Pokazuje: 1 - 4 of 4 WYNIKÓW
Europa Litwa Wilno

Pałac biskupów wileńskich w Werkach – atrakcja Wilna, której prawdopodobnie nie znasz!

Wilno odwiedzam przynamniej kilka razy w roku ze względu na badania, które prowadzę w archiwach. W końcu doszłam do momentu, gdzie większość głównych atrakcji już dobrze znam i postanowiłam poszukać czegoś nowego, co nie okazało się proste. Do innych miejscowości poza Kownem i Trokami dojazd jest długi jeśli nie posiadamy własnego samochodu, a nie mogłam …

Europa Niezbędnik Polecam

Europejskie miasta idealne na city breaki! Moje 10 propozycji na weekendowy wyjazd

Podróżujemy coraz częściej, ale coraz krócej! Wykorzystujemy każdy wolny weekend, aby wyskoczyć gdzieś i oderwać się od monotonni tygodnia. Z tego powodu coraz większą popularnością cieszą się krótkie wypady do miast tzw. citybreaki. Poniżej, w przypadkowej kolejności zestawiłam dla Ciebie moje 10 pomysłów na wyjazdy do przepięknych miejscowości w Europie. Wydaje mi się, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie!

1. Bruksela

Królestwo czekolady! Ale nie tylko, bo także gofrów! Żartuje, ale rzeczywiście w Brukseli, jak i całej Belgii można nieźle objeść się słodkościami. Pralinki, czekoladki, batoniki i wiele innych atakują nas na każdym kroku. Niektóre wyglądają jakby sprzedawane były z diamentami i złotem… Ale to nie jedyna zaleta tej piękniej europejskiej stolicy. Z pewnością zachwyci Cię Grote Markt, główny plac miasta z monumentalnymi zabytkami – ratuszem, Maison du Roi i przepięknymi kamienicami w ciągu słonecznego dnia mogą aż oślepić – tak pięknie są udekorowane złotem. Musisz także odwiedzić Mont des Arts, czyli dzielnicę artystyczną utworzoną przez Leopolda II oraz Place Royale, gdzie w średniowieczu mieściła się reprezentacyjna siedziba Diuków Barbanacji, zwana Coudenberg. Ta jednak spłonęła i w późniejszym czasie wybudowano tu pałace, w których aktualnie mieści się m.in. Królewska Akademia Nauki i Sztuki. Teraz znajduje się tu także Palais de Bruxelles, który wbrew pozorom nie jest siedzibą monarchii.

2. Wiedeń

Zawsze powtarzam, że Wiedeń jest dobry na wszystko! I jeśli choć raz odwiedziłeś już stolicę Austrii z pewnością przyznasz mi rację. Jedną z mantr mojego życia jest choć raz w roku odwiedzenie tego pięknego miasta i polecam tą praktykę każdemu. Spacery w okolicach katedry św. Szczepana, kupienie sobie Kaiserschmarrn, później rajd po markowych butikach, aż w końcu spacer po ogrodach pałacu Schonbrunn to wszystko czego potrzebuje w czasie, kiedy dopada mnie melancholia. Dawna stolica Cesarstwa Habsbugrgow przyciąga rzesze turystów przepiękną architekturą, masą atrakcji i pysznym jedzeniem. Wiedeń jest dobry na wszystko!

Co warto zobaczyć w Wiedniu (to tylko wybór, bo jest tego znacznie więcej!):

  • górująca nad miastem Katedra św. Szczepana
  • Ratusz najlepiej odwiedzić w okresie świąt, kiedy rozstawione są tutaj jarmarki
  • Hofburg – siedziba cesarzy
  • Pałac Schönbrunn – dawna letnia rezydencja cesarska
  • Belweder – zespół pałacowo-ogrodowy
  • Opera
  • Dzielnica Muzeów

3. Drezno

Drezno to ideał na weekendowy wyjazd. Zgadzasz się z tym stwierdzeniem? Oczywiście można tu ciekawie spędzić i kilka dni, a nawet tygodni. Ale musisz przyznać, że mało jest miast, których zabytkowe starówki można obejść w jeden dzień – i chodzi mi tutaj o jakość tego co możemy w Dreźnie zobaczyć, bo miasto jest naprawdę urzekające!

Największą popularnością w Dreźnie cieszy się stare miasto, poza pięknymi budynkami znajdujemy tam również liczne kawiarenki, restauracje i sklepiki. W przypadku zabytków do najważniejszych należy zaliczyć zamek drezdeński, który przez lata pełnił rolę siedziby książąt Saksonii, rokokowy Pałac Zwinger, Katedrę św. Trójcy, Albertinum (dawniej gmach zbrojowni, aktualnie znajduje się tutaj muzeum Państwowych Zbiorów Sztuki), Złotego Jeźdźca przedstawiającego księcia Fryderyka Augusta I (naszego króla Augusta II Mocnego) i budynek Opery (Semperoper). Koniecznie należy także zobaczyć olbrzymią mozaikę z kafelków miśnieńskiej porcelany, która została wykonana w XIX wieku. Przedstawia ona „Orszak książęcy” i została wykonana w celu upamiętnienia 800–letniej historii władców z dynastii Wettynów.

4. Wilno

To jedna ze stolic europejskich, w których bywam najczęściej ze względu na swoją pracę (jestem historykiem i zajmuje się historią Wielkiego Księstwa Litewskiego w XVII wieku). Lubię tu wracać.

Litwa to doskonała propozycja dla mieszkańców północno-wschodnich województw Polski! Z Warszawy czy Białegostoku można się tutaj dostać autobusem, a z naszej stolicy także samolotem. Bez problemu dojedziecie tu także samochodem, a wiele hoteli proponuje w cenie także darmowy parking. Na naszą kieszeń na Litwie nie jest nadal strasznie drogo, więc wybierając się tu na kilka dni z pewnością nie stracicie majątku.

W czasie pobytu w Wilnie z pewnością warto zwiedzić starówkę z monumentalną śnieżnobiałą Bazylikę Archikatedralną św. Stanisława Biskupa i św. Władysława z ogromną dzwonnicą i górującym nad nią starym zamkiem. Bardzo przyjemny jest także spacer już legendarną ulicą Pilies (Zamkową), a na zakupy można udać się na ulicę Giedymina, gdzie poza butikami, licznymi kawiarenkami i restauracjami napotkamy galerię Giedymino 09. Na obiad polecam któreś z tradycyjnych ziemniaczanych dań, najlepiej zacząć od słynnych cepelinów (zeppelinów), do których koniecznie trzeba spróbować tutejszego piwo (polecam Baltijos). Restauracja, którą uwielbiam znajduje się przy ulicy Pilies – Etno Dvaras (cepeliny kosztują ok. 4 euro, piwo 2 euro).

5. Budapeszt

Myślę, że to miasto część z Was już odwiedziła, bo stolica Węgier jest naprawdę piękna! Budapeszt położony po obu stronach Dunaju od lat przyciąga miliony turystów, co mnie akurat nie dziwi. Szczególnie zachwyca Wzgórze Zamkowe z przepięknym Kościołem Macieja i Basztą Rybacką. Nie zapomnij spróbować gulaszu węgierskiego i skorzystać z Łaźni.

Co zobaczyć w Budapeszcie (wymieniam najważniejsze):

  • Wzgórze Zamkowe z Kościołem Macieja i Basztą Rybacką; Zamek Królewski
  • Łaźnie Széchenyiego
  • Stare Miasto
  • Most Łańcuchowy
  • Budynek Parlamentu
  • Bazylika św. Stefana
  • Zamek Vajdahunyad

6. Kopenhaga

Kopenhaga to zdecydowanie jedna z moich ulubionych stolic europejskich. Odwiedziłam ją dzięki uczestnictwu w konferencji, a w wolnym czasie mogłam pospacerować po urzekającej starówce i przejść się do najważniejszych atrakcji. Jeśli jedziecie na weekend to warto skupić się na zwiedzeniu centrum, koniecznie odwiedźcie Nyhavn, czyli to charakterystyczny kanał z ciągiem kolorowych kamieniczek, gdzie znajdziecie masę restauracji. Koniecznie musicie zobaczyć także słynne rezydencje królewskie, w tym Rosenborg slot (powstał dzięki inicjatywie króla Chrystiana IV), Christiansborg slot i Amalienborg slot. Fanów bajek z pewnością zafascynuje Mała Syrenka (Den Lille Havrue), a według jednej z legend uważa się, że kopenhaska i warszawska syrenka to siostry. Podług niej dwie piękne syrenki siostry miały przypłynąć nad Morze Bałtyckie. Jedna zauroczyła się skałami znajdującymi się w Danii, druga zaś popłynęła dalej do Gdańska, a stamtąd Wisłą do Warszawy. Obie tak spodobały się okolice, które odnalazły, że postanowiły pozostać tam na zawsze. To oczywiście nie wszystko co warto zobaczyć w stolicy Danii, ale o szczegółach możecie przeczytać w osobnym wpisie Mała Syrenka, śledź i królewskie zamki, czyli Kopenhaga na weekend! Co zobaczyć w stolicy Danii?

7. Czeski Krumlow

To moje niedawne odkrycie (post pisze w czerwcu 2022)! Czechy są zachwycającym krajem, który niestety często przegrywa w wyborach urlopowych czy weekendowych Polaków. A jeśli już to jedziemy najczęściej do Pragi. A warto rozejrzeć się po Czechach nieco bardziej! Czeski Krumlov to jedno z najpiękniejszych małych miasteczek jakie widziałam w życiu, a zawdzięcza to zachowaniu średniowiecznego układu orz górującemu nad nim zamczysku. Tutejsza warownia jest druga co do wielkości w całych Czechach, zaraz po Hradczanach. Widok jest naprawdę zdumiewający! Koniecznie trzeba także pokręcić się po tutejszych malutkich uliczkach, gdzie zobaczysz masę kolorowych kamieniczek, a także odwiedzisz różne muzea, w tym m.in. Muzeum Fotoatelier Seidl, Egon Schiele Art Centrum, Muzeum Miasta Cesky Krumlov, muzeum marionetek, muzeum tortur, muzeum miasta, muzeum handlu i wiele innych. Cała starówka wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

8. Rothenburg ob der Tauber

Rothenburg ob der Tauber to jedno z moich najukochańszych niemieckich miasteczek. W opiniach, że jest tam jak w bajce według mnie nie ma nich przesadzonego. Zachowana w większości średniowieczna architektura zachwyca na każdym kroku, a mury po których przeprowadzona została trasa spacerowa pozwalają spojrzeć na to miasteczko z nieco innej perspektywy. Każdy będzie chciał z pewnością wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie przy Das Plönlein czy Gerlachschmiede. Szczególnie warto przyjechać tu na Święta Bożego Narodzenia, kiedy miasteczko jest przepięknie przyozdobione, a na placu przy ratuszu stoi wielka choinka oraz rozłożony jest jarmark z lokalnymi produktami i smakołykami. Nie zapomnij wtedy kupić sobie pamiątki na własne świąteczne drzewko w Christkindlmarkt Kathe Wohlfahrt.

Więcej o Rothenburg ob der Tauber przeczytasz tutaj: Rothenburg ob der Tauber – na Romantycznym Szlaku

9. Sztokholm

Sztokholm przez lata był jednym z moich podróżniczych marzeń – na szczęście udało się je zrealizować! Zresztą Skandynawia zajęła ważne miejsce w moich planach podróżniczych w 2021 r., co zresztą bardzo mnie cieszy i mam nadzieje, że szybko tam wrócę. O ile miasto zachwyciło mnie swoją architekturą i historią to jego okolice i przyroda zdobyły moje serce. Bo przecież to właśnie z dzikiej przyrody słynie przede wszystkim Skandynawia. Miejscem, którego nie możesz ominąć to starówka, czyli Gamla Stan. Znajdziesz tu masę urokliwych, malutkich uliczek, gdzie znajdują się sklepiki, kawiarenki i restauracje. Koniecznie odwiedź także Kungliga Slottet, czyli Zamek Królewski w Sztokholmie. Poza ścisłym centrum polecam odwiedzenie Vasamuseet, gdzie możesz zobaczyć dawny okręt Waza, który zatonął zaraz po wypłynięciu z portu 10 sierpnia 1628 r.

Więcej o Sztokholmie i jego atrakcjach dowiesz się z osobnego wpisu: Co zobaczyć w Sztokholmie i okolicach? Moje 10 must see w stolicy Szwecji!

10. Kolonia

Kolonia słynie przede wszystkich z Katedry i po jej odwiedzeniu kompletnie mnie to nie dziwi. Jeśli uda Ci się odwiedzić to miasto, to myślę, że właśnie to co zapamiętasz na całe życie to widok na światowej sławy świątynię prosto z dworca. Wygląda to dość dziwnie, gdyż katedra po bombardowaniu miasta w 1945 r. jako jeden z nielicznych budynków w mieście ostała się niemal nienaruszona. Spowodowało to, że teraz jest poniekąd wciśnięta i okrążona całym zabudowaniem miasta.

Myśle, że Kolonia to świetne miasto na weekendowy wypad. Jednego dnia można zobaczyć katedrę i poszwendać się żeby zobaczyć pozostałe atrakcje, których nie ma zbyt wiele (przynajmniej w moim mniemaniu, ponieważ interesują mnie konkretne zabytki) – Kościół św. Marcina, ratusz, deptak nad Renem, Kościół św. Urszuli i ewentualnie inne pojedyncze obiekty, które z jakiegoś subiektywnego powodu mogą nas zainteresować. Znajdziemy tu także liczne muzea – jeśli lubicie takie atrakcje, to możecie spędzić tu nawet tydzień i więcej czasu! Musimy pamietać, że Kolonia została zbombardowana w czasie II wojny światowej, co zaważyło na jej obecnym wyglądzie. Miasta nie odbudowano już według starych wzorców, a katedra inne zabytki dosłownie wciśnięte są we współczesną zabudowę. Jeśli traficie w świąteczny okres w każdym zaułku możecie zobaczyć jarmarki, które akurat rozkładano podczas mojego pobytu w tym mieście. Z pewnością można na nich spędzić cały dzień albo i dłużej. Do tego Kolonia to świetne miasto na shopping! Odchodząca od katedry ulica Hohe otoczona jest licznymi sklepami i butikami. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Istny raj dla zakupoholików – tych mniejszy i większych. 

Podoba Ci się ten ranking? A może masz swoje propozycje? Daj koniecznie znać w komentarzu!

PODOBA CI SIĘ WPIS? CHCESZ ŻEBY BYŁO ICH WIĘCEJ? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM I POMÓC MI W ROZWOJU BLOGA! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION
Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! W zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dziękuje za Twoje wsparcie! Pamiętaj – DOBRO WRACA!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Europa Kiejdany Litwa Wilno

Co warto zobaczyć na Litwie? Najpopularniejsze atrakcje, miasta i zabytki

Turystyka Polaków na Litwę przeżywała ogromną popularność na początku XXI wieku. Teraz jednak kiedy odwiedzam moje kochane Wilno dostrzegam spadek liczby turystów (i to jeszcze w czasach sprzed pandemii – żeby nie było!), nie ma już problemów z przejściem przez ulicę czy odwiedzeniem najpopularniejszych atrakcji. Ciężko mi powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Litwa ma do zaoferowania wiele ciekawych miejsc, zwłaszcza dla nas, gdzie możemy odnaleźć ślady po naszych przodkach. Ja do Litwy i Wilna mam szczególnie duży sentyment. To tutaj stawiałam swoje pierwsze, prawdziwe kroki jako historyk pracując z rękopisami w tutejszym Lietuvos mokslų akademijos Vrublevskių biblioteka. Spędziłam tutaj zresztą niezły kawałek mojego życia. Więc jeśli zbyt dobrze będę się wyrażać o niektórych miejscach to musicie mi wybaczyć 🙂

Poniżej przedstawiam Wam kilka propozycji miast i atrakcji, które warto odwiedzić będąc na Litwie! Mam nadzieje, że niedługo będę mogła wrócić do mojego Wilna i pokazać je Wam ponownie na Facebooku i Instagramie!

Wilno – stolica Litwy

W czasie pobytu w Wilnie z pewnością warto zwiedzić starówkę z monumentalną śnieżnobiałą Bazyliką Archikatedralną św. Stanisława Biskupa i św. Władysława z ogromną dzwonnicą i górującym nad nią starym zamkiem. Bardzo przyjemny jest także spacer już legendarną ulicą Pilies (Zamkową), a na zakupy można udać się na ulicę Giedymina, gdzie poza butikami, licznymi kawiarenkami i restauracjami napotkamy galerię Giedymino 09. Na obiad polecam któreś z tradycyjnych ziemniaczanych dań, najlepiej zacząć od słynnych cepelinów (zeppelinów), do których koniecznie trzeba spróbować tutejszego piwo (polecam Baltijos). Restauracja, którą uwielbiam (i możecie tu spotkać masę Polaków!) znajduje się przy ulicy Pilies – Etno Dvaras (cepeliny kosztują ok. 4 euro, piwo 2 euro).

Po obiedzie możemy pospacerować uliczką w górę w kierunku Matki Boskiej Ostrobramskiej, stamtąd mamy już kilka kroków do murów miasta i kilku innych zabytków, w tym kościołów (np. charakterystycznego z czerwonej cegły św. Anny). Najważniejsze atrakcje Wilna znajdują się w większości w niedużej odległości od siebie, co pozwala na przyjemne i bezproblemowe zwiedzanie. W centrum znajdziemy masę restauracyjek i kawiarenek, a także sklepików z różnego rodzaju pamiątkami, np. popularnymi bursztynami czy ubraniami z lnu.

Jeśli szukasz ciekawego miejsca w Wilnie, gdzie chciałbyś się posilić albo napić kawy zapraszam do wpisu: Kačiu Kavine w Wilnie – miejsce relaksu

Troki

Jeśli mamy trochę czasu i zostajemy w Wilnie na dłużej koniecznie trzeba podjechać (samochodem lub marszrutką, które zatrzymują się przed bazyliką) do Trok. Z pewnością zachwyci Was wykonany z czerwonej cegły zamek okrążony jeziorem – scenografia idealna do zdjęć. Dodatkową atrakcją jest wyjątkowe na skalę europejską jedzenie przygotowywane przez mniejszość etniczną – Karaimów. Koniecznie musicie spróbować kibinów (pierogi z ciasta drożdżowego z różnym nadzieniem). Można je kupić na każdym kroku w stojących na kółkach małych budkach. Aby spróbować czegoś bardziej sycącego warto usiąść w jednej z restauracyjek i delektować się widokiem na zamek. Jestem pewna, że Troki Was zauroczą 🙂

Kowno

Jeśli pozostajemy dłużej na Litwie koniecznie trzeba odwiedzić także Kowno, to największe miasto po Wilnie. Z pewnością warto tu zobaczyć ruiny zamku, który powstał w XIV wieku, ale został najechany przez Krzyżaków. Można go teraz zwiedzać. Odwiedzenie Kowna najlepiej zacząć właśnie od tego miejsca, ponieważ znajduje się blisko niego parking. Koniecznie trzeba przespacerować się na stare miasto, gdzie można zobaczyć piękny ratusz (powstał w XVI wieku) i urocze małe kamieniczki. Warto podejść pod Dom Percuna – to dawny budynek kupiecki wybudowany w stylu gotyckim. Teraz można tu zwiedzać Muzeum Adama Mickiewicza. Koniecznie trzeba przespacerować się także Aleją Wolności, którą wieńczy Kościół Świętego Michała Archanioła. W Kownie można zobaczyć także masę kościołów, więc jeśli interesują Cię zabytki sakralne to jest to miasto dla Ciebie. Rozejrzyjcie się także wokół siebie, ponieważ na ulicach i w zakamarkach możecie natknąć się na piękny street art! Warto także wspomnieć, że miasto stara się o wpisanie modernistycznej architektury Kowna (nazywana także międzywojenną architekturą) na listę światowego dziedzictwa UNESCO! Trzymajcie kciuki!

Ruiny zamku w Kownie
Dom Percuna
Kościół Świętego Michała Archanioła
Street Art w Kownie

Kiejdany

Z pewnością kojarzycie to miejsce z Potopu i słynnej powieści Henryka Sienkiewicza! 20 października 1655 r. w Kiejdanach Radziwiłłłowie – Janusz i Bogusław – podpisali układ z królem szwedzkim Karolem X Gustawem. Zakładał on oddanie pod protekcję Szwecji Wielkiego Księstwa Litewskiego. Plany te zostały jednak udaremnione skuteczną obroną Częstochowy oraz powszechnym oporem przeciwko najeźdźcy.

Będąc w Kiejdanach „must see” jest kościół kalwiński Radziwiłłów. Możemy w nich zobaczyć trumny przedstawicieli tej rodziny, w tym słynnego zdrajcy Janusza czy Krzysztofa. Warto także przejść się po starym mieście (spotkamy tu pięknie pomalowane kamieniczki) i malutkim ryneczku z pomnikiem Janusza Radziwiłła (my uważamy go za zdrajcę, dla Litwinów to bohater walczący o suwerenność Litwy).

Więcej o Kiejdanach możesz przeczytać o osobnym wpisie na ich temat: Kiejdany – miejsce zdrady! Co zobaczyć w Kiejdanach?

Zamek w Birżach

Birże to niewielkie miasto położone niecałe 200 km od Wilna, niedaleko granicy z Łotwą. Jest malowniczo położone nad dwoma rzekami Oposzcza i Egłona oraz jeziorem Szyrwena. Najlepiej przedostać się do Birż własnym samochodem lub ewentualnie komunikacją publiczną z Wilna. Poza zamkiem można tutaj jeszcze zobaczyć pałac Tyszkiewiczów oraz kilka kościołów.

Pierwszy zameczek, początkowo drewniany wzniesiono w Birżach już w XIV wieku, a jego właścicielami byli Friedkonisowie. Dopiero po bezpotomnej śmierci przedstawiciela ich rodziny Grzegorza, dobra odziedziczyła jego żona pochodząca z Radziwiłłów. Zamek rozbudowywali najbardziej znaczący przedstawiciele tej rodziny, kolejno Mikołaj „Rudy”, Krzysztof Mikołaj i Krzysztof II. Ten ostatni wzniósł wokół niego fortyfikacje na wzór niderlandzki. Później zamek przez jakiś czas służył jako kwatera główna króla szwedzkiego Gustawa Adolfa i ostatecznie został splądrowany.

Nową budowlę wzniesiono na rozkaz Janusza Radziwiłła (słynny zdrajca), a wyposażeniem zajął się Bogusław, który odziedziczył zamek w 1655 r. Zapewne wielu z Was patrząc na budowlę nie widzi w niej cech zamku, tak też miało być. Wybudowany został w nurcie palazzo in fortezza, czyli był to pałac posiadający cechy obronne. Po śmierci Ludwiki Karoliny zamek przeszedł we władanie jej córki, księżniczki neuburskiej. Później dzieje zamku były dość burzliwe, wrócił do posiadania Radziwiłłów, jednak w 1811 r. zajęła go Rosja i sprzedano go tanio Tyszkiewiczom. Ci jednak nie zajmowali się nim wystarczajaco, a budowla w Birżach popadała w ruinę.

O Zamku w Birżach więcej przeczytacie tutaj: Zamek w Birżach na Litwie – na włościach Radziwiłłów

Na razie to tyle o Litwie, ale mam nadzieje, że niedługo będę mogła pokazać Wam o wiele więcej miejsc, które warto tam zobaczyć! Jeśli byłeś w jakiś pięknych miejscach u naszego sąsiada koniecznie daj znać w komentarzach!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Litwa Niezbędnik Polecam Wilno

Kačiu Kavine w Wilnie – miejsce relaksu

Pojęcie Cat café zostało wprowadzone do słownika Oxford Dictionary of English dopiero w 2015 r.

Pewnie nie wszyscy z Was słyszeli o kocich kawiarniach? O co tutaj dokładnie chodzi? Gdzie możecie odwiedzić takie miejsca? O jednym z nich postanowiłam Wam opowiedzieć w poniższym poście!

Od zawsze kochałam zwierzęta, więc każde miejsce z nimi związane przyciągało moją uwagę. Tak stało się także w czasie mojego tegorocznego wyjazdu do Wilna. W czasie coffe break’u podczas pracy w pobliskiej bibliotece odwiedziłam Cat Cafe, oryginalnie Kačiu Kavine. Prawdę mówiąc słyszałam o tym miejscu już kilka lat temu kiedy bywałam w Wilnie. Niestety wtedy kawiarenka znajdowała się na uboczu, w miejscu, które nie zachęcało do odwiedzin.

Dziś jednak jest już inaczej i ta urocza kawiarenka leży w samym centrum Wilna przy ulicy Giedimino 5. Z biblioteki mam tam, więc zaledwie kilka minut, a także Wy podczas zwiedzania starego miasta z łatwością na nią traficie!

Kawiarenka jest schludna i przestrzenna, ładnie urządzona, znajdziecie tutaj trzy sale, gdzie pałęta się 15 słodkich futrzaków, które na ludzi…nie reagują! No chyba, że macie jakaś zabawkę to wtedy chętnie się z Wami pobawią. Dokładniej chodzi mi o to, że zwierzaki nie są przerażone gośćmi kawiarni i spokojnie śpią wszędzie, NAPRAWDĘ WSZĘDZIE (np. na kartach menu czy stole). Kotki są słodkie i czasem nawet same zaczepiają ludzi. Kiedy ja chciałam usiąść przy stole to pod krzesełkiem siedział jeden z łobuzów i co… nawet się nie ruszył. Musiałam wybrać miejsce obok!

Ach, Ci turyści…ustawie się, niech sobie cykną fotkę!
Co by tu wykombinować?

W kawiarni trzeba przestrzegać kilku reguł (mycie rąk przy wejściu, nie budzenie kotów, nie branie na ręce zwierzaków itp.). Wydaje się, że właściciele zadbali o komfort zarówno gości, jak i futrzaków.

Do zjedzenia mamy wybór kilku przystawek, sałatki, dania główne (makarony, burgery, placki ziemniaczane i oczywiście cepeliny!), ciasta, wafle, kawy, słodkie napoje, piwa czy drinki. Wszystko kosztuje po kilka euro, więc ceny nie są wygórowane, a jedzenie smaczne.

Chlebek smażony na głębokim oleju z sosem
Makaron ze szpinakiem, mmmm

Kotów oczywiście nie można karmić własnym jedzeniem, ale na miejscu można zakupić (2 euro) trochę chrupkich przysmaków, które kotki bardzo lubią 🙂 Co wzbudziło moje zdziwienie to żeby skorzystać z usługi należy wydać minimum 5 euro! Inaczej nie zostaniecie obsłużeni.

Więcej informacji na temat kociej kawiarni w Wilnie znajdziecie na ich stronie internetowej:

http://kaciukavine.lt

Nie jest to jedyna kawiarnia tego typu. Pierwsza powstała w 1998 r. w Taipei w Tajwanie. Stała się ona atrakcją zarówno dla turystów, jak i mieszkańców. Koncepcja kawiarni rozkwitła jednak w Japonii, gdzie założono „Cat’s Time” w Osace w 2004 r. Wywołała ona sensacje, ponieważ w tym kraju z powodu przeludnienia ludzie żyją w małych mieszkaniach, w których nie zezwala się na trzymanie zwierząt. Następnie otworzono kolejną kawiarenkę, tym razem w Tokyo (2005). Później nastąpił już wysyp miejsce tego typu i od 2005 do 2010 roku otworzono 71 cat cafe w samej Japonii.

Ten nie chciał ze mną gadać…

Kocie kawiarnie znajdziecie także w Polsce, np. we Wrocławiu, w Gdańsku czy Warszawie, a także w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, na Węgrzech… i tak można by wymieniać długo. Niektóre z nich biorą pod opiekę zwierzaki ze schronisk, których nikt nie chciał adopotować, niektóre są domem tymczasowym dla kociaków, a jeśli których przypadnie Ci do serca możesz go zabrać na zawsze do domu. Mimo to niektóre organizacje sprzeciwiają się kocim kawiarnią twierdząc, że zwierzęta są wykorzystywane i przetrzymywane w dużych grupach na niewielkiej powierzchni. Zdania są wciąż podzielone.

Cat café, tak czy nie?

Jak myślicie to dobry czy zły pomysł? Czy kawiarnie tworzą dobry dom dla zwierzaków? W przypadku Kačiu Kavine w Wilnie mogę szczerze polecić to miejsce, kotki są bardzo zadbane i wyglądają na zadowolone. Zjecie tutaj także dobre jedzenie, wypijecie wyśmienitą kawę i chwilkę odpoczniecie. Ja do Wilna będę wracać jeszcze nie raz i tutejsza kocia kawiarnia będzie jednym z obowiązkowych punktów odwiedzin!