Nasze okolice skrywają nieraz miejsca rzadko spotykane w całej Europie i wyjątkowe. O miejscu, którego dotyczy ten wpis i jego bogatej wewnętrznej polichromii, słyszałam już od jakiegoś czasu. Jednak dopiero niedawno udało mi się tam zajrzeć! Koniecznie przeczytajcie!
Małujowice? A gdzież to jest?
To niewielka wieś leżąca w województwie opolskim, w powiecie brzeskim. Znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Brzegu, jednak najlepiej dojechać tu samochodem. Zapewne mijacie Małujowice w drodze z Brzegu w kierunku autostrady. Warto zatrzymać się tu na chwile, bo zwiedzanie nie zajmie dużo czasu. Można to zrobić np. w drodze na zakupy!
Nazwa Małujowice prawdodpobnie pochodzi od polskiego określenia, które oznaczało coś niewielkiego – „małego. W 1888 roku w jednym ze słowników podano jej nazwę jako „Malewicz” i przytoczono przy tym znaczenie tej nazwy – „Kleindorf”, czyli mała wieś. Później nazwa została zgermanizowana i straciła swoje pierwotne znaczenie.
Z ciekawostek związanych z Małujowicami z pewnością trzeba wspomnieć o tutejszej bitwie. Na pobliskich polach, miedzy Małujowicami, Zielęcicamj, Skarbimierzem i Potokiem Pępickim rozegrało się starcie, jedno zresztą z najsłynniejszych z okresu wojen śląskich. Oczywiście mam tu na myśli bitwę pod Małujowicami (bitwa pod Mollwitz) z 10 kwietnia 1741 roku.
Kościół w Małujowicach jest niewielki, z zewnątrz nie różni się od większości świątyń tego typuBrama wejściowa do kościoła
Kościół św. Jakuba Apostoła w Małujowicach – historia i zwiedzanie
Mało kto spodziewałby się, że w tak niewielkiej miejscowości można spotkać prawdziwe historyczne cudeńko, wyjątkowe na skale Polski i regionu. A jest nim Kościół św. Jakuba Apostoła.
Początki murowanego kościoła w stylu gotyckim sięgają 1250 roku. Później, na początku XIV stulecia dobudowano mu wieżę oraz przedsionek. Kilkadziesiąt lat później kościół został ponownie przebudowany i rozbudowany, a odbywały się one pod patronatem Samboriusa, który był wtedy właścicielem miejscowości. Wtedy też rozpoczęły się prace nad tym z czego kościół słynie – polichromiami o tematyce staro- i nowotestamentowej. Prace nad nimi zakończyły się w 1480 roku. Na początku XVI stulecia dobudowano także nowy strop, które pomalowano na kolorowe ornamenty przedstawiające rośliny i zwierzęta. W 1526 roku kościół został przejęty przez ewangelików. W ich posiadaniu znajdował się do zakończenia II wojny światowej.
Już drzwi przyciągają uwagę
Niestety, w 1817 roku piękne polichromię pokryto tynkiem. Zostały odkryte dopiero w latach 60. XIX stulecia. Wtedy poddano je dość prymitywnej i niewłaściwej konserwacji, która polegała na domalowaniu brakujących elementów. Po wojnie kościół wrócił do katolików, a kilkanaście lat później odkryto kolejne, jeszcze starsze fragmenty polichromii.
Słynne polichromie to jeden z najbogatszych w naszym kraju cykli gotyckich malowideł ściennych, tzw. Biblia Pauperum (Biblia Ubogich). W taki sposób dawniej osobom, które nie potrafiły czytać i pisać przekazywano słowo boże. Jednocześnie kościół w Małujowicach jest najważniejszym punktem na Szlaku Polichromii Brzeskich i nazywany jest „śląską Sykstyną”. Tą nazwę zawdzięcza polichromii, która przedstawia Sąd Ostateczny (zdobi ona także watykańską Kaplicę Sykstyńską). Kościół znajduje się także na szlaku św. Jakuba. Możemy na nim zobaczyć także zabytki z Brzegu, Psarach czy Oleśnicy Małej.
Bogato zdobiony strop został wykonany z 600 desek
PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION
Momentami oglądając polichromie miałam wrażenie, że malowało je małe dziecko 🙂
W 2013 roku Kościół św. Jakuba Apostoła w Małujowicach został uznany za jeden z 7 Nowych Cudów Polski w plebiscycie organizowanym przez National Geographic Traveler! Parafia stara się także o wpisanie zabytku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Poza polichromiami w czasie zwiedzania warto zwrócić uwagę na gotycki portal z tympanonem, a także zewnętrzną zabudowę kościoła. Otacza go mur kamienny, który pochodzi z XV stulecia. W Małujowicach można zobaczyć także tzw. Wronie Wzgórze, gdzie znajdują się ruiny domu młynarza i wiatrak. To podobno z tego miejsca dowodził Fryderyk II podczas oblężenia Brzegu. Zaś przy murze cmentarnym twoi krzyż pokutny. W tym miejscu miał popełnić morderstwo na pannie młodej idącej do ślubu. Dopuścił się go młodzieniec, którego zaloty wcześniej odrzuciła dziewczyna.
Informacje praktyczne
Uwaga! Aby zwiedzić kościół należy skontaktować się z odpowiednią osobą pod numerem: 663-606-908
Zwiedzanie jest nieodpłatne, warto jednak zostawić jakiś niewielki grosz w ramach podziękować za udostępnienie do zwiedzania.
Zwiedzanie jest możliwe poza godzinami odprawiania Mszy Świętych, odbywają się one:
Niedziele i Święta: 7.30, 12.00
Dni powszednie: wg grafiku (lepiej umówić się wcześniej na zwiedzanie)
Co zobaczyć w okolicy?
Bez wątpienia najbliższym ciekawym miejscem do odwiedzenia jest Brzeg z pięknym Zamkiem Piastów Śląskich, nazywanym przez niektórych „Śląskim Wawelem”. Na jego temat powstał osobny wpis na blogu: Zamek Piastów Śląskich w Brzegu – „Śląski Wawel”? Bardzo polecam to miejsce.
Słynna brama wjazdowa Zamku Piastów Śląskich w Brzegu
Można także podjechać do niedalekiego Sulisławia, gdzie znajduje się ciekawy pałac (aktualnie hotel ze spa). Dzieje tutejszego majątku sięgają średniowiecza i nieodłącznie związane są z zakonem Templariuszy, zaś pałac powstał pod koniec XVII wieku (1688). Miał wielu właścicieli, ale najbardziej odznaczył się w jego historii Hans Karl von Schaffgotsch, który przebudował go w stylu neogotyckim. Po II wojnie światowej, jak większość pałaców przeszedł na własność państwa, a złe zarządzanie doprowadziło go do ruiny. Od 1996 roku budynek był opuszczony. Od 2006 roku pałac znajduje się w rękach Towarzystwa Inwestycyjnego BTA, które go odrestaurowało i utworzyło w nim hotel ze spa i restauracją. Atrakcją dla dzieci (choć nie tylko) są wypasające się w parku pałacowym daniele! Warto podejść i je zobaczyć!
Pałac Sulisław
Dosłownie kilka kilometrów od Kościoła w Małujowicach znajduje się kolejny zabytek, zdecydowanie mniej znany niż Sulisław – Pałac w Oleśnicy Małej. Przypuszcza się, że w XIII wieku na jego miejscu istniała komandorią templariuszy, zaś od 1312 roku teren ten należał do Joannitów. W ich posiadaniu pałac i okolica były aż do sekularyzacji w 1810 roku. Później budowla przeszła do rąk odznaczonego za zasługi w walce z Napoleonem, feldmarszałka Hansa Yorcka von Wartenburg. W posiadaniu tej rodziny pałac pozostawał do końca II wojny światowej, a od 1955 roku został siedzibą Zakładu Doświadczalnego Hodowli i Aklimatyzacji Roślin.
Pałac w Oleśnicy Małej
O innych zamkach w okolicy możecie poczytać także w innych wpisach:
Nie tylko Województwo Dolnośląskie słynie z pięknych zamków i pałaców. Możemy je także zobaczyć w sąsiedzkim Województwie Opolskim! Może nie ma ich tak wiele, ale z pewnością warto się tutaj rozglądnąć, bo można znaleźć prawdziwe perełki, a kilka z nich przedstawiam Wam poniżej!
Zamek w Otmuchowie
Zaraz obok rynku, na wzniesieniu znajduje się zdecydowanie najlepsza atrakcja Otmuchowa – zespół zamkowy (XIII-XVII wiek). Pierwotnie był to zamek biskupi, w XV w. dwukrotnie zniszczony w czasie wojen husyckich, a następnie przebudowywany według panującej mody. Popularnością cieszą się tzw. końskie schody, wzniesione na polecenie chorego, poruszającego się na lektyce biskupa Filipa von Sinzendorf. Aktualnie w zamku mieści się hotel, w którym można organizować wesela i inne uroczystości oraz restauracja. Niżej od zamku, zaraz przy schodach znajduje się pałac, zamek dolny wzniesiony na początku XVIII w. Aktualnie to siedziba Urzędu Miasta.
Zamek w Niemodlinie został wybudowany z polecenia Bolesława, syna księcia opolskiego Bolka I. Powstał na miejscu XIII wiecznej kasztelanii. Ciężko niestety wskazać dokładnie, które fragmenty dzisiejszego zamku pochodzą z tego czasu, ponieważ zostały one doskonale wkomponowane w renesansową budowlę. W rękach Piastów śląskich zamek pozostał do 1532 roku. Później często zmieniał swoich właścicieli; pojawili się tutaj członkowie takich rodzin, jak Hohenzollernowie, Logau, Puckler czy Promnitz. Dokonali oni licznych zmian w architekturze zamku, a ważniejsze miały miejsce w XVI i XVII wieku, kiedy przebudowano go w stylu renesansowym. W XVIII stuleciu dokonano renowacji w stylu baroku. W tym czasie powstał także piękny most, na którym warto wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie – stąd perspektywa w stronę wieży zamkowej jest zdecydowanie najpiękniejsza.
Aktualnie zamek i teren parku udostępniony jest do zwiedzania. Największą atrakcją są jednak wszędobylskie daniele, które można karmić pokarmem zakupionym w sklepiku z pamiątkami.
Zamek powstał najprawdopodobniej w połowie XIV wieku jako siedziba rycerska. Już wtedy posiadał cylindryczną wieżę, która teraz przyciąga naszą uwagę. W 1565 roku zakupił go książę brzeski Jerzy II i od tego momentu zamek pełnił rolę siedziby myśliwskiej. Później z inicjatywy Piastów został rozbudowany. Po śmierci ostatniego przedstawiciela tej dynastii Jerzego Wilhelma, zamek przeszedł na rzecz cesarza austriackiego. W 1715 roku obok dobudowano kaplice, gdzie msze odprawiał Jan Dzierżoń. Po II wojnie światowej zamek przeszedł na rzecz skarbu państwa i przekazano go Nadleśnictwu w Brzegu, które utworzyło tu hotel dla pracowników. Większość wartościowych przedmiotów znajdujących się wewnątrz zostało w tym czasie skradzione. Aktualnie zamek znajduje się w rękach prywatnych (został wystawiony na sprzedaż) i prowadzone są małe prace remontowe. Zabytkowi jednak daleko jeszcze do udostępnienia dla turystów, ale trzymam kciuki, aby szybko udało się to zrealizować. Teraz można oglądać go tylko z zewnątrz. To wyjątkowo uroczy zameczek i należy pamietać, że to jeden z najlepiej zachowanych obiektów gotyckich tego typu na Opolszczyźnie.
Zamek w Brzegu
Tutejszy zamek, podobnie jak miasto powstały w XIII wieku. Początkowo budowla należała do namiestnika książęcego. Na przełomie XIII i XIV stulecia wzniesiono tu Wieżę Lwów, której nazwa pochodziła od jej zwieńczenia, gdzie znajdowały się pomniki tych dostojnych zwierząt. Dolna część tej części zamku zachowała się do dziś i jest najstarszym elementem budowli. W czasie rozbudowy pod koniec XIV w. wzniesiono budynek mieszkalny oraz gotycką kolegiatę św. Jadwigi. W tym czasie zamek należał już do książąt brzeskich. Aktualny wygląd zamek zyskał w połowie XVI stulecia, kiedy został z rozkazu Jerzego II i jego żony Barbary z Hohenzollernów przebudowany na modłę renesansu. Pierwowzorem był Zamek Królewski na Wawelu. To właśnie z tego powodu nazywany jest Śląskim Wawelem. Pieczę nad przebudową sprawowali włoscy architekci – Jakub i Franciszek Parr. Ich pracę kontynuowali Bernard i Piotr Niuron. Niestety piękne wyposażenie sal nie przetrwało do naszych czasów.
To jedno z cudeniek, które musicie zobaczyć z jednego powodu. Niedługo go po prostu nie będzie. Znajdujący się aktualnie w prywatnych rękach pałac słynnego śląskiego rodu Schaffgotschów pochodzących z Frankonii jest kompletnie zrujnowany. Tutejsza rezydencja została przebudowana w stylu klasycystycznym pod koniec XVIII stulecia. Nazywany „pałacem na wodzie” z powodu otoczenia trzema stawami, skrywa także historię lokalnego Kopciuszka. „Król cynku”, Karol Godulla szybko wzbogacił się ciężką pracą, niektórzy uważali go wręcz za pracoholika. Dla swojej firmy poświęcił całe życie, jednak z tego powodu nie udało mu się założyć rodziny; wiele osób się go bało, ponieważ był wyjątkowo ponurą osobą. Urzeczony pewnego dnia postawą córki służącej, półsieroty, Joasi która ofiarowała mu kwiaty zerwane na łące i powiedziała „Kocham Pana” w testamencie zapisał jej cały majątek. Później ożeniła się z przedstawicielem rodziny Schaffgotschów i tytułowała się Joanną Schaffgotsch von Schmoberg-Godulla. Małżeństwo zadbało o rezydencje, zaadaptowało także park. W rękach rodziny pałac znajdował się do 1945 roku.
Niestety w 1958 roku pałac został podpalony, a następnie był wielokrotnie grabiony. Później przechodził z rąk do rąk, jednak żaden z właścicieli nie zadbał o stan budowli, która traciła kolejne fragmenty. Dziś pałac jest już w zasadzie nie do uratowania. Można tylko sobie wyobrazić, jaką piękną scenerię tworzyłby z okolicznym stawem i parkiem. Niestety, chyba nie będzie dane nam już tego zobaczyć.
Dojazd do Kopic możliwy jest w zasadzie tylko samochodem. Parking bezpłatny znajduje się zaraz przed pałacem. Obiekt nie jest jednak udostępniany do zwiedzania i można go tylko zobaczyć sprzed bramy. Okoliczny las, który niegdyś był parkiem, także należy do prywatnego właściciela, co dodatkowo utrudnia zobaczenie pałacu. Okolice są w stanie zdewastowanym i nie widać żadnych prac rekultywacyjnych.
Pałac (Zamek) w Mosznej
Nazwa Mosznej najprawdopodobniej pochodzi od rodziny Moschin, która do parafii w Łączniku przybyła w XIV w. Niektóre legendy mówią, że tutejsze ziemie należały do Templariuszy. Takie wnioski wyciągnięto na początku XX wieku, kiedy to odkryto w parku piwnice, które uznano za pozostałości zamku. Moszna przez kolejne stulecia miała przechodzić z rąk do rąk, należała m.in. do rodzin von Skall i von Reisewitz.
Pałac w Mosznej powstał pod koniec XVIII stulecia i wybudowano go w stylu barokowym. Obecna forma była nadawana stopniowo po 1896 r. W tym czasie część barokowa spłonęła, ale została odbudowana. Przed 1900 r. powstała część wschodnia wybudowana w stylu neogotyckim oraz oranżeria. Kilkanaście lat później wzniesiono skrzydło zachodnie w stylu neorenesansowym. Wszyscy dziwili się tak szybkiej rozbudowie pałacu; w przeciągu kilkunastu lat powstało 99 wież oraz 365 komnat. Sam właściciel, którym był wtedy Franz-Hubert hr. Tiele-Wienckler sugerował, że w szybkiej odbudowie pomagał mu sam diabeł… Podobno do dziś nawet straszy w zamkowych murach.
Dzieje majątku sięgają średniowiecza i nieodłącznie związane są z zakonem Templariuszy, zaś pałac powstał pod koniec XVII wieku (1688). Miał wielu właścicieli, ale najbardziej odznaczył się w jego historii Hans Karl von Schaffgotsch, który przebudował go w stylu neogotyckim. Po II wojnie światowej, jak większość pałaców przeszedł na własność państwa, a złe zarządzanie doprowadziło go do ruiny. Od 1996 roku budynek był opuszczony. Od 2006 roku pałac znajduje się w rękach Towarzystwa Inwestycyjnego BTA, które go odrestaurowało i utworzyło w nim hotel ze spa i restauracją. Atrakcją dla dzieci (choć nie tylko) są wypasające się w parku pałacowym daniele! Warto podejść i je zobaczyć!
To na razie dość skromna dawka informacji na temat zamków i pałaców w Województwie Opolskim, ale myślę, że wpis będzie się rozrastał, więc zaglądajcie czasem do niego! Podzielcie się w komentarzach Waszymi propozycjami pięknych zamków i pałaców w Województwie Opolskim! Jestem bardzo ciekawa!
Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!
Niedawno odwiedziłam cudowny Zamek Grodziec! W planach miałam go już od dłuższego czasu, czekałam jednak na otwarcie wnętrz zamkowych, aby za jednym razem zobaczyć wszystko. Czy warto? Jak najbardziej! Moim zdaniem, to jeden z najciekawszych architektonicznie zamków na Dolnym Śląsku. Jeśli nie byłeś, to koniecznie wpisz go do swoich planów!
Położenie i dojazd
Zamek Grodziec leży w województwie dolnośląskim w powiecie złotoryjskim; dokładnie we wsi Grodziec w gminie Zagrodno. Znajduje się na bazaltowym, powulkanicznym wzgórzu o wysokości 389 m. n.p.m.
Do zamku podjedziecie jedynie samochodem. Na wzniesieniu, na którym został usytuowany znajdziecie dwa parkingi, jeden jest oddalony około kilometrową drogą pod niewielką górkę od obiektu. Z tym wzniesieniem powinien poradzić sobie każdy. Kolejny parking znajduje się zaraz przy wejściu do zamku. Oba są darmowe, a miejsc jest sporo.
Informacje praktyczne, zwiedzanie
Na podstawie biletu można zobaczyć zarówno wewnętrzne sale zamkowe, jak i obwarowania. W środku można zobaczyć m.in. Wielką Salę, Salę Rycerską, Pokój Staroniemiecki czy kaplice zamkową. Warto zwrócić uwagę na zdobienia, w niektórych miejscach można znaleźć kilkusetletnie dekoracje, ciekawe są również sklepienia oraz kominki.
Wielka Sala
Sala Staroniemiecka
Kaplica zamkowa
Cennik biletów (można płacić kartą, w cenie biletu ulotka informacyjna):
Bilet normalny – 18 zl
Bilet ulgowy (uczniowie) – 12 zł
Emeryci/renciści – 15 zł
Godziny otwarcia:
Od 1 listopada do 15 lutego – 10.00-16.00
Od 16 lutego do 30 marca – 10.00-16.00; w weekendy do 17.00
Od kwietnia do końca października – 10.00-17.00; w weekendy lipcowe i sierpniowe 9.00-19.00
TIP: Spacerując murami starajcie się odnaleźć wszystkie przejścia, przeważnie prowadzą na piękne punkty widokowe.
Na zwiedzanie trzeba przeznaczyć przynajmniej godzinę, w przypadku wyjazdu z dziećmi należy zaplanować więcej czasu. Podczas spaceru po murach i wieżach zamkowych do pokonania są wąskie schody, więc warto zaopatrzyć się w wygodne obuwie. Problem z przejściem czasem mogą mieć osoby wysokie, powyżej 1,8 m. Poza zamkiem warto zobaczyć okoliczny park, polecam także przejść się do lapidarium skąd roztacza się piękny widok na zamek i jego wieżę.
Widok na zamek z lapidarium
Na dziedzińcu, w palatinum działa niewielka restauracja (w ofercie m.in. pierogi, żurek, kiełbaska, którą można samodzielnie upiec na ognisku). Można tutaj także wynająć pokoje gościnne, które usytuowane są w jednej z wież. Poniżej cennik ze strony internetowej zamku:
2-osobowy z łazienką w pokoju – 70 zł/os.
2-osobowy z łazienką na korytarzu – 50 zł/os.
3-osobowy z łazienką na korytarzu – 50 zł/os.
8-osobowy z łazienką na korytarzu – 45 zł/os.
16-osobowy (łazienki na parterze) – 40 zł/os.
Istnieje możliwość zabrania ze sobą zwierzaka, to dodatkowy koszt 15 zł/dzień.
Ciekawostka: zwiedzając zarówno wnętrza zamkowe, jak i obwarowania zwróćcie uwagę na małe zakątki, znajdziecie tam dawne „toalety”, czyli po prostu dziurę w podłodze. Jest ich dość sporo na całym obiekcie! Uwaga na nogi!!!
Na zamku organizowane są także rożnego rodzaju imprezy:
Legnicko-Brzeski Turniej Rycerski o Srebrny Pierścień Kasztelana,
Międzynarodowe Biesiady Zespołów Kresowych,
Śląskie Święto Pieśni,
Agroturystyczne Święto Wina i Miodu Pitnego,
The Witcher School, edycja polska karła osadzonego w świecie z powieści „Wiedźmin”.
Historia Zamku Grodziec
Pierwsze wzmianki o Zamku Grodziec pochodzą z XII wieku, prawdopodobnie jego budowa rozpoczęła się w 1159 roku. Wtedy był to drewniano-ziemny gród. Wybór jego położenia na powulkanicznym wzgórzu nie był przypadkiem. Tego rodzaju wzniesienia charakteryzują się stożkowym kształtem i przeważnie górują nad okolicą. Umiejscowienie w takim miejscu zamku było bardzo praktyczne, gdyż z warowni z każdej strony można było obserwować ruchy wrogich wojsk. Do tego wzgórze jest strome, co powodowało trudności w jej zdobyciu.
W czasie powstania zamek wraz z okoliczną miejscowością należały do Bolesława I Wysokiego. W latach późniejszych właścicielami warowni byli kolejni przedstawiciele dynastii piastowskiej: książę świdnicko-Jaworski Bolko I, Bolesław III Rozrzutny, książęta legniccy Fryderyk I i Fryderyk II oraz rycerz Budziwój. Za ich panowania budowla była kilkukrotnie przebudowywana i rozbudowywana.
W czasie wojen husyckich Zamek Grodziec został zdobyty i splądrowany przez wrogie wojska. Palatinum, które dominuje nad pozostałą częścią obiektu powstało dopiero w XVI wieku i w tym czasie zamek został umocniony na wzór warowni legnickiej. Później Grodziec często zmieniał właścicieli. Uległ także poważnemu pożarowi, który doprowadził go do ruiny i niezbędne było przeprowadzenie poważnego remontu. Jeden z największych przeprowadził na początku XIX wieku Hans Heinrich VI von Hochberg, właściciel słynnego Książa. Odbudowano w tym czasie palatinum, a sale zamkowe zapełniono pamiątkami i udostępniono dla turystów. Zamek szybko zmienił jednak właściciela.
W 1899 roku zakupił go Willibald von Driksen, który zlecił przebudowę słynnemu Bodo Ebhardtowi, który specjalizował się w rekonstrukcjach i odbudowach zamków. Ten zdecydował się zachować cześć warowni jako stałą ruinę i odbudował między innymi palatinum, bramę wjazdową i mury z gankami.
Ostatnim właścicielem zamku był nazistowski polityk Herbert von Dirksen, który często przebywał w Grodźcu. Ten jednak w czasie inwazji Armii Sowieckiej został przechwycony przez niemieckich oficerów i udało mu się przedostać w głąb Rzeszy. Po zakończeniu II wojny światowej zamek miał różnych właścicieli. Aktualnie dzierżawi go Zenon Biernacki.
Ciekawostki o Zamku Grodziec
Powstał na bazaltowym, powulkanicznym wzgórzu. Aktualnie znajduje się w Krainie Wygasłych Wulkanów
Zamek Grodziec był pierwszym obiektem tego typu w Europie, który dostosowany był do zwiedzania. Miało to miejsce już na początku XIX wieku, a właścicielem budowli w tym czasie był Hans Heinrich VI von Hochberg
Tutejsze palatinum jest jedną z nielicznych zachowanych na Śląsku książęcych siedzib
Jednym z właścicieli zamku był cesarz Leopold I (od 1675 roku przez 5 lat)
Na zamku kręcono masę filmów, m.in.: „Kwiat Diabła” oraz „Taras Bulba”, a także liczne filmy dokumentalne
W czasie Bożego Narodzenia na dziedzińcu organizowany jest jarmark
Moim zdaniem, Zamek Grodziec to jeden z najciekawszych zabytków tego typu na Dolnym Śląsku i okolicy. Wielkością i majestatycznym położeniem może nie dorównuje popularnemu Książowi, jednak powiem szczerze, że dawno nie bawiłam się tak dobrze spacerując po murach obronnych. Kiedy spoglądałam na wieże zamkowe, na myśl przychodziły mi obwarowania miejskie pięknego Rothenburg ob der Tauber. Jeśli więc szukasz czegoś nowego w swojej okolicy albo planujesz dłuższy wypad na Dolny Śląsk to koniecznie musisz zobaczyć Zamek Grodziec. Myślę, że będziesz zadowolony!
JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ WPIS ZOSTAW SERDUSZKO LUB KOMENTARZ! A jaki jest twój ulubiony zamek na dolnym Śląsku?
Kto nie zna charakterystycznego Zamku Książ w Wałbrzychu? Miesięcznie odwiedzają go masy turystów, bez wątpienia to jeden z najpopularniejszych (chyba najpopularniejszy na Dolnym Śląsku) celów turystycznych Polaków, ale nie tylko, bo cieszy się także częstymi wizytami gości z Niemiec i Czech. Dawna siedziba rodziny Hochbergów przyciąga swoim charakterystycznym położeniem na Pogórzu Wałbrzyskim. Nie każdy także wie, że Zamek Książ to trzecia pod kątem wielkości budowla tego typu w Polsce! Czy warto odwiedzić to miejsce?
Widok na zamek po przekroczeniu bramy wejściowej
Położenie i dojazd
Zamek Książ aktualnie znajduje się w granicach miasta Wałbrzych (ul. Piastów Śląskich 1) w województwie Dolnośląskim, na terenie Książańskiego Parku Krajobrazowego.
Do zamku najlepiej dojechać samochodem, na miejscu znajduje się kilka parkingów. Jeden z nich umiejscowiono zaraz przy zamku (mieści się kilkanaście samochodów), drugi przy stajniach (ten jest o wiele większy). Parkingi są płatne, zaparkowanie samochodu osobowego to koszt 15 zł.
Do Książa można dojechać także komunikacją miejską. Musimy dostać się na Dworzec Wałbrzych Główny lub lepiej Wałbrzych Miasto. Następnie trzeba odnaleźć niedaleko przystanek, z którego odjeżdża autobus numer 8 lub 12. Dokładne informacje o dojeździe znajdziecie tutaj. W zależności od tego na jakim przystanku wysiądziemy do zamku idzie się od kilku do kilkunastu minut.
Historia Zamku Książ
Zamek powstał w latach 1288–1292, a inicjatorem budowy był książę świdnicko-jaworski Bolko I Surowy. Rozbudowano go za panowania Bolka II Małego. Po wygaśnięciu linii książąt świdnicko-jaworskich Książ wraz z przyległymi ziemiami przeszedł pod władanie króla czeskiego, Wacława IV. Przez następne lata zamek często zmieniał swoich właścicieli.
W 1509 roku zamek wraz z okolicznymi ziemiami został przekazany rodzinie Hochbergów (wywodzili się z Miśni, a w XIV wieku osiedlili się na stałe nieopodal Jeleniej Góry). Podczas wojny trzydziestoletniej wrogie wojska kilkukrotnie plądrowały i niszczyły budowlę. Po zakończeniu konfliktu umocnienia zamku przebudowano na tarasy ogrodowe w stylu francuskim. W pierwszej połowie XVIII stulecia dokonano przebudowy w stylu barokowym, którą zlecił Konrad Ernst Maksymilian von Hochberg. Głównym architektem był Feliks Antoni Hammerschmidt.
Zamek Książ w XIX i XX wieku odwiedzany był przez wiele wpływowych osób, w tym Izabelę Czartoryską, Zygmunta Krasińskiego, cara Mikołaja I Romanowa czy Winstona Churchilla. Kolejna przebudowa zamku miała miejsce w latach 1909–1923 na polecenie księcia Jana Henryka XV Hochberg. W tym czasie dobudowano nowe skrzydło i zmodernizowano tarasy z fontannami. Przed wybuchem I wojny światowej wybudowano także palmiarnię w Lubiechowie i ogród japoński. Mniej więcej od lat 20. XX wieku, Książ podupadał w związku z problemami finansowymi Hochbergów. Ostatnią przedstawicielką tej rodziny, która przebywała na zamku była Maria Teresa Oliwia Hochbergvon Pless. W 1940 roku została zmuszona do wyjazdu z Książa.
Tak prezentuje się Zamek Książ w trakcie spaceru w kierunku Kompleksu Riese
Podczas II wojny światowej zamek został przejęty przez władze III Rzeszy. Jednocześnie przystąpiono do przekształcenia budowli w jedną z kwater Adolfa Hitlera. W tym czasie zniszczono większość zabytkowego wystroju wnętrz w celu dostosowania ich do nowej funkcji. Przed głównym portalem wydrążono dół (szyb windowy) o głębokości 40 metrów. Pod zamkiem powstała sieć tuneli i podziemny schron – aktualnie są one udostępnione do zwiedzania. Legenda głosi, że zamek połączony jest z nazistowską siedzibą w Wałbrzychu – Totenburgiem. W okolicach poszukiwano także słynnego Złotego Pociągu.
Książ aktualnie wpisany jest na Szlak Zamków Piastowskich.
Zwiedzanie
Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od Książęcego Parku Krajobrazowego. Poza spacerem pięknymi alejkami można tutaj zobaczyć Mauzoleum Hochbergów, Stary Zamek Książ, Ścieżkę Hochbergów, Stado Ogierów Książ oraz punkty widokowe na zamek. Należy jednak pamiętać, ze Mauzoleum oraz Stado Ogierów są dodatkowo płatne. Te ostatnie można zwiedzać tylko w pakiecie z zamkiem (dokładny cennik znajdziecie niżej). W stadzie ogierów znajdują się głównie konie rasy śląskiej, a hodowla tradycją sięga aż XIX wieku. Konie „mieszkają” zaś w stajniach z 1884 roku. Można tu także zobaczyć jedną z najpiękniejszych krytych ujeżdżalni w Polsce.
Ogromne wrażenie robi także widok na zamek zaraz po przekroczeniu bramy wejściowej, to jedno z najpopularniejszych miejsc do wykonania pamiątkowej fotografii. To tzw. Dziedziniec Honorowy, który powstał w latach 1722-1732. Przygotowano go, aby przybywający goście wiedzieli zaraz po przyjedzie, że przybyli do nie byle jakiej rezydencji.
Jedna z bram w Książęcym Parku Krajobrazowym
Rzeźby znajdujące się przed zamkiem na Dziedzińcu Honorowym
Oczywiście największą popularnością cieszy się zwiedzanie wnętrz zamkowych. Książ ma przeszło 400 pomieszczeń, jednak oczywiście nie wszystkie udostępnione są dla turystów. Warto skorzystać z tutejszych audioguideów, a zwiedzanie zajmuje wtedy około 1,5 godziny. Dla grup możliwe jest wykupienie przewodnika (język polski, angielski i niemiecki).
W Apartamentach Księżnej Daisy można aktualnie zobaczyć wystawę „Książ od kuchni”, na której zaprezentowano przeszło 200 zdjęć pokazujących życie Hochbergów, ich dworu i pracowników na początku XX wieku. Mi osobiście najbardziej przypadło do gustu zdecydowanie najpiękniejsze pomieszczenie na Zamku Książ, czyli Sala Maksymiliana wykonana w stylu baroku wiedeńskiego. To jedna z najlepiej zachowanych sal barokowych na Śląsku, a jednocześnie jeden z najpiękniejszych salonów w całej Polsce! Znajdziemy tu bogate ozdoby, trzy balkoniki dla orkiestry dworskiej oraz kominki z czarnego marmuru.
Plafon w Sali Maksymiliana autorstwa Antoniego Felixa Schefflera. Przedstawia wizytę Ateny w siedzibie Muz na Helikonie
Wnętrza zamkoweSala MaksymilianaWewnętrzny dziedziniec zamkowy
Kolejnym punktem w trakcie zwiedzania, który dostępny jest od kwietnia do września są ogrody i tarasy zamkowe. Aktualnie utrzymywane są one w stylu francuskim, to idealne miejsce na krótki odpoczynek i zrobienie ładnego zdjęcia 🙂 Stąd też roztaczają się piękne widoki na okolice i sam zamek.
Osobnym punktem do zobaczenia jest Kompleks Riese, który udostępniony do zwiedzania jest dopiero od kilku lat i stanowi dość ciekawą atrakcję turystyczną w porównaniu z dawną rezydencją. Zwiedza się go z przewodnikiem, który oprowadza nas po różnych pomieszczeniach kompleksu, których celem miało być najprawdopodobniej schronienie Niemców w przypadku przegranej w czasie II wojny światowej. Choć ich przyczyna ich powstania do dziś nie jest do końca jasna, a cały kompleks owiany jest wieloma legendami. Zwiedzając przechadzamy się ogromnymi korytarzami, oglądamy pokoje, w których mieszkać mieli Naziści, a także zapoznajemy się z legendą o złotym pociągu (pewnie większość z Was ją kojarzy!). Atrakcją dla dzieci z pewnością będą ciekawe prezentacje multimedialne i filmy puszczane w trakcie „spaceru” po Kompleksie Riese.
Kilka kilometrów od Książa znajduje się także Palmiarnia, która udostępniona jest do zwiedzania i stanowi kompleks z zamkiem. Tu nie udało mi się samej nigdy zajrzeć, ale znajduje się przy ulicy Wrocławskiej 158 (ok. 2 km piechotą z Zamku Książ).
godziny otwarcia i Cennik biletów
Tej kwestii należy poświęcić osobny podpunkt. Opcji jest bowiem naprawdę dużo.
Już od przeszło kilkunastu lat na Zamku Książ na przełomie kwietnia i maja organizowany jest Festiwal Kwiatów. W tym czasie w otoczeniu przepięknej rezydencji można podziwiać różnego rodzaju roślinność i kwiaty, organizowane są także różnego rodzaju wydarzenia towarzyszące. Z kwiatów najwytrawniejsi floryści z Polski tworzą fantastyczne konstrukcje i projekty, które biorą później udział w konkursie. Impreza ta rocznie przyciąga dziesiątki tysięcy turystów.
Film udostępniony ze strony YouTube Zamku Książ
Ogrody Światła
Od niedawna na zamku w okresie zimowym na tarasach organizowane są Ogrody Światła. W tym czasie ogrody zamieniają się w istnie disneyowskie miejsce. Masa tu świateł, kolorów, a w tle gra piękna muzyka. To atrakcja zarówno dla dzieci i dorosłych!
Nocne Zwiedzanie to impreza cykliczna, która odbywa się głównie w piątki i soboty. Na stronie znajdziecie następującą reklamę tej oferty:
„Włóżcie szaty odwagi, przybierzcie barwy bohaterów i przybywajcie do mrocznego Zamku Książ, by po zmroku poznawać jego historię. Nie obiecujemy, że będzie bezpiecznie, nie obiecujemy, że nie zaleje Was zimny pot, nie obiecujemy, że nie dosięgnie Was ręka stworów nieumarłych, obiecujemy – że nigdy tego nie zapomnicie!”
W czasie zajęć ze studentami na temat walorów turystycznych Dolnego Śląska często poruszamy przypadek Zamku Książ. Zawsze podaję go jako ewenement wśród zabytków tego typu w Polsce. Dlaczego akurat on jest tak popularny wśród turystów? Co najwyżej prześcigają go w tym aspekcie Zamek Królewski w Warszawie, Wawel w Krakowie czy Zamek Krzyżacki w Malborku. Te jednak ze względu na samą swoją historię i znaczenie dla Polaków będą zawsze popularne wśród turystów. Co więc różni Zamek Książ od pozostałych zabytków tego typu, które pozostawiły po sobie dawne śląskie, czeskie czy niemieckie rodziny na Dolnym Śląsku? Moim zdaniem, to świetna promocja tego miejsca przez właścicieli, choć oczywiście położenie i wygląd zamku w tym wyśmienicie pomagają. No bo kto z Was o Zamku Książ nie słyszał? Wystarczy także tylko spojrzeć na fanpage tej atrakcji na Facebooku w momencie nastania pandemii. Od razu wiedziano co robić, pojawiły się tam filmiki i streamy na żywo. Czy innemu zabytkowi na Dolnym Śląsku uda się prześcignąć Zamek Książ w popularności wśród turystów? Szczerze watpię, przynajmniej w najbliższym czasie. Życzę jednak także innym zabytkom tak dobrej promocji, bo to pomoże im po prostu przetrwać.
Jeśli podobał Ci się wpis, a blog przypadł Ci do gustu to możesz pomóc w jego rozwoju. Z góry dziękuje!
Dolny Śląsk słynie ze swoich zamków i pałaców, które rocznie odwiedzają tysiące turystów. Najłatwiej znaleźć jednak informacje na temat tych najpopularniejszych, dobrze wypromowanych, posiadających fanpage’e na Facebooku i puszczane w telewizji. Jednak Dolny Śląsk to nie tylko Zamek Książ (o którym informacje także znajdziecie poniżej), ale także masa mniejszych pałaców i zamków, które także potrafią zachwycić. W związku z tym, że odwiedziłam ostatnio sporo z nich, postanowiłam stworzyć ich listę, która może będzie pomocna przy planowanych przez Was jednodniowych (a może i dłuższych) wypadach. Myślę, że z czasem, znajdziecie tutaj coraz więcej propozycji! Zapraszam!
Zamek Księcia Henryka
Zamek Księcia Henryka (niem. Heinrichsburg), nazywany jest także Zamkiem w Staniszowie lub Zamkiem w Marczycach. Wynika to z jego położenia na skraju obu miejscowości. Formalnie leży jednak w Staniszowie, na wzgórzu Grodna (506 m. n.p.m.).
Budowę zamku (początkowo samej 15 metrowej wieży) rozpoczęto w 1806 r. z inicjatywy Henryka von Reuss – to właśnie od imienia fundatora pochodzi nazwa obiektu. Ukończono go dopiero 12 lat później. W 1841 r. dobudowano resztę zameczku, z pawilonem myśliwskim w stylu rycerskim i belwederem w kształcie zamkowego stołpu, który zwieńczono krenelażem. Pierwotnie pełnił rolę domku myśliwskiego. Na starych rycinach i grafikach widoczna jest także drewniana kapliczka stojąca na uboczu, nie wiadomo o niej jednak nic więcej. Jeszcze przed rokiem 1939 zamek został opuszczony i stopniowo popadał w ruinę. W XXI w. zamek został przekazany w rękę prywatne, a w latach 2015-2016 został wyremontowany. Utworzono także Fundację Zamku Księcia Henryka, która organizuje różne wydarzenia kulturalne i pełni opiekę nad budowlą. Dodatkowo, w 2018 r., obiekt został Pomnikiem Historii w (status nadawany przez Prezydenta RP).
Prawdopodobnie pierwszy zamek wzniesiono w Karpnikach w XV wieku i miał tego dokonać rycerz Czirn. W tym czasie składał się on z budynku mieszkalnego oraz cylindrycznej wieży. Przez późniejsze lata tutejszy zamek często zmieniał swoich właścicieli aż w końcu trafił w ręce kanclerza księstwa świdnicko-jaworskiego Hansa Schoffa-Gotschego. Jego syn przeprowadził pewne prace rozbudowujące budowlę, która znajdowała się już wtedy na sztucznej wyspie otoczonej fosą. Schoffa-Gotschowie nie byli jednak długo właścicielami Karpników, które odsprzedano Melchiorowi Friedrichowi baronowi von Kanitz und Talewitz w 1580 roku. Ten rozpoczął kolejną przebudowę zamku, tym razem w stylu renesansowym.
W XVII i XVIII stuleciu budowla przechodziła z rąk do rąk, ciężko wręcz wymienić wszystkich właścicieli. Warto jednak wspomnieć o najpotężniejszym z nich, a był nim książę Wilhelm von Hohenzollern. To właśnie on przyczynił się do dzisiejszego wyglądu zamku, który postanowił wyremontować w stylu neogotyku angielskiego. Prace rozpoczęto od utworzenia ogrodu angielskiego. W zamku zaczęto także urządzać muzeum, które było udostępniane dla wybranej publiczności. Można tu było zobaczyć między innymi rzeźby, zbiory klejnotów, broń, witraże a na pierwszym piętrze prezentowano zbiory rękopiśmienne.
W czasie II wojny światowej w Karpnikach utworzono składnicę muzealną, w której skład wchodziły drogocenne przedmioty zrabowane przez Hitlera. Po zakończeniu konfliktu zamek odremontowano w 1962 roku. Aktualnie znajduje się w rękach prywatnych, przeprowadzono prace renowacyjne, a w jego wnętrzach mieści się hotel i restauracja.
Pałac Wojanów i Pałac Łomnica
Pierwsze wzmianki o dobrach w Wojanowie pochodzą już z XIII w. Przez stulecia należały one do rodziny von Zeidlitz, choć przez pewien czas ich właścicielami byli np. Schaffgotschowie. Na początku XVII stulecia postawiono tu renesansowy dwór, który został niestety zniszczony przez Szwedów w czasie wojny 30-letniej. Odbudowano go w 1667 r., a dobra przez następne lata często zmieniały właścicieli. Niecałe sto lat później pałac przebudowano w stylu barokowym. Kolejne zmiany nastąpiły także w XIX stuleciu. W czasie II wojny światowej urządzono tu obóz dla robotników przymusowych, zaś po 1945 r. znajdował się tu PGR. Aktualnie zamek jest własnością prywatną, spłonął w 2002 r. – udało się go jednak zrekonstruować i dziś może cieszyć nasze oko. W budynkach pałacowych znajduje się hotel oraz restauracja.
Zaledwie kilka kroków od Pałacu Wojanów znajduje się kolejny budynek, który warto zobaczyć w okolicy – Pałac Łomnica. Pierwsze wzmianki na temat tutejszych dóbr pochodzą z XV stulecia. W tym czasie ich właścicielami była rodzina von Zedlitz. Pałac w stylu wczesnobarokowym wzniesiono w drugiej połowie XVII wieku. Później był on jednak przebudowywany, np. w latach 20. XVIII stulecia. W latach 1838-1844 dokonano największych zmian w wyglądzie pałacu, a remontem kierował Albert Tollberg. Po II wojnie światowej budowla została przejęta przez państwo polskie i utworzono tu szkołę. Podobny los spotkał przynajmniej kilka zabytków tego typu na Dolnym Śląsku. Po 1977 roku pałac został jednak opuszczony i ulegał dewastacji. Dopiero w 1992 roku budowlę zakupiła spółka polsko-niemiecka, która rozpoczęła remont.
Poza samym Pałacem Łomnica warto podejść także do tzw. „Domu Wdowy”, który znajduje się zaraz obok. Został wzniesiony w latach 1803–1804 przez Christiana Gottfrieda Mentzla. W „Domu Wdowy” mieszkał najstarszy członek rodziny. Aktualnie mieści się tu hotel, kawiarnia i restauracja.
Pałac ŁomnicaDwór „Dom Wdowy”
Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim
Najważniejszym zabytkiem Kamieńca Ząbkowickiego jest bez wątpienia Pałac Marianny Orańskiej. Przez lata trzymany w rękach prywatnego właściciela podupadał, czego efekty widać do dziś. Dopiero 2012 r. gminie udało się przejąć zamek i rozpoczęły się działania mające na celu uporządkowanie okolicznego terenu oraz wyremontowanie pałacu. Należy przyznać, że władze działają w dobrym kierunku, budowla wygląda już bardzo okazale z zewnętrz. Zresztą tego rodzaju architektura jest raczej ewenementem na terenach Śląska, co z pewnością przyciąga turystów. Udało się już także wyremontować kilka sal i dach, zabezpieczyć budowlę przed zawaleniem się. Co cieszy na renowację pałacu pozyskano ogromne środki nie tylko z Unii Europejskiej, ale także ministerstwa.
Pałac w Gorzanowie
Pałac w Gorzanowie to jedna z odkrytych niedawno przeze mnie perełek na Dolnym Śląsku! Pierwsza budowla pałacowa/zamkowa powstała w Gorzanowie już w średniowieczu; ulokowana była na północ od aktualnego pałacu. Uległa ona jednak zniszczeniu w czasie wojen husyckich, a pozostałości rozebrano w 1804 roku. Aktualny pałac, który teraz możemy oglądać w Gorzanowie zaczęto wznosić w 1573 roku. Pózniej rozbudowywano go w połowie XVII wieku aż osiągnął obecne rozmiary. Przebudową kierowali Wawrzyniec Nicelo i Andrei Carove. Kolejne prace były prowadzone w 1735 roku, a w 1900 odnowiono całość budowli, a przede wszystkim dekoracje zewnętrzne. Co warto podkreślić przez ponad 300 lat pałac znajdował się w rękach rodziny Herbersteinów. Po II wojnie światowej pałac stał się własnością państwa, a w latach 60. XX wieku zaczął podupadać. Później budowla przechodziła z rąk do rąk. Nie raz była okradana przez swoich właścicieli z najpiękniejszych mebli i dekoracji. Zdarzyło się nawet, że część z nich została wywieziona do antykwariatu w Wiedniu. Brak troski doprowadził w końcu do zawalenia się dachu. Sytuacja pałacu zmieniła się w 2012 r. kiedy utworzono Fundację Pałac Gorzanów, która stopniowo przeprowadza renowacje budynku. Jednym z dużych osiągnięć było ponowne uruchomienie zegara na wieży zamkowej w 2013 r. Aktualnie od 2012 r. w Gorzanowie bez przerwy trwają prace remontowe. Uważa się, że tamtejszy pałac jest jednym z najcenniejszych obiektów utrzymanych w stylu renesansu południowoniemieckiego w Polsce południowo-zachodniej.
Nie każdy z nas słyszał o Zamku w Szczytnej lub, jak kto woli, Zamku Leśna Skala. Ta górująca nad okolicą budowla od razu przyciąga wzrok już z okolicznej drogi przejazdowej. Jak to się stało, że taki zamek przez lata nie był udostępniony dla turystów i dopiero od 2020 roku można swobodnie spacerować po okolicznym parku?
Zamek powstał w latach 1831-1837 – jest więc stosunkowo nowy w porównaniu z większością budowli tego typu na Dolnym Śląsku. Fundatorem był hrabia Leopold von Hochberg. Po śmierci Hochberga otrzymała go jego córka, później miał wielu różnych właścicieli. Ostatecznie trafił do rąk Misjonarzy Dobrej Rodziny, którzy rozbudowali zamek i dobudowali kaplicę. Inicjatywy nie udało się jednak dokończyć ze względu na II wojnę światową. Po jej zakończeniu przeszedł na własność państwa polskiego. Przez ostatnie 70 lat obiekt należał do DPS-u i mieścił się tutaj ośrodek pomocy dla niepełnosprawnych intelektualnie mężczyzn. Aktualnie zamek powoli przygotowywany jest do zwiedzania, teraz można oglądać go z zewnątrz oraz wejść na dziedziniec, czasem można zobaczyć wnętrza. Obok znajduje się także trasa piesza oraz punkt widokowy na Góry Stołowe. Bez wątpienia jest to bardzo ciekawe miejsce, które warto zwiedzić w czasie wycieczki po Dolnym Śląsku!
PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION
Pałac w Bożkowie
Pałac w Bożkowie to atrakcja raczej rzadko odwiedzana przez turystów, głównie z dwóch powodów. Po pierwsze obiekt nie jest udostępniony do zwiedzania (podobno niektórym udaje się wejść do środka jeśli trafi się na odpowiednią osobę we wsi…), a po drugie nie jest promowany w mediach społecznościowych czy po prostu w internecie. A to bardzo ciekawe i piękne miejsce. Pierwsza budowla stała już tutaj w XVI wieku. Obecny kształt pałac przybrał w latach 1787–1791 z inspiracji Aleksandra von Magnisa. W 1800 roku obok budowli, od strony północnej postanowiono stworzyć park z tarczami herbowymi i płytami nagrobnymi. Ostatnia przebudowa pałacu miała miejsce po pożarze w 1870 r., którą przeprowadził Wilhelm von Magnis. Po II wojnie światowej przeszedł na rzecz skarbu państwa, później przez wiele lat mieściły się tutaj liczne szkoły agrotechniczne, których dyrektorzy dbali o stan obiektu. Niestety pod koniec XX w. budowla zaczęła popadać w ruinę, pomimo tego, że w latach 80. i 90. była w całkiem niezłym stanie. Aktualnie znajduje się w rękach inwestora z Sobótki, który niestety nie podjął się renowacji pałacu. Chodzą słuchy, że ponownie został wystawiony na sprzedaż.
Zamek Książ
Zamek powstał w latach 1288–1292, a inicjatorem budowy był książę świdnicko-jaworski Bolko I Surowy. Po wygaśnięciu linii książąt świdnicko-jaworskich Książ wraz z przyległymi ziemiami przeszedł pod władanie króla czeskiego, Wacława IV. Przez następne lata zamek często zmieniał swoich właścicieli. W 1509 roku został przekazany wraz z okolicznymi ziemiami rodzinie Hochbergów (wywodzili się z Miśni, a w XIV wieku osiedlili się na stałe nieopodal Jeleniej Góry). Podczas II wojny światowej zamek został przejęty przez władze III Rzeszy. Jednocześnie przystąpiono do przekształcenia budowli w jedną z kwater Adolfa Hitlera. W tym czasie zniszczono większość zabytkowego wystroju wnętrza w celu dostosowania ich do nowej funkcji. Przed głównym portalem wydrążono dół (szyb windowy) o głębokości 40 metrów. Pod zamkiem powstała sieć tuneli i podziemny schron (aktualnie są one udostępnione do zwiedzania). Legenda głosi, że zamek połączony jest z nazistowską siedzibą w Wałbrzychu – Totenburgiem. W okolicach poszukiwano także słynnego Złotego Pociągu.
Jeśli interesuje Cię więcej informacji na temat Zamku Książ to zapraszam do osobnych wpisów na blogu:
Pałac w Sarnach nie jest raczej mocno rozpromowany wśród mieszkańców Dolnego Śląska, a tym bardziej Polski. A naprawdę warto odwiedzić to miejsce – mi skradło ono serce (a na pewno przyczyniło się do tego pyszne ciasto czekoladowe w tutejszej restauracji)!
Już w XV wieku istniał tutaj niewielki obiekt obronny, który został rozbudowany do trójkondygnacyjnego w 1590 roku przez Fabiana von Reichenbacha. Kolejna przebudowa miała miejsce w 1661 roku i w pierwszej połowie XVIII wieku, kiedy to powstała zabudowa pałacowa. Przeprowadziła ją rodzina Götzenów. Mówi się, że w tym czasie była to jedna z najbardziej okazałych rezydencji w Kotlinie Kłodzkiej.
Jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w kompleksie pałacowym jest kaplica św. Jana Nepomucena, która powstała w latach 20. XVIII wieku z inspiracji Franciszka Antoniego Götzena. W XIX stuleciu rodzina sprzedała jednak pałac, który zaczął podupadać. Po upaństwowieniu budynku po II wojnie światowej znajdował się tutaj PGR, ale najgorsze spotkało pałac po jego likwidacji. Przez lata mieszkali tutaj byli pracownicy PGRu, a w rękach prywatnych znalazł się tylko pałac letni. W 2010 roku pojawił się pomysł zakupienia pałacu przez fundacje Save Britain’s Heritage, pod patronatem księcia Walii, Karola. Pomysł spełzł jednak na niczym. Pod koniec 2013 r. Agencja Restrukturyzacji Rolnictwa odsprzedała pałac osobom prywatnym, które powołały Fundację Odbudowy Dworu Sarny i rozpoczęły kompleksowy remont obiektu. W przyszłości ma się tutaj znajdować instytucja kultury muzycznej.
Pałac Krobielowice
Zaledwie kilkanaście kilometrów od granic Wrocławia znajduje się kolejne miejsce, które warto odwiedzić – Pałac Krobielowice (Schloss Krieblowitz). Możecie tu spokojnie pospacerować z daleka od zgiełku miasta.
Już w XIV wieku znajdowała się tutaj budowla obronna, którą w 1349 roku kupił Heinrich von Sitten. W 1417 roku ziemie wraz z zamkiem zakupił opat Andreas Rügler i włączył je do klasztoru św. Wincentego na Ołbinie. W XVI stuleciu na miejscu dawnego zamku wybudowano renesansowy murowany dwór, w którym mieścił się klasztorny zarząd dóbr, a także przez jakiś czas mieszkali tu zakonnicy. Kolejna duża przebudowa i rozbudowa miała miejsce w latach 1699-1704, a zarządził ją opat wrocławskich norbertanów Karl Keller. To właśnie w tym czasie pałac przyjął obecny wygląd.
Podczas przejęcia tych terenów przez państwo pruskie i późniejszą sekularyzację dóbr kościelnych, pałac wraz z okolicznymi wsiami trafił w ręce zasłużonego na polu bitwy feldmarszałka Gebharda Leberechta von Blücher. W posiadaniu tej rodziny pałac znajdował się do II wojny światowej. W międzyczasie, w XIX wieku dobudowano jeszcze trzy charakterystyczne eklektyczne wieże z ceglanymi hełmami, taras i werandę z arkadami – czyli wszystkie najbardziej charakterystyczne elementy pałacu, które przyciągają turystów. W okresie PRLu budynek został upaństwowiony. Później wykupił go potomek angielskiej linii rodziny Blücher – Chris Vaile, który po 1993 roku wyremontował obiekt. Obecnie mieści się w nim restauracja i hotel, a obok można pograć w golfa.
Śląski Windsor, czyli Pałac Sybilli w Szczodrem
Dawna rezydencja książąt oleśnickich przyciągała niegdyś tłumy. Teraz nie pozostało z niej zbyt wiele…
W 1685 roku Krystian Ulryk (książę oleśnicki z rodziny Wirtembergów) zakupił Szczodre i postanowił wybudować w nim rezydencję letnią dla swojej żony Sybilli Marii, na której cześć nazwano pałac. Miejsce to było odwiedzane przez wpływowe osoby, w tym królów polskich i elektorów Saksonii Augusta II Mocnego i jego syna Augusta III Sasa. Po śmierci pierwszych właścicieli pałac przejął ich drugi syn Karol Fryderyk, który puścił ją w dzierżawę, a ta stopniowo podupadała.
Później pałac należał do przedstawicieli rodziny Welfów, którzy rozbudowali i odremontowali zdewastowaną budowlę. Ogrody w tym czasie zaprojektował Christian Weiss pochodzący ze Szczodrem. Jego dziełem są także ogrody w Wilanowie. Wtedy też Pałac Sybilli udostępniony był do zwiedzania, a w środku funkcjonował nawet teatr. W 1884 roku rezydencja przeszła w posiadanie króla saskiego Alberta I. Ten zmarł w pałacu w 1902 roku, podobnie jak jego następca Fryderyk August III. W tym czasie zgromadzono to przepiękną kolekcję słynnej miśnieńskiej porcelany. Niestety, gdy pałac przeszedł w rękę Fryderyka Krystiana część wyposażenia zlicytowano, a resztę przewożono do innych rezydencji.
Niestety pałac nie miał szczęścia w czasie II wojny światowej. Początkowo znajdowały się tutaj magazyny Wehrmachtu, a później budowla została podpalona. Nie wiadomo do końca kto tego dokonał; albo wycofujący się żołnierze SS lub żołnierze sowieccy. Po zakończeniu wojny utworzono tutaj Urząd Bezpieczeństwa, ośrodek wypoczynkowy dla tamtejszych pracowników oraz gospodarstwo rolne. Niszczejący pałac został rozebrany w latach 1955-1957, a w latach później ten sam los spotkał inne przypałacowe budynki. Prace rozbiórkowe trwały do 1989 roku, do dziś zachowała się tylko niewielka część rezydencji.
Zamek Grodziec
Zamek Grodziec to zdecydowanie jeden z moich ulubionych zamków na Dolnym Śląsku. To jedna z nielicznych warowni, na których udostępnione do zwiedzania są liczne przejścia i większość pomieszczeń. Mi ogromną frajdę sprawiło spacerowanie ciasnymi przejściami i wspinanie się na wieże!
Pierwsze wzmianki o Zamku Grodziec pochodzą z XII wieku, prawdopodobnie jego budowa rozpoczęła się w 1159 roku. Wtedy był to drewniano-ziemny gród. Wybór jego położenia na powulkanicznym wzgórzu nie był przypadkiem. Tego rodzaju wzniesienia charakteryzują się stożkowym kształtem i przeważnie górują nad okolicą. Umiejscowienie w takim miejscu zamku było bardzo praktyczne, gdyż z warowni z każdej strony można było obserwować ruchy wrogich wojsk. Do tego wzgórze jest strome, co powodowało trudności w jej zdobyciu. Dziś za to przyciąga turystów już z daleka!
Na Dolnym Śląsku warto także odwiedzić Pałac w Oleśnicy Małej. Przypuszcza się, że w XIII wieku na jego miejscu istniała komandorią templariuszy, zaś od 1312 roku teren ten należał do Joannitów. W ich posiadaniu pałac i okolica były aż do sekularyzacji w 1810 roku. Później budowla przeszła do rąk odznaczonego za zasługi w walce z Napoleonem, feldmarszałka Hansa Yorcka von Wartenburg. W posiadaniu tej rodziny pałac pozostawał do końca II wojny światowej, a od 1955 roku został siedzibą Zakładu Doświadczalnego Hodowli i Aklimatyzacji Roślin.
Pałac można zwiedzać bezpłatnie tylko z zewnątrz oraz wejść na dziedziniec. Warto zwrócić uwagę na kartusze herbowe, kamienne płyty stołu sędziowskiego czy nagrobek ukochanego konia Wartenberga Siwka z Möckern. Szczególnie pięknie pałac prezentuje się od strony błoni, gdzie aktualnie znajduje się boisko…Niestety budowla jest dość zaniedbana, co dziwi skoro znajduje się tutaj państwowy ośrodek. Wielka szkoda, bo to piękne miejsce.
W ostatnim czasie tworzenie parków iluminacji, ogrodów światła czy po prostu świetliste zdobienia centrów miast cieszy się ogromną popularnością w Polsce! Nie powinno to dziwić, bo przechadzając się uliczkami udekorowanego świątecznie miejsca od razu czujemy klimat Bożego Narodzenia, a nasz nastrój się poprawia. W tym roku niezwykle piękną przygodę tego typu przygotował dla nas Zamek Topacz …
Wycieczkę na Zamek Księcia Henryka planowałam już jakiś czas temu. Podczas jednego z wyjazdów w zasadzie przypadkiem zobaczyłam tabliczkę wskazującą to miejsce – nie było już wymówki, musiałam zobaczyć zamek. Był to więc przypadek, ponieważ myślałam, że w Karpaczu, który odwiedziłam tego dnia spędzę więcej czasu. Niestety miasto nie zachwyciło… Zdecydowanie jednak nie żałowałam, że moje plany uległy zmianie.
Historia Zamku Księcia Henryka
Zamek Księcia Henryka (niem. Heinrichsburg), nazywany jest także Zamkiem w Staniszowie lub Zamkiem w Marczycach. Spowodowane jest to jego położeniem na skraju obu miejscowości. Formalnie leży jednak w Staniszowie, na wzgórzu Grodna (506 m. n.p.m.).
Budowę zamku (początkowo samej 15 metrowej wieży) rozpoczęto w 1806 r. z inicjatywy Henryka von Reuss – to od imienia fundatora pochodzi nazwa obiektu. Ukończono go dopiero 12 lat później. W 1841 r. dobudowano resztę zameczku, z pawilonem myśliwskim w stylu rycerskim i belwederem w kształcie zamkowego stołpu, który zwieńczono krenelażem. Pierwotnie pełnił rolę domku myśliwskiego. Na starych rycinach i grafikach widoczna jest także drewniana kapliczka stojąca na uboczu, nie wiadomo o niej jednak nic więcej.
Heinrichsburg na Stangenbergu. Zaledwie o ćwierć mili od Stonsdorfu, dokąd miła nieuciążliwa prowadzi droga, na górze okrytej laskiem, znanej pod nazwiskiem Stangenberg (własność księcia Reuss), stoi mały zamek naśladujący w budowie doskonale średniowieczne burgi. W takim też guście jest mały salonik sklepiony, z którego okien szybami malowaniem zdobionych na Olbrzymie góry, a z wieży na całą tę niezmierzoną przestrzeń, górami ograniczoną, zasianą miastami, wioskami, lasami, polami i pagórkami, szczególnie przy świetle zachodzącego słońca, obszerny, piękny, zachwycający jest widok
Pierwszy opis Zamku Księcia Henryka z 1849 r. zamieszczony w przewodniku po Karkonoszach autorstwa Rozalii Saulson; Warmbrunn i okolice jego w 38 obrazach w 12tu wycieczkach przez pielgrzymkę w Sudetach, wyd. Korn, 1850 Wrocław.
Romantycznie położony zamek nie jest jednak ruinami jakby się mogło wydawać, a tylko je imituje. Forma zamku (neogotyk) była w tym czasie niezwykle modna, nawiązywała do poetyki i miała na celu nacechowanie danego miejsca sentymentalizmem i nastrojem. Rzeczywiście kiedy na niego spojrzymy wydaje się niezwykle romantyczny. Uważa się, że budynek mógł powstać w wyniku zazdrości jego fundatora Henryka von Reuss w związku z pobliskim, oddalonym o około 4 km, zamkiem Chojnik należącym do Schaffgotschów.
Jeszcze przed rokiem 1939 zamek został opuszczony i stopniowo popadał w ruinę. Mimo tego nadal stanowił punkt odwiedzin dla turystów oraz kuracjuszy (podobno utworzono dla nich nawet specjalny zeszyt, gdzie mogli się wpisywać). Inne materiały podają zaś, że w 1923 r. zamek był już niedostępny. Wiadomo, że przed 1960 r. zniszczeniu uległy schody wiodące na szczyt wieży, a także obie izby. Z roku na rok budowla podupadała coraz bardziej. W XXI w. zamek został przekazany w rękę prywatne, a w latach 2015-2016 został wyremontowany. Utworzono także Fundację Zamku Księcia Henryka, która organizuje różne wydarzenia kulturalne i pełni opiekę nad budowlą. Dodatkowo, w 2018 r., obiekt został Pomnikiem Historii w (status nadawany przez Prezydenta RP). Niedawno, w pobliżu zamku odnaleziono belki i naczynia ceramiczne z XIII w., które mogą sugerować, że w znajdowała się tam kiedyś jakaś budowla lub osada.
Zwiedzanie Zamku Księcia Henryka i okolic
Do punktu widokowego, gdzie znajduje się zamek prowadzi kilka łatwo dostępnych dróg leśnych, które zostały oznakowane pod kątem turystycznym:
szlak żółty – ze Staniszowa (ok. 30 min),
szlak żółty – z Sosnówki (ok. 20 min)
szlak niebieski – z Marczowa (ok. 15 min)
szlak niebieski – kiedyś cieszył się dużą popularnością, to dłuższa trasa z Cieplic Śląskich przez Marczyce
W każdej z tych miejscowości istnieje możliwość zaparkowania samochodu (przeważnie bezpłatnie). Zanim dojdziemy na zamek warto spokojnie pospacerować po okolicznym parku krajobrazowym. Jesienią przybiera on piękne kolory!
Aktualnie do zwiedzania udostępniona jest wieża zamkowa (koszt biletu to: 3 zł – ulgowy; 5 zł – normalny), z której roztacza się widok na pobliskie góry. Środki pozyskane ze zwiedzania są przekazywane w całości na renowację zamku.
Godziny otwarcia:
od maja do października – codziennie 10:00 – 17:00;
od października do kwietnia – po wcześniejszej rezerwacji telefonicznej – 695 558 553(ja byłam w listopadzie i wejście na wieżę było możliwe, więc zależy to pewnie także od szczęścia);
dokładne informacje znajdują się na oficjalnej stronie internetowej zamku – tutaj. Można tam znaleźć także aktualną ofertę turystyczną zamku – wieża widokowa, wspinaczka, zioła i minerały, pamiątki.
Widok na góry
Warto?
Wyprawę w okolice Staniszowa polecam każdemu! Na trasie poradzą sobie zarówno rodzice z dziećmi, turyści z czworonożnym przyjacielem (tylko uważajcie na zwierzynę, której jest dużo w lesie!), a także osoby starsze. To krótki, nieforsowny spacer, a końcowy widok przypadnie fanom gór i zabytków. Zamek Księcia Henryka to jedno z najpiękniejszych miejsc, które udało mi się zobaczyć na Dolnym Śląsku, dlatego bez obaw mogę Wam go polecić!
Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!
Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie lub Facebooku to wiecie, że ostatnio sporo podróżuje po Dolnym Śląsku i okolicach. Ten region ma nam naprawdę bardzo dużo do zaoferowania i poza piękną przyrodą czy górami, możemy tu zobaczyć przepiękne pałace i zamki, które są głównie pozostałością po rodzinach, które przebywały na terenie Śląska już w średniowieczu. Oczywiście w wiekach późniejszych były one przebudowywane i dostosowywane do panującej mody. Niektóre z nich uległy zniszczeniu i teraz możemy oglądać wyłącznie ich ruiny, niektóre nie natrafiły na dobrych właścicieli i niszczeją nawet teraz. Inaczej było jednak z Pałacem w Wojanowie, który trafił w dobre ręce!
Krótka historia Pałacu Wojanów
Pierwsze wzmianki o dobrach w Wojanowie pochodzą już z XIII w. Przez stulecia należały one do rodziny von Zeidlitz, choć przez pewien czas ich właścicielami byli np. Schaffgotschowie. Na początku XVII stulecia postawiono tu renesansowy dwór, który został niestety zniszczony przez Szwedów w czasie wojny 30-letniej. Odbudowano go w 1667 r., a dobra przez następne lata często zmieniały właścicieli. Niecałe sto lat później pałac przebudowano w stylu barokowym. Kolejne zmiany nastąpiły także w XIX stuleciu. W czasie II wojny światowej urządzono tu obóz dla robotników przymusowych, zaś po 1945 r. znajdował się tu PGR. Aktualnie zamek jest własnością prywatną, spłonął w 2002 r. – udało się go jednak zrekonstruować i dziś może cieszyć nasze oko.
Położenie, informacje praktyczne i zwiedzanie Pałacu Wojanów
Pałac w Wojanowie znajduje się nieopodal Jeleniej Góry w Województwie Dolnośląskim, najlepiej dojechać tu samochodem.
Niezbędne informacje:
Zwiedzanie parku i wstęp na teren pałacu jest bezpłatny. Park otwarty jest przez cały rok.
Przy pałacu znajduje się bezpłatny parking.
W pałacu aktualnie mieści się hotel, SPA oraz restauracja. Można tu także organizować różnego rodzaju imprezy, czy wykonać zdjęcia ślubne.
Cennik hotelowy oraz menu restauracji znajdziecie tutaj.
Aktualnie nie ma możliwości zwiedzania Pałacu Wojanów.
Dlaczego polecam odwiedzenie Pałacu w Wojanowie?
Pałac Wojanów to bardzo fotogeniczne miejsce! Śledziłam to miejsce od dawna w mediach społecznościowych i zawsze podobały mi się zdjęcia wykonane przed frontem budowli. Mi piękne ujęcia udało się wykonać także od strony parku, jak i w samych ogrodach. Wojanów to idealne miejsce dla fotografów – zakochajcie się w pałacu na kliszy.
W dzisiejszych czasach (i nie chodzi mi tylko o ostatnie kilka miesięcy) wszyscy pędzą przed siebie, nie mamy czasu się wyciszyć. Park przy pałacu w Wojanowie jest idealny do tego. Dlaczego też nie wynająć tam pokoju w hotelu choć na jedną noc, aby móc rozkoszować się okolicą chwilę dłużej? Obok znajduje się Pałac Łomnica, który można zobaczyć przy okazji i płynie rzeczka, której szum niesamowicie uspokaja. Pałac znajduje się troszkę na „odludziu”, obok nie ma wielkiego miasta – można naprawdę odpocząć i uciec od codziennego „szumu”.
Jako historyk uwielbiam pałace i zamki oraz wiem, że cieszą się one popularnością wśród większości turystów – zwłaszcza w połączeniu z okoliczną naturą.
Pałac jest po prostu bardzo ładny, a patrzenie na ładne rzeczy podobno pomaga się zrelaksować.
Okolica i bliższa, i dalsza jest bardzo przyjemna. Można tu chodzić na spacery, jeździć na rowerze czy pójść na szlak w pobliskich górach.
Pałac w Wojanowie może być świetnym miejscem wypadowym do innych atrakcji na Dolnym Śląsku.
Jeśli interesuje Cię zwiedzanie Dolnego Śląska zapraszam do innych wpisów:
Zawsze zarzucam sobie, że ze mało znam swoją najbliższą okolice. W wolnym czasie wyruszyłam, więc na wycieczkę po Dolnym Śląsku, który ma nam naprawdę bardzo dużo do zaoferowania! W tym wpisie chciałabym opowiedzieć Wam o jednym z odwiedzonych przeze mnie miejsc. A co ciekawe trwa ono tylko kilka miesięcy na przełomie roku 2020/2021. Spieszcie więc szybko je zobaczyć! Oczywiście chodzi mi o Ogrody Światła na Zamku Książ w Wałbrzychu.
Główne wejście do Zamku KsiążWidok na Ogrody Światła na Zamku Książ
Położenie i dojazd
Zamek Książ aktualnie znajduje się w granicach miasta Wałbrzych (ul. Piastów Śląskich 1) w województwie Dolnośląskim, na terenie Książańskiego Parku Krajobrazowego.
Do zamku najlepiej dojechać samochodem. Na miejscu znajduje się kilka parkingów. Jeden z nich znajduje się zaraz przy zamku (mieści się kilkanaście samochodów), drugi przy stajni, o wiele większy. Parkingi są płatne – samochód osobowy 15 zł.
Do Książa można dojechać także komunikacją miejską. Musimy dostać się na Dworzec Wałbrzych Główny lub lepiej Wałbrzych Miasto. Następnie trzeba odnaleźć niedaleko przystanek, z którego odjeżdża autobus numer 8 lub 12. Dokładne informacje o dojeździe znajdziecie tutaj. W zależności od tego na jakim przystanku wysiądziemy do zamku idzie się od kilku do kilkunastu minut.
Krótka historia Zamku Książ
Zamek powstał w latach 1288–1292, a inicjatorem budowy był książę świdnicko-jaworski Bolko I Surowy. Rozbudowano go za panowania Bolka II Małego. Po wygaśnięciu linii książąt świdnicko-jaworskich Książ wraz z przyległymi ziemiami przeszedł pod władanie króla czeskiego, Wacława IV. Przez następne lata zamek często zmieniał swoich właścicieli.
W 1509 roku został przekazany wraz z okolicznymi ziemiami rodzinie Hochbergów (wywodzili się z Miśni, a w XIV wieku osiedlili się na stałe nieopodal Jeleniej Góry). Podczas wojny trzydziestoletniej wrogie wojska kilkukrotnie plądrowały i niszczyły zamek. Po zakończeniu konfliktu umocnienia zamku przebudowano na tarasy ogrodowe w stylu francuskim. W pierwszej połowie XVIII stulecia dokonano przebudowy zamku w stylu barokowym, którą zlecił Konrad Ernst Maksymilian von Hochberg. Głównym architektem był Feliks Antoni Hammerschmidt.
Zamek Książ w XIX i XX wieku odwiedzany był przez wiele wpływowych osób, w tym Izabelę Czartoryską, Zygmunta Krasińskiego, cara Mikołaja I Romanowa czy Winstona Churchilla. Kolejna przebudowa zamku miała miejsce w latach 1909–1923 na polecenie księcia Jana Henryka XV Hochberg. W tym czasie dobudowano nowe skrzydło i zmodernizowano tarasy z fontannami. Przed wybuchem I wojny światowej wybudowano także palmiarnię w Lubiechowie i ogród japoński. Mniej więcej od lat 20. XX wieku, Książ podupadał w związku z problemami finansowymi Hochbergów. Ostatnią przedstawicielką tej rodziny, która przebywała na zamku była Maria Teresa Oliwia Hochbergvon Pless. W 1940 r. została zmuszona do wyjazdu z Książa.
Podczas II wojny światowej zamek został przejęty przez władze III Rzeszy. Jednocześnie przystąpiono do przekształcenia budowli w jedną z kwater Adolfa Hitlera. W tym czasie zniszczono większość zabytkowego wystroju wnętrza w celu dostosowania ich do nowej funkcji. Przed głównym portalem wydrążono dół (szyb windowy) o głębokości 40 metrów. Pod zamkiem powstała sieć tuneli i podziemny schron (aktualnie są one udostępnione do zwiedzania). Legenda głosi, że zamek połączony jest z nazistowską siedzibą w Wałbrzychu – Totenburgiem. W okolicach poszukiwano także słynnego Złotego Pociągu.
Książ aktualnie wpisany jest na Szlak Zamków Piastowskich. To także trzeci największy zamek w Polsce, zaraz po zamku w Malborku i Zamku Królewskim na Wawelu.
Ogrody Światła na Zamku Książ
Na zamku Książ bywałam już kilka razy z moimi studentami w ramach zajęć o walorach turystycznych Dolnego Śląska. Były to więc głównie wyjazdy służbowe, choć oczywiście wiele z nich zapamiętałam i sama się nauczyłam. Takie „praktyki” w terenie odbywałam jednak głównie latem, kiedy pogoda bardziej dopisywała. Teraz to był mój pierwszy wyjazd „prywatny” do Książa i także wspominam go bardzo pozytywnie. Zamek wygląda jeszcze piękniej oświetlony przez setki kolorowych i mrugających świateł.
Informacja ze strony internetowej Zamku Książ o Ogrodach Światła:
„Już od 30 października zapraszamy Was do Zamku Książ na książęcy bal pośród świetlistych drzew i krzewów, gdzie strumienie ruchomych fontann tworzą magiczny klimat jak z bajki. Gdzie połyskujące kwiaty wyznaczają drogę, a wodny taras zachwyca świetlnymi dekoracjami… Dajcie się oczarować magii świateł.
Po raz pierwszy w historii Ogrody Światła znajdziecie także w wałbrzyskiej Palmiarni. W zaczarowanym ogrodzie, pośród szumu wody i śpiewu ptaków odnajdziecie barwne motyle, bajkowe kwiaty oraz magiczne fale pełne kolorowych ryb.
Zamkowe tarasy i Ogród w Palmiarni rozświetlą Wasze wieczory”.
Informacje praktyczne o Ogrodach Światła na Zamku Książ:
Ogrody Światła otwarte są od 30 października 2020 do 31 marca 2021 – jest więc sporo czasu, aby zaplanować swój wyjazd!
Koszt biletu: 25 zł (normlany), 20 zł (ulgowy)
Godziny otwarcia: 16.30-20.00
Czas zwiedzania: same ogrody światła 30 minut, maksymalnie godzina jeśli zatrzymamy się np. na wino grzane; dłużej jeśli chcemy pochodzić także wokół samego zamku i po parku
W tym roku pojawiła się możliwość wejścia na Taras Kasztanowy (przejście przez Basztę Jerzego), skąd można podziwiać z góry Ogrody Światła. Tam też można zakupić ciepłe i zimne napoje oraz zamówić jedzenie z tamtejszej restauracji – wszystko oczywiście na wynos
Co kilkanaście minut na końcu ogrodów odbywa się pokaz świateł przy muzyce do walca
Aktualnie zwiedzanie zamku nie jest możliwe. Otwarta jest jeszcze Palmiarnia, w której także znajdziemy Ogrody Światła. Koszt: 20 zł (normalny), 15 zł (ulgowy); godziny otwarcia: 16.30-20.00 lub 21 (w zależności od dnia). Palmiarnia jest czynna także wcześniej bez Ogrodów Światła, 12.00-16.00 lub 10.00-160 (w zależności od dnia). Dokładne informacje na temat godzin otwarcia Palmiarni znajdziecie tutaj.
Pokazy świateł przy muzyce, czy ogrody świateł cieszą się coraz większą popularnością w Europie i Polsce. Ostatnio bardzo często zastępuje się nimi fajerwerki, którymi tradycyjnie witamy Nowy Rok. Cieszy więc fakt, że także na Zamku Książ organizuje się takie wydarzenia. Zawsze to bardzo miła odskocznia od często szarej, listopadowej czy ogólnie zimowej rzeczywistości, która nas nie rozpieszcza 🙂
Myślę, że warto odwiedzić Ogrody Światła na Zamku Książ. Wystawa jest pięknie wykonana, a spacerując po tarasach Zamku Książ poczułam już święta, mimo że dopiero jest połowa listopada. Rzeczywiście jest magicznie, a zapach korzeni i grzanego wina roznoszący się dookoła dodaje tylko nastroju. Spodoba się tu każdemu, parom, rodzinom, dorosłym i dzieciom.
JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ WPIS ZOSTAW SERDUSZKO LUB KOMENTARZ! A może już byłeś na zamku Książ i chciałbyś podzielić się swoją opinią?
We wrześniu tego roku odwiedziłam jeden z niewielu polskich zabytków, które doczekały się wpisania na listę światowego dziedzictwa UNESCO – Kościół Pokoju w Świdnicy na Dolnym Śląsku, a dokładniej Kościół Pokoju pw. Trójcy Świętej. Wiem, że wielu z Was nie słyszało o tym miejscu, a tym bardziej nie zdawało sobie sprawy, że zabytek na skalę ŚWIATOWĄ znajduje się właśnie w Polsce! Kościół Pokoju w Świdnicy to bowiem największa drewniana barokowa protestancka świątynia na świecie! Do tego w 2017 r. razem z cmentarzem została wpisana na listę Pomników Historii, na której znajdują się najcenniejsze zabytki w Polsce. Jeśli to nie skłania Was do odwiedzenia tego miejsca, to z pewnością zrobią to poniższe zdjęcia!
Strop
Historia Kościoła Pokoju
Przed wybuchem wojny 30-letniej świdniczanie mogli swobodnie wyznawać swoją religię luterańską. Zabroniono tego jednak w momencie wybuchu konfliktu w 1618 r. Pokój westfalski złagodził te obostrzenia, wolności nie były jednak już tak duże jak wcześniej.
Świątynia powstała na mocy pokoju westfalskiego (1648) podług którego Habsburgowie zobowiązali się przed protestancką Szwecją do pozwolenia na budowę kościołów protestanckich w księstwach dziedzicznych w Jaworze, Głogowie i Świdnicy. Cesarz miał jednak swoje warunki. Zgodził się, aby protestanci wybudowali świątynie wyłącznie z nietrwałych materiałów, jak drewno, piasek, słoma czy glina. Na postawienie kościoła w Świdnicy wyznaczono jedynie rok. Nie chciano bowiem by budowla przetrwała próbę czasu.
Pomimo braku środków świdniczanie stanęli na wysokości zadania. Nawet najbiedniejsi starali się brać udział w budowie kościoła przynosząc choćby pojedyncze deski. Angażowali się przedstawiciele wszystkich warstw społecznych, zarówno mieszczanie, szlachta, jak i chłopi. Niejaki Christian Czepko wyruszył nawet w podróż po europejskich dworach w celu pozyskania środków finansowych na budowę kościoła. Poniekąd cudem, udało się postawić świątynie, a pierwsze nabożeństwo odbyło się po 10 miesiącach od rozpoczęcia inwestycji, w dniu 24 czerwca 1657 r.
W 1708 r. kiedy sytuacja protestantów nieco się poprawiła, ponownie w związku z naciskiem króla szwedzkiego obok kościoła dobudowano dzwonnice i szkołę ewangelicką. Można je oglądać do dziś.
Widok na dzwonnice
Po pewnym czasie do głównej bryły kościoła dobudowano Halę Chrztów i zakrystię od wschodu, Halę Zmarłych od zachodu, Halę Ślubów od południa i Halę Polną od północy. W świątyni mieści się przeszło 7,5 tysiąca ludzi!
Zwiedzanie Kościoła Pokoju i informacje praktyczne
Godziny otwarcia: kwiecień-październik: 9-18 (poniedziałek-sobota), 12-18 (niedziela i święta), jesienią i zimą obowiązują inne godziny otwarcia
Wstęp: kupuje się cegiełkę, normalna to koszt 12 zł; 5 zł dzieci i młodzież; 10 zł emeryci. Warto kupić sobie jeszcze coś w sklepie z pamiątkami, ponieważ całość przekazywana jest na remont kościoła!
Parking i dojazd: Bezpośrednio do Świdnicy dojedziemy pociągiem Regio z Wrocławia; parking znajduje się zaraz obok kościoła (dodatkowo płatny, w weekendy darmowy)
Czas zwiedzania: Na zwiedzanie kościoła i okolicy warto zarezerwować sobie około godziny
Strona internetowa Kościoła Pokoju: https://kosciolpokoju.pl
TIP: W czasie zwiedzana puszczana jest ok. 20 minutowa informacja, z której dowiemy się o najważniejszych wydarzeniach z dziejów kościoła
Wnętrze budowli (mimo, że trwają jeszcze prace renowacyjne) jest imponujące, co zresztą widzicie na załączonych zdjęciach. Do najważniejszych elementów architektury należą ołtarz i ambona, warto jednak przypatrzeć się dokładnie także pozostałym zdobieniom, a przede wszystkim znajdującej się nad wejściem płaskorzeźbie przedstawiającą Ostatnią Wieczerze. Najbardziej wpływowe rodziny arystokratyczne posiadały w kościele swoje własne loże. Szczególnie wyróżnia się ta opływająca złotem, nazwana lożą Hochbergów, którzy ufundowali dęby na budowę świątyni. Bogate, barokowe wnętrze bardzo mocno kontrastuje z prostotą bryły.
Ciekawostki o Kościele Pokoju w Świdnicy:
do kościoła prowadzi 27 drzwi, każde było zarezerwowane dla danej arystokratycznej rodziny
kościół ma 180 okien
świątynia została wykonana tylko z nietrwałych materiałów (glina, słoma, drewno), nie użyto do budowy gwoździ
Kościół Pokoju to jeden z siedmiu nowych cudów Polski według „National Geographic”
pomimo, że świątynia powstała w wyniku konfliktu do dziś jest symbolem pojedniania
w 2011 r. kościół odwiedziła szwedzka para królewska Karol XVI Gustaw i królowa Sylwia
Jedne z wielu drzwi
Nocleg:
Na terenie Placu Pokoju w budynku, którym mieściło się niegdyś Liceum Ewangelickie (1708) utworzono pensjonat Barokowy Zakątek. Wszystkie pokoje są gustownie urządzone, posiadają swoją łazienkę, a ceny, w których ujęte jest także śniadanie, nie są zbyt wysokie: pokój jednoosobowy – 150 zł, dwuosobowy – od 180 do 250 zł.
Loża HochbergówWidok na Lożę Hochbergów
Kościół Pokoju w Świdnicy to Wasz „must see” podczas zwiedzania Polski i Dolnego Śląska! Ja do dziś jestem pod ogromnym wrażeniem i pewnie jeszcze długo będę. Smutne, że świątynia nie jest zabytkiem rozpoznawalnym na skalę światową, a nawet w Polsce, ale miejmy nadzieje, że ulegnie to szybko zmianie! Może się to stać także dzięki nam!
Putta wykonania lokalnego współczesnego artystyKościół Pokoju od zewnątrz
JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ WPIS ZOSTAW SERDUSZKO LUB KOMENTARZ! A MOŻE odwiedziłeś już kościół Pokoju w Świdnicy? Podziel się swoimi wrażeniami w komentarzach!