Luwr – wystawa prac Leonarda da Vinci

W Paryżu byłam już kilkukrotnie, przeważnie służbowo, ale także dla relaksu. Jednak tym razem udałam się do światowej stolicy mody w określonym celu – zobaczeniu wystawy prac Leonarda da Vinci. Bez wątpienia to kulturowe wydarzenie roku, nie tylko dla Francji, ale także całego świata!

Kolejka do najsłynniejszego obrazu świata – Mona Lisy

Wystawa znajduje się w muzeum w Luwrze. Jest to centrum Paryża, najłatwiej dostać się tutaj oczywiście metrem i wysiąść na jednej ze stacji przy pałacu królewskim.

Ekspozycja prac chyba najsłynniejszego malarza wszech czasów organizowana jest z okazji pięćsetnej rocznicy jego śmierci. Krytycy jeszcze przed jej otwarciem okrzyknęli ją wystawą stulecia.

La Belle Ferronière

Wystawa czasowa prac da Vinci otwarta jest do 24 lutego 2020 roku. Prawdopodobnie później będzie można ją zobaczyć jeszcze w innych miastach europejskich.

Bilety zarezerwowałam już w listopadzie, w zasadzie kilka dni po ogłoszeniu otwarcia ekspozycji. Bilet normalny kosztuje 17 euro, przy czym na jego podstawie możemy także zwiedzać cały Luwr. Należy zakupić go przez stronę internetową muzeum, nie ma możliwości zakupienia wejściówek na miejscu. Według mnie to korzystna cena, ponieważ, normalny bilet do Luwru kosztuje tyle samo! Wystawa zaczęła bić już rekordy kilka miesięcy przed otwarciem, pod koniec października sprzedano ponad 200 tys. biletów! Aktualnie nie wiem czy można zakupić jeszcze bilety na luty…

Do wystawy przygotowywano się już od przeszło 10 lat, a w tym czasie pracownicy muzeum i naukowcy wertowali wszystkie źródła, aby jak najdokładniej opisać biografię słynnego malarza. W zasadzie do samego otwarcia ekspozycji nie było wiadomo, co dokładnie na niej zobaczymy! Nie wszystkie organizacje zgodziły się na wystawienie dzieł da Vinci zgromadzonych w ich zbiorach. Przykładem może być słynna „Dama z gronostajem”, która jest własnością Muzeum Narodowego w Krakowie. Według mnie lepiej byłoby dla nas, gdyby nasz skarb jednak tam zawisł. Jest się czym chwalić!

Problem był także z innymi dziełami, np. „Człowiekiem witruwiańskim”. Ostatecznie pojawił się on jednak na wystawie. Mnie niestety nie było już dane go zobaczyć, ponieważ zgodzono się na jego udostępnienie tylko na dwa miesiące.

Bitwa pod Anghiari

Na ekspozycji znajdują się przede wszystkim rysunki i szkice da Vinci, a także kilka obrazów (11 z zachowanych 20). Ogólnie można na niej zobaczyć ponad 160 rekwizytów, ale nie tylko Leonarda, ale także jego uczniów i nauczycieli.

Obrazy, rysunki i szkice pokazywane na ekspozycji pochodzą z najważniejszych zbiorów na całym świecie! Warto tu wymienić chociaż Pinacoteke Ambrosiana w Mediolanie, Galerie Nazionale w Parmie, petersburski Ermitaż czy National Gallery w Edynburgu. Wiele dzieł pochodzi ze zbiorów prywatnych.

Ciekawą metodą zastosowaną na wystawie są zdjęcia w podczerwieni. W ten sposób prezentowanych jest kilka dzieł, obecnych, jak i nie na wystawie. Taki sposób pozwala obserwować kompozycyjne zmiany, które były wprowadzane od szkicu do obrazu. Po prostu, dzięki podczerwieni widać pod farbami pociągnięcia ołówka i to jak bardzo różniły się one miedzy sobą.

Wśród obrazów nie zabrakło jednego z najsłynniejszych, a także najdroższego na świecie – „Salvatora Mundi”, który aktualnie jest własnością prywatnego kolekcjonera.

Salvator Mundi

Zapytacie zapewne teraz: ok, ale gdzie jest Mona Lisa?! Najsłynniejszy obraz da Vinci znajduje się na swoim starym, ukochanym miejscu w Luwrze w Salle des Étates. Na podstawie biletu na wystawę czasową, możecie spokojnie pójść ją zobaczyć. Niektórzy dziwią się, że wiele międzynarodowych instytucji zgodziło się na przewiezienie bezcennych dzieł sztuki do Luwru, a samo muzeum nie włożyło trudu, aby przenieść Mona Lisę piętro niżej… To takie francuskie 🙂

Jest i ona 😉

Po obejrzeniu wystawy odczuwałam pewien niedosyt, jednak ogólnie byłam zadowolona. Najbardziej w odbiorze przeszkadzała masa ludzi błąkająca się tak naprawdę bez celu, przyciągnięta masą reklam. Ciężko było, więc skupić się na analizie obrazów, w miejscu gdzie każdy „turysta” uważał się za artystę i wpatrywał w dzieła nie wiedząc, czego tak naprawdę szukać. Wystawa z pewnością jest ciekawa i warta zobaczenia, to jeden z must see, jednak nie powala na kolana!

Jeden komentarz Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s