Pokazuje: 11 - 20 of 40 WYNIKÓW
Opolskie Polska

Pałac w Kopicach – miejsce, którego możesz już niedługo nie zobaczyć!

To jedno z cudeniek w województwie opolskim, które musisz zobaczyć z konkretnego powodu. Niedługo go po prostu nie będzie! Znajdujący się aktualnie w prywatnych rękach pałac słynnego śląskiego rodu Schaffgotschów pochodzących z Frankonii jest kompletnie zrujnowany. Dojazd do Kopic Kopice to niewielka miejscowość w województwie opolskim, w powiecie brzeskim. Od Opola dzieli je jakieś 40 kilometrów. …

Dolnośląskie Polska

Zamek w Sarnach na Dolnym Śląsku – mała miłość od pierwszego wejrzenia

Dokładne zwiedzanie Dolnego Śląska rozpoczęłam już kilka lat temu, ale co krok odkrywam coraz większe skarby. Jednym z nich jest Pałac w Sarnach, który szczególnie zapadł w mojej pamięci. Dlaczego? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Może urzekła mnie pyszna kawa i ciasto w tutejszej restauracji, uśmiechnięta Pani za ladą, spory kompleks pałacowy, który można samodzielnie odkrywać (jeśli dobrze „zabłądzicie” traficie na przepiękną kaplicę), a może niewielki park skąd rozpościera się piękny widok na dwór Sarny. Wiem jednak jedno, to miejsce ma swojego niepowtarzalnego „ducha”, czujesz go, gdy tylko przekraczasz próg kompleksu i wtedy już wiesz, że „to właśnie to miejsce”, do którego jeszcze z pewnością wrócisz. Taki jest właśnie Zamek Sarny.

Informacje praktyczne o Dworze w Sarnach

  • godziny otwarcia: 11.00 – 20.00, codziennie
  • wstęp jest darmowy, warto jednak zostawić dobrowolną wpłatę
  • na miejscu w Domu Bramnym działa restauracja z pysznymi daniami obiadowymi i deserami!
  • na miejscu można organizować różnego rodzaju imprezy grupowe nawet do 100 uczesnitkónw
  • w Domu Kompozytorów można wynająć pokój hotelowy z pięknym widokiem na pałac; więcej informacji tutaj

Historia Pałacu w Sarnach

Pierwszy dwór obronny powstał tutaj przed XV wiekiem. Później (1590) na jego miejscu wzniesiono renesansowy budynek, a ten następnie przebudowano na pałac na polecenie Fabiana Reichenbacha, a później przez Götzenów, którzy pojawili się tutaj na początku lat 60. XVII wieku. W tamtym czasie pałac miał być wtedy podobno jednym z najokazalszych w ziemi kłodzkiej.

Jeden z przedstawicieli rodziny Götzen, Franciszek Antoni w latach 20. XVIII stulecia wybudował tutaj Kaplicę Św. Jana Nepomucena, która została ozdobiona freskami, na których możemy dostrzec wymienionego męczennika i innych świętych. Niestety zespół pałacowy został sprzedany w XIX stuleciu i zaczął popadać w ruinę. Największe zniszczenia spotkały go jednak po 1989 roku, kiedy zlikwidowano PGR’y. W tym czasie sprzedano pałac letni, a pozostałe części zamku były zamieszkiwane przez rodziny byłych pracowników państwowych gospodarstw rolnych. W związku z tym doprowadzono także do degradacji głównego budynku.

PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

W 2010 roku zamkiem zainteresowała się fundacja z Wielkiej Brytanii Save Britain’s Heritage, która znajdowała się pod patronem księcia Walii Karola. Ostatecznie nie doszło jednak do przejęcia, mimo zaangażowania się w sprawę ówczesnego ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego. Nowych właścicieli Pałac Sarny znalazł dopiero w 2013 roku, kiedy zakupiły go prywatne osoby, które utworzyły Fundację Odbudowy Dworu Sarny. Niedługo ma tutaj powstać instytucja kultury muzycznej. Wiadomo także, że fundacja Save Britain’s Heritage oraz sam książę Karol żywo interesują się losami zamku.

Kaplica św. Jana Nepomucena

Jak wspomniałam wyżej kaplica powstała w latach 20. XVIII wieku i jest wyrazem szczególnego przywiązania rodziny Götzenów do katolicyzmu. Swoją nazwą nawiązuje do patrona pierwszego hrabiego z rodziny Götzenów Św. Jana Nepomucena.

Jeśli spojrzymy na wielkość kaplicy można uznać, że jest to kościół, a jeden z niemieckich badaczy Arne Franke nazywa ją Hofkirche, czyli kościołem dworskim. Jest ona także większa niż podobne budowle na dworach w regionie czy Europie – przeważnie takie kaplice są niewielkie. Także wieża zamkowa w momencie budowy kaplicy została przebudowana, aby przypominała wieżę kościelną. Warto wspomnieć, źe do lat 50. ubiegłego stulecia była dzwonnicą. W związku z tym uznaje się, że Kaplica znajdująca się w Sarnach nawiązuje do tradycji Capella Pallatina, która była bardzo popularna w średniowieczu. Była to osobna forma architektoniczna, która znajdowała się na zamkach obronnych.

CIEKAWOSTKA: O Pałacu w Sarnach i tamtejszej kaplicy pisał wybitny polski badacz Krzysztof Eysymontt w swojej pracy z 1972 roku:

„Kaplica dworska służy do manifestacji ‚prawdziwej’ katolickiej wiary, jaka z dworu wielkiego pana spływać powinna na poddanych.”

Fragment wywiadu z Martinem Sobczykiem, współwłaścicielem zamku (źródło: Złoty Pociąg)

Średniowieczne pochodzenie jest udokumentowane tylko wzmianką w dokumentach. Sprzed 1590 r. pozostał relikt średniowiecznej wieży rycerskiej. Znamy nazwisko rodziny rycerskiej Pradel, więc to pewnie oni wtedy w tym zakątku hrabstwa kłodzkiego się bronili w bardzo niebezpiecznych czasach. Późniejsze chwile są zaklęte w murach całego założenia, które od 1590 r. było zamkiem – rezydencja była otoczona murem kurtynowym ze strzelnicami, które dopiero zaczęliśmy odkrywać. Jedna z ciekawszych – otwór na działo – znajduje się w elewacji frontowej budynku bramnego. Zupełnym przypadkiem ten otwór wypada w obecnej łazience – będzie tam wyeksponowany. Najciekawszą i jednocześnie najmroczniejszą postacią związaną z Sarnami jest urodzony w 1866 r. na zamku hrabia Gustaw Adolf von Goetzen. Jak wielu jego poprzedników pełnił służbę wojskową i dyplomatyczną. Został wysłany do niemieckiej kolonii w Afryce, gdzie w 1905 r. wybuchło powstanie przeciw kolonistom. Według różnych źródeł zginęło 75 tys. – 300 tys. powstańców. Natomiast sąsiadka w pałacu letnim twierdzi, że po nieruchomości chodzi biała dama. My jeszcze nie spotkaliśmy.
 

Zamek w Sarnach to zdecydowanie jedno z moich największych odkryć w Polsce w ostatnim czasie. Nie wiem, co takiego to miejsce ma w sobie, ale przyciąga i myślę, że Wam także się tutaj spodoba. Chyba nie bez powodu pisano, więc, że to jeden z najpiękniejszych pałaców w ziemi kłodzkiej.

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! UWAGA! w zamian za największą otrzymasz przewodnik po 10 wybranych przeze mnie zamkach i pałacach Europy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dolnośląskie Polska

Dolny Śląsk na jeden dzień – zabytki Kłodzka!

Dolny Śląsk i ziemia kłodzka stają się coraz częściej wybieraną destynacją turystyczną wśród podróżników! Wynika to zapewne z różnorodności atrakcji, które oferuje nam ten region. Możemy tu odpocząć w uzdrowiskach, gdzie skosztujemy zdrowotnych wód zdrojowych, pozwiedzać tajemnicze zamczyska, powspinać się czy relaksować spacerując po parkach i lasach. W tym regionie znajduje się także masa ciekawych miejscowości, w których …

Polska Śląskie

Na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek biskupi w Siewierzu

Kolejnym zamkiem znajdującym się na Szlaku Orlich Gniazd, o którym chciałbym Wam opowiedzieć jest Zamek Biskupi w Siewierzu. To chyba jedna z rzadziej odwiedzanych warowni przez turystów, a przez dłuższy czas była także zamknięta dla zwiedzających. Mi udało się ją odwiedzić w zasadzie w ponownego dniu otwarcia! Jeśli jesteście ciekawi co można tam zobaczyć to zapraszam do lektury!

Informacje praktyczne

Wejście na zamek jest bezpłatne. Zaledwie kilka kroków od niego znajduje się bezpłatny parking na kilkadziesiąt samochodów. Zwiedzanie zajmuje do godziny, można zobaczyć wnętrze zabezpieczonych ruin zamkowych, a także przespacerować się nad fosą. Na miejscu znajduje się niewielki sklepik z pamiątkami (np. magnesy, monetki, informatory itp.).

Godziny otwarcia:

  • poniedziałek-piątek: 10.00-15.00
  • sobota-niedziela: 10.00-18.00

Historia Zamku w Siewierzu

Prawdopodobnie pierwsza drewniana warowania kasztelańska powstała tutaj już w drugiej połowie XIII stulecia. Ulokowano ją na specjalnie usypanej wyspie umocnionej drewnianymi palami. Ciężko jednak określić, kiedy powstał murowany zamek, ponieważ nadal prowadzone są badania archeologiczne z tym związane. Niektórzy naukowcy uważają, że powstał on już w pierwszej połowie XIV wieku. Zaś pierwszym murowanym elementem budowli miał być cylindryczny słup, który powstał w XIII stuleciu.

W 1443 roku Księstwo Siewierskie wraz z zamkiem zostało wykupione od książąt cieszyńskich przez biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego. Po kilkudziesięciu latach tutejsi duchowni zaczęli już oficjalnie tytułować się książętami siewierskimi. Jeden z biskupów, Jan Rzeszowski zarządził rozbudowę zamku oraz budowę nowej bramy. Następnie warowania była przebudowywana przez kolejnych biskupów, którzy nadawali jej renesansowy wystrój, a dzięku Janowi Konarskiemu powstała charakterystyczna wieża, którą możemy oglądać do dziś. Zaś Franciszek Krasiński podjął się umocnienia warowni i dostosował ją do użytkowania broni palnej. Przez kolejne stulecia zamek był przebudowywany przez następnych biskupów. Po likwidacji Księstwa Siewierskiego w 1790 roku budowla zaczęła popadać w ruinę, lecz mimo tego wykorzystano ją w celach militarnych podczas wojen napoleońskich.

Ciekawostka: Księstwo Siewierskie istniało jako odrębny byt polityczny, najpierw pod panowaniem Piastów różnych linii (zależne od państwa czeskiego), zaś w latach 1312-1337 i 1443-1790 jako samodzielne księstwo, którego władcami byli książęta siewierscy (od 1443 byli nimi biskupi krakowscy). Dopiero na mocy postanowień Sejmu Wielkiego księstwo zostało włączone w granice Rzeczypospolitej.

Jeśli interesują Was inne warownie znajdujące się na Szlaku Orlich Gniazd to zapraszam do osobnych wpisów:

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

MOŻESZ TEŻ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Małopolskie Polska Śląskie

Co warto zobaczyć na Szlaku Orlich Gniazd?

Szlak Orlich Gniazd zaczyna zdobywać coraz większą popularność wśród Polaków! Kiedy popatrzymy na majestatyczne warownie przestajemy się dziwić temu stanowi rzeczy. Poniżej przedstawiam Wam listę zamków, które warto zobaczyć w czasie wycieczki po Szlaku Orlich Gniazd. Z pewnością znajdziecie coś dla siebie!

Zamek Olsztyn koło Częstochowy

Pierwszym celem wycieczki są ruiny Zamku Królewskiego w Olsztynie. Zaraz przy zamku znajduje się kilka płatnych parkingów (ok. 10 zł za dzień), najwygodniej stanąć nieopodal bramy wejściowej. Znajdziemy tutaj także małą bazę gastronomiczną, kilka restauracji, stoiska z lodami, Żabkę 😁 i sklepiki z pamiątkami (głównie dla dzieci). Przy bramie wejściowej do ruin przy stoliczku siedzi Pan, który sprzeda nam bilety.

Zamek Olsztyn to jedna z ciekawszych budowli, którą zaplanowałam w wycieczce, śmiało można więc poświecić mu więcej czasu. Warto pospacerować po ruinach i porobić zdjęcia w malowniczym otoczeniu. Po wspięciu się na górę widok na okolicę jest urzekający, a zamek dodaje wszystkiemu uroku. Także skały okazują się niezwykle fotogeniczne.

Jeśli chcemy poświecić więcej czasu na zwiedzanie Zamku Olsztyn możemy pospacerować dookoła ruin, aby przyjrzeć się im z każdej strony. Inną opcją jest wykupienie dodatkowej wejściówki na wieżę.

Warownia powstała za panowania Kazimierza Wielkiego, jak zresztą większość zamków znajdująca się na Szlaku Orlich Gniazd. Miały one strzec granicy ze Śląskiem, który należał w tym czasie do Czech. Zamek przez wieki pełnił ważną rolę obronną, utracił ją jednak w XVI-XVII stuleciu kiedy warownie starego typu straciły na znaczeniu. Mocno ucierpiał w czasie potopu szwedzkiego i w zasadzie od tamtego momentu podupadał.

Jeśli interesują Cię dokładniejsze informacje na temat Zamku Olsztyn zapraszam do osobnego wpisu na blogu.

Złoty Potok

W drodze z zamku Olsztyn do zamku w Mirowie będziemy mijać jedno ciekawe miejsce. Chodzi mi tutaj oczywiście o Pałac Raczyńskich w Złotym Potoku. Zobaczenie atrakcji zajmie nam zaledwie kilkanaście do kilkudziesięciu minut, ale warto tu zajechać bo pałac jest bardzo malowniczo położony. Zaopatrzcie się także w ziarna dla kaczek, ponieważ te lubują się w turystach i chętnie do nich podchodzą chcąc wyłudzić jakiś smakołyk. Na ten zakątek natrafiłam przypadkiem jadąc z Olsztyna do Mirowa, a do zjechania z wytyczonego szlaku zachęcił mnie widok przez bramę na pałac.

Pałac został wybudowany w połowie XIX w. na miejscu dawnego dworu zwanego Zameczkiem, który popadał w ruinę. Inicjatorem budowy był Wincenty Krasiński. Obok postawiono dworek, który przeznaczony został dla jego syna Zygmunta. Po jego śmierci pałac odziedziczyła córka poety Maria, która była żoną Edwarda Aleksandra Raczyńskiego. W tym czasie rezydencja została ponownie przebudowana i uzyskała dzisiejszy kształt. Po II wojnie światowej budynek został upaństwowiony i znajdowała się w nm szkoła. Aktualnie pałac znajduje się w złym stanie technicznym, a wnętrza nie można zwiedzać. Prawa do rezydencji roszczą sobie spadkobiercy Raczyńskich, Krzysztof i Stefan Dembińscy, te zostały jednak zakwestionowane przez wojewodę śląskiego. W dworku Zygmunta Krasińskiego aktualnie mieści się Muzeum Regionalne jego imienia, jednak jeśli dobrze pamiętam to budynek także nie znajduje się w zbyt dobrym stanie technicznym.

Zamek Mirów

Kolejnym punktem na Szlaku Orlich Gniazd wartym odwiedzenia jest Zamek w Mirowie. Niedaleko warowni znajdziemy bezpłatny parking, najlepiej nie jechać w kierunku restauracji, ale skręcić wcześniej w uliczkę, gdzie znak wskazuje parking. Bilet wejściowy na zamek kosztuje 7 zł (normalny), zaś ulgowy 5 zł.

Zwiedzając zamek w Mirowie warto pamiętać, że to jedna z najstarszych warowni na Szlaku Orlich Gniazd! Aktualnie można go oglądać wyłącznie z zewnątrz, ponieważ budowla znajduje się w kiepskim stanie technicznym. Istnieją jednak plany jego odbudowy – przyjdzie nam pewnie jednak na to poczekać.

Wokół zamku znajduje się także bardzo przyjemna łąka, gdzie wielu odwiedzających rozkładało się na kocach na piknikach. Niektórzy woleli jednak bardziej aktywnie spędzić czas i pójść powspinać się po pobliskich skałkach.

Jeśli chcecie poczytać więcej o Zamku w Mirowie zapraszam do osobnego wpisu na blogu – tutaj.

Zamek Bobolice

Nieopodal Zamku w Mirowie (można dość na piechotę) znajduje się Zamek Bobolice. To jedna z niewielu warowni na szlaku, która została odbudowana i można ją zwiedzać wewnątrz. Obok zamku znajduje się także hotel i restauracja, możemy więc zostać tu na dłużej i potraktować to miejsce jako punkt wypadowy.

Podobnie jak większość zamków na Szlaku Orlich Gniazd ten w Bobolicach powstał w XIV w. Warownia mocno ucierpiała w czasie wojen, m.in. po rozdwojonej elekcji w 1587 r. czy w czasie potopu szwedzkiego. Część zamku została rozebrana i użyta do budowy drogi do pobliskiego Mirowa. Dopiero pod koniec XX w. budowla znalazła opiekunów, którzy podjęli się jej odbudowy – rodzinę Lisieckich.

Jeśli szukacie więcej informacji na temat Zamku Bobolice to zapraszam tutaj.

Zamek Pilcza w Smoleniu

Innym zamkiem, który warto odwiedzić na Szlaku Orlich Gniazd jest Zamek Pilcza w Smoleniu (ok. godzina jazdy samochodem z Krakowa, niecałe 56 km). Na miejscu znajduje się bezpłatny parking.

Prawdopodobnie już w okresie lateńskich wzgórze było zasiedlone, nie do końca jednak wiadomo, kiedy dokładnie wybudowano w tym miejscu murowaną warownie. Pewna wzmianka na jego temat pochodzi z XIV stulecia.

Zamek Ogrodzieniec

Bez wątpienia jednym z najpiękniejszych zamków na Szlaku Orlich Gniazd jest ten znajdujący się we wsi Podzamcze, bardziej znany jako Zamek Ogrodzieniec. Znajduje się 15 km od Zamku Pilcza. Na zwiedzanie należy zaplanować przynajmniej godzinę, warto też zabrać ze sobą wygodne buty ze względu na dużą ilość schodów. Ta atrakcja przypadnie do gustu każdemu, spacerowanie po obwarowaniach zamku jest bardzo przyjemne, a piękne widoki na okolicę dodają wszystkiemu uroku.

Zamek w Ogrodzieńcu powstał na miejscu drewnianej wartowni za panowania Kazimierza Wielkiego. Później puszczany był w dzierżawę. Zamek został spalony i zniszczony zarówno za potopu szwedzkiego, jak i w czasie Wielkiej Wojny Północnej. Później nie został już odbudowany.

Więcej o Zamku w Ogrodzieńcu przeczytasz tutaj: Król na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek Ogrodzieniec

Zamek Ogrodzieniec
PODOBA CI SIĘ WPIS? UWAŻASZ, ŻE TO CO ROBIĘ JEST POŻYTECZNE I CI POMAGA? MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Zamek Biskupi w Siewierzu

Przez wieki Zamek Biskupi w Siewierzu był siedzibą Księstwa Siewierskiego, którego władcami od 1443 do 1790 roku byli biskupi krakowscy! Tutejsze księstwo istniało jako odrębny byt polityczny, najpierw pod panowaniem Piastów różnych linii (zależne od państwa czeskiego), zaś w latach 1312-1337 i 1443-1790 jako samodzielne księstwo, którego władcami byli książęta siewierscy (od 1443 byli nimi biskupi krakowscy). Dopiero na mocy postanowień Sejmu Wielkiego księstwo zostało włączone w granice Rzeczypospolitej.

Więcej o Zamku w Siewierzu możecie przeczytać tutaj: Na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek biskupi w Siewierzu

Zamek Tenczyn w Rudnie

Zamek Tenczyn w Rudnie to jedna z ciekawszych warowni na Szlaku Orlich Gniazd! Pierwsza wzmianka na jego temat pochodzi już z początku XIV stulecia, a o jego późniejszy rozwój zadbała przede wszystkim rodzina Tęczyńskich. O zamku opowiada także kilka legend. Podług jednej z nich w najniższym lochu (trzecia kondygnacja), pod dawną kaplicą znajdują się skarby! Mają ich pilnować diabły, które przybrały postać wielkich psów. Istnieje jednak możliwość, aby ukraść skarb, a można to zrobić w noc Bożego Narodzenia oraz na Wielkanoc. Trzeba się jednak wystrzegać tajemniczego rycerza, który krąży nocą po zamku. Podobno każdy kto go ujrzy już nie wraca do domu…

Więcej na temat Zamku Tenczyn w Rudnie możecie przeczytać w osobnym wpisie: Na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek Tenczyn w Rudnie

Ruiny Zamku Bąkowiec w Morsku

Nazwa może być trochę myląca, aktualnie Zamek Bąkowiec znajduje się w jednym z dzielnic Zawiercia na terenie Ośrodka Wypoczynkowego Morsko Plus. Może tym bardziej dziwić, że właśnie jest w takim stanie w jakim jest. Dookoła znajdują się korty tenisowe, domki letniskowe, duży pensjonat, stok narciarski – to wszystko bardzo zadbane. W przeciwieństwie do średniowiecznego zamku, który po prosu popada powoli w ruinę. Zwiedzanie nie trwa długo, bo jedyną możliwością jest jego okrążenie, do środka wejść nie można (mimo, że kiedyś było to możliwe), ponieważ budowla grozi zawaleniem. Ktoś tu się mocno pomylił i myślę, że temu zamkowi poświęcę więcej miejsca w osobnym wpisie. Jeśli zależy Wam, żeby go jeszcze zobaczyć to radzę ruszyć szybko, bo niedługo może go już nie być. Dojazd jest trochę skomplikowany, najlepiej w mapkę w telefonie wpisać ośrodek Morsko Plus, zamek znajduje się na przeciwko dużego, pomarańczowego/żółtego pensjonatu.

Ruinu Zamku Rycerskiego w Bydlinie

Mimo, że z zamku nie pozostało zbyt wiele to warto tutaj podjechać i zobaczysz ciekawe, nowe zagospodarowanie tego terenu. Cieszy, że niektóre miejscowości dbają o takie rzeczy. Oczywiście podobnie, jak reszta zamków, ten także znajduje się na Szlaku Orlich Gniazd. Pierwsza wiarygodna wzmianka na jego temat pochodzi z XIV wieku, czasem twierdzi się jednak, że nigdy nie pełnił on funkcji obronnych, a sakralne.

Przy zamku znajduje się także inna atrakcja, szczególnie ciekawa dla dzieci, ale także osób, które interesują się militariami i I wojną światową. W tym miejscu znajdują się także okopy bitwy pod Krzywopłotami, która miała miejsce 17-18 listopada 1914 roku. Sam Piłsudski nazywał to starcie „Krzywopłockimi legionowymi Termopilami”.

Zamek Królewski na Wawelu

Kraków wszyscy dobrze znamy i kochamy! W dawnej stolicy bywam stosunkowo często z powodów służbowych dlatego zawsze brakuje mi czasu na zwiedzanie. Warto jednak rozejrzeć się po Krakowie w stylu slow przynajmniej jeden dzień. Teraz skupimy się jednak przede wszystkim na zobaczeniu Zamku Królewskiego na Wawelu. Na początku tylko wspomnę, że jeśli chcemy zobaczyć wszystkie „części” Wawelu to nie jest to inwestycja tania, zwłaszcza jeśli zwiedzamy rodziną. Możemy się jednak zawsze zdecydować na wykupienie biletów wstępu tylko na cześć ekspozycji. Ceny przedstawiają się następująco:

  • Reprezentacyjne Komnaty Królewskie: normalny 25 zł, ulgowy 15 zł
  • Prywatne Apartamenty Królewskie: normalny 25 zł, ulgowy 15 zł
  • Skarbiec Koronny i Zbrojownia: poniedziałek wstęp bezpłatny, pozostałe dni: normalny 25 zł, ulgowy 15 zł
  • Ogrody Królewskie: normalny 5 zł, ulgowy 2 zł
  • Smocza Jama: 7 zł
  • Baszta Sandomierska: 5 zł
Kości smoka (wawelskiego?) wiszą od średniowiecza przy wejściu do katedry. Pierwotnie miały chronić miasto od złych mocy. Legenda mówi, że jeśli zerwą się z łańcuchów to przepowie to upadek katedry. Naukowcy twierdzą jednak, że to nie kości słynnego smoka, a mamuta, walenia i nosorożca.

Istnieje oczywiście także możliwość zwiedzania „bezpłatnego”. Możemy pooglądać elementy zamku, które nie wymagają opłat, za darmo można np. wejść na dziedziniec arkadowy i zewnętrzny, zobaczyć zamek z zewnątrz, pospacerować nad Wisłą i przejść się do smoka wawelskiego.

Historia wawelskiej rezydencji sięga aż XI w. Później tamtejsze palatium było rozbudowywane przez kolejnych władców, a największe inwestycje poczynili m.in. Władysław Łokietek, Władysław Jagiełło, Aleksander Jagiellończyk czy Zygmunt I Stary. Za panowania Wazów stolica została przeniesiona do Warszawy, więc królowie rzadziej gościli już na Wawelu, a pojawiali się na nim przeważnie w czasie uroczystości, jak koronacje, pogrzeby czy śluby. W XVII i XVIII w. budynek kilkukrotnie musiał zostać odremontowany po pożarach.

Na zwiedzanie Wawelu możemy śmiało poświęcić cały dzień, jeśli nawet nie dwa! Zamek oferuje nam wiele możliwości spędzania wolnego czasu.

Przedstawiony wyżej szlak i jego pozycje można swobodnie zmieniać, wszystkie zamki znajdują się dość blisko siebie, więc nie zakłóci to Waszej wycieczki. Można także pominąć Kraków i nocleg złapać gdzieś po drodze, np. z widokiem na którąś z warowni. Jeśli chcecie przedłużyć sobie wypoczynek tą trasę możecie połączyć ze zwiedzaniem zamków i pałaców w województwie opolskim i województwie dolnośląskim. Na moim blogu powstały dwa osobne wpisy na ich temat, zapraszam:

Mapa zamków na Szlaku Orlich Gniazd

[googlemaps https://www.google.com/maps/d/u/0/embed?mid=1472zAjj6chlHiu49ThQovAjD-dVJw9TU&w=640&h=480]
Jeśli podobał Ci się wpis zostaw serduszko lub komentarz! A może masz własne propozycje wycieczki? Chętnie się z nimi zapoznam 🙂 Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Małopolskie Polska

Na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek Tenczyn w Rudnie

Szlak Orlich Gniazd nieprzerwanie cieszy się wielką popularnością wśród turystów! I nie powinno nas to dziwić, bo możemy tam zobaczyć kilka przepięknych zamków. Moim zdaniem, to jedne z najpiękniejszych warowni w Polsce. Jeśli nie odwiedziliście jeszcze tego szlaku to bardzo polecam! A poniżej przedstawiam Wam jeden z ciekawszych zamków znajdujących się na jego trasie, czyli Zamek Tenczyn w Rudnie.

Widok na Zamek Tenczyn z pobliskiego wzniesienia

Informacje praktyczne: położenie, cennik, zwiedzanie

Zamek Tenczyn to jedna z warowni znajdująca się na Szlaku Orlich Gniazd (Jura Krakowsko-Częstochowska). Znajduje się w województwie małopolskim, w powiecie krakowskim zaledwie 24 km od Krakowa. Zamek położony jest na tak zwanym stożku wulkanicznym, który jest najwyższym wzniesieniem Garbu Tenczyńskiego.

Zaraz przy zamku znajduje się kilka prywatnych parkingów. W zależności od odległości od zamku kosztują one od 7 do 10 zł za cały dzień. Na miejscu rozstawionych jest także kilka stosik z przekąskami (placuszki, lody, zapiekanki itp.) oraz pamiątkami.

Cennik biletów na Zamek Tenczyn:

  • bilet normalny – 10 zł
  • bilet ulgowy – 6 zł

Godziny otwarcia:

  • sobota-niedziela: 10.00-18.00
  • poniedziałek-piątek: zamknięte

Aktualne ceny oraz godziny otwarcia zamku warto sprawdzić przed przyjazdem na fanpage’u atrakcji na Facebooku: tutaj.

Zwiedzanie zajmuje około godziny, oczywiście można także poświecić na to więcej czasu. Można też zabrać ze sobą kocyk i jakieś „zaplecze” piknikowe i rozłożyć się na pobliskim wzniesieniu z pięknym widokiem na zamek. Ale nawet jeśli nie planujecie zostania tutaj na lunch to koniecznie pospacerujcie po wspomnianym wzgórzu, roztacza się z niego przepiękny widok na zamek!

Historia Zamku Tenczyn

Pierwsza informacja na temat zamku w Rudnie pochodzi z 1308 roku. W tym czasie w okolicznych lasach przebywał Władysław Łokietek, który wydał wtedy dokument dla klasztoru ojców cystersów w Sulejowie. Prawdopodobnie drewniana warownia stała już tutaj około 1319 roku. Zamek murowany pojawił się tutaj dzięki wojewodzie krakowskiemu Jędrzejowi. To on także jako pierwszy przedstawiciel rodziny przyjął nazwisko Tęczyński. Jego syn, Jaśko, rozbudował zamek i założył nawet kaplicę. Mówi się także, że mieli być tutaj więzieni jeńcy krzyżaccy, których pochwycił w czasie bitwy pod Grunwaldem król Władysław Jagiełło.

Rodzina Tęczyńskich szybko rozbudowywała swój stan posiadania, już w XV wieku w ich posiadaniu było przynajmniej 45 miejscowości, w tym 15 w pobliżu zamku. Większa przebudowa (XVI-XVII wiek) warowni miała miejsce za podkomorzego wielkiego koronnego Jana Tęczyńskiego, który „wielkim kosztem zmurował prawie znowa zamek na Tenczynie” (B. Paprocki, Herby rycerstwa polskiego). To w tym czasie powstał mur kurtynowy oraz barbakan, przez który teraz wchodzi się, aby zwiedzać zamek.

W 1637 roku zmarł Jan Magnus Tęczyński, ostatni przedstawiciel rodziny. Jego córka Izabela wyszła za mąż za Łukasza Opalińskiego młodszego. Niestety z powodu podstępu marszałka wielkiego koronnego Jerzego Lubomirskiego, który ustępował przed Szwedami w czasie potopu, rozpuścił plotkę, że na Zamku Tenczyn ukrył swój skarb. W rzeczywistości schował go w Starej Lubowli na Spiszu. Nieszczęśliwie oddziały szwedzkie pod dowództwem Kurta Christopha von Königsmarck obległy warowanie. Zamek skapitulował, jednak mimo tego, Szwedzi wymordowali całą załogę. Kiedy okazało się, że nie znaleziono tam skarbu budowlę spalono. Później zamek został odbudowany.

W XVIII stuleciu zamek wraz z okolicznymi wsiami wszedł w posiadanie Adama Sieniawskiego, później Augusta Aleksandra Czartoryskiego, a później odziedziczyła je jego córka Izabela Lubomirska. Niestety w połowie XVIII wieku uległ dwóm pożarom i później już popadał w ruinę. W 1816 roku zamek przeszedł na własność rodziny Potockich herbu Pilawa i w ich rękach pozostał do II wojny światowej.

Zamek odwiedzali także liczni, znani goście między innymi kronikarz Jan Długosz, Mikołaj Rej i Jan Kochanowski.

Legendy związane z Zamkiem Tenczyn

Podobno każdy szanujący się zamek powinien mieć swoją legendę, płaczącą damę i rycerza. Ma je także Zamek w Tenczynie 🙂

  • Mówi się, że małżonka jednego z Tęczyńskich nie charakteryzowała się zbytnią wiernością. Zdenerwowany mąż, gdy dowiedział się o zdradach żony kazał zamurować ją żywcem w baszcie nazywanej Dorotka. Podobno do dziś można usłyszeć jej okrzyki na zamku
  • Jan Magnus Tęczyński miał podobno umrzeć z powodu poturbowania przez dzika w czasie polowania. Do zdarzenia miało dojść w Puszczy Dulowskiej nieopodal zamku
  • Podczas księżycowych nocy na Wieży Nawojowej można zobaczyć postać płaczącej kobiety wśród płomieni. Ma znikać dopiero, gdy zabrzmi dzwon z pobliskiego klasztoru
  • Podług jednej z legend w najniższym lochu (trzecia kondygnacja), pod dawną kaplicą znajdują się skarby! Mają ich pilnować diabły, które przybrały postać wielkich psów. Istnieje jednak możliwość, aby ukraść skarb, a można to zrobić w noc Bożego Narodzenia oraz na Wielkanoc. Trzeba się jednak wystrzegać tajemniczego rycerza, który krąży nocą po zamku. Podobno każdy kto go ujrzy już nie wraca do domu…

To wszystko co przygotowałam dla Was na temat Zamku Tenczyn w Rudnie. Jeśli interesują Was inne warownie znajdujące się na Szlaku Orlich Gniazd to zapraszam do osobnych wpisów:

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

MOŻESZ TEŻ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION

Dolnośląskie Polska Śląskie

Majówka bez noclegu?! Moje propozycje dla mieszkańców województw opolskiego i dolnośląskiego i nie tylko!

Majówka zbliża się wielkimi krokami i zakładam, że pewnie wielu z Was nie ma pomysłu na wyjazd, zwłaszcza, że hotele pozostają zamknięte. Nie musi być to jednak przeszkoda w zwiedzaniu i podróżowaniu! Poniżej przedstawiam Wam (myślę, że sporą) listę miejsc, które warto zobaczyć w trakcie tegorocznej Majówki. A co najważniejsze – nie potrzebujecie noclegu, aby zaplanować sobie wycieczkę szlakiem poniższych miast, zamków i pałaców czy kościołów. Mam nadzieje, że ta pigułka wiedzy pomoże Wam w zaplanowaniu weekendowego wyjazdu!

Szlak Orlich Gniazd

To bez wątpienia jeden z najpopularniejszych szlaków turystycznych w Polsce. Większość obiektów mieści się około 2 godzin drogi samochodem od województwa opolskiego i dolnośląskiego (choć czasem oczywiście trzeba jechać dłużej). Z pewnością warto jednak wpisać kilka zamków ze Szlaku Orlich Gniazd do swojej list „must to see”. Poniżej przedstawiam kilka propozycji 🙂

Zamek Ogrodzieniec

Bez wątpienia jednym z najpiękniejszych zamków na Szlaku Orlich Gniazd jest ten znajdujący się we wsi Podzamcze, bardziej znany jako Zamek Ogrodzieniec. Powstał na miejscu drewnianej wartowni za panowania Kazimierza Wielkiego. Później puszczany był w dzierżawę. Zamek został spalony i zniszczony zarówno za potopu szwedzkiego, jak i w czasie Wielkiej Wojny Północnej. Później nie został już odbudowany.

Więcej informacji o Zamku Ogrodzieniec znajdziesz tutaj: Król na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek Ogrodzieniec

Zamek Olsztyn koło Częstochowy

Zamek Olsztyn to jedna z ciekawszych budowli, którą zaplanowałam w wycieczce, śmiało można więc poświecić mu więcej czasu. Warto pospacerować po ruinach i porobić zdjęcia w malowniczym otoczeniu. Po wspięciu się na górę widok na okolicę jest urzekający, a zamek dodaje wszystkiemu uroku. Także skały okazują się niezwykle fotogeniczne.

O Zamku Olsztyn przeczytacie także tutaj: Na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek Królewski w Olsztynie koło Częstochowy

Zamki Mirów i Bobolice

Zwiedzając zamek w Mirowie warto pamiętać, że to jedna z najstarszych warowni na Szlaku Orlich Gniazd! Aktualnie można go oglądać wyłącznie z zewnątrz, ponieważ budowla znajduje się w kiepskim stanie technicznym. Istnieją jednak plany jego odbudowy – przyjdzie nam pewnie jednak na to poczekać. Od Zamku w Bobolicach dzieli nas zaledwie 1,5 km – ja polecam drogę pieszo, jednak zrozumiem jeśli podjedziecie tu samochodem. 

Także tym zamkom poświęciłam osobne wpisy na blogu, zapraszam:

Zamek Mirów
Zamek Bobolice

Zamek Pilcza w Smoleniu

Innym zamkiem, który warto odwiedzić na Szlaku Orlich Gniazd jest Zamek Pilcza w Smoleniu (ok. godzina jazdy samochodem z Krakowa, niecałe 56 km). Na miejscu znajduje się bezpłatny parking. Prawdopodobnie już w okresie lateńskich wzgórze było zasiedlone, nie do końca jednak wiadomo, kiedy dokładnie wybudowano w tym miejscu murowaną warownie. Pewna wzmianka na jego temat pochodzi z XIV stulecia.

Szlak Zamków Piastowskich

To jeden ze szlaków (ma 152 km), który ciągnie się przez województwo dolnośląskie. Jak sama nazwa wskazuje, znajdują się na nim zamczyska, które swoimi korzeniami sięgają panowania Piastów na tym terenie. Które z nich warto zobaczyć?

Zamek Grodziec

Pierwsze wzmianki o Zamku Grodziec pochodzą z XII wieku, prawdopodobnie jego budowa rozpoczęła się w 1159 roku. Wtedy był to drewniano-ziemny gród. Wybór jego położenia na powulkanicznym wzgórzu nie był przypadkiem. Tego rodzaju wzniesienia charakteryzują się stożkowym kształtem i przeważnie górują nad okolicą. Umiejscowienie w takim miejscu zamku było bardzo praktyczne, gdyż z warowni z każdej strony można było obserwować ruchy wrogich wojsk. Do tego wzgórze jest strome, co powodowało trudności w jej zdobyciu. Dziś za to przyciąga turystów już z daleka!

Zamek Grodziec – pierwsza warownia turystyczna w Europie

Zamek Wleń

Średniowieczny zamek został tu wzniesiony już w XII wieku, a w bulli papieża Hadriana IV z 1055 roku był wzmiankowany jako Valan. W XIII stuleciu przebywał tutaj często Henryk Pobożny wraz z żoną Jadwigą. Z tego powodu zamek często nazywany był Hedwigsburg, właśnie z powodu nawiązań do świętej. Zamieszkiwał tutaj także Bolesław Rogatka, który wykazywał się wyjątkowym okrucieństwem wobec wrogów. W tutejszej wieży przetrzymywany był między innymi biskup wrocławski Tomasz i książę wrocławski Henryk Probus. Po II wojnie światowej zamek nazywa się różnie: Wleń, Lenno, Lenno-Zamek, Łupki-Zamek.

Zamek Świny

Zamek Świny na Dolnym Śląsku jest jednym z najstarszych na Szlaku Zamków Piastowkich. Po raz pierwszy został wymieniony w kronice Kosmasa w 1108 roku jako Zvini in Polonia. Podług legendy ma być połączony tunelem z oddalonym o zaledwie kilka kilometrów Zamkiem Bolków. Według kolejnej opowieści Zamek Świny już w czasach pogańskich stanowił ważny gród, który należał do panów z rodu Świńska Głowa. Po zdobyciu Śląska przez Mieszka I stali się oni jego wasalami, a od potomków Władysława Wygnańca otrzymali funkcje tutejszych kasztelanów. Mieli ją pełnić do momentu wybudowania w pobliżu kolejnej warowni w Bolkowie.

Zamek w Bolkowie

Pierwsze wzmianki na temat zamku pochodzą z XIII wieku. Posiada on bardzo charakterystyczną wieżę, zwaną dziobową. To styl bardzo rzadko pojawiający się na terenie dzisiejszej Polski. Założona na planie koła, od strony południowo-zachodniej przechodzi w ostrze, tzw. dziób. Miał on powodować „ześlizgiwanie” się kul armatnich po płaszczyznach wieży. Zwiedzając Zamek w Bolkowie można na nią wejść. Roztacza się z niej piękny widok na okolice!

Przez przeszło 100 lat w średniowieczu Zamek w Bolkowie pełnił rolę skarbca. Później wszelkie kosztowności przeniesiono do Pragi. Mimo tego, Sowieci którzy przybyli tutaj w czasie II wojny światowej, usłyszawszy legendę o skarbach postanowili je odnaleźć. Wydrążyli więc ogromna dziurę w wieży. Ostatecznie dotarli jednak do komnaty głodowej…

Zamek Książ

Zamek powstał w latach 1288–1292, a inicjatorem budowy był książę świdnicko-jaworski Bolko I Surowy. Po wygaśnięciu linii książąt świdnicko-jaworskich Książ wraz z przyległymi ziemiami przeszedł pod władanie króla czeskiego, Wacława IV. Przez następne lata zamek często zmieniał swoich właścicieli. W 1509 roku został przekazany wraz z okolicznymi ziemiami rodzinie Hochbergów (wywodzili się z Miśni, a w XIV wieku osiedlili się na stałe nieopodal Jeleniej Góry). Podczas II wojny światowej zamek został przejęty przez władze III Rzeszy. Jednocześnie przystąpiono do przekształcenia budowli w jedną z kwater Adolfa Hitlera. W tym czasie zniszczono większość zabytkowego wystroju wnętrza w celu dostosowania ich do nowej funkcji. Przed głównym portalem wydrążono dół (szyb windowy) o głębokości 40 metrów. Pod zamkiem powstała sieć tuneli i podziemny schron (aktualnie są one udostępnione do zwiedzania). Legenda głosi, że zamek połączony jest z nazistowską siedzibą w Wałbrzychu – Totenburgiem. W okolicach poszukiwano także słynnego Złotego Pociągu.

Więcej o zamku przeczytasz tutaj: Zamek Książ – numer jeden wśród zamków Dolnego Śląska

Dolina Pałaców i Ogrodów

W sercu Sudetów, na szlaku Doliny Pałaców i Ogrodów znajduje się przeszło 30 przepięknych obiektów do zobaczenia. Z powodu znajdowania się tutaj licznych zabytków obronnych i mieszkalnych już w XIX stuleciu nazywano ten region „Śląskim Elizjum” i porównywano go do zamków i pałaców położonych we Francji nad Loarą. Miejsce to odwiedzali znani filozofowie, artyści i politycy, między innymi: Fryderyk Chopin, Johan Wolfgang von Goethe, John Quincy Adams. Co warto tu zobaczyć? Poniżej krótka lista 🙂

Pałac Wojanów

Pierwsze wzmianki o dobrach w Wojanowie pochodzą już z XIII w. Przez stulecia należały one do rodziny von Zeidlitz, choć przez pewien czas ich właścicielami byli np. Schaffgotschowie. Na początku XVII stulecia postawiono tu renesansowy dwór, który został niestety zniszczony przez Szwedów w czasie wojny 30-letniej. Odbudowano go w 1667 r., a dobra przez następne lata często zmieniały właścicieli. Niecałe sto lat później pałac przebudowano w stylu barokowym. Kolejne zmiany nastąpiły także w XIX stuleciu. W czasie II wojny światowej urządzono tu obóz dla robotników przymusowych, zaś po 1945 r. znajdował się tu PGR. 

Więcej informacji o pałacu tutaj: Zwiedzamy Dolny Śląsk – Pałac w Wojanowie

Pałac Wojanów

Pałac Łomnica

Zaledwie kilka kroków od Pałacu Wojanów znajduje się kolejny budynek, który warto zobaczyć w okolicy – Pałac Łomnica. Pierwsze wzmianki na temat tutejszych dóbr pochodzą z XV stulecia. W tym czasie ich właścicielami była rodzina von Zedlitz. Pałac w stylu wczesnobarokowym wzniesiono w drugiej połowie XVII wieku. Później był on jednak przebudowywany, np. w latach 20. XVIII stulecia. W latach 1838-1844 dokonano największych zmian w wyglądzie pałacu, a remontem kierował Albert Tollberg. Po II wojnie światowej budowla została przejęta przez państwo polskie i utworzono tu szkołę. Podobny los spotkał przynajmniej kilka zabytków tego typu na Dolnym Śląsku. Po 1977 roku pałac został jednak opuszczony i ulegał dewastacji. Dopiero w 1992 roku budowlę zakupiła spółka polsko-niemiecka, która rozpoczęła remont.

Zamek w Karpnikach

Prawdopodobnie pierwszy zamek wzniesiono w Karpnikach w XV wieku i miał tego dokonać rycerz Czirn. W tym czasie składał się on z budynku mieszkalnego oraz cylindrycznej wieży. Przez późniejsze lata tutejszy zamek często zmieniał swoich właścicieli aż w końcu trafił w ręce kanclerza księstwa świdnicko-jaworskiego Hansa Schoffa-Gotschego. Później budowla przechodziła z rąk do rąk, ciężko wręcz wymienić wszystkich właścicieli. Warto jednak wspomnieć o najpotężniejszym z nich, a był nim książę Wilhelm von Hohenzollern. To właśnie on przyczynił się do dzisiejszego wyglądu zamku, który postanowił wyremontować w stylu neogotyku angielskiego.

Opolski Szlak Zamki i Pałace

Zamek Piastów Śląskich w Brzegu

Tutejszy zamek, podobnie jak miasto powstały w XIII wieku. Początkowo budowla należała do namiestnika książęcego. Na przełomie XIII i XIV stulecia wzniesiono tu Wieżę Lwów, której nazwa pochodziła od jej zwieńczenia, gdzie znajdowały się pomniki tych dostojnych zwierząt. Dolna część tej części zamku zachowała się do dziś i jest najstarszym elementem budowli. W czasie rozbudowy pod koniec XIV w. wzniesiono budynek mieszkalny oraz gotycką kolegiatę św. Jadwigi. W tym czasie zamek należał już do książąt brzeskich. Aktualny wygląd zamek zyskał w połowie XVI stulecia, kiedy został z rozkazu Jerzego II i jego żony Barbary z Hohenzollernów przebudowany na modłę renesansu. Pierwowzorem był Zamek Królewski na Wawelu. To właśnie z tego powodu nazywany jest Śląskim Wawelem. Pieczę nad przebudową sprawowali włoscy architekci – Jakub i Franciszek Parr. Ich pracę kontynuowali Bernard i Piotr Niuron. Niestety piękne wyposażenie sal nie przetrwało do naszych czasów.

Zamek Piastów Śląskich w Brzegu – „Śląski Wawel”?

Zamek w Dąbrowie Niemodlińskiej

Zamek w Dąbrowie Niemodlińskiej powstał na wzniesieniu na początku XVII stulecia. Jego budowę rozpoczęto z inicjatywy przedstawiciela śląskiego rodu Joachima Von Tschetschau-Metticha. W sumie przez 125 lat należał do tej rodziny. W następnych stuleciach był kilkukrotnie przebudowywany, aż ostatecznie uzyskał obecny kształt w XIX wieku. Aktualnie należy do Uniwersytetu Opolskiego. Przy odrobinie szczęścia uda Wam się wejść na teren zamku (wnętrza nie są udostępnione do zwiedzania). Otacza go bardzo przyjemny i dość spory park.

Zamek Moszna

Nazwa Mosznej najprawdopodobniej pochodzi od rodziny Moschin, która do parafii w Łączniku przybyła w XIV w. Niektóre legendy mówią, że tutejsze ziemie należały do Templariuszy. Takie wnioski wyciągnięto na początku XX wieku, kiedy to odkryto w parku piwnice, które uznano za pozostałości zamku. Moszna przez kolejne stulecia miała przechodzić z rąk do rąk, należała m.in. do rodzin von Skall i von Reisewitz. 

Pałac w Mosznej powstał pod koniec XVIII stulecia i wybudowano go w stylu barokowym. Obecna forma była nadawana stopniowo po 1896 r. W tym czasie część barokowa spłonęła, ale została odbudowana. Przed 1900 r. powstała część wschodnia wybudowana w stylu neogotyckim oraz oranżeria. Kilkanaście lat później wzniesiono skrzydło zachodnie w stylu neorenesansowym. Wszyscy dziwili się tak szybkiej rozbudowie pałacu; w przeciągu kilkunastu lat powstało 99 wież oraz 365 komnat. Sam właściciel, którym był wtedy Franz-Hubert hr. Tiele-Wienckler sugerował, że w szybkiej odbudowie pomagał mu sam diabeł… Podobno do dziś nawet straszy w zamkowych murach.

Zamek w Mosznej – Polski Disneyland!

Zamek Książęcy w Niemodlinie

Zamek w Niemodlinie został wybudowany z polecenia Bolesława, syna księcia opolskiego Bolka I. Powstał na miejscu XIII wiecznej kasztelanii. Ciężko niestety wskazać dokładnie, które fragmenty dzisiejszego zamku pochodzą z tego czasu, ponieważ zostały one doskonale wkomponowane w renesansową budowlę. W rękach Piastów śląskich zamek pozostał do 1532 roku. Później często zmieniał swoich właścicieli; pojawili się tutaj członkowie takich rodzin, jak Hohenzollernowie, Logau, Puckler czy Promnitz. Dokonali oni licznych zmian w architekturze zamku, a ważniejsze miały miejsce w XVI i XVII wieku, kiedy przebudowano go w stylu renesansowym. W XVIII stuleciu dokonano renowacji w stylu baroku. W tym czasie powstał także piękny most, na którym warto wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie – stąd perspektywa w stronę wieży zamkowej jest zdecydowanie najpiękniejsza. 

Zwiedzanie i historię zamku dokładnie opisałam tutaj: Zamek Książęcy w Niemodlinie i spotkanie z danielami. Informacje praktyczne, zwiedzanie i historia zamku

Zamek w Otmuchowie

Zaraz obok rynku, na wzniesieniu znajduje się zdecydowanie najlepsza atrakcja Otmuchowa – zespół zamkowy (XIII-XVII wiek). Pierwotnie był to zamek biskupi, w XV w. dwukrotnie zniszczony w czasie wojen husyckich, a następnie przebudowywany według panującej mody. Popularnością cieszą się tzw. końskie schody, wzniesione na polecenie chorego, poruszającego się na lektyce biskupa Filipa von Sinzendorf. Aktualnie w zamku mieści się hotel, w którym można organizować wesela i inne uroczystości oraz restauracja. Niżej od zamku, zaraz przy schodach znajduje się pałac, zamek dolny wzniesiony na początku XVIII w. Aktualnie to siedziba Urzędu Miasta.

TIP: Jeśli masz czas warto pospacerować po starówce Otmuchowa, jego średniowieczny układ urbanistyczny wpisany jest na listę zabytków. Ciekawą budowlą jest także tzw. Brama Wróbla. Rynek nie jest duży, ale schludny, wyremontowany i kolorowy. W centrum znajduje się przyciągający wzrok ratusz. Zaraz za nim kościół pw. św. Mikołaja i Franciszka Ksawerego, a przy nim niewielki, ale ładnie zagospodarowany ogródek. 

Pałac Sulisław

Dzieje majątku sięgają średniowiecza i nieodłącznie związane są z zakonem Templariuszy, zaś pałac powstał pod koniec XVII wieku (1688). Miał wielu właścicieli, ale najbardziej odznaczył się w jego historii Hans Karl von Schaffgotsch, który przebudował go w stylu neogotyckim. Po II wojnie światowej, jak większość pałaców przeszedł na własność państwa, a złe zarządzanie doprowadziło go do ruiny. Od 1996 roku budynek był opuszczony. Od 2006 roku pałac znajduje się w rękach Towarzystwa Inwestycyjnego BTA, które go odrestaurowało i utworzyło w nim hotel ze spa i restauracją. Atrakcją dla dzieci (choć nie tylko) są wypasające się w parku pałacowym daniele! Warto podejść i je zobaczyć!

Zamek w Rogowie Opolskim

Zamek swoimi korzeniami sięga XVI wieku. Wybudowała go rodzina Rogoyskich. Przez rodziny należał do różnych m.in. Wierzbickich, Roedernów i Haugwitzów. W posiadaniu tych ostatnich był przez kilka wieków. W 1964 roku Wojewódzka Biblioteka Państwowa w Opolu otrzymała zamek i po restauracji obiektu utworzyła tutaj filie, która działa do dziś. W 2010 roku odnaleziono ciała rodziny Haugwitz, nastąpiła ekshumacja i ponowny pochówek. Ich mauzoleum można oglądać w parku zamkowym. Warto po nim także choć chwilę pospacerować!

Zabytki sakralne

Kościół Pokoju w Świdnicy

To jedno z nielicznych miejsc w Polsce, które zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO i zdecydowanie na to zasłużyło! wiątynia powstała na mocy pokoju westfalskiego (1648) podług którego Habsburgowie zobowiązali się przed protestancką Szwecją do pozwolenia na budowę kościołów protestanckich w księstwach dziedzicznych w Jaworze, Głogowie i Świdnicy. Cesarz miał jednak swoje warunki. Zgodził się, aby protestanci wybudowali świątynie wyłącznie z nietrwałych materiałów, jak drewno, piasek, słoma czy glina. Na postawienie kościoła w Świdnicy wyznaczono jedynie rok. Nie chciano bowiem by budowla przetrwała próbę czasu. Kościół jednak stoi do dziś i można go zwiedzać 🙂

Więcej możecie przeczytać o nim tutaj: Kościół Pokoju w Świdnicy – lista światowego dziedzictwa UNESCO

Kościół Wang w Karpaczu

Kościół Wang w Karpaczu to zabytek na skalę europejską! Datuje się, że powstał w XII/XIII stuleciu w miejscowości Wang nad rzeką Wang. Dopiero w XIX w. został przeniesiony do Karpacza dzięki inicjatywie króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV. Na miejscu został poddany pracą renowacyjnym oraz dobudowano do niego krużganek, który miał zapobiegać ochłodzeniu wnętrza. Obok postawiono także dzwonnicę, której kościół pierwotnie nie posiadał. Z tysiąca świątyń tego typu do dziś przetrwała ok. 30! W całości wybudowane są z drewna. Kościół można aktualnie zwiedzać, nawet teraz (bilet normalny 10 zł, ulgowy 5 zł). Polecam!

Kościół w Małujowicach

Początki murowanego kościoła w stylu gotyckim sięgają 1250 roku. Później, na początku XIV stulecia dobudowano mu wieżę oraz przedsionek. Kilkadziesiąt lat później kościół został ponownie przebudowany i rozbudowany, a odbywały się one pod patronatem Samboriusa, który był wtedy właścicielem miejscowości. Wtedy też rozpoczęły się prace nad tym z czego kościół słynie – polichromiami o tematyce staro- i nowotestamentowej. Prace nad nimi zakończyły się w 1480 roku. Na początku XVI stulecia dobudowano także nowy strop, które pomalowano na kolorowe ornamenty przedstawiające rośliny i zwierzęta. W 1526 roku kościół został przejęty przez ewangelików. W ich posiadaniu znajdował się do zakończenia II wojny światowej.

Więcej informacji o kościele tutaj: Kościół w Małujowicach – ukryty skarb na mapie Opolszczyzny

Klasztor Księgi Henrykowskiej

To jeden z punktów Szlaku Cysterskiego, który ciągnie się przez całą Europę, w tym przez Polskę. Powołany został do życia w ramach Europejskich Dróg Kulturowych.

Najważniejszym punktem zespołu jest kościół Wniebowzięcia NMP i św. Jana Chrzciciela, który powstał w XIII w. Przebudowywano go na nową modłę kolejno w XIV, XVII i XVIII stuleciu. Z pewnością warto zobaczyć barokowe wnętrza klasztoru – mnie niestety się nie udało. Szczególną uwagę przyciągają Stelle Henrykowskie znajdujące się w kościele, a także dekoracje wnętrz. Klasztor zasłynął także jako miejsce powstania słynnej Księgi Henrykowskiej, która od 2015 r. znajduje się na liście „Pamięć Świata” UNESCO.

Na zewnątrz warto przypatrzyć się misternie wykonanej XVII-wiecznej kolumnie św. Trójcy, a później okrążyć budowlę i pospacerować chwilę po parku. Od fasady budowla wydaje się zadbana, niestety kiedy skręcimy gdzieś w bok to wrażenie mija, budowla już nie jest odnowiona, w niektórych miejscach coś odpada. Tyle dobrze, że klasztor został zabezpieczony przed wilgocią – mam nadzieje, że to jeden z kroków, który pomoże w dalszej rewitalizacji tego miejsca.

Paczków nazywany „polskim Carcassonne”

Paczków to kolejne śląskie miasto, w którym wręcz potykamy się o zabytki. Z pewnością warto przejść się dookoła miasta śladem murów, które w części zostały zrekonstruowane. Trzeba też podjeść na niewielki rynek i zobaczyć warowny kościół, który dominuje nad resztą miasta. Poza murami można podejść także do Domu Kata, w którym mieści się także informacja turystyczna oraz pozwiedzać kilka kościołów znajdujących się obok rynku. Paczków znajduje się bowiem także na Szlaku Czarownic na Polsko-Czeskim Pograniczu. 

Co zobaczyć w Paczkowie:

  • mury miejskie z wieżami
  • ratusz z renesansową wieżą z XVI wieku
  • planty miejskie z XIX wieku
  • kościół warowny św. Jana Ewangelisty, gotycki później przebudowywany
  • ruiny kościoła cmentarnego św. Jana Ewangelisty
  • Muzeum Gazownictwa

Ząbkowice Śląskie

Ta średniowieczna miejscowość, ma ciekawą i barwną historię, a jedna z nich stała się prawdopodobnie inspiracją do napisania słynnego „Frankensteina” pióra Mary Shelley. Na początku XVII stulecia w Ząbkowicach panowała zaraza, o której wywołanie posądzono tutejszych grabarzy. Początkowo komisja powołana do zbadania sprawy nie podeszła do niej zbyt poważnie, aż do momentu znalezienia u jednego z oskarżonych tajemniczego proszku uznanego za trujący. Podczas tortur grabarze przyznali się, że wspomniany proszek wykonywali ze zwłok i rozsypywali go w różnych miejscach w mieście, aby przynosił śmierć i nieszczęście. Dopuszczali się także innych haniebnych czynów, jak wycinanie brzemiennym, zmarłym kobietą płodów, aby później zjeść ich serca, kradzieży i gwałtów. Ostatecznie oskarżonych skazano i spalono na stosie.

Bez wątpienia główną (jeśli nie jedyną) atrakcją Ząbkowic Śląskich jest Krzywa Wieża. I rzeczywiście jest bardzo krzywa i widać to na pierwszy rzut oka – to jak najbardziej liczy się na plus. Odchylona jest o 2,14 metra i jest najwyższą tego typu budowlą w Polsce (34 m). Nazywana jest „śląską Pizą” (bardzo nie lubię nadawania takich przydomków).

Co zobaczyć w Ząbkowicach Śląskich:

  • wspomnianą Krzywą Wieżę
  • rynek z ratuszem w stylu neogotyckim z XIX wieku
  • zespół klasztorny dominikanów (XIV-XVII)
  • zamek z XIV stulecia
  • mury obronne
  • Baszta Gołębia
  • liczne kościoły
Krzywa Wieża
Ratusz w Ząbkowicach Śląskich

Mam nadzieję, że pomogłam! Miłej Majówki!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dolnośląskie Polska

Pałac w Oleśnicy Małej – miejsce, którego prawdopodobnie nie znasz

Pod latarnią najciemniej. Często to powiedzenie można także odnieść do naszych podróży. Wyjeżdżamy nie raz na koniec świata, aby zobaczyć jakieś piękne miejsca, a często zapominamy o najbliższej okolicy. Ja także popełniam takie błędy, w związku z tym w żadnym wypadku nikomu niczego nie zarzucam 🙂 Ale rozglądnijcie się po okolicy. Czasem naprawdę warto!

Pałac w Oleśnicy Małej – gdzie to jest? Kilka informacji praktycznych

Pałac w Oleśnicy Małej (niem. Schloss Klein Öls) leży zaledwie kilkanaście kilometrów od Brzegu i Oławy. Administracyjnie znajduje się w powiecie oławskim w województwie dolnośląskim. Wydaje mi się, że najwygodniejszą możliwością dojazdu jest podjechanie tutaj samochodem (nie bardzo orientuje się w lokalnym rozkładzie PKS – pewnie jest jakaś szansa). Warto także pamiętać o tym miejscu, jeśli będziecie przejeżdżać autostradą A4 między Wrocławiem a Brzegiem – pałac widać bowiem z drogi. Wygląda to bardzo ciekawie! Rozglądnijcie się!

Pałac można zwiedzać bezpłatnie tylko z zewnątrz oraz wejść na dziedziniec. Warto zwrócić uwagę na kartusze herbowe, kamienne płyty stołu sędziowskiego, rzadki wiatrowskaz w kształcie pawia na wieży Zofii czy nagrobek ukochanego konia Wartenberga Siwka z Möckern. W skrzydle wschodnim pałacu znajduje się kościół św. Wawrzyńca Diakona (mi nie udało się wejść do środka, może Wy będziecie mieć więcej szczęścia), przed którym stoi statua św. Jana Nepomucena. Przy ołtarzu głównym można zobaczyć obraz Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z 1733 roku i przedstawienie dawnego zespołu pałacowego.

Szczególnie pięknie pałac prezentuje się od strony błoni, gdzie aktualnie znajduje się boisko…Niestety budowla jest dość zaniedbana, co dziwi skoro znajduje się tutaj państwowy ośrodek (o którym dokładniej niżej). Wielka szkoda, bo to piękne miejsce. Warto pochodzić po okolicznym parku, gdzie widoczne są jeszcze dawne alejki. Niestety, on także jest bardzo zapuszczony, widać, że rośliny nie były obcinane od wielu lat. Od strony parku przy pałacu znajduje się jeszcze stara, niewielka fontanna, która o dziwo chyba jeszcze działa. Zaś za stawem możemy zobaczyć Mauzoleum rodziny Yorck von Wartenburg (Kaplica św. Maksymiliana Marii Kolbe) projektu znakomitego architekta Carla Gottharda Langhansa (autor m.in. Bramy Brandenburskiej). Zza przymrużonych oczu można sobie wyobrazić dawne piękno tego miejsca, choć moim zdaniem teraz także ma swój niepowtarzalny klimat. Zwłaszcza kiedy słońce zachodzi.

Staw pałacowy
Aleja grabowa w parku

Historia Pałacu w Oleśnicy Małej

Już w XII wieku Bolesław I Wysoki wybudował tutaj zamek myśliwski wraz z kaplicą. Jego syn, Henryk Brodaty razem z żoną, Jadwigą z Andechs przekazał ten teren templariuszom, którzy założyli tutaj swoją komandorię. Przez następne kilkadziesiąt lat rozbudowali oni zamek, założyli nowe wsie, a do kościoła sprowadzili liczne relikwie, w tym św. Jadwigi. Od 1312 roku teren ten należał już do Joannitów; uznaje się, że był to jeden z najbogatszych ich majątków na Śląsku. Siedziba kawalerów maltańskich kilkukrotnie ulegała jednak zniszczeniu (np. w czasie najazdów husytów, wojny trzydziestoletniej). W 1706 roku spłonęła i tutejszy komtur von Dietrichstein podjął decyzję o odbudowie pałacu w kształcie, który w dużej części zachował się do dziś. Joannici przebywali tutaj aż do sekularyzacji w 1810 roku.

Później (1810) budowla wraz z Oleśnicą Małą przeszła do rąk odznaczonego za zasługi w walce z Napoleonem, feldmarszałka Hansa Yorcka von Wartenburg. On i jego syn rozbudowali zamek, w tym czasie powstała m.in. charakterystyczna wieża Zofii oraz oranżeria. W posiadaniu tej rodziny pałac pozostawał do końca II wojny światowej. Od 1955 roku pałac został siedzibą Zakładu Doświadczalnego Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, który znajduje się tutaj do dziś.

Na terenie pałacu możemy spotkać kilku kolegów 🙂
Oranżeria

Ciekawostki o Pałacu w Oleśnicy Małej

  • Oleśnica Mała znajduje się na szlaku Drogi św. Jakuba, tzw. VIA REGIA. Szlak ten prowadzi aż do Santiago de Compostela w Hiszpanii, gdzie spoczywa św. Jakub Większy, jeden z dwunastu apostołów.
  • Nieopodal pałacu znajduje się kolejne cudeńko – Kościół w Małujowicach – opisałam go w osobnym wpisie na blogu: Kościół w Małujowicach – ukryty skarb na mapie Opolszczyzny
  • Ostatni właściciel pałacu, Peter Yorck von Wartenburg został stracony w Berlinie 8 sierpnia 1944 roku za udział w Kręgu z Krzyżowej (spisek przeciw Hitlerowi). Tablicę poświęconą jego osobie wmurowano w ścianę pałacu

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Możesz też zostać moim Patronem! Więcej informacji znajdziesz w zakładce Patronite albo pod linkiem: https://patronite.pl/HisTravel/description

Opolskie Polska

Zamek Książęcy w Niemodlinie i spotkanie z danielami. Informacje praktyczne, zwiedzanie i historia zamku

Zamek w Niemodlinie miałam na swojej liście „do zobaczenia” już od dłuższego czasu. Jednak jak to często bywa, najbliższe okolice pozostawiamy na koniec naszych podróży i często odkrywamy ciekawe miejsca przypadkowo. Zamek w Niemodlinie to zdecydowanie jeden z najciekawszych zabytków tego typu w województwie opolskim. Co prawda sporo jeszcze przed nim pod kątem remontów, ale z pewnością warto tu podjechać na chwilę na spacer wśród stada przyjaznych danieli. Z ciekawostek warto wspomnieć, że w trakcie prac renowacyjnych i prowadzonych badań odnaleziono kopię bursztynowej komnaty!

Informacje praktyczne

  • Godziny otwarcia: wtorek-niedziela: 10.00-16.00
  • Istnieją dwie trasy zwiedzania: Trasa 1 – przedzamcze, figury mostu zamkowego, fosa, ogród zamkowy, dziedziniec wewnętrzny (bez wejścia na Zamek Główny i zwiedzania wnętrz); Trasa 2 – z przodownikiem, dziedziniec, kaplica, wnętrza zamkowe, krypty, piwnice, zwiedzanie o określonych godzinach: wtorek-piątek 13.00; sobota-niedziela 12.00, 13.00, 14.00
  • Cennik: Trasa 1 – bilet normalny 10 zł, ulgowy 5 zł; Trasa 2 – bilet normalny 15 zł, ulgowy – 10 zł
  • Uwaga! Do 9 kwietnia 2021 roku z powodu obostrzeń możliwe jest tylko zwiedzanie dziedzińca (koszt 5 zł). Warto sprawdzać stronę internetową zamku i aktualności – tutaj
  • Przed zamkiem znajduje się bezpłatny parking na kilka samochodów
  • Przy wejściu na zamek w sklepiku poza biletami, można zakupić pamiątki w tym „Kieskę dla danieli”
  • Spacer po dziedzińcu itp. zajmuje kilkanaście minut
  • Bez wątpienia ogromną atrakcją na zamku są tutejsze daniele, które swobodnie spacerują po parku zamkowym. Można spokojnie je karmić, raczej nie boją się ludzi. Ja poczułam się jak dziecko! Świetne doświadczenie 🙂

Historia Zamku w Niemodlinie

Zamek w Niemodlinie został wybudowany z polecenia Bolesława, syna księcia opolskiego Bolka I. Powstał na miejscu XIII wiecznej kasztelanii. Ciężko niestety wskazać dokładnie, które fragmenty dzisiejszego zamku pochodzą z tego czasu, ponieważ zostały one doskonale wkomponowane w renesansową budowlę. W rękach Piastów śląskich zamek pozostał do 1532 roku.

Później często zmieniał swoich właścicieli; pojawili się tutaj członkowie takich rodzin, jak Hohenzollernowie, Logau, Puckler czy Promnitz. Dokonali oni licznych zmian w architekturze zamku, a ważniejsze miały miejsce w XVI i XVII wieku, kiedy przebudowano go w stylu renesansowym. W XVIII stuleciu dokonano renowacji w stylu baroku.

Z XVIII wieku pochodzi także piękny most, na którym warto wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie – stąd perspektywa w stronę wieży zamkowej jest zdecydowanie najpiękniejsza. Most już od samego początku ozdobiony był rzeźbami. Dzięki niemu połączono z zamkiem budynki gospodarcze, które pojawiły się w XIX wieku. W tym czasie przebudowano także sam zamek, zamurowano niektóre krużganki i zmieniono wygląd kaplicy. Ostatnim właścicielem zamku (do 1945 roku) był Fryderyk Leopold von Praschma.

Niestety zamek miał też tragiczniejsze momenty w swojej historii. Wielokrotnie był niszczony (m.in. przez husytów w XV wieku, w czasie wojny trzydziestoletniej w 1643 roku) i ulegał pożarom (np. 1552). Także jego powojenne dzieje były skomplikowane. Po 1945 roku działał tutaj Państwowy Urząd Repatriacyjny, liceum czy szkoły podoficerskie. Przez wiele lat zamek niszczał i popadał w ruinę. W 1990 roku kupiła go prywatna osoba. Później w jego murach nakręcono zapewne znany Wam film „Jasminum” (reżyseria Jakub Kolski). Ostatecznie w 2015 roku trafił w ręce spółki Centrum z Łodzi, która rozpoczęła prace renowacyjne na zamku.

Legendy Zamku w Niemodlinie

Biała Dama

Dawno temu na Zamku w Niemodlinie odbywało się wesele młodego pana z dziewczyną z Czech. O północny, po oddaniu 12 strzałów miało dojść do oczepin. Jednak z niewiadomych powodów panna młoda uciekła z sali. Wszyscy szukali jej po całym zamku – na darmo. Odnaleziono ją dopiero nad ranem w trumnie na katafalku. Najprawdopodobniej wieko zatrzasnęło się, a ta nie umiejąc się uwolnić, udusiła się. Pannę młodą pochowano w podziemiach zamku. Ta podobno nadal przechadza się nocami po salach i woła swojego ukochanego. Nie wielu jednak wie, że Biała Dama pilnuje także tutejszego skarbu, a jej klątwa dotknęła już nie jednego złodzieja i jego rodziny.

Rozpustni mnisi

Pewnego dnia na zamku podczas balu pojawiała się wiadomość, że król potrzebuje wsparcie w wojnie. W związku z tym wszyscy mężczyźni ruszyli z odsieczą, a kobiety pozostawili pod opieką sześciu mnichów. Mężowie jednak szybko powrócili, ponieważ okazało się, że ich wsparcie nie było już konieczne. Po wejściu na zamek zastali nagich mnichów, którzy zbyt ochoczo zajęli się opieką nad ich paniami. Właściciel zamku rozkazał rzucić zakonników z okna zamkowego – żaden nie przeżył.

O ciotce Elżbiecie

Na zamku trwały przygotowania do ślubu. Zaślubiny miały odbyć się w kaplicy, w miejscu gdzie znajdowała się ruchoma cześć podłogi, przez którą spuszczano trumny do krypty. Dzieci chciały wyrządzić psikusa i w czasie, kiedy narzeczeni ślubowaliby sobie miłość uruchomić mechanizm. Odkryła to jednak ciotka Elżbieta i ukarała dzieci.

A poniżej już informacja ze strony zamku na temat podobno złośliwej ciotki:

„– Kiedy przeszukiwaliśmy kaplicę wykrywaczem metali, urządzenie silnie reagowało przy jednej ze ścian – opowiada Bogdan Szpryngiel. – Pod tynkiem znalazłem żelazną bramę, a za nią ukryta była trumna. Była w dobrym stanie, a kiedy ją otworzyłem, okazało się, że pochowano w niej kobietę. Najprawdopodobniej była to właśnie ciotka Elżbieta. Praschmowie chcieli ją ukarać i pochowali na uboczu, a ona na tym skorzystała. Jej trumna pozostała nienaruszona, a ich grobowce zostały splądrowane. Miejsce zamurowałem, żeby ciotce nie burzyć spokoju”.

Cud nad Ścinawą

W 1241 roku na ziemie Królestwa Polskiego wtargnęli Tatarzy, którzy niszczyli napotkane miasta i wsie oraz charakteryzowali się wyjątkowym okrucieństwem. Mieszko II przygotowywał się do obrony Opola, gdzie pojawili się także uzbrojeni rycerze z Niemodlina. Pewnej nocy zobaczono łuny od wschodu, od strony Wawelna pojawili się Tatarzy. O tym fakcie poinformowano także mieszkańców Niemodlina, którzy zgromadzili się w grodzie. 5 kwietnia 1241 roku niebo zostało pokryte przez ciemne chmury, a na przedpolu pojawiła się gęsta mgła. Przerażeni mieszkańcy (kobiety i dzieci) miasta szli w procesji błagając o zmiłowanie. I stał się cud. Zza ciemnych chmur przebił się świecący orszak aniołów ze św. Urszulą na czele. Blask oślepił Tatarów, a trąby anielskie spłoszyły konie. Tym sposobem Niemodlin został ocalony. W ramach podziękowań mieszkańcy miasta umieścili nad bramą opolską płaskorzeźbę św. Urszuli, która przetrwała do 1860 roku.

Tunel pod Niemodlinem

Każdy mieszkaniec miasta podobno zna legendę o podziemnym tunelu, do którego wejście znajduje się w podziemiach zamku. Ciągnie się on pod rynkiem i kończy w krypcie kościoła, a wyjście ukryte jest pod płytą jednego z grobowców. W piwnicy zamkowej przy wejściu do tunelu znajduje się odcisk krwawej dłoni, który ma podobno pochodzić z czasu, gdy właściciel zamku, rozbójnik uwięził niewinnego człowieka w tunelu. Próbując się uwolnić pozostawił krwawy odcisk dłoni, który mimo tego, że nie raz zbijano powierzchnię ściany pozostawał widoczny. Właściciel zamku pewnego dnia został zaatakowany przez uciemiężonych mieszkańców miasta i musiał uciekać właśnie przez wspomniany tunel. Potknął się jednak o ciało swojej ofiary i zahaczył o słup, który podpierał strop. Ten zawalił się, a pod gruzami zginął rozbójnik.

Jeśli mieszkasz w województwie opolskim lub okolicy polecam, abyś odwiedził Zamek Książęcy w Niemodlinie! Możliwość nakarmienia danieli w tym okolicznościach jest naprawdę fajnym uczuciem! Myślę, że nie raz tu jeszcze wrócę!

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Możesz też zostać moim Patronem! Więcej informacji znajdziesz w zakładce Patronite albo pod linkiem: https://patronite.pl/HisTravel/description

Polska Śląskie

Król na Szlaku Orlich Gniazd – Zamek Ogrodzieniec

Na Szlaku Orlich Gniazd możemy zobaczyć pełno pięknych, a zarazem wzbudzających zdumienie zamków, które miały bronić naszych granic w średniowieczu. Bez wątpienia jednym z najbardziej charakterystycznych jest ten znajdujący się we wsi Podzamcze, bardziej znany jako Zamek Ogrodzieniec. Zapewne wielu z Was pamięta go jeszcze z ekranizacji „Zemsty” w reżyserii Andrzeja Wajdy!

Informacje praktyczne – dojazd, ceny itp.

Tak jak wspomniałam Zamek Ogrodzieniec znajduje się we wsi Podzamcze, w powiecie zawierciańskim w województwie śląskim. Wybudowano go na najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej, nazywanym Górą Zamkową lub Górą Janowskiego (515 m. n.p.m.). To jeden z najpopularniejszych zamku na Szlaku Orlich Gniazd, dlatego musimy się liczyć z tłokiem w czasie przyjazdu. Jeśli więc macie wolny dzień poza weekendem warto wtedy odwiedzić Ogrodzieniec. Ja byłam w piątek (w czasie pandemii) i było w zasadzie pusto i spokojnie, zdecydowanie lubię takie zwiedzanie!

Ceny biletów:

  • Bilet normalny – 18 zł
  • Bilet ulgowy (dzieci, studenci, emeryci, renciści) – 13 zł

Godziny otwarcia:

  • Poniedziałek-piątek: 10-16
  • Sobota-niedziela: 10-17

Godziny otwarcia i ceny warto przed wyjazdem sprawdzić na oficjalnej stronie zamku: https://www.zamek-ogrodzieniec.pl

Parking:

  • Niedaleko zamku znajdują się także płatne prywatne parkingi (cały dzień około 10 zł).

Na zwiedzanie należy zaplanować przynajmniej godzinę, warto też zabrać ze sobą wygodne buty ze względu na dużą ilość schodów. Ta atrakcja przypadnie do gustu każdemu, spacerowanie po obwarowaniach zamku jest bardzo przyjemne, a piękne widoki na okolicę dodają wszystkiemu uroku. Jednak nie bez powodu na zamku rozwieszone są informacje na temat pilnowania swoich dzieci, faktycznie jeśli stracimy je z oczy to mogą gdzieś spaść, potknąć się itp. Dlatego warto uważać.

Trasę zwiedzania znajdziecie tutaj.

Skałki z okresu jury

Doskonale wiemy, że Jura Krakowsko-Częstochowska charakteryzuje się licznymi ostańcami i skałami z okresu jury. Jednak skąd one się tutaj wzięły? Ten obszar niejednokrotnie stanowił dno morza, co doprowadziło do powstania wielu warstw skał, w tym dolomitów, marglów i wapieni. Oczywiście te ostatnie zdecydowanie dominują. Zaś ostańce powstały w wyniku procesów krasowych. Zdecydowanie dodają one charakteru okolicy. Widoki są piękne!

Historia zamku

Zamek w Ogrodzieńcu powstał na miejscu drewnianej wartowni za panowania Kazimierza Wielkiego. Idealnie wkomponowano ją w teren, z trzech stron była osłaniana przez skały, zaś z kolejnej posiadała wysoki, kamienny mur. Później król puścił go w dzierżawę marszałkowi Przedborowi z Brzezia, który rozbudował warownie. Zamek został spalony i zniszczony zarówno za potopu szwedzkiego, jak i w czasie Wielkiej Wojny Północnej. Później nie został już odbudowany. Za panowania Władysława Jagiełły zamek trafił do rąk cześnika krakowskiego Włodka z Charbinowic, tym samym trafił do rąk rodu Włodków herbu Sulima (Sulimczyków). Posiadali go prawie 100 lat.

Poźniej zamek przechodził z rąk do rąk. Ogromne prace na zamku poczyniła rodzina Bonerów, bogatych kupców z Krakowa. Chyba najbardziej zapisał się chyba w jego historii kasztelan krakowski Stanisław Warszycki, który odbudował go po zniszczeniach z czasów Potopu (o jego osobie napisze jednak dokładniej niżej). Od 1695 roku był w posiadaniu rodziny Męcińskich, a w czasie Wielkiej Wojny Północnej został podpalony przez wrogie wojska szwedzkie. Później już w zasadzie nie podjęto się jego odbudowy. Nie dbali o niego także następni właściciele, Tomasz Jakliński i Ludwik Kozłowski. Ten ostatni używał kamieni z zamku jako budulca, a tamtejsze pomieszczenia wynajmował. Ostatnimi właścicielami warowni byli Wołczyńscy, a po 1944 roku przeszedł na własność państwa. W 1973 roku udostępniono go do zwiedzania.

Legendy, które warto znać!

Czarny ogar

Jak wspomniałam, w historii zamku szczególnie zapisał się Stanisław Warszycki. Zasłynął on jako odważny żołnierz w czasie Potopu, a jego prywatne wojska nie raz przesądziły o wygranej bitwie. Jednak nie z tego powodu Warszycki zapisał się na kartach historii. Zasłynął on jednak jako okrutny właściciel, który bił nie tylko swoich sługów, ale także żony, a jedną z nich miał nawet zamurować żywcem, a tą część zamku wysadzić. Inną publicznie chłostał. Podobno taka działalność miała wywoływać u niego wielką radość. Do tego był bardzo chciwy, miał nie wypłacić nawet posagu dla swojej córki. Jedna z legend mówi, że po Warszyckiego przyszedł sam diabeł i zabrał go żywcem do piekła. Do dziś powraca na zamek pod postacią czarnego ogara z łańcuchem i pilnuje swoich skarbów. Mówi się, że konie nie chcą przekraczać bramy zamku i uciekają w popłochu, a ludzie nie raz słyszeli warczenie i stukanie łańcuchów w czasie przebywania nocą na zamku.

O dwóch braciach

Kolejna z legend wspomina o dwóch braciach, którzy byli właścicielami zamku. Dzięki zmysłowi gospodarczemu udało im się szybko wzbogacić, jednak krzywdzili przy tym wielu ludzi. Kiedy zmarli pozostawili po sobie testament, w którym nie było jednak wzmianki na temat dziedziczenia, a informacje o sposobie ich pochówku na dziedzińcu zamkowym. Ich grobu mieli pilnować rycerze. Nie był to niesłuszny zabieg, bo okazało się, że już w pierwszą noc po ich pochowaniu ich miejsce spoczynku zaczęły nawiedzać duchy osób, które skrzywdzili. Rycerze broniący grobów musieli maczać miecze w wodzie święconej, aby odstraszyć zjawy. Podobno do dziś nocą można zobaczyć na dziedzińcu zamkowym duchy rycerzy walczące z pokrzywdzonymi.

Piękna córka Bonerów

Stanisław Boner, jeden z krakowskich kupców, właścicieli zamku, miał pieką córkę, Olimpię. Wielu walczyło o jej serce, jednak ona zakochała się w Stanisławie Kmicie. Ten jednak był katolikiem, a Boner zwolennikiem protestantyzmu i nie chciał pozwolić na ten związek. W tym czasie wybuchła wojna, a Kmita musiał wziąć udział w walkach, ale obiecał Olimpii, że będzie do niej pisał. Listy jednak przechwytywał ojciec. Po powrocie z wojny Kmita wysłał giermka z listem do Olimpii, jednak Boner i ten zdobył. Chcąc zakończyć niewygodną sytuację wysłał list do zakochanego rycerza w imieniu swojej córki, w którym informowała go, że nie czuje ona już nic do Kmity. Ten zrozpaczony po otrzymaniu wiadomości rzucił się wraz z koniem z wysokiej skały. Boner po tym wydarzeniu wywiózł Olimpię do Ogrodzieńca. Ta szybko jednak dowiedziała się o intrygach ojca oraz śmierci ukochanego i rzuciła się z okna najwyższej wierzy. Do dziś można ją spotkać spacerująca po zamku.

O żelaznych drzwiach

Żona Seweryna Bonera, w czasie jego nieobecności miała zabawiać się w wolnym czasie flirtując z młodymi rycerzami. Pewnego razu, gdy udała się do kaplicy zamkowej w celu modlitwy, aby jej romanse nie wyszły na jaw zerwał się bardzo silny wiatr, który szybko zamknął drzwi. Boner przetrząsnął cały zamek w celu odnalezienia żony. Jedynym miejscem, którego nie sprawdzono była kaplica, drzwi do niej jednak nie chciały się otworzyć. W końcu udało się je wyważyć, a w środku znaleziono martwą kobietę. W czasie pogrzebu żony Bonera zamek został najechany przez zbójców, którym udało się jednak ukraść tylko leżące nadal na dziedzińcu drzwi. Użyto ich do zasłonięcia wejścia do ich siedziby w Okienniku Dużym Skarżyckim. Teraz znajdują się one w zakrystii kościoła ogrodzienieckiego.

Zamek Ogrodzieniec w telewizji

  • w 1973 roku kręcono tutaj fragmenty serialu Janosik
  • w 1980 roku kręcono na zamku film pt. Rycerz (reż. Lech Majewski)
  • zamek został wykorzystany także jako plener do nagrania zespołu Iron Maiden. Później pojawiło się ono w filmie Live After Death
  • Ogrodzieniec zasłynął chyba jednak najbardziej ze zdjęć do Zemsty w reżyserii Andrzeja Wajdy. Wtedy dobudowano tutaj różnego rodzaju dekoracje, które pozostały tutaj do dziś (2001)
  • na zamku zabrzmiało także discopolo w wykonaniu zespołu Systematic. Wykorzystano go w teledysku do piosenki Marzenia i sny (2009)
  • rozegrała się tutaj także jedna ze słynnych scen (Bitwa pod Sodden) do serialu Wiedźmin produkcji Netflixa (2019)

Co mi się nie podobało?

Zamek jest przepiękny i to główny powód dlaczego przyciąga masę turystów. Jednak z tego powodu w drodze do niego postawiono masę obskurnych i brzydkich straganów i budek, w których można kupić dosłownie wszystko. W tle leci także wątpliwego poziomu muzyka. Po co to wszystko? Poczułam się tam, jak nad polskim morzem, gdzie próbuje mi się wcisnąć każdą bezużyteczną rzecz, słabej jakości, pełnej plastiku i pewnie kilku innych szkodliwych substancji. Do tego te budki w ogóle nie pasują do klimatu Zamku w Ogrodzieńcu, każda jest inna. Nie rozumiem też po co ten czołg w Parku Miniatur zaraz obok. Jak dla mnie – jeden wielki bezsens, do tego brzydki. Dzięki Bogu z zamku już tego nie widać.

Jeśli planujesz wycieczkę Szlakiem Orlich Gniazd to Zamek Ogrodzieniec jest miejscem, które koniecznie musisz odwiedzić! A jeśli nie wiesz co jeszcze zobaczyć, zapraszam do osobnego wpisu: Na Szlaku Orlich Gniazd – plan 3-dniowej wycieczki

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw lajka lub komentarz! Możesz także pomóc w rozwoju bloga niewielką wpłatą – symbolicznym kosztem kawy! Z góry dzięki!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
MOŻESZ TEŻ ZOSTAĆ MOIM PATRONEM, ABYM MOGŁA SKUTECZNIEJ ROZWIJAĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W INTERNECIE! WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W ZAKŁADCE PATRONITE ALBO POD LINKIEM: HTTPS://PATRONITE.PL/HISTRAVEL/DESCRIPTION