Pokazuje: 41 - 50 of 88 WYNIKÓW
Europa Francja Paryż

Marchés de Noël, czyli świąteczne jarmarki w Paryżu

W okresie świątecznym największe miasta Europy robią wszystko, aby poczuć ducha Bożego Narodzenia. Podobnie dzieje się w Paryżu, który już pod koniec listopada zmienia swoją szatę, a w najważniejszych punktach w mieście unosi się zapach przypraw korzennych za sprawą licznych jarmarki, ulice i zaułki są przepięknie oświetlone, a w galeriach możecie spotkać św. Mikołaja i jego pomocników.

Świąteczne Champs Élysées

Jednym z najsłynniejszych miejsc w czasie świąt w Paryżu są rozsławione Pola Elizejskie. Już pod koniec listopada od Łuku Triumfalnego aż po Plac Concorde pojawia się miliony światełek, które zawieszone są na ponad 400 drzewach rosnących wzdłuż alei.

Najlepsze stacje metra: Concorde (linie 1, 8, 12), Charles de Gaulle – Etoile (linie 1, 2, 6).

Świąteczna Galeria Lafayette

Jednym z moich małych podróżniczych marzeń było zobaczenie choinki w Galerii Lafayette. W tym roku udało mi się je spełnić (piszę to w 2021)! Co roku tutejsza choinka ma inny motyw przewodni, tym razem był to kosmos. Spacerując po całej galerii możemy napotkać akcenty do tego nawiązujące – Mikołaje w skafandrach, kosmicznego królika, bombki przypominające planety itp. 

Sama Galeria Lafayette sięga historią roku 1893. Wtedy Théophile Bader wraz z kuzynem Alphonse Kahn założyli pasmanterie przy skrzyżowaniu ulic Lafayette i Chaussée d’Antin. Później ich interes zaczął szybko się rozrastać, zakupiono okoliczne domy, aż w końcu połączono je pod wspólną kopułą.

Metro: Chaussée d’Antin — La Fayette (linie 7 i 9)


Paryskie jarmarki

Spacerując po Paryżu natknecie się na kilka jarmarków, ten największy znajduje się w Jardin Tuileries nieopodal Luwru. Ten zrobił na mnie zdecydowanie największe wrażenie. Masa tu domków z przeróżnym jedzeniem, picie, prezentami pod choinkę i ozdobami. Nie brakuje oczywiście także grzanego wina czy specjalnego namiotu, gdzie napijecie się prawdziwego szampana! Jednak cena powala, bo wynosi aż 10 euro za 100 ml, jednak dla chcącego nic trudnego. Znajdziecie tu także inne atrakcje, na przykład karuzele zarówno dla dorosłych i dzieci, ale także różnego rodzaju rozrywki głównie dla najmłodszych – Manoix de Noël czy dom strachów.

Metro: Tuileries (linia 1), Concorde (linie 1, 8, 12).

Jarmark w Jardin Tuileries

Jeden z innych jarmarków, ale już zdecydowanie mniejszy, znajduje się przy ratuszu, czyli Hotel de Ville. Znajdziemy tam kilka pięknie przystrojonych domeczków z różnościami pod choinkę oraz wiedeńską karuzelę. Poza ozdobami świątecznymi i wyrobami rękodzielniczymi można tu kupić różne pyszności. Wszędzie natkniecie się na tradycyjne naleśniki, churros, ciastka czy grzane wino.

Metro: Hôtel de Ville (linie 1 i 11)

Jarmark przy Hotel de Ville

Niewielki jarmark w kształcie koła znajduje się także nieopodal Katedry Notre Dame (stacja metra RER: Saint-Michel – Notre-Dame, linie B i C). Znajdziecie tutaj masę rękodzieła oraz ciepłe napoje (oczywiście grzane wino) i nieliczne przekąski oraz francuskie specjalności, jak sery różnego rodzaju.

Gdzie jeszcze znajdziecie inne jarmarki w Paryżu (wymieniam najważniejsze):

  • Wieża Eiffla
  • Montmarte
  • Disnayland
  • Dworzec Wschodni (Gare d’Est)
  • Boulevard Saint-Germain

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam zwiedzać europejskie miasta i miasteczka w okresie świątecznym. Chyba nigdzie na świecie nie jest tak magicznie! Wyjazd do Paryża w tym czasie z pewnością zapamiętam na długo i mam nadzieje, że tak krótka internetowa wycieczka także Wam przypadła do gustu!

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Badenia-Wirtembergia Europa Niemcy

Zamek Hohenzollern – poczujesz się tutaj, jak w bajce!

Oglądając zdjęcia tego zamczyska w internecie myślałam jedno – to musi być coś. Ale, jak zobaczyłam go na żywo, to to „coś”, które sobie wyobrażałam niesamowicie zmalało przy wspaniałości tej budowli na żywo. Żadne opisy, żadne zdjęcia tego nie oddadzą. Zamek Hohenzollern powala na kolana już z daleka, kiedy będziecie go mijać jedną z autostrad i pobliskiej drogi, która do niego prowadzi. Zachęcająco puszcza do każdego przejezdnego okiem, kusząc go do odwiedzin. Zakładam, że większość z nich ulegnie temu urokowi.

Informacje praktyczne, zwiedzanie

  • Godziny otwarcia: codziennie od 10.00 do 17.30
  • Cennik: dorośli 22 euro; dzieci 12 euro. Bilety można zakupić przez portal internetowy wraz z zapisem na godzinę wejścia tutaj
  • W cenie biletu jest zarówno wejście na dziedziniec, jak i zwiedzanie wnętrz zamkowych, kaplicy, skarbca itp. Warto okrążyć zamek dookoła, widoki są przepiękne
  • Pod zamkiem znajduje się parking, gdzie możesz zostawić samochód. Tutaj znajdziesz informacje, jak dojechać do zamku innymi środkami transportu
  • Na górę pod zamek możesz podjechać specjalnym busikiem, który jest w cenie biletu. Startuje on sprzed parkingu i centrum turystycznego
  • Na dojazd i zwiedzanie najlepiej przeznaczyć przynajmniej pół dnia

Kilka faktów i ciekawostek o Burg Hohenzollern

  • Rocznie odwiedza go ponad 350 tysięcy turystów i jest konkurencją dla innych popularnych zamków, jak Burg Eltz i Schlos Neuschwainstein
  • Wznosi się na wzgórzu Hohenzollern o wysokości 855 m. n.p.m., w gwarze ludowej nazywana jest Zollerberg lub Zoller(n)
  • Na zamku przechowywana jest korona królów pruskich i mundury należące do Fryderyka Wielkiego
  • Do 1991 roku przechowywano tu zwłoki Fryderyka I i Fryderyka Wielkiego, które po zjednoczeniu Niemiec przewieziono do Poczdamu
  • W zamku znajduje się 140 pokoi!
  • Zamek Hohenzollern to jedna z niewielu budowli, która do dziś utrzymywana jest przez właścicieli – rodzinę Hohenzollernów dwóch linii (szwabskiej i brandenbursko-pruskiej)
Widoki z góry są obłędne!

Historia Zamku Hohenzollern

Aktualny zamek, który możemy oglądać powstał na miejscu dwóch wcześniejszych warowni. Pierwsza istniała już na pewno w 1267 roku, kiedy to wspominano o niej w przekazach źródłowych. Prawdopodobnie istniał już jednak w XI wieku. Został całkowicie zniszczony w 1423 roku przez przymierze szwabskich miast Rzeszy.

Drugi zamek powstał w 1454 roku, później był przebudowywany, często przechodził także z rąk do rąk. Posiadali go m.in. Habsburgowie, zajęły go wojska francuskie w czasie wojny o sukcesję austriacką. Warto wspomnieć, że w czasie wojny trzydziestoletniej pełnił on strategiczną rolę. Od 1798 roku popadał jednak w ruinę, ponieważ tracił na znaczeniu strategicznym. Do czasów dzisiejszych przetrwała tylko większa cześć kaplicy św. Michała.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Obecna konstrukcja powstała w latach 1850-1867, a jej architektem był Fryderyk August Shtyuler. Inicjatorem budowy był Fryderyk Wilhelm IV. Budowla została całkowicie sfinansowana przez rodzine Hohenzollernów. Zamek powstał w stylu neogotyckim, a ogromny wpływ miał na niego niemiecki romantyzm. W podobnym stylu wybudowano znajdujący się niedaleko Schloss Neuschwanstein, ten jest jednak o wiele bardziej fantazyjny niż Hohenzollern.

W zasadzie od momentu wybudowania zamek nie był prawie w ogóle użytkowany przez rodzine czy wojsko, nie pełnił także funkcji reprezentacyjnych. Dopiero ostatni książę pruski Wilhelm mieszkał tu kilka miesięcy po ewakuacji Poczdamu w czasie II wojny światowej. Później zamek został wyremontowany i przeznaczony na cele turystyczne. Niestety W 1978 roku poważnie ucierpiał z powodu silnego trzęsienia ziemi i był zamknięty dla odwiedzających do lat 90. XX wieku.

Zamek Hohenzollern to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych zamków jakie widziałam, a odwiedziłam ich już sporo zarówno w Niemczech i Polsce, ale także innych zakątkach Europy. Każdego zamkoholika powali na kolana – zarówno swoim ogromem, jak i pięknem. Na zawsze zapamiętam jego widok na wzgórzu, kiedy zbliżyłam się do niego pobliską drogą. Zachwyca.

https://www.instagram.com/p/CTAlo1kovTx/

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! w zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dania Kopenhaga

Kopenhaga – ile to kosztuje, jak dojechać i gdzie spać? Informacje praktyczne o pobycie w stolicy Danii

Skandynawia nie należy do najtańszych kierunków turystycznych. Najrozsądniejsza jak na razie pozostaje Norwegia, jednak ceny w Danii są także niczego sobie. Wynika to z faktu, że mieszkańcy tych terenów zarabiają krocie więcej od nas i po prostu stać ich na drogie (przynajmniej dla nas) jedzenie w restauracjach czy sklepach. Ile więc może kosztować nas pobyt …

Dania Kopenhaga

Mała Syrenka, śledź i królewskie zamki, czyli Kopenhaga na weekend! Co zobaczyć w stolicy Danii?

Dania nie jest celem bardzo popularnym wśród podróżników i turystów z Polski. I uważam, że to ogromny błąd! Według mnie to jedno z najpiękniejszych miast Europy, a trochę udało mi się już ich zwiedzić. To wielka krzywda (przede wszystkim dla Polaków), że nie odwiedzamy za często państw skandynawskich. Ja zakochałam się w tych krajach! Ale, ale… więc co zobaczyć w Kopenhadze? Poniżej znajdziecie najważniejsze atrakcje stolicy Danii, a na końcu także propozycję jednodniowej wycieczki do pięknego zamku!

Co zobaczyć w Kopenhadze?

Nyhavn

Nyhavn to charakterystyczny kanał z ciągiem kolorowych kamieniczek znajdujących się w centrum Kopenhagi, nieopodal Kongens Nytrov (Placu Królewskiego). Powstał on za panowania Chrystiana V w latach 1670-1675, a do jego budowy użyto więźniów szwedzkich wziętych w niewolę w czasie wojny duńsko-szwedzkiej (1658-1660). Kanał służył wtedy do rozładunku towarów i kutrów rybackich.

Kanał składa się z dwóch nadbrzeży, z których jeden nazywany jest „stroną słoneczną”, a drugi „stroną cienia”. Ta pierwsza przez lata była pełna domów publicznych, co zmieniło się w latach 70. XX wieku, kiedy to ta okolica stała się popularnym miejscem do zamieszkania. Z czasem zyskała też dużą popularność wśród turystów. Żartobliwie Nyhavn nazywany jest  „najdłuższym otwartym barem w Skandynawii”.

Zaraz przy wejściu na Nyhvan możecie zobaczyć charakterystyczną, sporych rozmiarów kotwicę. Upamiętnia ona 1700 duńskich marynarzy, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Przy brzegu zaś możecie oglądać wystawę statków, które swoją datacją sięgają lat 1780-1810.

CIEKAWOSTKA 1: Kamienice o numerach 18, 20 i 67 zamieszkiwał niegdyś słynny bajkopisarz Hans Christian Andersen.

CIEKAWOSTKA 2: Najstarsza kamienica nosi numer 9 i została wybudowana w 1681 roku. Jej wygląd i wnętrze nie zmieniły się aż do XXI wieku!

CIEKAWOSTKA 3: Co roku przy Nyhavn odbywa się jarmark bożonarodzeniowy!

Wieczorem Nyhavn jest pięknie oświetlony i odwiedza go masę ludzi, aby zjeść coś smacznego i spędzić czas z przyjaciółmi

Rosenborg slot

Zamek powstał dzięki inicjatywie króla Chrystiana IV, którego przytłaczał ponury Christiansborg i pragnął nowej siedziby znajdującej się mimo wszystko blisko miasta. Rosenborg slot powstawał etapami w latach 1606-1634. Na początku wzniesiono tutaj jedynie dwukondygnacyjny pałacyk, który zaadaptowano podczas kolejnych prac w nowy zamek.

Zamek został zbudowany według projektu niderlandzkich architektów pod kierunkiem Hansa van Steenwinkela Juniora, należy jednak pamiętać o dużym udziale w pracach samego króla. Wokół budowli powstała fosa i ogród nazywanym Ogrodem Króla (Kongens Have). Zamek stanowi przykład modnego wówczas renesansu niderlandzkiego.

Ogrody przy Rosenborg slot

Nie tylko Chrystian IV upodobał sobie Rosenborg, który gościł także innych monarchów duńskich, w tym Fryderyka III i Chrisitiana V. Późniejsi władcy twierdzili już, że jest on przestarzały i spędzali czas innych rezydencjach. Christian VII był ostatnim królem Danii, który spędził tu noc, a miało to miejsce po przegranej przez Duńczyków bitwie na redzie portu w Kopenhadze (1801).

Muzeum otworzono tutaj już w 1838 roku, a było to wręcz miejsce idealne dla tego celu, ponieważ wewnątrz zachował się wystrój z czasów Chrystiana IV. Jest to zarazem jedna na najpopularniejszych placówek tego typu w Danii i zajmuje się głównie dokumentacją panowania Oldenburgów. Jednym z ciekawszych pomieszczeń jest Długa Sala (Sala Rycerska), gdzie znajdują się trony króla. 

CIEKAWOSTKA: Muzeum w Rosenborg slot to jedna z najczęściej odwiedzanych instytucji tego typu w całej Danii!

Do najważniejszych eksponatów należą:

  • Korona Chrystiana IV z 1569 r.
  • Korona Chrystiana V z 1670 r.
  • Korona królowej z 1731 r.
  • Berło Fryderyka III z 1648 r.
  • Jabłko królewskie z 1648 r.
  • Rapier koronacyjny z 1648 r.
  • Ampułka na oleje święte z 1648 r. i pozostałe regalia
  • XVIII wieczny serwis porcelanowy królów Danii Flora Danica

Za wstęp do wnętrz zamkowych zapłacicie 120 DKK, a warto, bo do zobaczenia macie 3 piętra oraz piwnice ze skarbcem!

CIEKAWOSTKA: W czasie II wojny światowej regalia zostały zakopane, ponieważ obawiano się, że naziści je ukradną, jak było wcześniej np. w Czechosłowacji.

Christiansborg slot

Powstał na miejscu dawnej twierdzy pochodzącej z 1167 roku, którą wybudował biskup Roskilde, Absalon. Został rozebrany w 1369 roku, a na jego miejscu postawiono nowy zamek. Nieco ponad 50 lat później przeszedł na własność królów duńskich i stał się ich rezydencją. W tym momencie Kopenhaga stała się miastem stołecznym królestwa.

Stary zamek został jednak rozebrany w 1731 roku z rozkazu Christiana VI, a na jego miejscu powstał tzw. pierwszy Chrisitansborg. Wybudowano go w stylu barokowym połączonego z rokoko, a swoją nazwą nawiązywał oczywiście do imienia króla. Niestety spłonął już 26 lutego 1794 roku, a siedzibę monarszą przeniesiono do Amalienborga.

„Drugi” Christiansborg powstał w latach 1803-1828 w stylu neoklasycystycznym. Jego budowa została wstrzymana po wojnach napoleońskich, ponieważ Dania ogłosiła bankructwo. Po wznowieniu prac zamek dokończono, jednak bez zaplanowanej wcześniej wieży. Niestety Chrisitansborg nigdy nie stał się już siedzibą monarchów, którzy woleli spędzać czas w Amalienborgu (poza królem Fryderykiem VII). W związku z tym od 1849 roku jest siedzibą duńskiego parlamentu – Folketingu. Zamek spłonął w 1884 roku. Odbudowano go w latach 1907-1928 (trzeci Christiansborg). W tym czasie zamek uzyskał także wieżę.

Do zwiedzania udostępnione są różne sale i obiekty (np. stajnie królewskie czy kaplica), a każdy z nich ma inne godziny otwarcia i ceny biletów. W związku z tym nie podaje ich tutaj, bo lubią się one też dość często zmieniać. Dokładne godziny zwiedzania znajdziecie TUTAJ, a ceny biletów TU.

Amalienborg slot

Amalienborg składa się z czterech niemal identycznych budynków, które otaczają plac o tej samej nazwie. Od 1794 roku pełni rolę oficjalnej rezydencji duńskiej rodziny królewskiej. Nazwa budowli nawiązuje do królowej Zofii Amelii, która kazała tu postawić pałacyk letni z ogrodem (1667-1673). Ten jednak spłonął w 1689 roku w pożarze, który wybuch w pobliskiej operze. Zginęło wtedy ponad 200 osób, w tym dzieci

Ciekawostka: Amalienborg nazywany jest także zimowym pałacem królewskim, ponieważ przeważnie wykorzystywany był przez monarchów zimą

Pierwotnie współczesny Amalienborg należał do duńskich arystokratów, którzy otrzymali ten teren od króla duńskiego w 1750 roku. Do rodziny monarszej wrócił w 1794 roku, po pożarze Christiansborga. Aktualnie mieści się tutaj muzeum, w którym można podziwiać pełne przepychu wnętrza pałacu i liczne eksponaty. Bilet wstępu kosztuje 95 DKK (normalny) lub 65 DKK (ulgowy).

W czasie mojego pobytu w Kopenhadze Amalienborg był zamknięty, dokładne informacje na ten temat znajdziecie na oficjalnej stronie zamku TUTAJ.

Kościół Marmurowy, czyli Frederiks Kirke

Jego budowa rozpoczęta w 1749 roku wiąże się z 300-leciem panowania Oldenburgów w Danii. Zaprojektował go Nicolai Eigtved. Początkowo wznoszony był z bardzo drogiego materiału, czyli marmuru norweskiego (stąd nazwa kościoła), jednak później zrezygnowano z tego pomysłu ze względu na koszta. Po jakimś czasie z powodu braku finansów prace budowlane w ogóle zatrzymano, a niedokończony kościół straszył mieszkańców przez przeszło 100 lat. Prace wznowiono dopiero w 1874 roku, dzięki wsparciu finansowemu przemysłowca Carla Frederika Tietgena. Ukończono go w 1894 roku.

Wejście do kościoła jest bezpłatne. Znajduje się niedaleko Amalienborg slot i stacji metra Marmorkirken.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Børsen

Znane także jako Børsbygningen, czyli giełda została utworzona przez Chrystiana IV w celu umocnienia pozycji Kopenhagi jako centrum wymiany w północnej Europie. Do zaprojektowania budynku król zatrudnił Lorenza van Steenwickela, ten jednak niebawem zmarł i budowę przejął jego brat Hans. Budowę rozpoczęto w 1620 roku i zakończono w większości dość szybko, bo w cztery lata później. W następnych latach zamontowano jeszcze jedynie iglicę oraz ukończono detale szczytu wschodniego. W 1647 roku król Christian IV odsprzedał budynek kupcowi Jacobowi Madsenowi za 50 000 duńskich rigsdalerów. Fryderyk III odzyskał jednak budynek od wdowy po Madsenie.

Børsen
Okolice Børsen i Christiansborg slot

Mała Syrenka (Den Lille Havrue)

Dlaczego jest jednym z symboli Kopenhagi i co ona symbolizuje? Oczywiście nawiązuje do bajki „Mała Syrenka” Hansa Christiana Andersena! Nie będę Wam tutaj przytaczać całej bajki, ale wcale nie jest ona tak kolorowa, jak ukazuje to ekranizacja Disneya.

Jednak skąd wzięła się ona w porcie? Sprawa sięga 1909 r., kiedy to Carl Jacobsen (syn założyciela browaru Carslberg) obejrzał balet Mała Syrenka i zafascynowany pokazem ufundował pomnik syrenki. Twórcą posągu był Edvard Eriksen, a modelką jego żona Ellen Prince. Pomnik odsłonięto 23 sierpnia 1913 r.

Według jednej z legend uważa się, że kopenhaska i warszawska syrenka to siostry. Podług niej dwie piękne syrenki siostry miały przypłynąć nad Morze Bałtyckie. Jedna zauroczyła się skałami znajdującymi się w Danii, druga zaś popłynęła dalej do Gdańska, a stamtąd Wisłą do Warszawy. Obie tak spodobały się okolice, które odnalazły, że postanowiły pozostać tam na zawsze.

UWAGA! Syrenka lubi być oblegana przez turystów, więc przyszykujcie się na stanie w kolejce, aby wykonać zdjęcie!

Kastellet

Pierwsza cytadela w tym miejscu powstała już w 1626 roku z rozkazu Christiana IV. Została ina częściowo przebudowana w XIX stuleciu. Warto przejść się tutaj w drodze do słynnej syrenki, która znajduje się nieopodal. Do najciekawszych zabytków Kastellet należy zdecydowanie wiatrak z 1847 roku, Muzeum Historii Twierdzy oraz więzienie. Teraz twierdza wykorzystywana jest przez duńską armię.

Wejście na teren Kastellet jest bezpłatne.

Widok na pobliski Kościół św. Albana

Nyboder

Najbardziej charakterystycznym elementem Nyboder są szeregowo ułożone domy i ich żółty kolor, który od razu rzuca się w oczy. Ich budowa, jak zresztą i Kastellet, została zlecona przez króla Chrystiana IV. Były to domy dla marynarzy i ich rodzin.

Już od początków istnienia Nyboder był uprzywilejowany. Działał tu prywatny szpital i szkoły, a mieszkańcy mieli do dyspozycji własną policję. Jednak w zamian za to wszyscy mężczyźni musieli pełnić służbę wojskową przez 20 lat. Jeden z pierwszych domów zbudowanych przez króla Christiana znajduje się przy Sankt Pauls Gade 24. Mieszczą się w nim Nyboder Mindestuer, czyli Pokoje Pamięci. Można je zwiedzać w niedziele od 11:00 do 14:00.

Wejście na teren Nyboder jest bezpłatne.

Christiana

Znana także jako Wolne Miasto Christiana to dzielnica Kopenhagi, która ogłosiła swoją „niepodległość”, a duńskie władze nadały tutejszym mieszkańcom status niezależnej społeczności. Osiedle to zasłynęło jako ośrodek ruchów hippisowskich oraz kultury alternatywnej.

Początki Christiany sięgają 1971 roku, kiedy to grupa hippisów zajęła tutejsze koszary. Niedługo potem jeden z ich wpływowych członków Jacob Ludvigsen ogłosił za pomocą anarchistycznej prasy stworzenie tam wolnego miasta. Niedługo później do Christiany zaczęli napływać ludzie o podobnych poglądach do Ludvigsena. Budowali oni własne domy, otwierali przedszkola dla dzieci, zawiązano nawet reprezentację piłkarską. W pewnym momencie Christiane zamieszkiwało nawet kilka tysięcy ludzi. Niestety wraz z mieszkańcami, zaczęli napływać tutaj przestępcy, prostytutki i narkomani.

„Państewko” obwieściło także własne, niezależne od Duńczyków prawo. Zabroniono np. używania samochodów, kradzieży, używania broni czy sprzedaży ciężkich narkotyków. Niestety dzielnica słynie jako zalążek przestępczości, a także miejsce handlu środkami uzależniającymi. Z tego też powodu, kiedy przekroczycie próg Christiany zakazane jest fotografowanie czy kręcenie filmów. To co przedstawiam Wam tutaj to zdjęcia wykonane przed granicą zakazu.

Centrum Christiany stanowi Pusher Street, czyli Ulica Dealerów, gdzie można zakupić np. marihuanę. To zaledwie jedna z przyczyn dlaczego władze duńskie pragną usunięcia niezależnej dzielnicy. I z tego co się dowiedziałam niedługo może się faktycznie tak stać. Więc jeśli zależy Wam na zobaczeniu Christiany to polecam szybką wycieczkę do Kopenhagi!

Wejście na teren Christiany jest bezpłatne.

Ciekawostka: Nazwa Christiana wykracza już daleko poza niezależną dzielnicę Kopenhagi. W Skandynawii określa się tym słowem wizję w pełni niezależnego, utopijnego społeczeństwa.

Ratusz i plac ratuszowy

Ratusz kopenhaski ma lekko ponad sto lat, został wybudowany w 1903 roku. Na fasadzie budynku możecie dostrzec herb miasta oraz pozłacaną figurą założyciela miasta – Absalona. Poza samym budynkiem Ratusza (wstęp bezpłatny) można także wspiąć się na wieżę, na którą prowadzi 300 stopni i rozejrzeć się po okolicy. To może odbyć się jednak wyłącznie z przewodnikiem o wyznaczonych porach (koszt to 30 DEK). W tygodniu odbywają się dwa wejścia o 11.00 i 14.00, zaś w sobotę o 12.00. Przy wejściu do budynku znajdziecie także niewielkie muzeum (wejście bezpłatne) poświęcone Verdensur, czyli Zegarowi Świata znanego również jako Zegar Świata Jens’a Olsen’a.

Warto także rozejrzeć się po placu ratuszowym, w jednym z jego rogów możecie zobaczyć pomnik Hansa Christiana Andersena, z drugiej strony zaś dostrzeżecie dwóch wikingów stojących na kolumnie i dmących w lury. Zaraz przed ratuszem stoi kilka maszkar przypominających miniaturowe smoki.

Wejście do ratusza i tamtejszego muzeum jest bezpłatne.

Rundetårn, czyli Okrągła Wieża

Okrągła Wieża to XVII-wieczna wieża położona w centrum Kopenhagi; zbudowana została jako obserwatorium astronomiczne. Najbardziej znana jest ze swoich schodów jeździeckich, spiralnego korytarza o 7,5 obrotu prowadzącego do platformy na szczycie (na wysokości 34,8 metra nad ziemią) oraz z punktu widokowego na miasto. Wieża jest częścią Kompleksu Trinitatis, w związku z tym zapewniono ówczesnym uczonym również kaplicę uniwersytecką – Kościół Trójcy Świętej i bibliotekę akademicką, które były pierwszymi obiektami Kopenhaskiej Biblioteki Uniwersyteckiej, która została założona w 1482 roku.

Wejście na wieże nie jest kosztowne w porównaniu z innymi atrakcjami Kopenhagi, to koszt 40 DKK.

Kościół Trójcy Świętej

Plaża przy Amager Strandpark 

Morze to zawsze dobry wybór! Wystarczy, że wysiądziecie na stacji metra Øresund i jesteście na miejscu. Spokojnie spędzicie tu miły poranek!

Bonus! Jednodniowa wycieczka do Frederiksborg

Dzięki dobrym połączeniom metra i pociągów bardzo szybko możecie dostać się do zamków znajdujących się w okolicy Kopenhagi. Jednym z nich jest Frederiksborg slot!

Jego historia sięga już XIII wieku, ale świetności nadali mu późniejsi władcy. Budowę nakazał rozpocząć Fryderyk II, a dokończył ją jego syn Chrystian IV (1600-1620) – jeden z najważniejszych władców duńskich oraz hojny mecenas sztuki. Niestety zamek w części spłonął w 1859 roku, odnowiono go m.in. dzięki wsparciu przemysłowca Jacoba Christiana Jacobsena. Kilkanaście lat później dzięki Carlowi Jacobsonowi otworzono tutaj muzeum. Zamek Frederiksborg należy do najważniejszych przykładów architektury stylu północnego renesansu i manieryzmu w Danii.

Więcej o zamku możesz przeczytać w osobnym wpisie: Zamek Frederiksborg w Danii – zwiedzanie, historia i informacje praktyczne

Wyjazd do Kopenhagi uważam za jeden z najwspanialszych w moim życiu! W stolicy Danii zakochacie się od pierwszego wejrzenia – gwarantuje to Wam! Dodatkowo po pobycie w Sztokholmie zakochałam się w Skandynawii i na pewno tam wrócę – mam nadzieję, że niedługo!

Na blogu znajdziesz także osobny wpis o cenach panujących w Kopenhadze, a także kilka informacji praktycznych: Kopenhaga – ile to kosztuje, jak dojechać i gdzie spać? Informacje praktyczne o pobycie w stolicy Danii

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Europa Francja Paryż

Stolica mody, zabytków i bagietki. Co zobaczyć w Paryżu?

Chyba każdy marzy o odwiedzeniu stolicy Francji! Współcześnie Paryż odwiedzany jest rocznie przez miliony turystów z całego świata, także z Polski. To piękne miasto ma wiele do zaoferowania i często zapiera oddech w piersiach. Co warto więc tam zobaczyć? Poniżej znajdziecie listę miejsc, które sama odwiedziłam. Umieściłam na niej oczywiście te najbardziej popularne atrakcje, ale myślę, że także te mniej znane. Mam nadzieje, że każdy z Was znajdzie tu coś interesującego!

Wieża Eiffla

Niepodważalny symbol Paryża, a czasem nawet całej Francji. Tylko pomyśleć, że był to pomysł tymczasowy a wieża miała być rozebrana… Powstała w 1889 roku z okazji paryskiej wystawy światowej. Miała upamiętnić setną rocznice wybuchu rewolucji francuskiej, a także pokazać możliwości inżynieryjne tego kraju.

Czy Paryż byłby tak sławny bez tego zabytku? „Żelazna dama” może jest nieco przereklamowana, ale mówią tak przeważnie osoby, które jej nie widziały na żywo i nie jechały metrem numer 6 (charakteryzuje się oponami zamiast zwykłych kół jak w standardowym metrze), z którego rozpościera się widok na nią – szczególnie piękny nocą! Ja do dziś pamiętam dojazdy do przyjaciela w Paryżu, w których w drodze towarzyszyła mi właśnie Wieża Eiffla. Niezapomniane wspomnienia 🙂

Widok ze szczytu Wieży Eiffla

Trocadéro

Znikąd nie rozpościera się taki widok na Wieżę Eiffla, jak z Trocadero. To właśnie stąd Hitler oglądał zdobyty Paryż. Dzisiaj spotkamy tam głównie handlarzy wciskających na siłę breloczki z miniaturowym przedstawieniem wieży. Plac zawdzięcza swoją nazwę wygranej bitwie pod Trocadero w Hiszpanii. Od Wieży Eiffla oddziela go Sekwana i niewielki plac du Varsovie. Podobnie jak „Żelazna dama” powstał na wystawę, tym razem EXPO w 1937 roku. Najlepiej przyjść tu choć raz w ciągu dnia oraz w nocy, wtedy będziemy mogli wykonać najlepsze zdjęcia w nastrojowym klimacie.

Luwr

Dawna siedziba królów Francji aktualnie mieści jedno z najsławniejszych (a zarazem największych) muzeów sztuki na świecie. Już od XII wieku znajdował się tutaj zamek warowny, który cztery stulecia później został przekształcony na renesansowy pałac. Można tu zobaczyć jedne z najsławniejszych dzieł sztuki i zabytki o znaczeniu międzynarodowym, m.in: Mona Lise Leonarda da Vinci, kodeks Hammurabiego, Nike z Samotraki czy Wenus z Milo.

Ogromną popularnością wśród turystów cieszy się charakterystyczna szklana piramida, znana Wam zapewne z filmu z Tomem Hanksem „Kod Leonarda da Vinci”. Do dziś budzi ona jednak sporo kontrowersji, a część Francuzów twierdzi, że niszczy ogólny widok na Luwr. Pomysłodawcą jej budowy był prezydent François Mitterrand. To jednak idealne miejsce do zdjęć 🙂

Wersal

Co prawda to nie Paryż, ale nie mogę nie wspomnieć o tym miejscu! Dawna siedziba Króla Słońce przyciąga miliony turystów, co nie powinno jednak nikogo dziwić. Przepych, wszędobylskie złoto, zapach romansu – czego więcej potrzeba ciekawej duszy podróżnika? Poza samym pałacem warto odwiedzić także tamtejsze ogrody – to one stały się inspiracją dla większości parków w stylu francuskim. Tylko uważajcie, największe i najbardziej reprezentacyjne fontanny działają tylko w wyznaczone dni (głównie weekendy), a wtedy wstęp jest płatny!

Jeśli zawitasz do Paryża na kilka dni, to koniecznie musisz odwiedzić Wersal! Inaczej nie mów nikomu, że byłeś w stolicy Francji… To jak być w Egipcie i nie widzieć piramid!

Pusta Sala Lustrzana to prawdziwa rzadkość! W czasie standardowego zwiedzania nie uświadczycie takiego widoku…
Ja miałam okazję brać udział w oprowadzaniu po Wersalu uczestników konferencji naukowej, w której brałam udział – cały Wersal był nasz!!!

Łuk Triumfalny i Champs Élysées

Wielki Napoleon Bonaparte musiał przecież pozostawić po sobie ślad w stolicy Francji. Upamiętnieniem jego zwycięstw miał być właśnie Łuk Triumfalny (Grande Arc) przy słynnych Champs Élysées. Co ciekawe można także na niego wejść i zobaczyć widok na okolice. Do tego pojawiają się informacje, że Pola Elizejskie do 2024 roku będą terenem zielonym dostępnym tylko dla pieszych! To świetna wiadomość!

Bazylika Sacre Coeur

Gdy w 1870 roku wybuchła wojna francusko-pruska francuscy przemysłowcy obiecali, że jeśli Paryż nie ucierpi to własnymi środkami wybudują oni bazylikę ku czci Serca Jezusowego. Po zakończeniu działań wojennych okazało się, że stolica Francji stoi nienaruszona… Przemysłowcy postanowili dotrzymać słowa i postawić świątynię. Tym sposobem powstała przepiękna Sacre Coeur górująca nad okolicą. Budowę rozpoczęto w 1876 roku, a ukończono w 1914, jednak z powodu wybuchu I wojny światowej nie udało się konsekrować bazyliki. Uczyniono to dopiero 5 lat później.

Sacre Coeur, biała bazylika górującą nad okolicą, cieszy się ogromną popularnością wśród turystów. Najlepiej zdjęcie wykonać ze schodów prowadzących do świątyni. Na miejscu możecie zakupić także obrazy – wokół wystawiają się lokalni malarze.

Bazylika Sainte Denis

Paryż to nie tylko Katedra Notre-Dame! Kilkanaście kilometrów od centrum znajduje się istne cudo i mam tu na myśli Bazylikę Saint-Denis, którą zapewne kojarzycie z lekcji historii. To tutaj w zasadzie od VI wieku do końca XVIII stulecia chowano francuskich królów. Pochowano tu w sumie 42 króli, 32 królowe, 63 książąt i księżniczek oraz 10 wybitnych ludzi dworu. Widzicie, więc że to nie byle jakie miejsce. Znajduje się ono na terenie dawnego galo-romańskiego cmentarza, gdzie znajduje się grób św. Dionizego – patrona bazyliki, a zarazem prawdopodobnie pierwszego biskupa Paryża. Pierwszy kościół został ufundowany w V wieku, a dwa stulecia później król Dagobert ją rozbudowuje. To tutaj koronował się także Pepin Krótki w 754 roku. Niestety w czasie Rewolucji Francuskiej zrabowano ciała królów, a kości zabierano jako amulety. Resztę zasypano w dole, a w świątyni utworzono magazyn. Dopiero Ludwik XVIII sprowadził szczątki królów z powrotem do Bazyliki i przywrócił jej wcześniejszą funkcję. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego warto to miejsce odwiedzić mimo tego, że znajduje się kawałek od centrum? Turystów jest tu bardzo mało, więc można spokojnie pozwiedzać i wczuć się w niezwykłą atmosferę świątyni.

Katedra Notre Dame

Kolejny symbol Paryża (mimo, że we Francji możemy zobaczyć ciekawsze zabytki tego typu), Katedra Notre Dame jest jednym z najcenniejszych kościołów na świecie. Do dziś zapewne większość z Was pamięta jak międzynarodowy symbol był pożerany przez ogień na naszych oczach. Powiem szczerze, że cisnęły mi się wtedy łzy do oczu. Teraz można już wejść na plac otaczający słynną katedrę, nie można jednak zobaczyć jej wnętrz. Oby Francuzi nie zrobili z niej kolejnego modernistycznego potworka.

Katedra została wzniesiona w centrum miasta (tzw. Ile de la Cite) na miejscu dwóch wcześniejszych kościołów. Jej budowa trwała 180 lat (1163–1345)!

Ratusz – Hôtel de Ville de Paris

Ratusz w Paryżu z pewnością nie raz przyciągnął Waszą uwagę charakterystycznymi wieżyczkami i strzelistością. Wydaje się, że swoimi korzeniami sięga przynajmniej XVI-XVII wieku, jednak aktualny budynek powstał dopiero w drugiej połowie XIX stulecia na miejscu spalonego podczas Komuny Paryskiej budynku o tej funkcji. Jest on rozbudowaną wersją oryginalnego ratusza w stylu neorenesansowym. Jego fasada jest wyjątkowo bogato zdobiona, możemy zobaczyć tam aż 136 rzeźb paryskich przedstawiających elity Paryża.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Ogrody Luksemburskie

Ogrody Luksemburskie z pałacem o tej samej nazwie to raczej nie podstawowy punkt wycieczek do Paryża, jednak moim zdaniem jak najbardziej warto je odwiedzić. Poza turystami spotkacie tutaj także mieszkańców miasta próbujących odetchnąć od codziennego, pędzącego życia. Ogrody wybudowano po 1630 roku na życzenie Marii Medycejskiej, drugiej żony Henryka IV. Powstały głównie z powodu tęsknoty królowej do rodzinnych stron, przede wszystkim Florencji, z której pochodziła. Pałac jest obecnie siedzibą Senatu.

La Grande Arche de La Défense

Większość myśli, że Paryż ma tylko jeden Łuk Triumfalny. Nic bardziej mylnego! W linii prostej od zabytkowego łuku wybudowano nowy i o wiele większy – La Grande Arche (powstał w latach 1982-1989). Do tego otacza go supernowoczesna dzielnica La Défanse. To gratka przede wszystkim dla osób lubujących się w wieżowcach i nowoczesnych budynkach. Ale z pewnością warto! Ogrom La Grande Arche jest powalający!

Sainte-Chapelle de Paris

Saint-Chapelle de Paris, czyli po prostu Święta Kaplica to jeden z najcenniejszych zabytków Francji! Została ufundowana w XIII wieku przez króla Ludwika IX Świętego, który chciał stworzyć miejsce, gdzie przechowywana będzie relikwia korony cierniowej Chrystusa. Tu też swoje miejsce znalazły gwóźdź oraz fragment Krzyża Świetego. Co ciekawe, cena nabycia relikwii była trzykrotnie większa niż koszt budowy świątyni! Niestety w czasie rewolucji francuskiej kaplicę przerobiono na magazyn mąki, zniszczono także relikwiarze. Relikwie i zbiory ze skarbca, które przetrwały trafiły do katedry Notre Dame, Luwru, Musée de Cluny i Biblioteki Narodowej. Rekonstrukcje wykonano w latach 1838-1867.

Kanały Saint Martin

To atrakcja raczej mało znana wśród turystów i odwiedza się ją raczej jeśli mamy możliwość dłuższego pobytu w Paryżu. Ale to błąd! Kanały mają prawie 5 km długości, powstały z powodu problemów z wodą pitną dla mieszkańców miasta. Mimo, że borykano się z tą kwestią od lat, to dopiero Napoleon postanowił temu zaradzić. Do tego Kanały Saint Martin pełniły ważną rolę ekonomiczną, gdyż transportowano nimi liczne towary. Powstawały 23 lata – od 1802 do 1825 roku.

Panteon

Jeden z francuskich królów, Ludwik XV poprzysiągł wznieść świątynię ku czci św. Genowefy (patronki Paryża) w zamian za przywrócenie zdrowia. Jego prośba spełniła się więc fundamenty pod kościół położono w 1758 roku i ukończono go w 1789 roku.

Jednak od czasów rewolucji francuskiej świątynia zmieniła swoją funkcje i stała się mauzoleum, gdzie chowano wybitnych Francuzów. W tutejszych kryptach możemy zobaczyć nagrobki Voltaire’a, Jeana-Jacques’a Rousseau, Alexandra Dumasa, Victora Hugo, Marii Curie-Skłodowskiej i jej męża Pierra czy Louisa Braille’a.

BONUS! Château de Vincennes i Sainte-Chapelle de Vincennes

Chateâu de Vincennes swoimi korzeniami swoją już XII wieku, kiedy mieli tutaj swój pałacyk myśliwski królowie francuscy. W związku ze swoim dobrym położeniem i sympatią kilku monarchów (Filipa II Augusta, Ludwika IX), budowla była rozbudowywana. Szczególnie zamek upodobał sobie Karol V i nakazał jego rozbudowę oraz przeniósł do niego swoją bibliotekę. To właśnie dzięki temu władcy przybrał on formę późnośredniowiecznego zamku i zyskał swoją najsłynniejszą cześć – donżon (wieża łącząca w sobie funkcje mieszkalne i obronne). Po przeniesieniu się królów francuskich do Luwru, zamek zaczął sprawiać smutne wrażenie i nie sprzyjał już rozrywką. Zaczęło więc tu działać więzienie, a w tutejszych salach wieziono m.in. króla francuskiego Henryka IV Burbona czy markiza de Sade!

Sainte-Chapelle de Vincennes powstała zaraz przy tamtejszym zamku i miała być kopia świątyni o tej samej nazwie znajdującej się w centrum Paryża. Została ufundowana w 1379 roku przez Karola V. Nie przypomina ona jednak wewnątrz swojego pierwowzoru, nie posiada np. dwóch kondygnacji a jedną i z pewnością nie jest tak bogata, jak Sainte-Chapelle de Paris

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz dowiedzieć się, gdzie można pojechać z Paryża na jednodniową wycieczkę zapraszam do osobnego wpisu na ten temat: Pomysły na jednodniowe wycieczki z Paryża!

Badenia-Wirtembergia Europa

Schloss Lichtenstein – „Lśniący kamień” wśród niemieckich zamków

Chyba każdy lubi odwiedzać przepiękne zamki! A ten, o którym chce Wam dziś opowiedzieć jest jednym z najsławniejszych w Niemczech (choć niektórzy uważają, że daleko mu do Burg Eltz czy Schloss Neuschwainstein). Szczerze? Mnie Schloss Lichtenstein zauroczył! A widok z punktu widokowego jest cudny! W planach miałam go już od kilku lat i tym razem w czasie dłuższego pobytu w Würzburgu udało się go w końcu zobaczyć!

Informacje praktyczne

  • Położenie: zamek znajduje się w miejscowości Honau w Alpach Szwabskich w Badenii-Wirtembergii. W dole płynie rzeka Echaz
  • Dojazd: najwygodniej dojechać tu samochodem. Kilkaset metrów od zamku znajduje się całodniowy parking w cenie 2 euro
  • Zaplecze: obok parkingu znajduje się restauracja, tam także znajdziecie toalety i sklepik z pamiątkami (inny znajduje się także w kasie przy wejściu zamku)
  • Mamy do wyboru dwie opcje zwiedzania. Pierwsze to wejście tylko na dziedziniec razem z charakterystycznym punktem widokowym na zamek (koszt biletu normalnego to 4 euro, ulgowego 2 euro). Druga opcja to wejście na dziedziniec plus zwiedzanie wnętrz zamkowym o wyznaczonych godzinach (bilet normalny 10 euro, ulgowy 5 euro)
  • Godziny zwiedzania: styczeń-luty: zamknięte; marzec od 9 do 16; kwiecień-październik od 9 do 17.30; listopad-grudzień od 10 do 16
  • Zamek aktualnie znajduje się w rękach prywatnych

Historia Schloss Lichtenstein

Nazwa zamku Lichtenstein znajduje się w Badenii-Wirtembergii, a jego nazwa oznacza „świecący kamień”. Inspiracją dla jego powstania była powieść Wilhelma Hauffa z 1826 roku. Niecałe 20 lat później zamek był już gotowy, o co zadbał jego właściciel, którym był władca Wirtembergii, Fryderyk I. To właśnie on zadbał o rozbudowę zamku w stylu neogotyckim, a powrót do średniowiecznych wzorców stał się bardzo popularny wśród arystokracji XIX stulecia.

Pierwotny, średniowieczny zamek powstał już około 1100 roku. Jednak z powodu konfliktów tutejszej rodziny Lichtenstein z pobliskim miastem Reutlingen często był niszczony. Został zniszczony w II połowie XIV wieku, a niedługo później odbudowany. W 1687 roku przeszedł pod władze Habsburgów. Na początku XIX stulecia zamek był już w posiadaniu wspomnianego wyżej Fryderyka I Wirtemberskiego.

Zamek został zniszczony w czasie II wojny światowej. Jego odbudowa rozpoczęła się dopiero w latach 90. XX wieku, a zawdzięczamy ją głównie różnym organizacją non-profit. Całkowitą restaurację ukończono dopiero w 2002 roku.

Macie jakieś zamki na liście marzeń, które chcielibyście odwiedzić? Dajcie znać w komentarzach!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Europa Niemcy

Kraina zamków i pałaców! Rezydencje, pałace, warownie i zamki, które musisz zobaczyć w Niemczech!

Niemcy słyną ze swoich fantastycznych zamków i pałaców. Szacuje się, że u naszego zachodniego sąsiada jest ich w sumie ponad 20 tysięcy! Kiedy jechaliście tamtejszymi drogami nieraz z pewnością mijaliście te majestatyczne budowle patrzące na Was ze wzgórz. Każdy jest ciekawy, ma inspirującą historię i legendy. Każdy skrywa tajemnice. Jednak które warto odwiedzić skoro jest ich taka masa? Przedstawiam Wam poniżej prawie wszystkie zamki, pałace i twierdze, które udało mi się dotąd odwiedzić w Niemczech! Z pewnością znajdziecie coś dla siebie!

Schweriner Schloss (Meklemburgia-Pomorze Wschodnie)

Dzisiejszą formę, którą możemy oglądać zamek uzyskał w latach 1845-1857. Przebudowa nawiązywała do popularnego wtedy w Niemczech nurtu historyzmu romantycznego. Wiele osób myśli, że najpiękniejsze pałace w Niemczech pochodzą z epoki nowożytnej, jednak większość z nich powstała właśnie w XIX stuleciu. Nie bez powodu się mylimy. Inspiracją do budowy Schweriner Schloss w takim kształcie były renesansowe budowle tego typu we Francji. Wiele detali przejęto z zamku Chambord, może dlatego też ten w Schwerinie nazywany jest „Niemieckim Chambord”. Możemy czuć się tutaj troszkę oszukani, ale musimy pamietać, że te zamki w takiej formie powstały właśnie po to żeby zachwycać. I rzeczywiście niezmiernie cieszą one oko.

Zapraszam do wpisu o pięknym Schweriner Schloss: Schweriner Schloss – niemiecka gwiazda wśród zamków

Schloss Lichtenstein (Badenia-Wirtembergia)

Nazwa zamku Lichtenstein znajduje się w Badenii-Wittenbergi, a jego nazwa oznacza „świecący kamień”. Inspiracją dla jego powstania była powieść Wilhelma Hauffa z 1826 roku. Niecałe 20 lat później zamek był już gotowy, o co zadbał jego właściciel, którym był władca Wittenbergi.

Pierwotny, średniowieczny zamek powstał już około 1100 roku. Jednak z powodu konfliktów tutejszej rodziny Lichtenstein z pobliskim miastem Reutlingen często był niszczony. Został zniszczony w II połowie XIV wieku, a niedługo później odbudowany. W 1687 roku przeszedł pod władze Habsburgów.

Zachęcam do lektury osobnego wpisu na temat Zamku Lichtenstein: Schloss Lichtenstein – „Lśniący kamień” wśród niemieckich zamków

Burg Hohenzollern (Badenia-Wirtembergia)

Aktualny zamek, który możemy oglądać powstał na miejscu dwóch wcześniejszych warowni. Pierwsza istniała już na pewno w 1267 roku, kiedy to wspominano o niej w przekazach źródłowych. Został zniszczony w 1423 roku

Drugi zamek powstał w 1454 roku, później był przebudowywany, często przechodził także z rąk do rąk. Posiadali go m.in. Habsburgowie, zajęły go wojska francuskie w czasie wojny o sukcesję austriacką. Od 1798 roku popadał jednak w ruinę i do czasów dzisiejszych przetrwała tylko większa cześć kaplicy św. MichałaObecna konstrukcja powstała w latach 1850-1867, a jej architektem był Fryderyk August Shtyuler. Powstał w stylu neogotyckim, a ogromny wpływ miał na niego niemiecki romantyzm. W podobnym stylu wybudowano znajdujący się niedaleko Schloss Neuschwainstein, ten jest jednak o wiele bardziej fantazyjny niż Hohenzollern. W zasadzie od momentu wybudowania zamek nie był prawie w ogóle użytkowany przez rodzine czy wojsko, nie pełnił także funkcji reprezentacyjnych. Dopiero ostatni książę pruski Wilhelm mieszkał tu kilka miesięcy po ewakuacji Poczdamu.

Schloss Moritzburg (Saksonia)

Budowla powstała na sztucznie usypanej wyspie w latach 1542-1546 na życzenie Maurycego Wettyna i początkowo pełniła funkcje pałacu myśliwskiego. Pałac otoczony był bowiem bogatym w zwierzynę lasem Friendwald. To od jego założyciela wywodzi się nazwa pałacu, ponieważ po niemiecku nazywał się Moritz von Sachsen, choć początkowo mówiono na budowlę Dianenburg od bogini myślistwa Diany. Następnie pałac był stopniowo przebudowywany, np. w latach 1661-1671 wzniesiono kaplice, która jest interesującym przykładem wczesnego baroku. 

Za panowania elektora Saksonii a zarazem króla polskiego Augusta II Mocnego pałac dostosowano do funkcji wypoczynkowych, a w związku z tym doszło do większej przebudowy w latach 1723 i 1733. W tym czasie pojawił się także ogród i założenie parkowe. Pałac miał królowi służyć przede wszystkim jako miejsce reprezentacyjne, gdzie urządzane były liczne bankiety. Chciał także, aby przeprowadzano tutaj inscenizacje bitew oraz marzył o sprowadzeniu dzikich zwierząt, jak lamparty. August II nie zrealizował jednak do końca swoich planów, które zaprzepaściła śmierć. Jego syn, o wiele mniej zaradny i ambitny August III dokończył przebudowę rezydencji, dobudował m. in. oddalony o ponad 2 km Pałacyk Bażanci oraz latarnię morską z małym portem.

Więcej o Pałacu Moritzburg przeczytacie tutaj: Co zobaczyć w Saksonii? Pałac Moritzburg – barokowa perła Saksonii

Johannisburg w Aschaffenburgu (Bawaria)

Johannisburg. Co ciekawe budowla nie została zniszczona w czasie wojny trzydziestoletniej, a z tym faktem wiąże się legenda. Podobno w 1631 roku Gustaw Adolf przystąpił do oblężenia miasta i zamku od czego chciał go powstrzymać kapucyn Berhard von Trier. Podobno król szwedzki miał ubolewać nad tym, że musi zniszczyć nowo odbudowany zamek (prace zakończono na przełomie 1618/1619 roku), a chętnie by go przeniósł do swojego kraju. Kapucyn stwierdził ze spełni jego marzenie. W związku z tym kazał umieścić pod każdym oknem pierwszej kondygnacji kamienne koło – symbol elektorów Moguncji. Gustawa Adolfa miała tak rozbawić cała sytuacja, że odstąpił od zniszczenia Johannisburga.

Marienburg w okolicach Hildesheim (Dolna Saksonia)

Neogotycki zamek wznosi się na wzgórzu o tej samej nazwie, czyli Marienberg (nazwę nadano po przekazaniu tych dóbr przez Jerzego V Hanowerskiego swojej żonie Marii w 1857 roku) i powstał w latach 1858-1867. Od tamtego czasu pełnił funkcję rezydencji książąt Hanoweru. Budowlę uważa się za jeden z najważniejszych przykładów niemieckiego neogotyku, zaś Marienberg miał przypominać zamek średniowieczny.

Kiedy rozpoczęto budowę nie udało się jej zakończyć z powodu przejęcia Królestwa Hanoweru przez Prusy w 1866 roku. Jerzy V szybko został zmuszony do udania się na emigrację, zaś jego żona pozostała jeszcze jakiś czas na zamku. Jednak i ona niedługo dołączyła do swojego męża. Rodzina książęca wróciła na zamek dopiero w 1945 roku.

Schloss Nymphenburg w Monachium (Bawaria)

Jedną z największych atrakcji, którą udało mi się dziś odwiedzić w Monachium był pałac letni Wittelsbachów – Schloss Nymphenburg. Ten niepozorny z wyglądu budynek skrywa przepiękna sale balową, a w okolicznych ogrodach napotkamy liczne ptactwo, w tym przepiękne łabędzie! Dawno też nie wyciszyłam się nigdzie jak w tutejszym parku. Jestem zauroczona tym miejscem i polecam odwiedzenie go, mimo tego, że znajduje się poza centrum Monachium!

Teren, na którym aktualnie znajduje się rezydencja w 1662 roku otrzymała w prezencie Henrietta Adelaja od elektora Ferdynanda Marii Wittelsbacha. W czym czasie znajdował się tam jedynie niewielki zamek, który nazywany był „zamkiem nimf”, czyli po niemiecku Nymphenburg. Z inicjatywy Henrietty Adelajdy rozpoczęto prace rozbudowujące posiadłość w 1664 roku, a zadania tego podjął się Agostino Barelli. Kilka lat później budowę przejął Enrico Zucalli i zakończył ją w 1675 roku. To co wtedy powstało to obecny pawilon środkowy. W tym czasie zaprojektowano także ogród francuski na tyłach pałacu. W naturalny sposób przechodzi on w las, który pełnił rolę terenu łowieckiego. Kolejna przebudowa miała miejsce w 1702 roku i podjął się jej elektor Maksymilian II Emanuel, a głównym cele miało być stworzenie okazałej rezydencji dla władcy i jego dworu. Wtedy też w pawilonie środkowym powstała imponująca Sala Kamienna i przekopano Kanał Nyphenburski przed pałacem. Na początku XIX stulecia ogród francuski przekształcono w ogród angielski, przy czym zachowano oś założenia.

Rezydencja w Monachium (Bawaria)

Rezydencja w Monachium, nazywana po niemiecku Residenz to jedno z największych muzeów pałacowych, które udało mi się odwiedzić. Myślę, że będzie podobnie w przypadku wielu z Was. W sumie na zwiedzanie samej rezydencji można poświęcić cały dzień, choć można to oczywiście zrobić szybciej. Mi zajęło to pół dnia choć oglądałam głównie wnętrza z powodu złej pogody. Rezydencja powstawała w sumie przez cztery stulecia (XVI-XIX), tworzy ją zespół kilku budowli dwu-, trzy- i czterokondygnacyjnych, a także dziesięć dziedzińców. Reprezentują one różne style architektoniczne: renesans, barok, rokoko i klasycyzm.

Pod koniec XIV wieku tutejsi władcy postanowili przenieść swoją siedzibę z centrum miasta na północno-wschodnie krańce Monachium. Na miejscu dawnego zamku w latach 1570-1620 wybudowano pałac w stylu manierystycznym, który tworzy część Rezydencji. Później budowla była wielokrotnie rozbudowywana i przebudowywana, do tego w połowie XVIII stulecia wzniesiono imponujący rokokowy Teatr Cuvilliésa (Cuvilliéstheater). Największe zmiany pojawiły się jednak w XIX wieku, kiedy to rezydencja musiała zacząć pełnić funkcję dworu królewskiego. W tym czasie przebudowie uległa także część Monachium. Od 1920 roku Residenz służy celom muzealnym, a do kompleksu należy 130 pomieszczeń. Budowla została niestety w części zniszczona w czasie II wojny światowej. W latach 50. i 60. XX wieku doszło do jej odbudowy. Spacerując po kolejnych pomieszczeniach muzeum zauważycie jednak, że prace remontowe trwają do dziś.

Więcej o atrakcjach w Monachium przeczytacie tutaj: Co zobaczyć w stolicy Bawarii? Monachium na weekend!

Wernigerode (Saksonia-Anhalt)

Kiedyś znajdował się tutaj pałacyk myśliwski, który swoimi korzeniami sięgał aż XII stulecia. Później w średniowieczu i nowożytności był silnie ufortyfikowaną twierdzą. Jednak prawdziwej sławy zamkowi Wernigerode nadał książę Otto von Stolberg-Wernigerode, oficer armii pruskiej, dyplomata i wysoki urzędnik państwowy. Nazywany był nawę vice-Bismarckiem. Kiedy zamek był w jego posiadaniu przebudowano go w stylu neogotyckim. Niektórzy przyrównują go do słynnego Neuschwainstein, jednak nie wydaje mi się, że jest aż tak imponujący (choć Neuschwainstein jeszcze nie widziałam!).

Zamek Albrechtsburg w Miśni (Saksonia)

Miśnia i tamtejszy zamek nie bez powodu nazywane są kolebką Saksonii. To tutaj w 929 r. król Henryk I wzniósł na wzgórzu nad Łabą drewniane obwarowania, które miały strzec terenów granicznych państwa. W tym miejscu rezydował margrabia, który władał całą Marchią Miśnieńską. Wieki później stanął tu przepiękny zamek Albrechtsburg uważany za główny symbol miasta.

Za panowania braci Ernesta i Albrechta powstał na wzgórzu Zamek Albrechtsburg (1471, 1524). Nowa budowla w stylu późnogotyckim miała pełnić funkcję administracyjną oraz mieszkalną. W związku z tym Albrechtsburg był pierwszym w historii Niemiec zamkiem rezydencyjnym, a nie obronnym. Architektem został wybrany Arnold z Westfalii, który otrzymał zamówienie na postawienie bardzo okazałej budowli. Wyzwaniem było strome zbocze. Rozwiązano ten problem dzięki stworzeniu dwupiętrowego podpiwnicza, które utworzyło podstawy dla parteru i kolejnych trzech pięter. Budowla jest pełna innowacji. Można do nich zaliczyć m.in. przeprowadzenie światła przez okna z łukami kotarowymi, sklepienia kryształowe, grubsze ku górze ściany czy wyciągi kominowe, które poprowadzono częściowo w ścianach. Uwagę przyciąga także duża klatka schodowa z wijącymi się wokół słupa schodami.

Mimo kunsztownych przygotowań zamek nigdy nie został wykorzystany w celach rezydencjonalnych, ponieważ już w trakcie przebudowy bracia podzielili podległe sobie terytorium. Przez większość czasu Albrechtsburg stał pusty, co jakiś czas przyjmując gości na przyjęcia czy spotkania łowieckie. Dopiero za panowania Augusta II Mocnego zamek odżył. W 1710 r. otworzono tutaj pierwszą w Europie manufakturę porcelany, którą produkowano w murach Albrechtsburga przez 153 lata. 

Po przeniesieniu manufaktury w inne miejsce konieczna była renowacja zamku z powodu zniszczeń, które pojawiły się w trakcie produkcji porcelany. Od 1873 r. dzięki repatriacjom otrzymanym od Francji za wojnę na zamku pojawiały się malowidła ścienne przedstawiające historyczne wydarzenia związane z Albrechtsburgiem, tutejszą Marchią, Wettynami i słynną porcelaną. Poza malowidłami w nowoczesnym stylu powstały także takie według wzorów gotyckich, które wykonał profesor Ernst Händel z Weimaru. Po pewnym czasie na zamku pojawiły się także kopie mebli, podłóg, drzwi, kominki, a także różnego rodzaju eksponaty.

O tym co jeszcze możecie zobaczyć w Miśni przeczytacie w osobnym wpisie: Co zobaczyć w Saksonii? Miśnia – królestwo porcelany, zamek zwany trendseterem i nie tylko

Świątynia Słońca (Neues Schloss) w Bayreuth (Bawaria)

Najwięcej turystów przyciąga Nowy Zamek, nazywany także Świątynią Słońca. Powstał w połowie XVIII stulecia, dzięki inicjatywie wspomnianej już kilkukrotnie Wilhelminy. Przyznajcie sami, że jest przepiękny!

Nowy Pałac z grotami w parku i innymi małymi budynkami nadal dominuje w Ermitażu i to on przede wszystkim przyciąga turystów. To kolejne „must see” w czasie pobytu w Bayreuth. Pod koniec XVIII wieku tutejszy ogród dworski został przekształcony w ogród krajobrazowy, w ramach którego posadzono w naturalny sposób drzewa i łąki. W ciągu ostatnich 30 lat zrekonstruowano poszczególne części parku, które zniknęły w XIX wieku. To idealne miejsce na dłuższy spacer, pojawiają się tutaj także mieszkańcy miasta spacerujący między alejkami z rodziną, przyjaciółmi czy pieskami. Wstęp do parku i ogrodów jest bezpłatny.

Poza Starym (Alte Schloss) i Nowym Pałacem (Neues Schloss) w Bayreuth warto pospacerować także po tutejszych ogrodach i parku. Jedną z jego większych atrakcji jest Untere Grotte (Dolna Grota), która znajduje się kilka minut od Świątyni Słońca. Powstała w 1737 roku kiedy to architekci Johann Friedrich Grael i Joseph Saint-Pierre zaczęli rozbudowywać tutejsze ogrody. Warto się tu przespacerować, klimat jest wyjątkowy!

Jeśli interesuje Was zwiedzanie Bayreuth to zapraszam do lektury osobnego wpisu na blogu na temat tego miasta: Co zobaczyć w Bawarii? Bayreuth w jeden dzień!

Veste Coburg (Bawaria)

Ze względu na swój kształt Veste Coburg nazywany jest Koroną Frankonii. Co ciekawe został on zdobyty tylko raz w swojej historii i to z powodu oszustwa! Miało to miejsce w 1635 roku podczas wojny trzydziestoletniej. Został wtedy przejęty przez generała Wilhelma de Lamboy, który przekazał obrońcom fałszywy list księcia Johanna Ernsta z Saksonii-Eisenach. Na zamku przebywał także Marcin Luter przez kilka miesięcy w 1530 roku.

Schloss Mespelbrunn (Bawaria)

Pierwsza budowla, która powstała na miejscu dzisiejszego zamku pojawiła się tutaj już na początku XV wieku i należała wtedy do rycerza Hamanna Echtera. Z tego czasu przetrwała tylko okrągła wieża. Największa przebudowa miała miejsce w latach 1551-1569.

W 1665 roku zmarł ostatni męski przedstawiciel rodziny Echter. Pochodząca z tej rodziny Maria Otylia wyszła za mąż za Filipa Ludwiga Ingelheim, w których posiadaniu zamek znajduje się do dziś. Jednak z powodu nacisków ekonomicznych w latach 30. XX wieku rodzina zdecydowała się udostępnić pałac do zwiedzania, a rodzina Ingelheim zajmuje wschodnie skrzydło. Mi dziś nawet udało się zobaczyć tutejszą hrabinę, która spacerowała po swojej posiadłości 😃

Więcej o Schloss Mespelbrunn możecie przeczytać w osobnym wpisie na blogu: Schloss Mespelbrunn – uroczy pałac na wodzie w Bawarii!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Możesz też zostać moim Patronem! Więcej informacji znajdziesz w zakładce Patronite albo pod linkiem: https://patronite.pl/HisTravel/description

Bawaria Europa Niemcy

Schloss Mespelbrunn – uroczy pałac na wodzie w Bawarii!

Jeśli planujecie wycieczkę po Frankonii czy Bawarii to będzie Wam ciężko wybrać miejsca, które chcielibyście odwiedzić! Ja bywałam w tym rejonach już wielokrotnie i odhaczam tylko odwiedzone miejsca z dłuuugiej listy. Jeśli lubicie pałace i zamki to koniecznie musicie zobaczyć Schloss Mespelbrunn, który znajduje się zaledwie 30 minut drogi samochodem od Würzburga i godzinę jazdy od Frankfurtu nad Menem.

Historia Schloss Mespelbrunn

Pierwsza budowla, która powstała na miejscu dzisiejszego zamku pojawiła się tutaj już na początku XV wieku i należała wtedy do rycerza Hamanna Echtera. Był to wtedy zwykły budynek mieszkalny, bez ufortyfikowań. Echter otrzymał ten majątek wraz z lokalnymi lasami i jeziorem od arcybiskupa Moguncji Johanna bon Nassau-Wiesbaden-Idstein i była to nagroda za zasługi w walce z Czechami. W tym czasie okolica była terenem dość niebezpiecznym, po którym grasowały masy złodziei. W późniejszych latach syn Echtera, Hamann zdecydował się rozbudować budynek i go umocnić. Powstały więc mury, wieża, a jezioro wykorzystano do utworzenia fosy. Z tego czasu przetrwała tylko okrągła wieża nazywana po niemiecku Bergfied (to typ wysokiej wieży często spotykanej przy zamkach).

Największa przebudowa miała miejsce w latach 1551-1569, kiedy to zamek przeobrażono w pałac w stylu renesansowym. Została ona zlecona przez Petera Echtera oraz jego żonę Gertrudę Adelsheim. Jako jeden z nielicznych we Frankonii Mespelbrunn ocalał w czasie wojny 30-letniej najprawdopodobniej ze względu na swoje położenie.

Ciekawostka: Najsłynniejszym przedstawicielem rodziny Echter był Julius, książę biskup Würzburga w latach 1573-1617. To dzięki jego działaności możemy oglądać w Würzburgu szpital jego imienia, który słynie z produkcji wyśmienitych win (Juliusspital); to także on wskrzesił działaność tamtejszego uniwersytetu, niegdyś niezwykle popularnego wśród Polaków i Litwinów żyjących w dawnej Rzeczypospolitej.

W 1665 roku zmarł ostatni męski przedstawiciel rodziny Echter. Pochodząca z tej rodziny Maria Otylia wyszła za mąż za Filipa Ludwiga Ingelheim, w których posiadaniu zamek znajduje się do dziś. Dopiero w latach 30. XX rodzina zdecydowała się udostępnić pałac do zwiedzania, jednak stało się to z powodu nacisków ekonomicznych. Od tamtego czasu rodzina Ingelheim zajmuje wschodnie skrzydło budynku. Mi w czasie zwiedzania nawet udało się zobaczyć tutejszą hrabinę, która spacerowała po swojej posiadłości! Ale wyobraźcie sobie, że turyści zwiedzają Was dom w czasie, kiedy Wy tam mieszkacie? Dla mnie byłoby to niezwykle niekomfortowe!

Zwiedzanie Schloss Mespelbrunn

Tak jak wspomniałam najłatwiej dostaniesz się tutaj samochodem. Zaledwie kilka kroków od pałacu znajduje się parking w cenie 2 euro za całe parkowanie (warto mieć drobne!). Google Maps może także wyprowadzić Cię w pole… Nas chciał doprowadzić zaraz pod pałac przez leśne ścieżki, do których nie można wjechać samochodem, ani motorem! Lepiej więc dojechać do miejscowości Mespelbrunn i stamtąd do pałacu kierować się już lokalnymi drogowskazami.

Zwiedzanie pałacu kosztuje 5 euro, jednak bez opłaty nie możecie nawet wejść na teren pałacu. Jeśli zdecydujecie się przyjechać i zwiedzić Schloss Mespelbrunn to do dyspozycji na miejscu będziecie mieć także restauracje z kilkoma tradycyjnymi niemieckimi daniami do wyboru i masą napojów. Roztacza się z niej oczywiście widok na pałac.

W cenie biletu poza wejściem na teren pałacu jest oprowadzanie z przewodnikiem po jego wnętrzach. Niestety tylko w języku niemieckim. Jednak to jedyny sposób, aby dostać się do środka, ponieważ rodzina nie życzy sobie, aby turyści „szwendali” się sami po ich domostwie. Warto wejść do środka, nawet jeśli nie znacie niemieckiego, ponieważ pokoje są naprawdę przepiękne! Nie w każdym niestety można było robić zdjęcia, więc to co Wam tu pokazuje to nie wszystko, co można zobaczyć!

Mam nadzieje, że zachęciłam Was do odwiedzenia tego małego, ale niezwykle uroczego pałacu!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Austria Europa

Austria to nie tylko Wiedeń! Co warto tam jeszcze zobaczyć? Zamek Kreuzenstein!

Austrię odwiedzałam dość często, przynajmniej raz do roku od kilku lat. Wychodziło jednak tak, że zawsze spędzałam czas w Wiedniu, który uwielbiam i nie zapuszczałam się w inne miejsca. Miał być Salzburg, ale z powodu pandemii musiałam przełożyć wyjazd. Korzystając z ostatniego wyjazdu do Chorwacji postanowiłam jednak zobaczyć w Austrii coś więcej niż jej stolicę (którą oczywiście bardzo polecam każdemu)! I był to bardzo dobry wybór, bo Zamek Kreuzenstein zachwyca!

Dojazd do zamku Kreuzenstein i informacje praktyczne

Zamek Kreuzenstein znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od Wiednia, z pewnością rzuci Wam się w oczy kiedy będziecie go mijać drogą A22 w kierunku ze stolicy Austrii do Brna. Dojazd z centrum Wiednia trwa od 20 do 30 minut w zależności od tego skąd startujemy. Zaledwie kilkaset metrów od zamku znajduje się duży darmowy parking.

Godziny otwarcia zamku i informacje praktyczne:

  • zamek jest otwarty dla zwiedzających od 1 kwietnia do 1 listopada
  • godziny otwarcia od poniedziałku do piątku – od 10.00 do 16.00; w weekendy i święta – od 10.00 do 17.00
  • zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem o okrągłych godzinach, przeważnie trwa od 45 minut do godziny
  • wewnątrz zamku nie można wykonywać zdjęć, można je wykonywać na dziedzińcach itp.
  • prosi się o nie dotykanie eksponatów
  • przed zamkiem znajduje się niewielki z bar z napojami i daniami ciepłymi

Cennik:

  • bilet normalny – 12 euro
  • dzieci od 3 do 12 roku życia – 10 euro
  • w kasie można poprosić o informator w języku polskim, oprowadzanie odbywa się tylko po niemiecku

Historia Zamku Kreuzenstein

Przypuszcza się, że pierwotny zamek powstał w 1115 roku, ale został zniszczony przez Szwedów w 1649 roku. Przez dwieście lat pozostawał ruiną, mimo tego, że już od 1698 roku znajdował się w posiadaniu rodziny Wilczków.

W momencie kiedy Johann Nepomucen Wilczek postanowił odbudować dawny zamek nie pozostało z niego zbyt wiele. Nie jest więc to budowla średniowieczna, a bardziej fantazja mecenasa sztuki. Zamek Kreuzenstein jest jednak wyjątkowy, ponieważ powstał z 11 tysięcy części budynków reprezentujących różne style architektoniczne, które pochodziły z całej Europy. Budowle rozbierano, a ich fragmenty dostosowywano w taki sposób, aby powstało coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Przykładem jest już brama wejściowa do zamku, która jest wierną kopią bramy arsenału w Innsbrucku. Z tego powodu zamek, który ma nieco ponad sto lat składa się w sporej części z materiałów z XV i XVI wieku. Budowa (a może bardziej odbudowa?) trwała od 1874 do 1906 roku, czyli 32 lata i zatrudniono przy niej tysiąc ludzi. Koszt wraz z eksponatami wyniósł około 50 000 guldenów, czyli w przeliczeniu na dziś 250 milionów euro! Zamek już w zamyśle Wilczka został przeznaczony na muzeum.

Zwiedzanie

Zwiedzanie rozpoczyna się od dziedzińca, który także jest istnym miszmaszem. Możemy na nim zobaczyć gotycką emporę organową z katedry w Koszycach, dom cechowy z Norymbergi, zaś z przodu znajduje się loggia z okolic Wenecji. Wszystkie te eksponaty to oryginały, które zostały tu przywiezione na polecenie Wilczka. Na samym środku dziedzińca znajduje się 60-metrowa studnia.

W czasie zwiedzania wnętrz zamkowych ogląda się kilka pokoi:

  • kuchnię, w której można zobaczyć ogromny tonowy stół wykonany z jednego kawałka drewna dębowego. To tak naprawdę przęsło z mostu w Salzburgu, które Wilczek zakupił i nakazał przetransportować. Co ciekawe dopiero po postawieniu stołu nadbudowano kuchnię!
  • zbrojownię – można tu zobaczyć broń różnego rodzaju: chłopskie kosy, działa, broń rycerską i turniejową, a także zbroje rycerskie
  • loggię – jej drzwi wejściowe są kopią drzwi kościoła w Irrse. Wilczek chciał zakupić oryginał, jednak nie udało mu się to. Przedstawiają one postacie dwóch brzemiennych kobiet, mówi się, ze jeśli ktoś bardzo pragnie potomstwa powinien je dotknąć
  • pijalnię – zwieńczona jest westfalskim witrażem z 1688 roku
  • komnatę rycerską – największa podczas zwiedzania
  • pokój myśliwski – warto zwrócić uwagę na dwie głowy jednorożców znajdujących się nad drzwiami. Zamiast rogów posiadają one zęby morsa. Jest to pamiątka po wyprawie polarnej w 1884 roku, w której brał udział Wilczek
  • garderoba
  • sypialnia – w jej boku stoi niewielkie łóżko, którego rozmiar może dziwić. W tamtych czasach niektórzy sypiali jednak na siedząco!
  • kaplicę

Coś magicznego jest w Zamku Kreuzenstein, czego do końca nie potrafię wytłumaczyć. Ale kiedy zwiedza się jego wnętrza i dziedzińce człowiek jest jakby w magicznym świecie. Rzadko spotyka się miejsce z takim klimatem i historią. To co uczynił z zamku Johann Nepomucen Wilczek to istny majstersztyk!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Chorwacja Europa Wyspa Krk

Największa wyspa Chorwacji. Co zobaczyć na Krk?

Chorwacja jest jedną z ulubionych destynacji turystycznych Polaków! Odwiedzamy zarówno wybrzeże, jak i tamtejsze wyspy, coraz częściej zapuszczamy się także we wnętrze tego kraju i zwiedzamy tamtejsze atrakcje. Jednym z popularniejszych miejsc jest największa wyspa Chorwacji – Krk. Miałam ją w planach już od dłuższego czasu i w końcu udało się ją odwiedzić! Co warto zobaczyć na wyspie Krk? Jakie atrakcje i plaże można tam odwiedzić? Dowiecie się tego z poniższego wpisu!

Dojazd na wyspę

Dojazd na wyspę jest bezproblemowy – prowadzi na nią bezpłatny most, zresztą słynny, ponieważ rozpościerają się z niego piękne widoki. Warto zatrzymać się za nim na pierwszym punkcie widokowym i rozejrzeć się po okolicy.

Miasto Krk

Miasto Krk, które jest zarazem stolicą wyspy znajduje się w południowo-zachodniej części wyspy. Swoimi korzeniami sięga starożytności, co czyni je jednym z najstarszych na Morzu Adriatyckim. Jest nieprzerwanie zamieszkany od przeszło 3 tysięcy lat. Pojawili się tutaj Ilirowie, a później Rzymianie. Swoimi granicami sięgało tutaj także Cesarstwo Bizantyjskie. Pozostałości po tych czasach można oglądać do dzisiaj w niektórych częściach miasta. Miasto było znane z unikalnego języka romańskiego zwanego Vegliotic (to jedna z dwóch głównych gałęzi wymarłego języka dalmatyńskiego). Używano go tutaj do początku XIX wieku. W mieście istniała także duża społeczność włoska. Włochy jednak ostatecznie zrezygnowały z wyspy na rzecz Jugosławii w 1921 roku (kiedy miasto po raz pierwszy oficjalnie nazwano Krk), a wielu jej włoskojęzycznych mieszkańców opuściło Krk. Mimo tego, w 1921 roku miasto zostało tymczasowo zajęte przez D’Annunzio, zaś a dwadzieścia lat później włączono je do włoskiej prowincji Fiume. Partyzanci Josipa Tito wyzwolili miasto w 1944 roku.

Szukasz idealnych wakacji?

Co zobaczyć w mieście Krk?

  • Mury miejskie, które powstały w czasach Illirów i panowania weneckiego. Pierwsze wzmianki na temat murów obronnych pojawiły się już przed narodzeniem Chrystusa
  • Zamek Frankopan – jest związany z rodziną o tym samym nazwisku. Stanowili odłam włoskiej rodziny arystokratycznej Frangipani, która osiedliła się tutaj w XIII wieku. Zamek powstał między 12-14 wiekiem. Pełnił zarazem funkcje obronne, a także był siedzibą rodziny. Mury sięgają aż 9 metrów! Można go zwiedzać, wejście na mury i niewielkiego muzeum kosztuje: 22 kuny (3 euro), w tygodniu otwarty jest od 9.00 do 22.00, zaś w niedziele od 10.00 do 15.00. Więcej informacji tutaj
  • Plac Kamplin – znajduje się zaraz przy Zamku Frankopan. Jego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa campus, czyli pole. W starożytności znajdował się tutaj teren treningowy, a nie opodal łaźnie
  • Plac Vela Placa i ratusz – pierwsze wzmianki o placu pochodzą z 1263 roku, zaś znajdująca się w jego centrum studnia pochodzi z XVI wieku. Pod placem znajduje się starsze pozostałości po zabudowach miejskich datowane na 4-3 wiek p.n.e. Przy placu znajduje się także ratusz miejski z charakterystycznym zegarem, który wymieniono po raz pierwszy w 1538 roku
  • Świątynia Wenus – Wenus była rzymską boginią miłości, piękna i małżeństwa. Świątynia tej bogini w Krk to jedyna odnaleziona dotąd na wschodzie Adriatyku, datuje się ją na I w. p.n.e. Szukając jej możecie się zdziwić, aktualnie znajduje się tam sklep odzieżowy
  • Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i pierwsza wzmianka na jej temat pochodzi z 1186 roku. Bazylika składa się z Kościoła św. Kwiryna (XII wiek), który jest patronem tutejszej diecezji, dzwonnicy (XVI wiek), która wieńczy charakterystyczny anioł grający na trąbce, kaplicy św. Barbary i wczesnochrześcijańskiej apsydy-baptysterium. Zwiedzanie jest bezpłatne
  • Kościół Matki Bożej Dobrego Zdrowia – znajdujący się na jednym z wzniesień pochodzi z XI wieku i był monastyrem benedyktyńskim. Pierwotnie nosił nazwę Kościoła św. Michała, jednak po epidemii cholery w XIX wieku zmieniono jego nazwę. Pobliska dzwonnica pochodzi z tego samego okresu co świątynia.
  • Riwierą Krk z masą restauracyjek. Warto obejść całą i podejść aż do charakterystycznej, czerwonej latarni morskiej. Rozpościera się stąd piękny widok na stare miasto!
Zamek Frankopan i Plac Kamplin
Kościół Matki Bożej Dobrego Zdrowia

Gdzie zjeść w mieście Krk? Tylko restauracja Zrinski!

Choć w Krk znajdziecie masę dobrych restauracji mi szczególnie przypadła do gustu Zrinski! Zjecie tutaj wyśmienite owoce morza, a także inne chorwackie specjały. Do tego ceny są niższe niż w pozostałych restauracjach, dania podawane są od razu z dodatkami (frytki, ziemniaki itp.).

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION
Miasto Krk i tutejsze plaże

Już od samego centrum miasta rozciągają się plaże miejskie na wszelkie sposoby przygotowane dla turystów. Na każdej znajdziecie ciekawe zaplecze – prysznice, toalety, restauracje, bary, trakcje dla dzieci, wypożyczalnie sprzętów i leżaków itd. Także rodzaje plaż są urozmaicone, znajdziecie tu specjalnie przygotowane zejścia betonowe ze skałkami (także przygotowane dla niepełnosprawnych!), plaże żwirowe i nienaruszone przez człowieka skałki.

Plaże:

  • Plaža Portopisana – znajduje się zaraz przy starym mieście
  • Punta Di Galetto – rozpościera się z niej piękny widok na stare miasto
  • Plaža Dražica – żwirowa z atrakcjami dla dzieci i wypożyczalnią sprzętu
  • Plaža Koralj – żwirowa z przyjemnymi barami z daniami w przystępnych cenach
  • Plaža Redagara – żwirowa, także dla psów!
  • Plaža Politin – najbardziej oddalona od centrum

Otocic Košljun

Nieopodal miasta Krk i Punat znajduje się wysepka Košljun z Kościłem św. Kwiryna, gdzie znajduje się lokalne muzeum ze zbiorami etnograficznymi, sakralnymi i numizmatycznymi. Do tego kościół otacza chroniony laso-park, który przyciąga fanów roślinności. Najlepiej dopłynąć tutaj taxi boat z Punat, koszt za osobę to ok. 7-8 euro.

Źródło zdjęcia: http://oliveto-residence.com/hr/punat-i-otok-krk/
Źródło zdjęcia: http://www.otokkrk.com/otok-kosljun/

Vrbnik

Vrbnik jest nierzadko nazywany wizytówką wyspy Krk. Poza tym, że możecie zakupić tutaj lokalne pyszne wina produkowane z winogron, które rosną zaledwie kilka kroków od granic miasta, to dodatkowo możecie rozkoszować się pięknymi widokami. Jedną z zalet Vrbnik jest jego położenie na stromym 49 metrowym klifie, na który z okolicy rozciąga się przepiękna panorama. Piękne są zwłaszcza jego malutkie i wąskie uliczki (w tym najwęższa na świecie), a także kościół św. Marii z XVI-wieczną dzwonnicą.

Niestety w czasie naszego przyjazdu do miasta było ono dość puste, większość sklepów i restauracyjek było zamknięte. Albo nastała sjesta i mieliśmy pecha, albo to aktualna sytuacja tak wpłynęła na Vrbnik. Mam nadzieje, że to to pierwsze! Warto jednak podjechać i pospacerować malutkimi uliczkami. Koniecznie musicie też zaopatrzyć się w tutejszego wina, szczególnie polecam białą odmianę žlahtina, można go też znaleźć w lokalnych marketach na wyspie.

Plaża w Vrbniku

Baška i Vela plaža

Baška i tutejsza 2-kilometorwa Vela plaža (ze żwirowym brzegiem, a piaszczystym dnem) często wymieniana jest jako must see podczas pobytu na Krk. Ja jednak zdecydowanie wolę klimaty miasta Krk. Plaża Baški była zdecydowanie „przeludniona”, ciężko było się ruszyć, a znalezienie miejsca wyłącznie dla siebie było niemożliwe. Ja nie przepadam za takim wypoczynkiem, więc Vela plaža odwiedziłam tylko raz. Poza długością, według mnie nie ma ona nic ciekawego do zaoferowania. W okolicznych barach jest także zdecydowanie drożej niż na plażach w Krk.

W samej Bašce poleca się odwiedzenie tutejszej promenady – ja jednak zrezygnowałam, ponieważ miejscowość jest niewielka, a ludzi było naprawdę dużo.

Jaskinia Biserujka

Na Krk możemy zobaczyć nie tylko piękne plaże i stare miasta, ale zachwyca również przyroda! Jeśli chcecie odpocząć od skwaru polecam odwiedzenie niewielkiej jaskini ze stalagmitami i stalaktytami – Biserujka (znajduje się na północny wyspy). Nie jest zbyt duża, ma ponad 110 metrów długości i znajduje się kilkanaście metrów pod ziemią. To jednak miła odskocznia od codziennego plażowania. Jaskinie odkryto już przeszło 200 lat temu. Wewnątrz utrzymuje się temperatura od 12 do 18 stopni. 

Wejście dla osoby dorosłej kosztuje 30 kun, zwiedzanie zajmuje kilkanaście minut. Możecie tez zabrać ze sobą strój kąpielowy i ręczniki – kilka kilometrów od Biserujki znajduje się przyjemna plaża Čižići!

Plaża Čižići

Zaledwie kilkanaście kilometrów od Biserujki znajduje się przepiękna plaża Čižići. Głównie przyciąga uwagę jej długość i fakt, że jest szczególnie płytka, kilka, do kilkunastu metrów od plaży woda sięga zaledwie do kolan lub nieco wyżej. Na plaży znajdziemy fragmenty z samym piaskiem, jak i małym żwirkiem, więc wydaje się idealna dla dzieci. Nie jest także tak uczęszczana, jak inne popularne plaże na wyspie. Obok znajduje się także bezpłatny parking i kilka barów.

Oprna Bay i okoliczne zatoczki

W miejscowości Stara Baška i nieopodal możemy znaleźć kilka ciekawych plaż, które nie są oblegane przez turystów, głównie z powodu utrudnionej dostępności. Tak jest w przypadku Oprna Bay i okolicznych zatoczek. Trzeba tu podjechać samochodem, zaparkować gdzieś pod skałą z boku ulicy i zejść czasem stromą drogą do wybranej zatoki. Ja wybrałam akurat pobliską do Oprna Bay, ponieważ przy tej po prostu nie było miejsca na samochód pod skałą 😀 Polecam poszukanie na Krk dzikich plaż, są jeszcze piękniejsze niż te przygotowane dla turystów!

Źródło zdjęcia: https://hitchedtotravel.com/oprna-bay-krk-and-zaglav-beach/

Immortelle Farm

Niewiele osób wie, że na wyspie Krk można odwiedzić farmę specjalizującą się w hodowli kwiatu immortelle, który wykorzystywany jest w produkcji różnego rodzaju kosmetyków (np. firma L’occitane). Farmę na Krk można zwiedzać, należy jednak wcześniej umówić się telefonicznie. Jeśli dopisze Wam szczęście możecie też tu zobaczyć owce. Mi się nie udało niestety dostać do środka, ale może Wam dopisze szczęście 🙂 Więcej informacji na jej temat znajdziecie tutaj.

Źródło zdjęcia: https://activities.marriott.com/things-to-do/V28Hi3Eg0S77p7-immortelle-farm-island-krk
Źródło zdjęcia: Facebook Immortelle Farm island Krk

Plaža Voz

Jeśli zwiedziliście już większość plaż na Krk to polecam plażę Voz. Przyciąga ona turystów z jednego powodu – widoku na most prowadzący na Krk!

Wycieczka na Cres

Z Krk można łatwo dostać się na okoliczną wyspę Cres, która nie jest jeszcze aż tak popularna jak inne wyspy Chorwacji. Mi udało się ją szczęśliwie odwiedzić w 2019 roku i był to bardzo dobry wybór! Wyspa słynie przede wszystkim z owiec, które hodowane są tutaj na sporą skalę i można je spotkać przechadzając się na spacer po okolicy. Na miejscu można też zakupić masę pamiątek z ich podobiznami. Inną atrakcją, z której słynie Cres są sępy płowe, to jedyne miejsce w Chorwacji, gdzie można zobaczyć je na wolności. Można się udać do specjalnego centrum przyrody, aby je zobaczyć. Polecam także odwiedzenie stolicy wyspy Cres, czyli miasto Cres. Spędziłam tam kilka dni i tu naprawdę można wypocząć od mas turystów! Na miejscu możecie zobaczyć niewielkie stare miasto z masą kotów i wstąpić do tutejszych restauracyjek.

Na Cres można pojechać w ramach jednodniowych wycieczek organizowanych z Krk lub samemu przeprawić się samochodem.

Cres na wyspie Cres

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli interesuje Cię zwiedzanie Chorwacji zapraszam do wpisu na temat Wyspy Korčula: Korčula – jedna z najpiękniejszych wysp Chorwacji. Co zobaczyć na Korčuli?