Schweriner Schloss – niemiecka gwiazda wśród zamków

Kto nie słyszał o gwieździe niemieckiej północnej architektury? Mam czasem wrażenie, że minął bum na Schloss Neuschwainstein i coraz częściej „atakują” nas w mediach właśnie jego północnym odpowiednikiem. Bo nie wiem czy słyszeliście, ale Schweriner Schloss nazywany jest właśnie „Neuchwainsteinem Północy” (nie mam pojęcia czy dobrze to odmieniłam…). Ochów i achów na stronach internetowych na jego temat jest masa, a widok z powietrza który łatwo można znaleźć w przeglądarkach internetowych jest faktycznie imponujący. Będąc na wyjeździe w pobliskiej Lubece postanowiłam sprawdzić ile jest w tym wszystkim prawdy! Czy Schweriner Schloss jest faktycznie kolejną niemiecką gwiazdą wśród zamków?

Położenie, dojazd i informacje praktyczne

Schweriner Schloss (miejscowość Schwerin) leży w Meklemburgii Pomorze Przednie, na wyspie nad jeziorem Schwerin See. Polacy mieszkający blisko północnej granicy z Niemcami mogą do niego pojechać na jeden dzień. Ze Szczecina jedzie się tam trochę ponad 3 godziny. Jeśli jedziemy z innych terenów Polski najlepiej wynająć już jakiś pokój, czy to w Schwerinie czy w okolicznych miejscowościach. Ja odwiedziłam pałac w drodze z Lubeki do Bremy, trochę musiałam zrobić kółko, ale tak bardziej odpowiadało mi to czasowo.

Widok na Schweriner Schloss od strony jeziora

Historia Pałacu Schwerin

Swój pierścieniowy kształt Schweriner Schloss zawdzięcza grodowi i jego wałom, które znajdowały się w tym miejscu w X wieku. Wspominał o nim nawet w trakcie swojej podróży słynny, żydowski kupiec Ibrahim ibn Jakub. Samo miasto Schwerin powstało w XII wieku, a w momencie ustanowienia tam biskupstwa uzyskało duże wpływy. W XIV stuleciu posiadłość zakupili potomkowie Nikolta, którzy uzyskali tytuł książąt Meklemburgii. To właśnie oni doprowadzili do rozbudowy tutejszego grodu i dostosowali go do potrzeb mieszkalnych. Z tego czasu zachował się dom biskupi.

Przez następne lata pałac był przebudowywany lub dobudowywano do niego kolejne pomieszczenia. Na początku XVII wieku opracowano nowe plany budynku, tym razem w stylu renesansu niderlandzkiego. Przebudowę przerwała jednak wojna 30-letnia i dopiero po jej zakończeniu ukończono prace.

W latach 30. i 40. XIX wieku zamek znajdował się w złym stanie technicznym, do tego złożony z budowli powstałych w rożnym stylu architektonicznym nie spełniał oczekiwań wielkiego księcia Pawła Fryderyka I. Postanowiono więc wznieść całkiem nową budowlę w starym ogrodzie, gdzie teraz znajduje się muzeum. Tego planu nie udało się ukończyć z powodu nagłej śmierci władcy. Jego następca, Fryderyk Franciszek II postanowił przebudować historyczny zamek.

Zawsze mam takie szczęście, że muszą coś remontować 😀

Dzisiejszą formę, którą możemy oglądać zamek uzyskał w latach 1845-1857. Przebudowa nawiązywała do popularnego wtedy w Niemczech nurtu historyzmu romantycznego. Wiele osób myśli, że najpiękniejsze pałace w Niemczech pochodzą z epoki nowożytnej, jednak większość z nich powstała właśnie w XIX stuleciu. Nie bez powodu się mylimy. Inspiracją do budowy Schweriner Schloss w takim kształcie były renesansowe budowle tego typu we Francji. Wiele detali przejęto z zamku Chambord, może dlatego też ten w Schwerinie nazywany jest „Niemieckim Chambord”. Możemy czuć się tutaj troszkę oszukani, ale musimy pamietać, że te zamki w takiej formie powstały właśnie po to żeby zachwycać. I rzeczywiście niezmiernie cieszą one oko.

Początkowo przebudowa miała objąć cały kompleks, jednak pod wpływem sugestii Demmlera oszczędzono cztery historyczne budynki z XVI i XVII wieku. Głównym architektem (kilka razy odrzucanym) był Demmler, a zamek w Schwerinie to jego największe dzieło. W czasie prac dbał on o swoich pracowników, starając się łagodzić wyrządzane im krzywdy społeczne. Założył między innymi kasę chorych i wstawiał się za sprawiedliwym wynagrodzeniem dla zatrudnionych. Kręgi dworskie, którym nie odpowiadało zachowanie Demmlera wykorzystały jego zaangażowanie w ruch obywatelsko-demokratyczny i doprowadziły do jego zwolnienia ze służby wojskowej w 1851 roku. Jego miejsce na placu budowy przejął przejął architekt z Berlina Stüler. Inauguracja „nowego” zamku odbyła się w 1857 roku.

Ciekawostka: w 2007 roku Schweriner Schloss pojawił się na monecie o nominale 2 euro

Niestety, w 1913 roku 1/3 zamku spłonęła, zniszczeniu uległa także okazała Złota Sala i urządzona z przepychem główna klatka schodowa. Budowli nie udało się odbudować do 1918 roku, kiedy to abdykował książę Meklemburgii-Schwerina w powodu rozruchów związanych z rewolucją listopadową. Potem zamek przeszedł na własność państwa, a jego sale udostępniono dla turystów (utworzono muzeum zamkowe). Po II wojnie światowej znajdowała się tutaj Komendantura Radzieckiej Administracji Wojskowej w Meklemburgii. W tym czasie powstała także sala plenarna dla tutejszego parlamentu, gdzie obraduje on do dziś. Później mieściła się tutaj szkoła pedagogiczna. Od 1993 r oku od strony jeziora istniało muzeum historyczne, zaś w oranżerii muzeum politechniczne. Aktualnie część muzealna należy do państwowego muzeum w Schwerinie.

Legenda Schweriner Schloss

Każdy porządny zamek powinien mieć swojego ducha. Ma także ten w Schwerinie. Petermännchen to duch, który podług legendy ma zamieszkiwać sklepienia piwnic, które miały być połączone z zamkiem Petersberg w Pinnow. Tam mieszkał zaś złośliwy skrzat (kobold), który pracował jako kowal. Ten spacerując po korytarzach z latarnią, mieczem i pękiem kluczy miał karać złodziei i intruzów czy to żartami czy plagami i torturami zmuszając ich do ucieczki. Uczciwych ludzi miał zaś nagradzać. Petermännchen miał także budzić żołnierzy, którzy przysnęli na warcie.

Zwiedzanie Pałacu Schwerin

Informacje praktyczne
  • godziny otwarcia: od 15 kwietnia do 14 października: wtorek-niedziela od godz. 10.00 do 18.00; od 15 października do 14 kwietnia: wtorek-niedziela od godz. 10.00 do 17.00; ogrody i park otwarte są przez cały rok
  • ceny biletów: 8,5 euro (normalny), 6,5 euro (ulgowy), dzieci poniżej 18 roku życia wstęp bezpłatny; w czasie pandemii ceny biletów zostały obniżone, ja zapłaciłam 6,5 euro
  • czas zwiedzania: na zwiedzanie wnętrz wystarczy maksymalnie godzina; jeśli chcemy spokojnie pochodzić po ogrodach i parku kolejna godzina lub nawet dwie
  • parking: obok zamku znajduje się kilka parkingów, ok. 1,5 euro za godzinę

Schwerin odwiedziłam w drodze z Lubeki do Bremy, musiałam zrobić małe kółko, ale ogólnie tak lepiej wpasowało się to w ogólny plan. Pogoda nie sprzyjała, strasznie wiało (naprawdę mocno!), więc zapewne zamek nie zrobił tak dużego wrażenia, jak podczas słonecznego dnia. Do tego był to czas pandemii i wejścia do pałacu były limitowane. Staliśmy w kolejce około 3 godziny i pewnie dlatego wchodząc do środka miałam nadzieje na „coś więcej”, na wielkie „wow”, które wszędzie obiecywano. Niestety go nie było. Schwerin okazał się pałacem, jak każdy inny – przynajmniej wewnątrz, bo to mam tu przede wszystkim na myśli. Sal do zwiedzania nie jest zbyt dużo, może jakieś 10-15. Kilka jest naprawdę ładnych, ale jak zawsze z każdego zamku zapamiętuję choć jedną, wyjątkową, to niestety tu tak nie było. Choć teraz jak patrzę na poniższe zdjęcia po pewnej przerwie wnętrze wydaje się bardzo piękne!

Zwiedzanie ogrodów Zamku Schwerin

Moim zdaniem najważniejszym miejscem do zobaczenia w Schwerinie są ogrody znajdujące się obok zamku oraz jezioro. To właśnie stąd rozpościera się imponujący widok na naszą „gwiazdę”. Zwiedzanie parku i ogrodów przypałacowych jest darmowe. Warto zarezerwować sobie na to około godziny żeby spokojnie pospacerować i poszukać idealnych ujęć!

Ważna informacja: planuje się wpisanie Schweriner Schloss na Listę światowego dziedzictwa UNESCO

Od strony Oranżerii Schweriner Schloss jest bardzo fotogeniczny!

Park i ogrody zostały przygotowane w ramach BUGA 2009 (Bundesgartenschau 2009). Miało to na celu odpowiednie zaprezentowanie gościom tutejszej roślinności. W tym celu przedłużono jezioro i doprowadzono tutaj tory tramwajowe. Odnowiono także tutejszą Oranżerię, z której rozpościera się piękny widok na zamek. Obok znajduje się także kawiarnia. Niestety w celu stworzenia „idealnego” ogrodu pozbawiono go starych zamkowych lip, co wywołało oburzenie niektórych środowisk. Mimo tego, projekt cieszył się ogromną popularnością.

Widok z parku na Schweriner Schloss
Mówiłam, że padało i wiało 😀

Warto czy nie?

Na koniec, ciężko mi niestety odpowiedzieć na pytanie czy Schweriner Schloss to „Neuschwainstein Północy” czy „Niemiecki Chambord”, bo nie udało mi się odwiedzić tych miejsc. Z pewnością ogromną zaletą tego zamku jest jego malownicze położenie na wyspie wśród ogrodu i parku, choć najlepiej widać to z wysokości więc niezbędny będzie tu dron jeśli chcemy uwiecznić go z tej perspektywy. Jeśli szkoda Wam pieniędzy na zwiedzanie wnętrz zbyt wiele nie stracicie, są one dość skromne i mało tam eksponatów. Choć uprzedzam, że moja opinia może wynikać z 3-godzinnego czekania w kolejce i może akurat Wam przypadnie do gustu! Z pewnością jednak musicie zajrzeć do tamtejszych ogrodów i parku. Schwerin najpiękniej wygląda z pewnej odległości! Zdecydowanie warto!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s