Obok znajdują się też sklepiki i restauracje, więc z pewnością nie będziecie się nudzić. Kurort ciągle się rozwija, aby przyciągnąć rzesze turystów.


Plaża Agios Spiridon – północno-wschodnia część wyspy
To według mnie najprzyjemniejszy wybór dla rodzin z małymi dziećmi, które uwielbiają piaszczyste plaże. I to faktycznej w odróżnieniu np. od Agios Georgios delikatny piaseczek a nie mały żwirek. Do tego Agios Spirydon ma naprawdę bardzo delikatnie zejście do morza. Idziemy i idziemy a woda ciagle sięga do połowy łydki, ewentualnie kolan. Wokół nie znajdziemy jednak żadnych sklepów czy stoisk z jedzeniem dlatego całe zaopatrzenie warto zabrać ze sobą. Nie ma tutaj także możliwości wynajęcia leżaków czy parasola.





TIP: W czasie pobytu na plażach na północy wyspy, w tym Sidari, Acharavi, Kassiopi czy Agios Spirydon warto zablokować w telefonie funkcję automatycznego wyboru sieci. Niedaleko znajduje się Albania (poza UE), która ma strasznie silne nadajniki i telefony zmieniają sieć na dodatkowo płatną! Lepiej więc przed wyjazdem wybrać ręcznie najsilniejszą sieć grecką.
Pantokrator – najwyższy szczyt Korfu
Punkt widokowy
Jednym z must see w czasie pobytu na Korfu jest z pewnością najwyższy szczyt na wyspie – Pantokrator. Ma on ok. 900-910 m. n.p.m (znajdujemy różne dane na ten temat), a na górę prowadzi 25 serpentyn (czasem jest naprawdę strasznie!). Warto zaopatrzyć się w tym wypadku w samochód, choć odważni mogą spróbować wjechać także skuterem albo quadem. Mimo niezbyt przyjemnej drogi (choć jest w tym coś wyjątkowego!) tego warto, ponieważ rozpościera się stamtąd naprawdę imponujący widok na okolice.



Klasztor
Dodatkową atrakcją jest znajdujący się na szczycie Monastyr Chrystusa Pantokratora od którego bierze się nazwa góry. Pierwotnie na szczycie miała znajdować się świątynia Zeusa. Na jej fundamentach w XIX w. wzniesiono tu klasztor, choć podobno istniała tu jeszcze w międzyczasie inna świątynia. „Dziwności” temu miejscu dodają wielkie anteny i nadajniki! Klasztor można zwiedzać bezpłatnie.








Plaża Agios Georgios
Plaża w Agios Georgios odznaczona została niebieską flagą przez EEC. Szczególnie podkreśla się jej piękny, złoty piasek oraz przeźroczystą wodę. Plaża jest także ogromna, bo ciągnie się na 5 km, a także wyjątkowo pięknie usytuowana wśród pobliskich wzgórzy. Znajdziemy tutaj także kilka restauracji, tawerny, kawiarnie oraz miejsca do wynajęcia leżaków z parasolami czy łódek. Woda niestety przeważnie jest chłodniejsza niż w pozostałych częściach wyspy!




Widok na Agios Georgios
W drodze z Agios Georgios do Paleokastritsa można naprawić na cudne widoki na tutejszą zatokę!

Kassiopi – Bataria Beach
Bardzo chciałam poleżeć chwile na tej plaży jednak nie było mi to dane, ponieważ obok znajduje się bardzo mały parking, a żadnego innego nie było w pobliżu. W związku z tym nie udało mi się także zrobić własnego zdjęcia, ale podrzucam Wam jedno z ładniejszych, które znalazłam w necie! W opinii wielu to jedna z najpiękniejszych plaż na wyspie. Pamiętajcie jednak żeby przyjechać wcześnie rano by znaleźć miejsce parkingowe!
Angelokastro
Moim zdaniem, jednym z must see na wyspie są ruiny twierdzy Angelokastro. Jako fan historii i zamków musiałam się tam pojawić. Ogólnie polecam każdemu, można się trochę poruszać po plaży, a z góry rozpościera się super widok! Można tutaj dojechać samochodem, skuterem itp., u podnóży góry znajduje się niewielki parking oraz sklepik z lokalnymi produktami (mydła, wino, owoce, oliwa itp.). Warto coś tutaj zakupić, nie znajdziemy ich w normalnych sklepach. Twierdza od razu rzuca się w oczy i robi wrażenie. Wdrapanie zajmuje kilkanaście minut, jest trochę męczące ze względu na upały, więc lepiej pojawić się tutaj w chłodniejszy dzień. Warto wziąć także wygodne buty, ponieważ schody są zrobione z różnych kamieni i skałek.
Nie do końca wiadomo kiedy powstał Angelokastro, czyli Zamek Anioła. Prawdopodobnie miało to miejsce w epoce Despotatu Epiru (1220-1240). Założycielem tamtejszej dynastii był Michał I Angelos Dukas Komnen, który odebrał Korfu Wenecjanom w 1214 roku. Zapewne właśnie wtedy rozpoczęto budowę tutejszej twierdzy. Wybór tego miejsca także nie b ył przypadkowy, to najwyższy szczyt na północno-wschodniej części wyspy, co pozwalało na kontrolowanie dużego fragmentu lądu oraz morza.









Capo Drastis (Przylądek Drastis)
To zdecydowanie jedno z piękniejszych miejsc na wyspie! Piękne, prawie śnieżnobiałe wymyślnie uformowane klify to także najdalej na północ wysunięty fragment wyspy. W czasie moich odwiedzin tego miejsca ludzi było bardzo mało, więc można było spokojnie wykonać zdjęcie – najlepiej podjechać o poranku. Parking na samochód/skuter znajduje się około kilometra od Capo Drastis, resztę trzeba przejść na piechotę.

Logas Beach
Logas Beach nazywane jest także Sunset Beach, ponieważ słynie z pięknych widoków na zachód słońca. Nie musicie tu jednak przyjeżdżać wyłącznie pod koniec dnia, pięknych widoków doświadczycie w każdym czasie. Ja akurat dojechałam tutaj po burzy, więc woda nie była tak przejrzysta, jak zawsze – ale nie zrażajcie się! Przeważnie jest turkusowa! Ze specjalnego szklanego punktu widokowego rozpościera się widok na okolice klify, można także zejść na dół i zobaczyć je z innej perspektywy. Można tu także odpocząć w okolicznej restauracji!




Corfu Donkey Rescue
Choć bardzo chciałam niestety nie udało mi się tutaj wejść, ponieważ z powodu pandemii ośrodek został zamknięty dla turystów. To miejsce, w którym „mieszkają” osiołki uratowane z rąk właścicieli, którzy wykorzystywali je do różnego rodzaju prac przekraczających ich możliwości. W tym oczywiście także firm turystycznych. Nie muszę chyba wspominać o osiołkach na Santorynie! Nie korzystajmy z tego rodzaju usług, a może lepiej wesprzyjmy finansowo właśnie tego rodzaju miejsca. Jeśli będzie mi jeszcze dane być na Korfu to z pewnością będę musiała się tutaj pojawić!
Stronkę Corfu Donkey Rescu znajdziecie tutaj.

Koty na Korfu
Te urocze futrzaki spotkacie w zasadzie na każdym kroku i w każdym zaułku wyspy!



Małe miasteczka
Zwiedzając Korfu samochodem lub skuterem z pewnością będziecie mijać po drodze małe miejscowości. Warto się w nich zatrzymać chociaż na chwilę! Nie raz poza pięknymi sceneriami do zdjęć znajdziecie tutaj smaczne jedzenie i lokalne produkty.




Mam nadzieje, że ta dość długa wirtualna wycieczka po Korfu spodobała Wam się, a przede wszystkim będzie pomocna w planowaniu wyprawy na tą wyspę! Zapewne ma ona jeszcze więcej do zaoferowania niż udało mi się pokazać w moim wpisie. Ale myślę, że nie musisz już sobie zadawać pytań na temat tego czy warto odwiedzić Korfu!
Jeśli interesuje Cię Korfu to zapraszam do osobnych wpisów na temat wyspy a także okolicznych Paksos i Antipaksos:
- Wakacje all inclusive w czasach koronawirusa – Grecja, Korfu
- Najpiękniejsze plaże na Korfu
- Paksos i Antipaksos – greckie Karaiby? Jednodniowa wycieczka
Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Paksos i Antipaksos – greckie Karaiby? Jednodniowa wycieczka.
W czasie dwutygodniowego pobytu w hotelu na Korfu w pakiecie all inclusive oczywiście nie mogłam usiedzieć na miejscu i delektować się jedynie widokiem z basenu na pobliską plaże Agios Georgios. Poza wypożyczeniem samochodu (o tym co zwiedziłam opowiem Wam w innym poście) zdecydowałam się na jednodniowy zorganizowany rejs na tzw. „Greckie Karaiby”, wyspy bogaczy, czyli Paksos i Antipaksos.
Paksos i Antipaksos to dwie niewielkie wysepki na Morzu Jońskim niedaleko wyspy Korfu. Każda z nich posiada własne mity i historie, o których możemy dowiedzieć się w czasie spacerów. Dodatkowo na wysepkach rozsiane zostały piękne plaże, niebieskie groty, gaje oliwne oraz maleńkie porty rybackie. To wszystko tworzy z Paksos i Antipaksos kolorową mozaikę dla naszych oczu.
Organizacja wycieczki
Wybraliśmy wycieczkę organizowaną przez biuro podróży (Itaka), u którego wykupiliśmy także pobyt w hotelu. Koszt wynosił 40 euro od osoby. Była to dla nas najwygodniejsza opcja, ponieważ w Agios Georgios w tym czasie otwarte było tylko jedno biuro podróży, a do Kerkyry ciężko było się dostać jeśli nie posiadało się wynajętego samochodu (taksówka jest droga, a zielone busy jeździły bardzo rzadko). W ramach opłaty uwzględniony był transport z hotelu do portu w Korfu (tam i powrót) oraz rejs statkiem i przewodnik. W cenie nie było żadnego wyżywienia ani napojów. Uważam to za dużą wadę, ponieważ na pokładzie nie można było kupić niczego konkretnego do jedzenia, tylko chipsy, paluszki itp. Warto wtedy wziąć zapas jedzenia ze sobą (ewentualnie zamówić jakiś lunchbox w hotelu) zwłaszcza jeśli podróżujemy z dziećmi. Zanim dopłyniemy do Paksos (gdzie ceny w restauracjach są wyższe niż na Corfu) minie bowiem około 3-4 godzin, więc na pewno zgłodniejecie.
Zorganizowane wycieczki odbywały się w środy i piątki. Celowo wybraliśmy piątek, ponieważ w sobotę zmieniał się turnus, więc mało kto decydował się na długą wycieczkę dzień przed powrotem do domu. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę, ponieważ uczestnicy wycieczki w środę opowiadali nam o tłoku i przeładowanym turystami statku, mimo wprowadzenia licznych ograniczeń i kontroli przez greckie władze w związku z koronawirusem! Zero przyjemności z podróży, niektórzy spali i siedzieli nawet na podłodze. W naszym przypadku na statku było można powiedzieć „luźno”. Dla każdego znalazło się miejsce na pokładzie a nawet w jego klimatyzowanej części.
Wycieczka, start!
Autobus przyjechał po nas pod hotel około godziny 8.00. Wszyscy zgrabnie się uwinęli i jako pierwsza grupa dojechaliśmy do portu w Korfu (podróż trwa godzinę). Dzięki temu udało nam się zająć strategiczne miejsce na pokładzie statku, z którego roztaczały się piękne widoki na okolice. Poranek był bardzo rześki, słońce nie raziło jeszcze zbyt mocno, więc był to doskonały wybór. W drodze powrotnej było już tak gorąco (ponad 40 stopni w cieniui!), że siedzenie na pokładzie zewnętrznym było koszmarem nie przyjemnością.
Statek wypłynął z portu około godziny 10 i wtedy ukazał mi się malowniczy widok na Kerkyrę! Miasto z piętrzącymi się twierdzami możecie zobaczyć tylko z perspektywy statku!


Antipaksos i iście karaibska woda!
Pierwszy przystanek wycieczki to Antipaksos. Rejs w to miejsce trwał około 2 godziny. Ten czas upłynął nam na szukaniu delfinów (kilka udało się zobaczyć), ale przede wszystkim zachwycił mnie żółw morski! Strasznie żałuje, że nie miałam wtedy w ręce aparatu, bo nie wiem czy podobna sytuacja mi się przytrafi!
Wracają do jednej z plaż na Anitpaksos przy której zacumował nasz statek to muszę stwierdzić, że była jedną z piękniejszych jakie widziałam w życiu! Zejście do wody było możliwe tylko rufą statku, można było zejść po drabinie, która była wyjątkowo trefna! Strasznie wbijała się w stopy, niektórzy nawet z niej spadali! Inna możliwość to skok do wody. Tą opcje wybierało większość osób. W przypadku, gdy przy Agios Georgios woda była dość chłodna, to przy Antipaksos była przyjemnie ciepła! Aż nie chciało się z niej wychodzić zwłaszcza, że temperatura powietrza była już wyższa niż o poranku. Postanowiłam popłynąć na plażę, która usiana była charakterystycznymi, dużymi, białymi kamieniami. Także dno pokryte było białą glinką o bardzo dziwnym zapachu, którą niektóre panie smarowały się po twarzy. Obok plaży znajdują się także skałki, po których można chodzić, choć polecam wzięcie ze sobą specjalnego obuwia do pływania, ponieważ są one dość ostre a niektórzy widzieli tam jeżowce.


Czas na pływanie wyniósł ok. 40 minut a nie tak jak było w planie wycieczki 1,5 godziny. To zdecydowanie za mało zwłaszcza, że była to pierwsza i ostatnia kąpiel przewidziana w czasie wycieczki. Po wejściu na statek ruszyliśmy w dalszy rejs.
Blue Caves i małe rozczarowanie
Niecałą godzinę płynęliśmy do następnej atrakcji, którą były niebieskie jaskinie (Blue Caves). Jedną jaskinię tego typu udało mi się już zobaczyć w Chorwacji na wyspie Cres, w związku z tym miałam pewne oczekiwania co do tego miejsca. Słyszałam także masę pozytywnych opinii o Blue Caves od osób, które na wycieczce były wcześniej. I tu niestety nastąpiło moje rozczarowanie. Po pierwsze na zdjęciach, kiedy promują wycieczkę wydaje się że statek w całości wpływa w jaskinie. Niestety tak nie jest, ledwo wchodzi tam jego kadłub, po prostu jest za duży. Po drugie, zanim zobaczyłam niebieskie refleksy na ścianach jaskini minęło kilka dobrych minut. Nie są one bowiem tak wyraźne jakbyśmy chcieli, zapewne zależy to także odp org dnia i nasłonecznienia. Statek rejsowy jest zbyt duży, aby w pełni zobaczyć to co oferują Blue Caves na Paksos. Może gdyby pozwolono nam tam też popływać samodzielnie to wrażenie byłoby lepsze, bo okolica jest naprawdę piękna!



Paksos – wyspa bogaczy i port Gaios
Ostatnim punktem wycieczki było Paksos, do której płynęliśmy kolejną godzinę. Nazwa wyspy pochodzi od imienia ucznia Apostoła Pawła, który nawracał na chrześcijaństwo tutejszych mieszkańców. Zmarł on na Paksos i tu też został pochowany.

Mit głosi, że Korfu, Paksos i Antipaksos były kiedyś jedną wyspą. Posejdon, który chciał spędzać w oddali czas ze swoją kochanką Amfirytą uderzył w północną część Korfu trójzębem, a wysepki oderwały się. Tym samym stworzył cichy zakątek dla zakochanej pary. Mówi się nawet, że uderzenie było tak mocne, że bóg utracił swój trójząb.
Na zwiedzanie portu w Gaios, który jest stolicą obu wysepek mieliśmy około 2 godzin. Udało nam się wtedy zjeść coś smacznego w jednej z kilkunastu restauracji – szczególnie polecam różnego rodzaju owoce morza, których jest tutaj masa! Należy jednak liczyć się z faktem, że na Paksos wszystko jest nieco droższe niż na Korfu czy na kontynencie. Wiąże się to z koniecznością dowiezienia wszystkich produktów na wyspę, co zwiększa koszty. Po obiedzie mieliśmy jeszcze czas pospacerować po naprawdę niewielkiej miejscowości, choć nie było to zbyt przyjemne po całym dniu na łódce i w ponad 40 stopniowym upale. Na pierwszy rzut oka widać, że Gaios utrzymuje się głównie z turystyki, na mieście spotkamy bowiem masę restauracji, kawiarni i sklepów z pamiątkami. Ogólnie odniosłam wrażenie, że jest ono troszkę „przereklamowane”, a wycieczka nie była tak satysfakcjonująca jak tego oczekiwałam i jak podkreślano w ofercie sprzedaży. Być może gdybym mogła spędzić na wyspie więcej czasu, poznać jej „zakamarki”, a nie tylko port w Gaios to może odniosłabym inne wrażenie. Paksos jest przyjemne, ale na moje oko to niestety nic wyjątkowego (poza piękną turkusową wodą!).







Port w Gaios oblegany jest przez koty! Spotkacie je na każdym kroku, a zwłaszcza w pobliżu restauracji, gdzie na piękne oczęta próbują ugrać trochę owoców morza!




Po zwiedzeniu Gaios udaliśmy się z powrotem na statek około godziny 17. Rejs powrotny trwał ponad 2 godziny, jazda autobusem z portu w Korfu do Agios Georgios kolejną godzinę. Na miejscu byliśmy po 20. Wieczorna kąpiel w hotelowym basenie po całodniowej wycieczce była jak najbardziej wskazana! Woda w basenie nigdy nie była tak przyjemna!

Podsumowując nie mogę powiedzieć, że wycieczka na Paksos i Antipaksos mnie usatysfakcjonowała. I nie chodzi mi tutaj o upał (zdaje sobie sprawę, że w sierpniu w Grecji może być gorąco), ale o fakt spędzenia połowy dnia (ponad 5 godzin) w podróży. W końcu 40 euro za osobę bez wyżywienia to nie niska cena, a oglądanie przez 50% czasu wnętrza autobusu czy statku (ile godzin można patrzeć na morze w 40 stopniach w cieniu!) nie można uznać za udaną wyprawę. Jeśli więc planujecie wycieczkę do Paksos i Antipaksos sprawdźcie dokładnie jaki jest plan wycieczki i ile godzin spędzicie w samej podróży do danych miejsc. W tej którą ja wybrałam z pewnością brakowało jeszcze choć jednej kąpieli. Choć to oczywiście tylko moja subiektywna ocena, wiem, że niektórym taka forma wycieczki przypadła do gustu. Z pewnością największym walorem tej wyprawy były piękne widoki na wybrzeża Korfu, Paksos i Antipaksos a także szansa zobaczenia delfinów, a nawet żółwia! Port w Gaios nie powalił mnie na kolana, jednak zobaczenie małej greckiej wioski uważam za ciekawe doświadczenie. Szkoda, że jest już ona tak bardzo nastawiona na przyjęcie turystów i brak tu zwykłego, codziennego życia mieszkańców.
Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!
Możesz też zostać moim Patronem! Więcej informacji znajdziesz w zakładce Patronite albo pod linkiem: https://patronite.pl/HisTravel/description
Najpiękniejsze plaże na Korfu
Grecja jest bardzo popularnym celem turystycznym wśród Polaków, choć nie tylko. Korfu, które udało mi się niedawno odwiedzić zajęło podobno 4 miejsce wśród najpopularniejszych destynacji właśnie tego kraju. Do Grecji jedziemy głównie „złapać słońce” i opaleniznę. Miło jednak wykąpać się w ładnym otoczeniu. Dlatego stworzyłam mały ranking najpiękniejszych moim zdaniem plaż na Korfu. Wszystkie z nich znajdują się w najpopularniejszej części wyspy, czyli północnym-wschodzie. Do większości z nich dojedziecie samochodem lub komunikacją miejską, w innym przypadkach znajdziecie dokładną informację poniżej.
Sidari i Canal D’Amour
Legenda głosi, że jeśli jesteś singlem i szukasz miłości to powinieneś pojechać do Sidari i Canal D’Amour (Kanału Miłości). Po kąpieli na tamtejszej plaży szybko znajdziesz drugą połówkę! Mówi się także, że pary powinny zakosztować kąpieli w niebieskich wodach, a to zapewni im szczęśliwy związek do końca życia!




A jeśli to nie zachęca Was do odwiedzenia Canal D’Amour to może zrobi to sam widok na jedyne w swoim rodzaju przesmyki i klify ukształtowane przez naturę, a wypełnione krystalicznie niebieską wodą. Sidari to także jeden z najpopularniejszych kurortów na Korfu, więc znajdziecie tu masę sklepików i restauracyjek, gdzie po kąpieli można spędzić ciekawie czas. Możemy tu dojechać samochodem, autobusem ze stolicy wyspy czy zamówić sobie łódkę lub taxi boat z pobliskich miejscowości.

Porto Timoni
Porto Timoni, znana także jako podwójna zatoka czy zatoka piratów to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych plaż na Korfu. Zarówno odpoczynek na niej, jak i wspinaczka, aby zobaczyć ją z góry daje dużą satysfakcję. Tak jak wspomniałam plaża składa się z dwóch zatok, więc w trakcie pobytu możemy skorzystać z obu możliwości!
Możemy się tutaj dostać na kilka sposobów. Jeden z nich to dojście na piechotę z pobliskiej miejscowości Agios Georgios. Podobno przy dobrej kondycji trwa to ok. 1,5 godziny. Droga powrotna pewnie dłużej. Inna ewentualność to podjechanie samochodem do miejscowości znajdującej się na pobliskim szczycie – Afionas. Stamtąd w około 30 minut dojdziemy do plaży. Droga nie jest jednak najprostsza, dużo tam kamieni i nierówności, do tego prowadzi nad urwiskiem. W drodze powrotnej trzeba się trochę powspinać, dlatego nie polecam dla wszystkich tej możliwości, zwłaszcza dla rodzin z małymi dziećmi czy osobom starszym. Warto też wziąć dobre buty. Co prawda widziałam tam osoby wspinające się w japonkach, ja jednak nie polecam takiej ewentualności!


Najłatwiej podpłynąć jednak do plaż wypożyczoną łódką (od 50 do 100 euro za dzień za najmniejszą łódkę) lub wziąć taxi boat z Agios Georgios (15 euro za osobę w przypadku dwóch osób, im większa grupa tym taniej). W przypadku taxi boat umawiamy się z panem, o której ma po nas wrócić. Możemy także przedzwonić, aby podpłynął wcześniej.
Wybierając się na plażę pamiętajcie o parasolu przeciwsłonecznym i dużej ilości wody oraz jedzeniu. Plaża nie jest bowiem zagospodarowana pod kątem turystycznym.
PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION
Paleokastritsa – Agios Spiridon i Ampelaki Beach
W Paleokastritsa znajdują się najsłynniejsze na Korfu zatoczki z urokliwymi płazami piaszczysto-kamiennymi. W zasadzie każda z nich gwarantuje nam miłe spędzony czas, ale ja upatrzyłam sobie szczególnie dwie z nich. Pierwsza to Agios Spirydon Beach, jedna z najbardziej rozwiniętych pod kątem gastronomicznym w tym rejonie. Po przejściu przez ulicę wejdziecie już na Ampelaki Beach. Obok znajdziecie masę sklepików, kawiarni i restauracji, duży parking. Na miejscu można także wynająć leżaki. Plaża jest wyjątkowo malowniczo położona pomiędzy wzniesieniami i skałami. Do tego, stosunkowo nieduża. Niestety powoduje to, że Ampelaki Beach jest oblężona przez turystów. Mimo to warto jednak zajechać tutaj chociaż na chwilę.
Paleokastritsa – Agia Triada Beach
Agia Triada to zdecydowanie moja ulubiona plaża na Korfu. Z zatoczek Paleokastritsy jest największa i bardzo dobrze przygotowana dla turystów. Można tutaj wynająć leżaki i zjeść coś smacznego w moim ulubionym beach barze – Akron Beach Bar. Tutaj jadłam najlepszy makaron z pesto, cukinia i rukolą (11 euro). To świetne, lekkie danie idealne na ciepłą pogodę, która w Grecji panuje latem! Polecam także leżaki tej knajpy – są mega wygodne!



Acharavi
Plaża Acharavi znajduje się w niedużej odległości od Sidari i Kiassopi (ok. 10 km). W wolnej chwili warto tu zajęciach i delektować się obszerną, żwirowo-piaszczystą plażą. W wielu miejscach woda jest długo płytka, dlatego jest idealna dla rodzin z dziećmi. Można tu także wynająć leżaki i parasole oraz zjeść coś w beach barach. Obok znajdują się też sklepiki i restauracje, więc z pewnością nie będziecie się nudzić. Kurort ciągle się rozwija, aby przyciągnąć rzesze turystów.


Agios Spiridon – północno-wschodnia część wyspy
To według mnie najprzyjemniejszy wybór dla rodzin z małymi dziećmi, które uwielbiają piaszczyste plaże. I to faktycznej w odróżnieniu np. od Agios Georgios delikatny piaseczek a nie mały żwirek. Do tego Agios Spirydon ma naprawdę bardzo delikatnie zejście do morza. Idziemy i idziemy a woda ciagle sięga do połowy łydki, ewentualnie kolan. Wokół nie znajdziemy jednak żadnych sklepów czy stoisk z jedzeniem dlatego całe zaopatrzenie warto zabrać ze sobą. Nie ma tutaj także możliwości wynajęcia leżaków czy parasola.





TIP: W czasie pobytu na plażach na północy wyspy, w tym Sidari, Acharavi, Kassiopi czy Agios Spirydon warto zablokować w telefonie funkcję automatycznego wyboru sieci. Niedaleko znajduje się Albania (poza UE), która ma strasznie silne nadajniki i telefony zmieniają sieć na dodatkowo płatną! Lepiej więc przed wyjazdem wybrać ręcznie najsilniejszą sieć grecką.
Agios Georgios
Plaża w Agios Georgios odznaczona została niebieską flagą przez EEC. Szczególnie podkreśla się jej piękny, złoty piasek oraz przeźroczystą wodę. Plaża jest także ogromna, bo ciągnie się na 5 km, a także wyjątkowo pięknie usytuowana wśród pobliskich wzgórzy. Znajdziemy tutaj także kilka restauracji, tawerny, kawiarnie oraz miejsca do wynajęcia leżaków z parasolami czy łódek. Woda niestety przeważnie jest chłodniejsza niż w pozostałych częściach wyspy!




Kassiopi – Bataria Beach
Bardzo chciałam poleżeć chwile na tej plaży jednak nie było mi to dane, ponieważ obok znajduje się bardzo mały parking, a żadnego innego nie było w pobliżu. W związku z tym nie udało mi się także zrobić własnego zdjęcia, ale podrzucam Wam jedno z ładniejszych, które znalazłam w necie! W opinii wielu to jedna z najpiękniejszych plaż na wyspie. Pamiętajcie jednak żeby przyjechać wcześnie rano by znaleźć miejsce parkingowe!
Mam nadzieje, że to krótkie podsumowanie pomoże Wam w wyborze najpiękniejszej plaży na Korfu! Warto zwrócić na to uwagę kiedy szukamy hotelu czy ośrodka noclegowego, gdzie planujemy spędzić wakacje. Moim zdaniem, najprzyjemniejsze są zatoczki Paleokastritsa, ale decyzja należy do Was! Na koniec podrzucam Wam mapkę z powyższymi plażami – miłego wypoczynku!
[googlemaps https://www.google.com/maps/d/u/0/embed?mid=1BAwAz6S52xu6lfJqbAEqMd47uyX8JKio&w=640&h=480]Jeśli podobał Ci się wpis, a blog przypadł Ci do gustu to możesz pomóc w jego rozwoju. Z góry dziękuje!
Wakacje all inclusive w czasach koronawirusa – Grecja, Korfu
W czasie pandemii koronawirusa wielu z nas zastanawia się nad wyjazdem za granicę. Jeszcze większe wątpliwości mamy w czasie dalszego wyjazdu organizowanego przez biura turystyczne typu Rainbow Tours, Itaka czy Tui. Wiąże się to z obawami konieczności odwołania wakacji z powodu wzrostu zachorowań w naszym kraju, bądź destynacji turystycznej. Z drugiej strony nie wiemy także …

